Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 lip 2011, 20:53
Dianaa, Współczuję Tobie z powodu odejścia taty :-|

Myślę,że w taki sposób przeżywasz załobę. Z takimi trudnościami jak strata najbliższej osoby każdy z nas radzi sobie inaczej, na swój sposób, tak jak umie.
Jeśli chorowałaś na nerwicę lękową, prawdopodobnie śmierć taty nasiliła jej objawy.
Proponowałabym wizytę u terapeuty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Molko 19 lip 2011, 21:04
Moj tata jest teraz w szpitalu i nie jest za ciekawie po 3ciej wizycie u niego zrobilo mi sie slabo na ulicy jak wracalam do domu... zdecydowanie nasilila mi sie nerwica i depresja

Dianaa, trzymaj sie !
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez sebastian86 19 lip 2011, 22:59
a ja biję rekordy wylanego potu na tle nerwowym a upal tylko nasila to wszystko...jestem juz zmeczony tym objawem , nie wiem kompletnie jak z tym walczyc...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Dianaa 20 lip 2011, 09:54
Dziękuje za odpowiedż.
Terapia mi nie pomagała bo nie mogłam się otworzyć.Przyjdzie wkońcu taki czas że zmierzę się ze swoim lękiem.
Dostawałam różne tabletki.Owszem pomogły,ale nerwica i tak wraca.
Mi najlepiej pomogła ciąża.Przestałam brać tabletki,bo wiadomo w ciąży nie wolno ich brać.Byłam tak szczęśliwa że wytrzymałam prawie sześć lat.
Molko ty też się trzymaj!
Ja trochę łatwiej zniosłam to wszystko dla tego że cały czas przy ojcu byłam.Więc mam takie poczucie że zrobiłam wszystko co mogłam.
Nikt mi nie obiecał że będzie łatwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 lip 2011, 17:32

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez sebastian86 20 lip 2011, 13:00
odechciewa sie zyc przez te napady potliwosci , na dodatek straszliwie opadam z sil po tym jakbym przeszedl piechota kilka km...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez mihiana 20 lip 2011, 22:52
Nerwica lękowa - strach o przyszłośc, strach przed złym

Witam forumowicze.

Nie wiem od czego zacząc, tak wiele chcialabym napisac, a jednoczesnie nie wiem jak.

Cierpie na nerwice lekowa od około 2 lat niestety nasila sie coraz bardziej, skutecznie utrudniając normalne funkcjonowanie.
80% czasu to smutek, strach i lęk. O co?
O to,ze nie wroce do domu bo cos mi sie stanie, ze mojemu dziecku moze sie cos stac...
Glownym lekiem jets wlansie temat córki.. najmiejszy kaszel urasta do rangi tragedi... zaczynam sie pocic, dusic, jest mi zimno-goraco, serce wali jak oszalałe, a to tylko kaszel!
Budzę się czujac strach, na leku mija mi dzień i zasypiam z tysiącem strasznych mysli....
To one mnie gniotą, przyuchodza mi do glowy rozne głupie,chore sytuacje, a po tym zaczynam plakac,ze tak moze byc...
Byłam na lekach, niestety odstawilam, jak tylko poczulam sie lepiej i tak dwukrotnie... moj bład...
Teraz chcialabym bardzo dostac sie na jakas psychoterapie czuje ze jest mi to potrzebne, bo zamknęłam sie w domu, bo ytu czuje się najbezpieczniej.

Czy ktoś wesprze dobrym słowem? Pocieszy, ze ma podobnie?
Ostatnio edytowano 20 lip 2011, 23:08 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 lip 2011, 22:36

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2011, 23:11
mihiana witaj!
W tym wątku użytkownicy opisują swoje historie, poprzeglądaj proszę.
Byłoby dobrze gdybyś do leków dołączyła psychoterapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez beautifulsoul 22 lip 2011, 15:52
Czy to już choroba?

