Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez Kala99 18 sie 2011, 22:31
Moja diagnoza
Dzisiaj byłam u mojej lekarki. Od początku leczenia myślałam, że mam nerwicę. Jednak dziś zapytałam o moje rozpoznanie i o dziwo usłyszałam, że mam przewlekłe zaburzenia lękowe. Czy to jest to samo co nerwica? Czy jak myślicie?
Ostatnio edytowano 18 sie 2011, 22:44 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Pernazinum 50mg + Trittico CR 75mg
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
03 sie 2010, 23:12

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 sie 2011, 22:45
Kala99, Nerwica to przestarzałe, zbyt ogólne nazewnictwo.
U jakiej lekarki byłaś? Psychiatry?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez marcja 18 sie 2011, 22:46
Kala, myslimy, a nawet wiemy, ze to to samo! :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Kala99 18 sie 2011, 22:46
Tak, lecze sie u psychiatry od 3 lat
Pernazinum 50mg + Trittico CR 75mg
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
03 sie 2010, 23:12

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez dontknow 18 sie 2011, 23:12
Co mi jest ?

Witam wszystkich.
Od dłuższego czasu zastanowiłam się czy rejestrować się na forum i powiedzieć komuś o moim problemie. W końcu stwierdziłam, że może i lepiej wyrzucić to z siebie, poznać czyjąś opinię na ten temat. (Mam 20 lat)

Od zawsze miałam problemy z zasypianiem, w nocy wiecznie odczuwałam lęk przed samotnością w ciemności, przed tym, że ktoś może do mnie wejść, coś mi zrobić (chociaż dom oczywiście pozamykany, groźny pies biegający koło niego). Było to drażniące, jednak nie niepokoiło mnie to, twierdziłam, że dużo osób tak ma.
Od kilku (kilkunastu?) miesięcy jednak męczą mnie inne lęki, bardzo irracjonalne. Nie zdarza się to codziennie, ale kilka razy w tygodniu. Czasami czuję lekki lęk przed czymś, czego nie potrafię zidentyfikować. Po prostu bez powodu. Bałam się przejść kilka metrów od ogrodzenia do domu, biło mi mocniej serce, bałam się, że coś się nagle złego wydarzy.
Od około 4 miesięcy często boję się o...życie mojej rodziny i bliskich. Nie potrafię tego wytłumaczyć. Kiedy słyszę karetkę ogarnia mnie lęk, że ktoś z mojej rodziny miał straszny wypadek. Kiedy ktoś się spóźnia, panikuję. Kiedy wchodzę do pokoju babci (która jak na babcię jest dość młoda i w dobrej formie i zdrowiu), boję się, że zastanę ją nieżywą. Wiem, że to brzmi głupio, ale czasami nasuwają mi się przez chwilę takie myśli, z których nie mogę się uwolnić i im bardziej chcę o tym nie myśleć, tym bardziej uderza mnie to ze wszystkich stron. Jednak zawsze w końcu uda mi się to "odgonić" i po niedługim czasie zapominam już o tym.
Ostatnio wracałam od kogoś samochodem w nocy, sama, krótka droga - około kilometra. Było bardzo ciemno, latarnie się nie paliły, a mnie w połowie drogi ogarnął ogromny lęk, że coś się stanie. Kiedy dojechałam do domu bałam się wysiąść.
Mój samochód miał ostatnio kilka usterek, a ja, jeżdżąc nim, często prowadzę w stresie, że auto no nie wiem...wybuchnie? Nie jest to żaden bardzo silny stres, jednak nie mogę się pozbyć takich myśli.

Jeszcze kilka faktów, nie wiem, czy są one jakoś związane z tematem nerwicy, ale na wszelki wypadek podam.
- bardzo szybko się denerwuję, wybucham
- uważam się za silną osobę, ale kiedy jestem zła, nawet lekko wrzucona czymś, łzy napływają mi do oczu i chce mi się płakać. Najgorsze są sytuacje w towarzystwie, czasami ktoś powie mi coś głupiego, ja się złoszczę, i jeśli czuję, że łzy zaczynają napływać, staram się to z całej siły pohamować, co daje odwrotny skutek. Czasami przy tym trudniej mi się oddycha.
- w powyższych sytuacjach bardzo silnie się pocę (głównie na twarzy). W każdej, nawet lekko stresującej sytuacji z mojego czoła aż kapie. Kiedy zaczynam czuć, że moja twarz staje się mokra, wstydzę się tego, zaczynam denerwować, i z każdą sekundą jest gorzej.
- mam często wysokie ciśnienie
- mój tata jest alkoholikiem. Nie chcę się za bardzo o tym rozpisywać, ale sporo z tego względu przeżyłam. Bałam się o jego życie, bałam się o każdy dzień. Bałam się jakiegokolwiek krzyku w domu. Wiem, że bardzo to przeżywałam, czułam, że uderza mi to silnie na psychikę. Były krótkie chwile, kiedy z nerwów robiło mi się ciemno przed oczami, moją głowę nachodziło miliony myśli, a zarazem wyłączałam się na wszystko wokół.

