Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez marcja 07 paź 2011, 21:19
Zmeczonaa, nie tylko na smierc bliskich a w ogole na smierc tak reaguja osoby z nerwica... Uogolniajac cala choroba opiera sie na leku przed smiercia w wyniku ataku, ktory wciaz na nas gdzies czycha w naszym mniemaniu, wiec nie ma sie co dziwic, ze kazde "przypomnienie" o tym, ze cos takiego jak smierc wokol nas krazy, wywoluje nawrot...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 paź 2011, 21:45
zmęczonaa, Dobrze, ze idziesz na terapię.
Masz trudności z tzw. stratą.
Wyzwala w Tobie ataki paniki.
Dobrze by było, gdybyś zaczęła nad nimi panować. Mam nadzieję, że terapia pomoże.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuj dobra rada 07 paź 2011, 22:32
Mam nadzieję, że terapia pomoże.

A co gdy się nie nadzieje ? Według mnie sytuacje wyzwalające nie mają znaczenia ,problemem jest wysoki poziom lęku ogólnego .Co prawda z czasem zaczyna się kojarzyć określone sytuacje z lękiem i wówczas lęk sam się napędza jednak podstawą jest obniżenie ogólnego lęku . Można snuć domysły że mdlałaś w autobusie bo traciłaś kontrole nad biegiem wydarzeń tj nie mogłaś wpłynąć na trase autobusu i stąd lęk tak samo w sytuacji straty kogoś bliskiego nie możemy wpłynąć na sytuacje , stajemy wobec sytuacji nowej ,innej na którą nie mamy wpływu jednak gdy nie ma ognia dmuchanie w ognisko nic nie daje , dopiero gdy coś się tli podmuch powoduje rozpalenie ognia.
wuj dobra rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez marcja 07 paź 2011, 22:38
Wuj Dobra Rada, niekoniecznie... Ja np. nie mam wysokiego poziomu leku ogolnego.


Zakladam oczywiscie, ze mowisz o ogolnym leku, jaki przejawia sie w toku calego zycia, a nie o leku jaki odczuwam podczas nerwicy, bo wtedy tzw. lek uogolniony bywa u mnie bardzo duzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuj dobra rada 07 paź 2011, 23:09
Mówię o skłonności do lęku o jego podprogowym działaniu tj jedna kropla przepełnia naczynie tak i z lękiem jest.
wuj dobra rada
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez zmęczonaa 08 paź 2011, 08:43
tylko ze ja nie boję się smierci ....... boję sie ze podczas ataku na ulicy w domu itp zemdleje i co wtedy z moim dzieckiem ma dopiero2.5 roku nie wezwie nikogo na pomnoc ... i moze jej sie cos stac .....bardziej boje sie o nia .......

a gdy umiera ktos bliski trace takie poczucie bezpieczenstwa ......

trudno mi jest zrozumiec to cholerstwo ......

najgorsze sa wlansie te mysli ktore powoduja powtanie leku ..... jak nie mysle to jest super a gdy tylko cos roi sie w glowie zaczyna rozpetywac lek ......
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 paź 2011, 09:52

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 paź 2011, 08:47
zmęczonaa, Dlatego napisałam...masz problem ze stratą szeroko rozumianą.
Na sesjach przepracowuje się te aspekty.
wuj dobra rada, Każdy ma jakiś tam poziom lęku.
Można mieć nad nim kontrolę, jednak trzeba się tego nauczyć.
Koleżanka ma z tym problem, sama nie może się z tym uporać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez zmęczonaa 08 paź 2011, 08:57
porusze to kwestie wlasnie jak pojde na terapie .....
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 paź 2011, 09:52

