Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez TheBART 24 sie 2011, 20:50
Monika1974, jutro idę do psychiatry, zapytam o terapię.
I mam pytanko: jak wygląda taka terapia?? I czy iść lepiej do psychologa prywatnego, czy to nie ma różnicy??

-- 24 sie 2011, 20:54 --

gawryk90, naprawdę nie trzeba się bać, lekarz Ci wszystko doradzi i poczujesz się lepiej.
Życzę powrotu do zdrowia :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 sie 2011, 17:18

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 sie 2011, 08:01
TheBART, to zależy od rodzaju zaburzeń, jak wygląda? Zależy też od nurtu, moja jest w nurcie psychodynamicznym.
To proces trwający w czasie, nie 3-5 spotkań. Ja chodzę prawie 2 lata.
Przeproacowywuje się emocje, dochodzi do wspólnych wniosków, a pacjent pod wpływem terapii pracuje nad sobą, zmieniając to, co dla niego było nieświadome, czyli pewne mechanizmy, zachowania. To dośc skomplikowany proces i ciężka sprawa. Nie rozmowy i dobre rady terapeuty bo terapeuta nie radzi, nie powie Ci, co dla Ciebie dobre.

Ja chodzę prywatnie, ale można popytać się w Poradni Zdrowia Psychicznego o terapię, tylko trzeba mieć skierowanie od psychiatry.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez TheBART 25 sie 2011, 15:32
dzięki za odpowiedź, skorzystam napewno
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 sie 2011, 17:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez sebastian86 25 sie 2011, 20:42
dzisiejszy kiepski dzien, pod wzgledem objawow, bardzo mnie zmartwil. czuje sie jakbym siedzial w wiezieniu z ktorego nie mozna sie wydostac. co robic? jak zbudowac nowe fundamenty zdrowia psychicznego?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez izzy 25 sie 2011, 20:49
Jestem tutaj nowa, po wielu latach zmagania się z pewnym problemem postanowiłam się zalogować na tym forum...

Panicznie boję się choroby nowotworowej, zauważyłam tą obsesje u siebie jeszcze w gimnazjum, było to około 8lat temu, pamiętam że wszystko się zaczęło od pójscia do kina z klasą na film właśnie o tej tematyce, od tej pory z małymi przerwami panicznie boję się że sama zachoruję. Początki nie były takie złe, wmawiałam sobie chorobę, ale zarazem tłumaczyłam sobie że to jakieś urojenie. Póżniej było coraz gorzej, od jakiegoś roku to już weszło na taki etap że codziennie sprawdzam węzły chłonne, badam piersi, każdy podejrzany ból w jakimkolwiek miejscu jest przezemnie bacznie obserwowany, doszło nawet do tego że ból miesiączkowy staje się podejrzanym :( Zaznaczę że nie choruję raczej, od czasu do czasu powraca problem zatok, w zeszłym roku krwawiłam z nosa - naduzywanie kropli, krwawie z dziąseł przy myciu zębów - początki paradontozy.

Muszą wspomnieć... tutaj jest mi strasznie wstyd, ale myślę że tutaj spotkam się ze zrozumieniem...czuję paniczny lęk przed zrobieniem sobie morfologii krwi, wiem że powinnam, i sama jestem na siebie wściekła o to :( ale nie mogę się zebrać od kilku lat.

Liczę że znajdę tutaj osoby które zmagają się z podobnym problemem... :cry:

ps: nie wiem czy to odp wątek, jeśli nie, to proszę mnie przekierować
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 sie 2011, 20:37

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez majka86 27 sie 2011, 23:33
boje sie dzisiaj, wieje silny wiatr a ja sie trzese, meza jeszcze nie ma w domu, nie wiem czy lepiej pochustac sie ja sierotka w strachu czy zaczac chodzic w kolko, moze ksiazka cos zdziala, zbyt duzo moich osobistych ''demonow'' krazy wokol mnie dzisiaj, nawet po lekach trzesa mi sie rece, mam nadzieje ze to jednorazowa reakcja na wczorajszy drobny wypadek syna zakonczony wizyta na pogotowiu, jutro tez jest dzien i chociaz boje sie ze nie ma wieze ze jest i to juz jest cos mam nadzieje, i mam nadzieje ze sie nie myle, gleboki wdech i ide poczytac ksiazke, moze w innym swiecie poczuje sie lepiej...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 sie 2011, 10:09

