Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Madzialenka 23 lip 2011, 20:18
Jakie leki pomogły wam na derealizacje?
Ostatnio edytowano 24 lip 2011, 02:22 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: proszę o nie dublowanie postów, zwłaszcza o tej samej tematyce!
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

Avatar użytkownika
przez szybki_g 24 lip 2011, 20:06
Zespół lęku napadowego....Witajcie :hide:

kilka dni mnie tu nie bylo... uwierzylem ze znowu wraca wszystko do normy... ze znowu czuje sie dobrze...

Dzis od rana czulem sie jak by mnie czolg rozjechal... nie wiedzac dlaczgo... lęk dziwne uczucie nadejscia czegoś...

jak to jest , powiedzcie , siedze sobie , gram... nagle czuje coś sie dzieje... i takie dziwne uczucie przeszywa moje ciało...

nie wiem jeszcze czego się spodziewać , zaczynam sie bać - to nie zwykły strach , przerazenie malo powiedziane , próbuje sie nad czyms

skupic... nie potrafie... oblewa mnie pot , czuje serce w gardle , nie bylo by to najgorsze... gdyby nie ta mysl ... mysl ze nikt mi nie pomoze...

ze tak juz bedzie do konca zycia , ze nie ma lekarstwa nawet doraznego zeby mnie uspokoic... ze zwariuje , zamkna mnie , parlizujacy strach..

staram sie nad czyms skupic...znow ta mysl i to uczucie , przerazenie.... uciekac, ale dokad??!! dzwonic ?? ale do kogo kto moze mi pomoc?

probuje sie uspokic... staram sie nie pojechac do szpitala... jestem przerazony :( czy to "normalne"????????????????????

:why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why: :why:
Ostatnio edytowano 24 lip 2011, 22:38 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Każdego dnia upadam, by na nowo powstać....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
15 lip 2011, 19:00
Lokalizacja
Poznań

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lip 2011, 22:39
szybki_g, Myślę,że przede wszystkim bez terapii i leków się nie obędzie.
To Twoje nieuświadomione konflikty biorą górę nad Tobą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agatodemon 25 lip 2011, 20:57
Szybki no coż nam to świetnie. Dla pocieszenia powiem Ci, że wiele lat potrafiłam na pstryknięcie palca ,,wchodzić" w ten stan... Potem minęło, wróciło, poszło i znowu wlazło. Nie wiem, czy się leczysz ale u mnie po pierszym leczeniu nie miałam tak często ataków. Właściwie jeden mocny po którym znowu się leczę. Nie wiem jak Ty ale po dwóch przerwach w życiu wiem kiedy mam ataki. Mam je mianowicie, gdy żyję w stresie. Nic innego nie wywołuje zaspołu napadowego. Zatem obserwuj sowje ciało, symptomy, leki i praca nad sobą.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:05
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Madzialenka 27 lip 2011, 11:41
Witam! Macie mnie już pewnie dosyć, bo ciągle o coś pytam, ale naprawdę to forum bardzo mi pomaga. Na nerwicę lękową choruję już 13 lat i powinnam wiedzieć co w takiej sytuacji robić, ale każdy nawrót jest dla mnie straszny. Moje objawy to odrealnienie, przymulenie, otępienie i zawroty głowy a do tego straszny lęk w każdej minucie. Zdarzają się momenty,że jest ciut lepiej, ale nie tak jak być powinno. Codziennie proszę Boga,żeby mi pomógł, bo już sobie z tym nie radzę a za 1,5 tygodnia mam swój ślub i nie wiem jak dam radę. Od początku mojej choroby zażywam Bioxetin, teraz od 4 tygodni znów mnie dopadło i lekarz zwiększył mi dawkę Bioxetinu do 40mg, ale jak narazie jest coraz gorzej. Od wczoraj biorę jeszcze 10mg seroxatu. Strasznie boję się,że to już nigdy nie przejdzie a ja nie mam już siły walczyć :why:
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Wszystko było Ok aż tu od kilku dni dziwne rozdrażenienie, l

przez lionmen 27 lip 2011, 14:26
Witam Wszystkich Nerwicowców. Nie bylo mnie dawno na forum gdyż skutecznie z pomocą pana doktora psychiatry pokonywalem nerwice.