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuj dobra rada 08 paź 2011, 09:21
Tak jeśli jest zdefiniowany i wiadomo czego dotyczy można nauczyć się go kontrolować . Tylko czy o to chodzi ? Ja uważam że trzeba go wyeliminować . Co wtedy gdy lęk jest a nie wiadomo skąd się bierze ? gdy żaden specjalista nie jest w stanie jasno i bezdyskusyjnie wykazać z czego powstaje ? Co gdy nawet potrafi wskazać przyczynę a wyeliminowanie jej nadal nie przynosi poprawy ? Śliska sprawa . Zmęczona choć to co napiszę prowadzi donikąd to zastanów się dobrze czy na pewno nie boisz się śmierci ? Mnie wydaje się że jest inaczej , nawet gdy nie chodzi o Ciebie a o dziecko to z jego powodu boisz się śmierci , bo jak sobie poradzi . Możesz zrobić eksperyment ; poproś kogoś że gdy przez np dzień nie zkontaktujesz się z nim żeby sprawdził co z Tobą czy z dzieckiem . Gdy od tego to zależy lęki powinny ustać . Według mnie będą nadal . Bo przyczyna jest inna. Moim zdaniem boisz się utraty kontroli nad biegiem wydarzeń . Zastanawia mnie tylko jedno czy boisz się spać ? Wówczas nie masz kontroli nad tym co się dzieje . Przyczyna wydaje się jeszcze głębsza.
wuj dobra rada
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez marcja 08 paź 2011, 12:25
Oczywiscie, ze o lek przed utrata kontroli chodzi i lek przed smiercia, bo tej szczegolnie nigdy nikt nie bedzie w stanie kontrolowac.


zmęczonaa napisał(a):Na nerwice lękową choruje juz jakos 7 lat .... zaczęło się gdy jechałąm na studia i pmdlałam w autobusie .... wtedy miałam problem własnie z jazda autobusem trawajem itp ........ Wtedy te znie wiedzialmz e istnieje cos takiego jak nerwica lekowa ... a skzoda bo moze wtedy jakbym zaczela leczenie moze by to cos dało ....... ale z ta nerwica dało się zyc ... z czasem baąłm sie wychodzic gdzies dalej sama


Zemdlalas w autobusie... Co/kogo w tym wypadku stracilas? Nic. Tylko i wylacznie kontrole nad sytuacja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuj dobra rada 08 paź 2011, 12:40
HEHEHE marcja proszę odpowiedz co na tym zyskała ? przecież stało się to czego właśnie się obawia ,straciła kontrolę na tym co się dzieje mdlejąc.
wuj dobra rada
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez marcja 08 paź 2011, 12:48
Dokladnie to samo przeciez napisalam...

Nie strata czekogolwiek (kogokolwiek), a lek przed utrata kontroli m.in przed smiercia i to rozumiana rowniez tak, jak to napisales wczesniej (tj. obawa o to, co by bylo wtedy z dzieckiem) sprawiaja, ze nerwica sie rozwija. To zadna tajemnica, w kazdej ksiazce dot. nerwicy mozna o tym poczytac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez wuj dobra rada 08 paź 2011, 12:58
Chyba nie rozumiesz o co pytam .Skoro obawia się utraty kontroli nad biegiem wydarzeń to omdlenie jej nic nie dało więc po co psychika/podświadomość do omdlenia doprowadziła? Skoro obawia się utraty kontroli nie powinna mdleć bo tego się właśnie obawia .
wuj dobra rada
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez zmęczonaa 08 paź 2011, 19:50
ja po smierci kolejnego clzonka rodziny poprostu trace tzw poczucie bezpieczenstwa ...... bo kto mi pomorze jak zostane sama .....

obawiam sie nie i smierc... tylko gdy w ataku paniki zemdleje i wtedy nachodza mysli o los mojego fdzuiecka nie gdy umre tylko w danej chwili ..... wiadomo wieksze dziecko poradzi sobie telefonem chocby po kogos ale tak male nie ......

omdlalam w autobusie .... wtedy nie mialam dziecka a ni rodziny .,,,, . wtedy obawiam sie wylacznie o siebie .....


w wieku 8 lat pierwszy raz umarl mi ktos w rodzinie ... juz tego nie pamietam z opowiadac kolezanki przypomniala mi ze wtedy tez dlugi czas balam sie chodzic do skzoly .... tyle ze to minelo


u mnie nie da sie tak zupelnie okreslic tej nerwicy ..... szukalismy rozwiazania na pierwszej terapi ale trwala za krotko ....

ojciec alkoholik ciagle awantury ucieczki z domu .... czyli dziecinstwo tez mialo jakis wplyw ....

i jakos wole miec ta nadzieje ze jednak terapia cos pomorze bo inaczej juz ym chyba zgupiala...........
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 paź 2011, 09:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do