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez basiam 30 sie 2011, 22:09
hi ja mialam podobne objawy a nawet jeszcze gorsze,lapalam sie kazdej deski ratunku i ta ostatnia deska bylo poddalam sie hipnosie.......................powiem wam ze to super nie bac sie i oddychac zyciem .........basia
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 sie 2011, 21:50

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez duskfall 31 sie 2011, 04:09
moja historia. nerwica czy nie?

witam. prosze przeczytac dokladnie i stwierdzic, co uwazacie. szczegolnie, jesli masz doswiadczenie z medycyna i nerwica hipochondryczna[?]. mysle, ze moj przypadek jest trudny.
bywalem tutaj na forum lata temu, majac drobne problemy nerwicowe, ale to co doswiadczam teraz, jest duzo bardziej skomplikowane, wiec zaczne od momentu, kiedy zaczely sie problemy do ktorych zamierzam sie odniesc.

jakies poltorej roku temu, moze dwa lata czulem sie dosyc zle. glownie odczuwalem ciagle 'pobudzenie', mialem dosc wysoki puls - w okolicach 90-100. czulem niepokoj. pomyslalem, ze pojde do lekarza rodzinnego. lekarz rodzinny wskazal zrobic tsh+morfologie. TSH wyszlo okolo 5.5[norma 4.20], wiec niedoczynnosc. poszedlem do endokrynologa, wskazal zrobic dodatkowe badania -usg, ft3, ft4 i tpo - wyszlo w normie. wrocilem z tym do niego, stwierdzil, ze da mi Euthyrox 25, aby sprawdzic, czy TSH spadnie. jesli nie, to skieruje mnie na rezonans magnetyczny - pomyslal ze to przysadka mozgowa. 1 dzien wzialem tabletke Euthyrox 25 (najmniejsza dawka) po 3 godzinach cisnienie skoczylo do 200/100, puls 160. cale moje cialo sie trzeslo, czulem sie okropnie, myslalem ze umieram. wezwalem pogotowie, zbili cisnienie, zrobili badania - wszystko wyszlo ok, odeslali do domu. od tego zdarzenia, doswiadczalem takiego ataku mniej wiecej raz na dwa tygodnie, moze na trzy. cisnienie nie skakalo juz tak wysoko przy ataku, ale puls zawsze skakal bardzo wysoko. poszedlem do lekarza rodzinnego, stwierdzil, ze skieruje mnie do szpitala endokrynologicznego. po jakims miesiacu wyladowalem w szpitalu. ku zdziwieniu lekarzy, moje TSH w szpitalu bylo idealne, kiedy przed przyjacielem dwa razy wyszlo ponad 5, przy normie 4.20. zrobili mi wiele badan, wiekszosc wynikow wyszla dobra. USG tarczycy w normie, usg jamy brzusznej w porzadku, morfologia w porzadku, hormony przysadki w porzadku, jednak sa wyniki ktore budza kontrowersje, co tez zdziwilo lekarzy - Aldosteron i Aktywnosc Reninowa Osocza wyszly ponizej normy. badanie bylo powtarzane, bo bralem tabletki na nadcisnienie - po odlozeniu wciaz ponizej normy. lekarze nie wiedzieli co jest przyczyna atakow, stwierdzili ze to moze byc nerwica, jednak ja wciaz czuje sie chory, czuje sie okropnie. boje sie wychodzic z domu, nie wierze, ze to nerwica. mysle, ze wyniki sa zdecydowanie niejednoznaczne, szczegolnie ze to TSH tak skakalo i ten hormon aldosteronu i ARO wyszly ponizej normy. (reszta wynikow ok) przy kazdym ataku caly sie trzaslem, nie potrafilem tego opanowac. z dnia na dzien czuje sie naprawde coraz gorzej i juz nie wiem, co dalej robic, wiec pomyslalem, ze napisze tutaj. czy jest mozliwosc, ze to nerwica, czy to cos innego? juz nie weim naprawde, do jakich lekarzy sie zglaszac, nie potrafie wychodzic z domu, bo boje sie, ze znow bede mial atak. to naprawde koszmar. nie jestem w stanie uwierzyc, ze to nerwica. wciaz jestem przekonany, ze jestem chory. nie wiem co myslec.

dodam, ze od 5 lat choruje na tezyczke, z nieznanych powodow
Ostatnio edytowano 31 sie 2011, 17:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 sie 2011, 17:08
duskfall, chyba powinieneś zmienic lekarza, tężyczka ma przyczyny.