Pan doktor leczył mnie Parogenem najpierw w malych ilosciach potem w wiekszych - pomagało naprawde bylem innym czlowiekiem, wychodzilem w koncu do ludzi, nie bałem sie jezdzic nigdzie, bylem szczesliwszy zaczalem rozmawiać itd. Ogolnie wszystko bylo w porzadku.

Parogen jednak zostawilem, ponieważ miał swoje zły wpływy na moj organizm tzn. bardzo duże cisnienie, zmniejszenie erekcji a praktycznie jej brak i kilka innych.

Jednak nawet pod odstawienie od paru ladnych miesięcy czulem sie swietnie, zero lekarstw - tam rzadko kiedy validol na smak mozna powiedziec hehe.

Jednak od pewnego czasu dopada mnie jakiś dziwny wewnętrzny lęk, jakieś takie rozdrzażnienie że czuje się tak jak bym miał eksplodować chwilami poprostu mam ochote potelepać rękami itd. jakoś tak dziwnie.


Poprostu jak mnie to dopada to nie wiem co z sobą zrobić, ciężko mi to wytłumaczyć to jest takie coś od środka takie naprawde typowe zwiększone rozdrażnienie i taki lęk jakiś dziwny np sytuacja z wczoraj. Pojechalem do sklepu jak gdyby nigdy nic, normalna kolejka itd. a ja nagle poczułem uczucie jak by mi coś kazało uciekać z tego sklepu żęby jak najszybciej zwiewać tak to moge jakoś opisac.


Możecie mi doradzić jak sobie z tym poradzić, ponieważ dzwoniłem do doktora, jednak jest na urlopie a skoro on mnie prowadził nie chce isc do innego.

Mam jeszcze parogen jednak przestałem go brać kilka miesiecy temu wlasnie ze wzgledu na te niepokojące objawy. Nie wiem moge go zażyć samemu czy co.

Doradźcie prosze czy spotkaliscie sie z takim czyms?. Pan doktor mi jeszcze przepisał Zomiren doraźnie w razie uczucia niepokoju itd. jednak nie zażywałem tego i nie chciałbym bo czuje ze zaraz bym sie uzależnił.

Myślicie że może to byc spowodowane np. tym żę jestem teraz na urlopie od tygodnia czasu i poprostu ze względu na pogode cale dnie spedzam w domu bez zajęcia patrząc na tv, czy może pogoda wlasnie tak wpływa. Takie uczucie dopada mnie od jakiegos miesiąca może kilku tyg z tym że teraz na urlopie silniej.

Dodam jeszcze żę czesto pije piwo tzn. teraz codziennie praktycznie i do tego paczka papierosów na dzień i szczerze nie wiem czy ma to coś wspolnego ale rano jak sie obudze jest w sumie ok , potem jednak jak zapale papierosa już zaczynam sie robić taki lekko rozdrażniony.

W sobotę miałem wyjazd i denerowałem sie cały dzień jednak zażylem validol 2 tabsy i w sumie mi przeszło do konca dnia czułem sie spokojnie.

Natomiast wczoraj czułem po powrocie z tego sklepu ten lęk itd. że naewt po kilku piwach nie byłem spokojniejszy co jest dziwne bo zawsze jak np. sie denerwowałem itd. wypiłem 2 - 3 piwa na wieczór i przechodziło.

Dziekuje z góry za odpowiedzi
Ostatnio edytowano 27 lip 2011, 14:45 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono ze zbiorczym wątkiem.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
20 mar 2008, 17:23