Przepraszam, że aż tak się rozpisałam, ale chciałam wszystko wyrzucić z siebie. Zdaję sobie sprawę, że niektóre opisane przeze mnie rzeczy mogą brzmieć dziwnie, ale nie umiałam tego ubrać dobrze w słowa.

Te problemy nie są może dla mnie ogromne, utrudniające w dużym stopniu funkcjonowanie, jednak czuję, że coś chyba troszeczkę jest nie tak ?

Liczę na odpowiedzi, pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 18 sie 2011, 23:14 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 sie 2011, 22:44

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 sie 2011, 23:17
dontknow, Witaj na forum.
Myślę,że sytuacja z tatą mogła wpłynąć w większości na Twoje samopoczucie, objawy.
Przeczytaj proszę na temat syndromu DDA/ DDD
Zaraz podam linka.

syndrom-dda-t990.html
ddd-dzieci-dysfunkcyjnych-domow-t20122.html

Jest na forum cały dział poświęcony temu zagadnieniu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moja Nerwica...

przez OKiko 24 sie 2011, 10:54
Witam od około dwóch lat wykańcza mnie moja nerwica. Moja przypadłość polega na tym że mam obsesje na punkcie mierzenia pulsu, gdy kładę się wieczorem czuje i słyszę na całym ciele jak moje serce bije a gdy położę się na plecy to w dodatku widzę jak mój brzuch drga w rytm serca. Przy szybkiej zmianie pozycji czuje/słyszę jak serce zwalnia i zaczyna bić mocniej po czym znów przyśpiesza. Około 3 miesiące temu miałem epizody mrowienia lewej dłoni. Lęk że zaraz umre. Rodzina twierdzi że się sam nakręcam. Gdy z moim sercem jest coś nie tak mam uczucie takiego chłodu w klatce piersiowej i w gardle jakbym żuł gume miętową i wziął głęboki oddech. Wczoraj wieczorem wszystko było ok słyszałem jak bije mi serce lecz z przyzwyczajenia nie przejmowałem się tym dopuki nie miałem uczucia jakby serce stanęło na około 1s i zaczęło bić z powrotem więc trzymałem palec na pulsie i czekałem czy sie powtórzy i rzeczywiście powtórzyło się jest jakby taka przerwa w jednym uderzeniu serca przy tym występuje małe mrowienie całego ciała tak na ułamek sekundy powtórzyło się jeszcze 2 razy. Mam też Sporadycznie małe ukłucia w okolicach serca. Do lekarza chodzę najpierw miałem tabletki psychotropowe doraźnie przez 2 tygodnie (jak to lekarz stwierdził na wyciszenie) tabletki były super lecz gdy sie skończyły czułem sie jeszcze gorzej wiec więcej ich już nie brałem wiec potem zostały mi zapisane leki antydepresyjne lecz strasznie sie po nich czulem bylem sniety i nie moglem normalnie funkcjonować nie wspominając o chodzeniu do pracy. Lekki nie występują rano tylko im bliżej wieczoru tym gorzej gdy pracuje do późna (praca fizyczna) nie mam lęków tylko szybkie bicie serca gdy sie kładę ale jestem zmęczony więc szybko zasypiam.Dużo osób zmarło w mojej rodzinie na serce mama mojej mamy w wieku 34l. Moje tętno nie spada poniżej 98. Jestem otyły pale 10 papierosów dziennie proszę o pomoc
Ostatnio edytowano 24 sie 2011, 12:23 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono ze względu na temat
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 sie 2011, 10:33

Moja Nerwica...