Tężyczka to stan (zespół) nadmiernej pobudliwości nerwowo - mięśniowej, który objawia się nadmiernymi skurczami mięśni. Schorzenie to wywoływane jest przede wszystkim spadkiem stężenia wapnia w osoczu krwi oraz niskim poziomem magnezu (zaburzona gospodarka elektrolitowa organizmu). Może być również skutkiem niedoczynności przytarczyc oraz niedoborami witaminy D czy też może być powiązana z celiakią. Tężyczka występuje również przy schorzeniach takich jak niewydolność nerek, zapalenie trzustki itp.

Objawy tężyczki są raczej charakterystyczne. Wśród nich można wymienić przede wszystkim skurcze mięśniowe- bywają one bardzo bolesne. Takie skurcze zwykle rozpoczynają się od rąk i rozprzestrzeniają się na cały organizm. Innymi objawami tego schorzenia mogą być: niepokój połączony z lękiem, „kołatanie” serca, mrowienie i drętwienie palców u rąk lub nóg, drżenie warg, migrena, podwójne widzenie, itp.

W przypadku rozpoznania u chorego napadu tężyczki należy przede wszystkim uspokoić pacjenta, oraz- w miarę możliwości- podać mu jakiś środek uspokajający (np.: relanium). Ponadto lekarz, szczególnie w cięższych przypadkach, powinien dożylnie podawać choremu wapń.

W związku z niską zawartością wapnia w mięśniach może wystąpić tzw. tężyczka utajniona. Jest to stan, w którym organizm, a w szczególności układ nerwowo- mięśniowy, wykazuje już pewną nadpobudliwość, ale nie występują jeszcze samoistne skurcze mięśniowe, jednak nawet niewielki zewnętrzny bodziec może je wywołać.

Ponadto proponuję odwiedzic wątek: t-yczka-a-nerwica-l-kowa-t15370.html
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez duskfall 31 sie 2011, 17:17
tak, rzecz w tym ze ta tezyczka nie jest silna - potrafie z nia funkcjonowac. zostala ona potwierdzona w badaniach, ale nikt nie zna jej przyczyny. ani w szpitalu, ani u lekarzy nie dostalem wyjasnienia, skad sie ona wziela. nie uwazam, ze moje ataki maja zwiazek z tezyczka. z tezyczka zyje od 5 lat, nie zaburza ona mojego funkcjonowania, w przeciwienstwie do tego, co sie dzieje ze mna jak mam tzw. 'atak'. nie wiem do jakiego lekarza sie juz wybrac. tak jak mowilem, bylem w szpitalu i u kilku endokrynologow. nie potrafie wychodzic z domu z powodu samopoczucia.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 sie 2011, 17:25
duskfall, Problem może być złożony.
W takim razie odwiedź psychiatrę, poproś o skierowanie na psychoterapię, być może masz objawy lęku napadowego, ponieważ piszesz o atakach.
Nie zapomnij wspomnieć o tężyczce.
Innej drogi nie ma.
Chociaż niepokoją mnie Twoje objawy wynikające z faktu, ze chorujesz na tężyczke. Mam nadzieję, że bierzesz odpowiednie leki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez duskfall 31 sie 2011, 17:28
w szpitalu nie dali mi zadnych lekow na tezyczke, jedynie sie zdziwili, ze ja mam. po dwoch tygodniach badan wypisali mnie nie dajac mi jednoznacznej odpowiedzi, co jest przyczyna moich problemow i stwierdzili, ze to moze byc nerwica.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez 9GuSiA1 01 wrz 2011, 04:58
Nerwica, depresja czy co!?