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez sebastian86 27 lip 2011, 17:52
a ja zaczynam sie martwic przedluzajacym sie procesem zdrowienia i wychodzenia z objawow wegetatywnych. to wszystko trwa za dlugo. biore duzo lekow , korzystam z psychoterapeuty, jezdze do bioterapeuty , staram sie zyc jak przecietny obywatel ale ciagle psychosomatyka wkurwia...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez golcia 28 lip 2011, 20:55
Witam. Już od dawna miałam zami utworzyć tu konto. wreszcie się zebrałam na odwage. Mam problem. od jakiegoś czasu mam dziwne odczucia. Zaczęło się od uczucia zasłabnięć. połaziłam po lekarzach i stwierdzili depresję. nie brałam leków bo nie mogłam w to uwierzyć. ednak ostatnio pojawił się uciski nad okiem i skroni. od razu wmówiłam sobie guza mózgu. poszłam do neurologa który stwierdził że nie mam objawów guza i nawet mnie nie wyśle na tomografię. powiedział że ten ucisk jest od kregoslupa bo mam duże zwyrodnienie w części szyjnej. dał magnez i kalmsy. jednak w moich myślach cały czas jest gyz. moja rodzina się przez to rozpada. przestałam.jeść bo co zjem to mi nie dobrze. nie mogę też spać bo się oję że się niebobudzę. czasami nie chce mi się żyć. czy to guz czy nerwica?
Ostatnio edytowano 29 lip 2011, 00:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
28 lip 2011, 20:39

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez uzytkownik 28 lip 2011, 20:57
Hipochondria + nerwica.
Ostatnio edytowano 29 lip 2011, 00:04 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
uzytkownik
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez golcia 28 lip 2011, 21:42
Czyli możliwe że to wsxystko od kręgosłupa?
Ostatnio edytowano 29 lip 2011, 00:04 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
28 lip 2011, 20:39

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 lip 2011, 00:05
golcia, Masz objawy somatyczne.
Myślę, że powinnaś skorzystać z pomocy psychiatry i terapeuty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kaska08 29 lip 2011, 10:04
Nerwica - moja historia

Jestem nowa na forum i chciałabym po krótce opowiedzieć moją historie. Chciałam zaznaczyć, że od zawsze byłam bardzo nerwowa, stresowałam się byle czym, wizytą u lekarza itp. Zaczęło się niewinnie, na stresującej lekcji w szkole, czułam się przez chwile dziwnie, jakby wszystko działo się gdzieś obok, nie przejęłam się tym, pomyślałam że pewnie jestem przemęczona, ale to samo uczucie powtórzyło się kolejnego dnia. Później było gorzej, obudziałam się rano, byłam osłabiona, a w szkole zakręciło mi się w głowie, zrobiło mi się gorąco, miałam ochote wyjść, ale jakoś dałam radę. Wracałam do domu z lękiem, że coś mi się stanie, że nikt mi nie pomoże. Po tym zdarzeniu, codziennie rano budziłam się z ciężką głową, ale i to minęło. Dzisiaj mam tylko ataki, tzn lęki. Boję się wyjść z domu, bo zaraz robi mi się słabo i nogi mam jak z waty! To samo dzieje się, gdy jestem w sklepie i stoje w kolejce! Czasami w nocy budzę się i mam kołotania serca, a w dzień dopadają mnie nagłe osłabienia, któremu towarzyszy lęk i szybkie bicie serca, mam też zimne dłonie i stopy. Staram się to jakoś opanowywać, ale nic z tego. Wiem, że nie jestem sama i jest masa ludzi, którzy cierpią na nerwice, ale czasami mam takie chwile słabości, że łapie za poduszke i rycze jak głupia ;/
Ostatnio edytowano 31 lip 2011, 01:59 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na zbliżoną problematykę
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 lip 2011, 09:41

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez element 29 lip 2011, 10:43
a ja to Ci zazdroszcze ze jestes w stanie jeszcze plakac ;) ja to nie znam tego uczucia nieraz bardzo bym chcial ale nie umiem poprostu. Czym predzej lec do lekarza i jakas terapia.... bo jak bedziesz zwlekala z tym tak jak ja to pozniej nie bedziesz miala zadnych uczuc i dopiero bedzie tragedia.... ja nawet sie zloscic nie potrafie.... takie zycie za szyba w zasadzie to nie zycie tylko istnienie ;) Powodzenia jestem z Toba!!!
Ostatnio edytowano 31 lip 2011, 02:00 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kaska08 29 lip 2011, 12:29
Dzięki! :) wiem, wiem, że muszę się wybrać na jakąś terapie, ale narazie to się muszę z tym wszystkim oswoić, mam dopiero 18 lat i to jeszcze nieskończone a tu takie rzeczy..:P
Ostatnio edytowano 31 lip 2011, 02:00 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 lip 2011, 09:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do