Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez chocovanilla 08 paź 2011, 19:55
Pisałam wczoraj ale zostałam pominięta:( czy ktoś zwróci uwagę na zagubionego nerwuska?? hop hop
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Noopii 08 paź 2011, 21:58
Witaj dlaczego miałabyś z tego nie wyjść?mnie też gorzej jest jesienią,zimą w tej chorobie objawy cofają się i wracają..jesteś świadoma tego co się dzieje z Tobą,leczysz się dlatego nikomu nic złego nie zrobisz..tylko myśli natrętne uciekaj przed nimi...
Noopii
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tyska9191 08 paź 2011, 22:29
nerwica?
od kiedy moja mama zmarla kiedy sie zdenerwuje to mnie trzesie, mam drgawki i automatycznie robi mi sie zimno.... Glownie dzieje sie to gdy jestem sama... np. zadzwoni do mnie moj chloapk i sie poklocimy bardzo mocno to robi mi sie zimno, pojawia sie gesia skorka, i mnie trzesie (mam takie drgawki cale cialo mi chodzi) (potrafi to trwac nawet cala noc), ale jak pokloce sie gdy on jest przy mnie to pokrzycze swoje podenerwuje sie z pol godziny i mnie przechodzi. Czy to jest nerwica?
Ostatnio edytowano 08 paź 2011, 23:46 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2011, 22:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez marcja 08 paź 2011, 23:33
wuj dobra rada napisał(a):Chyba nie rozumiesz o co pytam .Skoro obawia się utraty kontroli nad biegiem wydarzeń to omdlenie jej nic nie dało więc po co psychika/podświadomość do omdlenia doprowadziła? Skoro obawia się utraty kontroli nie powinna mdleć bo tego się właśnie obawia .


Nerwica przeciez zawsze atakuje w slaby punkt . Inaczej by jej nie bylo.

Skoro nie boisz sie smierci to nie wiem czego balas sie od sytuacji upadku (omdlenia) w autobusie pare lat temu. Dla osoby zdrowej psychicznie omdlenie to nic takiego - znam osobe, ktora czasem mdleje. Ale ona nie ma nerwicy i w ogole nie mysli o tym, co bedzie jak kolejnym razem znow zemdleje. Ot, zemdleje, ktos ja ocuci i tyle. A dla mnie to by byla tragedia, jako ze ja psychol... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuj dobra rada 08 paź 2011, 23:43
Nerwica przeciez zawsze atakuje w slaby punkt
No właśnie i tym słabym punktem jest właśnie nerwica . Czyżby atakowała samą siebie?
wuj dobra rada
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 paź 2011, 23:48
tyska9191, Bardzo możliwe, ze nie radzisz sobie z sytuacjami dla Ciebie trudnymi. Poziom lęku wydaje się być tak wyskoki, że nie możesz być wtedy sama.
Możesz ta sytuację nieświadomie odnosić do straty mamy.
Należałoby popracować nad emocjami towarzyszącymi w stressie.
Myślałaś o tym, żeby odwiedzić specjalistę?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez marcja 08 paź 2011, 23:50
Nie, niestety sama siebie atakowac nie chce ;P

Slaby punkt to potrzeba zachowania zawsze i wszedzie, w kazdej sytuacji kontroli. Dlatego m.in osoby z nerwica wola byc kierowca, niz pasazerem ( jako kierowca "robisz co chcesz"), nie lubia wielkich tlumow i chaosu mimo braku fobii spolecznej (w tlumie trudno o kontrole, sporo moze sie wydarzyc), wola siedziec w kinie czy teatrze blisko wyjscia (wola miec kontrole nad tym, czy i jak szybko beda mogli wyjsc), nerwica lapie ich tez, kiedy traca kontrole nad wlasnym zyciem, kiedy dotykaja ich emocjonujace wydarzenia - moga byc tez pozytywne - wazne ze powoduja rozchwianie i nie sa rutynowe (slub, narodziny dziecka, rozwod, smierc itp, itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tyska9191 08 paź 2011, 23:56
zawsze gdy tak miaalm bylam pod wplywem alkoholu... wiec nie myslalam wtedy, teraz jestem w Niemczech nie pije i mam tak dalej :( nie moge tu odwiedzic specjalisty:(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2011, 22:25