Witam wszystkich forumowiczów. Stwierdziłam, że opiszę tu swój problem, może to trochę doda mi otuchy. Otóż mam 20 lat i od kilku miesięcy męczą mnie objawy nerwicowe. Wszystko zaczęło się gdy tylko po ciężkim okresie stresu (matura) i serią zakrapianych imprez dostałam przy zasypianiu dziwnych dolegliwości. Wybudziłam się gwałtownie, serce zaczęło mi kołatać, momentalnie zrobiło mi się słabo. Wszystko trwało zaledwie kilka sekund. Od tamtej pory źle sypiam, nie mówiąc już o tym, że po prostu boję się chodzić spać z obawy przed kolejnymi podobnymi akcjami. Miewałam przez długi czas objawy sercowe, ale przy konsultacji z kardiologiem nie wyszło nic poza małą wadą (zespół wypadania płatka zastawki) który według pani doktor nie jest istotny klinicznie. Od tej pory zażywam regularnie magnez. Mimo zapewnień, że wszystko jest w porządku czasem nawet w ciągu dnia wsłuchuję się w pracę organizmu i bywa, że dostaję napadów paniki o nic. Nie mogę spokojnie wysiedzieć i muszę być czymś całkowicie pochłonięta żeby nie myśleć o tych przypadłościach. Coraz ciężej mi się z tym żyje i uprzykrza mi to życie. Do tego wszystkiego czuję jak bym nie miała motywacji w życiu, a każdy problem staje się dla mnie przeszkodą nie do pokonania. Często mam stany załamań, że nic się nie uda, że w życiu będzie już tylko gorzej. Nic mnie cieszy poza pojedynczymi chwilami. Mam z resztą bardzo wrażliwą, wręcz przewrażliwioną naturę. Krytyka działa na mnie bardzo destrukcyjnie. Przez moją słabą odporność psychiczną nawet oglądanie filmu np. dramatu to dla mnie coś nie do przeskoczenia. Potrafię go przeżywać przez długi czas a to wzmaga moje objawy nerwicowe. Przez to wszystko przypisuję sobie setki chorób których oczywiście objawy sobie wmawiam. Na domiar wszystkiego cierpię na chorobliwą zazdrość o mojego chłopaka. Mam obawę, że kiedy go stracę zawali się cały mój świat, jak bym bez niego nie mogła istnieć. Z resztą najczęściej te przespane i spokojne noce to te, kiedy mogę się do niego przytulić i śpię z nim. Zaś kiedy nocą (nawet samotną) już zasnę zawsze budzę się niewyspana i zmęczona. Miewam też natręctwa oraz często nerwowo bawię się palcami u rąk czy też ruszam nogami kiedy czuję jakieś zagrożenie. Z resztą bardzo często odczuwam niewyjaśnione lęki, jak by miało stać się coś niedobrego. W mojej wielkiej desperacji mam w planie w najbliższym czasie wybrać się na konsultacje do lekarza, ponieważ to zaczyna być dla mnie poważny problem, póki co zastanawiam się czy to wszystko może być wynikiem zmęczenia (chodzę spać notorycznie od kilku miesięcy między 2:00 a 4:00 i wstaję w południe), stresu (idę na studia, boję się rozłąki z chłopakiem) złego odżywania, imprez i spożywania podczas nich alkoholu i w ogóle nieuregulowanego życia, czy rzeczywiście zaczynam mieć ze sobą ogromny problem w postaci nerwicy? Proszę niech mi ktoś coś doradzi albo opowie o swoim problemie. Pozdrawiam!
Ostatnio edytowano 05 wrz 2011, 15:23 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 wrz 2011, 04:45

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez ozi198 01 wrz 2011, 19:39
2 -gi miesiac chyba jednak ktos przeoczyl cos;/?

witam od prawie 2 miesiacy prawie dziennie mam problem z tym oddechem albo musze gleboko nabierac i nie umie albo ogolnie czuje ze duszno mi "w srodku".Mialem spirometrie rth pluc echo serca 2 razy ekg ,holtera ,tarczyce cukier ,tomografie mozgu kregoslupa itp.Poradzilem sobie z omdleniami i zawrotami glowy i uczuciem jakbym "byl gdzies obok" tak jak przy padaczce skroniowej .Nie ma obturacji pluc ani astmy wiec o co chodzi? Testy alegriczne mialem i jestem uczulony na ples kota i chlor ale to nie powinno az takich objawow dawac;/mam wrazenie to to moj ostatnio wdech.Czy moge sie udusic? zawsze gdy to mam a jest lekarz saturacja jest 98-99% .Co robic wtedy ? to nie sa ataki , to mnie meczy caly czas od wstania rano do polozenia sie spac;/Chodze na psychoterapie pol roku i biore amitryptyline
Ostatnio edytowano 01 wrz 2011, 20:57 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
ozi198
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
31 lip 2006, 13:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do