Avatar użytkownika
przez element 24 sie 2011, 10:59
OKiko napisał(a):.Dużo osób zmarło w mojej rodzinie na serce mama mojej mamy w wieku 34l. Moje tętno nie spada poniżej 98. Jestem otyły pale 10 papierosów dziennie proszę o pomoc



Moze to wina tego ze sie tak tym przejmujesz??? Pomysl ze nic Ci sie nie stanie nawet jezeli serce na chwile stanie to normalne kazdy tak ma.... Chcialbym miec tylko taki problem jak Ty...
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Moja Nerwica...

przez OKiko 24 sie 2011, 11:07
Może masz racje strasznie dużo o tym myślę, gdy jestem przez cały dzień zajęty wszystko jest ok lecz gdy kładę się do łóżka i nastaje cisza wtedy się zaczynają myśli,niepokój, lęk że zaraz umrę... Pomaga tylko sex :-) i wtedy zasypiam jak małe dziecko no ale zona nie zawsze chce^^ Prowadzę bardzo nerwowy tryb życia, czesto się z nią kłócę, nie jestem cierpliwy, bardzo się staram by było lepiej lecz nie zawsze mi to wychodzi. Zapomniałem dodać o piszczeniu w uszach i o tym że mam 23 lata
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 sie 2011, 10:33

Moja Nerwica...

Avatar użytkownika
przez soniks 24 sie 2011, 11:09
Nigdy chyba nie czytalam tak idealnie wiernie oddajacego objawy opisu jak twoj. Mialam te szopki z sercem 10 lat temu, wywolywalo to u mnie atak paniki i dochodzilo do tachykardii. Przeciwdepresyjne ani przeciwlekowe nie pomagaly, mi pomogl zwykly stary metocard, bo obnizal tetno i tym samym czulam sie spokojniejsza, potrzebny betabloker.
Robilam wszystkie mozliwe badania serca i .... no wyszlo na to, ze nawet to co jest takie przerazajace, jak chwilowe ustanie akcji serca (jakby ominieta kolejka) i pozniej lup, nic z tych rzeczy nie jest grozne dla zycia, czestostkurcz tez nie jest komorowy, ktory by byl problemem, tylko nadkomorowy, nie ma sie czym przejmowa, na tle emocjhopnalnym, niegrozny dla zycia, uczucie chlodu w klatce piersiowej, dretwienia, mrowienia, objaw nerwicowy, nalezy ignorowac a minie jak nie bedzie zauwazany. Ogolnie po prostu nie nalezy sie wsluchiwac, bo tez spedzalam sporo czasu na mierzeniu pulsu i sluchaniu pracy swojego serca, zwlaszcza przed zasnieciem, co jest strasznie trudne sie nie wsluchiwac, bo nie sposob tego nie zauwazac jak skacze serce nieregularnie, albo wali szybko, coraz szybciej.....
Jak ktos mowi "chcialbym miec tylko takie problemy" to gwarantuje, ze nie wie co mowi, bo taki objaw jest po prostu straszny, z boku moze wydawac komicznie lub niezrozumiale, ze komus takie cos moze paralizowac zycie, a jednak wlasnie paralizuje zycie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
26 cze 2011, 14:45

Moja Nerwica...

przez Noopii 24 sie 2011, 12:03
OKiko a byłes na jakiejs terapii?u psychologa?leki na uspokojenie też mogły by ci pomóc...Boisz sie objawów zwiazanych z zaburzeniami pracy serca lęki,byłes u kardiologa?męczysz się nierwica niestety daje mnóstwo objawowo psychosomatycznych które nie raz nawet paraliżują nasze życie.
Noopii
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez TheBART 24 sie 2011, 16:39
Witam wszystkich serdecznie!
Jestem nowy na forum, tzn. przeglądam już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz postanowiłem się zarejestrować.

Od pewnego czasu działo się ze mną coś dziwnego, miałem jakieś dziwne ataki, zawroty i ból głowy, mrowienie w rękach i przy tym ataki paniki, po prostu nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Pewnego razu atak był tak silny, że postanowiłem pójść z tym do lekarza i po opisaniu tych wszystkich objawów, lekarz stwierdził, że raczej powinienem iść do psychologa, ponieważ to są typowe objawy nerwicy. Od tego czasu nie mogę myśleć o niczym innym tylko o tej nerwicy, albo o jakiejś chorobie psychicznej, boję się, że to może być właśnie jakaś choroba psychiczna, zacząłem wyszukiwać w internecie różnych chorób i przypisywać do nich swoje objawy, mimo tego, że jestem świadomy, że to tylko nerwica. Zdecydowałem się pójść do psychiatry, dostałem chlorprothixen (15mg 3x na dobę). Nauczyłem się już przezwyciężać myśli o tych moich wymyślonych chorobach, ale nadal czuję się dziwnie :( Kładąc się spać nadal mam myśli o tej pieprzonej nerwicy, czasami budzę się w nocy z jakimś dziwnym lękiem, zazwyczaj przy tym cały się trzęsę i nie moge tego opanować, ale nie panikuję. Budząc się rano po takim nocnym ataku wszystko wydaje mi się dziwne, takie jakby nierealne, później to mija, ale przez cały dzień czuje napięcie i ból głowy. Staram się o tym nie myśleć, ale nie da się. Pomaga mi bardzo kontakt ze znajomymi, albo jakieś zajęcie, ale najgorzej jest kiedy jestem sam. Czy ma ktoś podobne objawy??