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuj dobra rada 09 paź 2011, 10:11
Slaby punkt to potrzeba zachowania zawsze i wszedzie, w kazdej sytuacji kontroli.
No to przecież takie zachowanie nie jest niczym innym jak zachowaniem lękowym a więc nerwicą .
wuj dobra rada
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Sebek72 09 paź 2011, 11:42
cze jestem tu nowy wydaje mi sie ze tez mam taka nerwice lekową.
U mnie bardzo boli mnie czoło tak bardzo czuje napiecie na czole, nie wiem co robic.
Chorowalem na schizofrenie bralem zolafren po nim nie czuje kompletnie nic ale mam prace musze sie jakos trzymac a te tabletki tylko mnie otepiają.
W bloku mieszkam i w swoim mieszkaniu czuje sie taki zaszczuty nie moge normalnie pomyslec o czymkolwiek, bo boje sie juz myslec bo wmawiano mi ze ta schizofrenia to czytanie w czyis myslach normalnie szok.
Mam zone ale ona nic nie chce ze mną o tym gadac tylko mowi zebym bral tabletki.
Bylem na dzialce z dala od blokowiska i tam wszysko bylo ok, nie czulem sie zaszczuty przez innych.
Czolo bardzo mnie boli, nieraz nie mam juz sil walczyc ale gdy czytam wasze posty "pocieszam sie"
ze nie jestem sam ze wy walczycie .
Czuje sie sam jak palec nawet moji rodzice odwrocili sie ode mnie, to samo sie dzieje z moja zoną odkad przyszla na swiat nasza corka to tak jakby kopla mnie w tylek i adijos.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 mar 2011, 10:39

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez chocovanilla 09 paź 2011, 13:48
Cały świat się zmienia gdy na świat przychodzi mały człowiek.. ja w lipcu urodziłam dziewczynkę i na początku czułam się tak samo samotna jak Ty, wydawało mi się że nikt nie przychodzi do szpitala w odwiedziny do mnie tylko do małej, że nikogo już mój los nie interesuje... Czułam się strasznie odsunięta... Teraz jest mi podwójnie ciężko bo źle się czuję a nie mogę liczyć całkowicie na męża bo ktoś musi się zająć małą i ja też muszę się jakoś trzymać bo ona jest ciężko wyjaśnić ale źle się czuję i dodatkowo czuję się winna że jestem chora bo przecież zdecydowałam się na dziecko, ono mnie potrzebuje a ja nie mam siły wygrać z tym gównem;/
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 09 paź 2011, 21:48
WITAM
Napisze jeszcze raz co mi jest. Bo nikt mi nie odpowiedzial na moj wczesniejszy post. Moze jednak ktos by wiedzial i umialby mi w jakis sposob pomoc. Bylbym bardzo wdzieczny. Zaczne jeszcze raz od tego , ze: nerwica zaczela mi sie od napiecia lekowego , hipochondri , przewrazliwienia na wlasnym punkcie , napadow paniki , derealizacji , tikow nerwowych , depresji, natretnych mysli itd. Zaczolem sie leczyc. Bralem leki kilka miesiecy , potem odstawilem i bylo dobrze. Myslalem ze sie juz wyleczylem. Mimo ze bralem leki przezywalem wszystko bardzo emocjonalnie np. milosc do 2 osoby. Wszystko sie ukladalo , az do momentu , w ktorym moja dziewczyna mnie zostawila. Bylem bardzo zalamany , bo bylem z nia dlugo. Ciagle pilem , i nie wychodzilem z domu. Teraz troche jest lepiej ale martwi mnie to co mi sie dzieje. Bylem u psychiatry przepisal mi inne leki , ktore mam brac. Wrocily mi leki , depresja i to co mialem... Najbardziej boje sie tych mysli ktore mam tzn. ze np. zaraz zrobie krzywde moim bliskim , uderze kogos bez powodu np. osobe z ktora rozmawiam. Oczywiscie bym tego nie zrobil. Wydaje mi sie ze jestem jakis inny od wszystkich , mysle o tym co bd po smierci , mam depresje i mysli samobojcze. Tak sie przejalem strata mojej dziewczyny , ze zapomnialem kompletnie jak wyglada mimo ze bylem z nia tak dlugo. Caly czas o niej myslalem i moze dlatego ? Nie potrafie sie na niczym skupic , nic zrobic , ciagle mam scisk w zoladku. Caly czas proboje sobie przypomniej jak wygladala moja dziewczyna , i co raz bardziej zapominam. Niemam juz jej zdjec , na nk niema rzadnych... Mieszkam troche dalej od niej i niema mozliwosci bym ja zobaczyl... Boje sie czy nie zwariowalem ? albo czy niemam jakiejs choroby psychicznej np. schizofreni. Co o tym sadzicie ? Czy to normalne przy nerwicy ? Czy moge miec tyle tego wszystykiego tj. depresje , tiki nerwowe , natretne mysli ,derealizacje , depersonalizacje, zmienne nastroje? Prosze kogos o odpowiedz , nawet na priw. Z gory dziekuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Noopii 10 paź 2011, 04:27
Nerwica niejedno ma oblicze nie zwariowałeś możesz czuć się różnie także po lekach mają skutki uboczne próbowałeś psychoterapii?polecam gorąco.
Noopii
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 10 paź 2011, 11:04
Aha ;] Jutro ide na wizyte do psychiatry , prawdopodobnie podejme sie psychoterapi. Zobaczymy co mi powie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do