Pozdrawiam wszystkich i życzę powrotu do normalności!
Najważniejsze to nie poddawać się i myśleć pozytywnie nawet w najgorszych momentach :D
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 sie 2011, 17:18

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sie 2011, 18:12
TheBART, A co z terapią?Leki tu raczej wszystkiego nie załatwią.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez gawryk90 24 sie 2011, 20:43
witam Was ponownie, ech znowu mnie dopadły lęki boję się, że uzasdanione :(
tutaj możecie przeczytać jak to wcześniej u mnie wyglądało...
post567378.html

No, ale wracając do teraźniejszości. Mniej więcej od początku sierpnia boję się o nerki. W ogóle bać o te narządy zacząłem się kilka miesięcy temu po obejrzeniu kilku odcinków serialu "Na Wspólnej" w których jakaś mała dziewczynka miała problem z nerkami i później przeszczep, już wtedy zacząłem się lekko bać, ale to mi przeszło. Niestety wróciło, 3-4 tygodnie temu z trzy razy mnie coś tak hmm ścisnęło mocno w plecach i trochę pobolało w lewym boku, nad pośladkiem. Wtedy zacząłem w internecie wyszukiwać informacji o takich objawach. Do tej pory przeczytałem chyba większość stron po Polsku o chorobach nerek. Raz doszedłem do wniosku, że to chyba jest kłębuszkowe zapalenie nerek, innym razem odmiedniczkowe itd. W ogóle na początku obstawiałem niewydolność, ale doczytałem, że ona musi być spowodowana uszkodzeniem nerek przez inne schorzenie. Na początku potrafiłem przeczytać o objawach, usiąść i czekać aż zaczną się pojawiać obrzeki i zacznie boleć. Niestety ból odczuwałem czasami... Zdarzało się, że po oddaniu moczu patrzyłem się w muszlę przez 2-3min oceniając kolor i ewentualną pienistość. Objawy znikały jak się czymś zająłem - wykonowaniem jakiejś konkretnej czynność, spotkaniem ze znajomymi itd. No chyba, że nagle odrywałem się od tego co się wokół mnie dzieje i zaczynałem myśleć o nerkach.
Raz doszło do tego, że po przeczytaniu kilka artykułów położyłem się w ogrodzie, na leżaku i czekałem, aż dostane obrzęków zacznę się dusić i umrę. :(


Po dwóch tygodniach minęło, i było ok dopóki sam z siebie znowu nie zacząłem wyszukiwać informacji o chorobach... Wczoraj wieczorem znowu mnie dopadło. Obejrzałem film, było już po północy więc postanowiłem iśc spać, ale jeszcze mnie podkusiło żeby poczytać o nerkach, nakręciłem się zacząłem bardzo się bać, ale mimo wszystko postanowiłem pójść do łózka. Jednak jeszcze poszedłem do toalety i nagle pomyślałem cholera a jeśli naprawde mi coś dolega spociłem się i czekałem aż mnie zaboli. Doszedłem do muszl bardzo wystraszony i zacząłem czekać na ból podczas sikania i niestety coś mnie tam z tyłu zabolało. Myślałem, że serce mi wyskoczy z klatki, położyłem się do łóżka. Zaczęło mi się robić raz zimno raz gorąco, poleżałem tak z 1,5 godziny, aż wreszcie wziąłem telefon i zacząłem grać i po chwili z telefonem w ręku usnąłem. Dzisiaj (odpukać!, bo dzień się jeszcze nie skończył) jest ciut lepiej, zrobiłem z 25km na rowerze, później miałem kilka spraw do załatwienia i czasami udawało mi się zapomnieć o tym wszystkim.

Ja już nie mam siły... Dzisiaj po raz pierwszy myślałem na poważnie o samobójstwie... :(

A najgorsze jest to, że strasznie ale to strasznie boję się iśc do lekarza, gdyby nie fakt, że beze mnie moja Mama zostanie prawie całkiem sama to chyba bym dzisiaj skończył ze sobą...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 lis 2010, 00:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do