Witam serdecznie!
Od dłuższego już czasu przeglądam to forum, ale dopiero dziś zdobyłam się na odwagę by zarejestrować się i opisać moją sytuację, gdyż naprawdę już sobie nie radzę.
Otóż, jak domniemam moja historia zaczyna się 10 lat temu, gdy dowiaduję się, że moi rodzice rozwodzą się. Wtedy cały świat spadł mi na głowę i nie mogłam sobie poradzić z myślą, że już nie będzie tak jak dawniej. Przestałam się uśmiechać, rozmawiać z rodziną, znajomymi ( było mi wstyd, że mnie to spotkało ). Dopiero jakieś dwa lata temu oswoiłam się z myślą, że rodzice już razem nie będą. To jest straszne, że aż tyle czasu potrzebowałam by się z tym oswoić. Najgorsze było i jest to, że nie wiadomo u kogo być gdy chce się spędzać w tym samym momencie czas z jednym i z drugim rodzicem. Ale przechodząc do meritum, tak naprawdę rodzice nigdy nie okazywali mi miłości ani zainteresowania. Mimo to są moimi rodzicami i kocham ich, bezwarunkowo. Ojciec przez całe życie praktycznie się nie odzywa, a matka.. cóż matka odkąd tylko pamiętam mówiła mi, że jestem beznadziejna i że nic w życiu nie osiągnę, nigdy mnie nie przytuliła, nigdy nie powiedziała mi, że mnie kocha, zawsze byłam najgorsza i cokolwiek ja powiedziałam było złe. Zostawiła nas, odchodząc do innego faceta, kazała sprzedać nasze mieszkanie i dać jej połowę pieniędzy. Wtedy właśnie wylądowałam u babci :( I tak mieszkam tu już 6 lat. Jest źle, okropnie .. babcia gada na matkę, matka na ojca, ojciec na matkę itd.. A ja przez te wszystkie lata muszę tego wysłuchiwać.

Na chwilę obecną nic nie sprawia mi przyjemności. Wstaję z łóżka, bo muszę. Pracuję i studiuję, do pracy muszę chodzić na nocki, gdyż w nocy nie mogę spać, bo mam milion złych myśli w głowie, a studiować już mi się nie chce:( Właśnie zepsuł sie mój związek. Przez kogo? Przeze mnie. Przez moją chorobliwą zazdrość, z którą nie potrafię walczyć :( Tak było od zawsze, wszystkie moje związki psuły się przeze mnie, były toksyczne. Gdy mój partner nie odzywał się do mnie dłużej niż godzinę, już miałam przed oczami scenariusz, że na pewno mnie zdradza. Miewam huśtawki nastrojów. Potrafię się z czegoś cieszyć, a za chwilę złapać totalnego doła i płakać. Od euforii po przygnębienie. Tak jest ładne parę lat. Jestem osobą bardzo wrażliwą i empatyczną. Wszystko mnie boli. Jestem również wymagająca i tego też nie mógł znieść mój facet. Najgorsze też dla niego było to, że wciaż się obrażam, z byle powodu... ma rację :( ale nad tym też nie potrafię zapanować.
Kilka razy miałam myśli samobójcze, jednak coś nie pozwalało mi tego zrobić.

Wszystko mnie denerwuje. Np. gdy ktoś mlaszcze, siorbie, je zupę i uderza łyżką o zęby.. mogę dostać furii z tego powodu. Albo ostatnio, mój facet jadł kiełbasę z grilla i trzymał widelec w sposób, który mi się nie podobał.. zrobiłam mu przez to straszną aferę. Nie chciałam tego.
Miałam takie chwile, że potrafiłam powiedzieć, że nienawidzę, by chwilę potem przeprosić i powiedzieć, że kocham. Byliśmy razem ponad pół roku, a zrywałam z nim chyba z sześć razy :( Potem żałowałam i wracaliśmy do siebie.
Jestem strasznie nerwowa. Teraz też czuję poddenerwowanie, nawet nie wiem z jakiego powodu. To wyniszcza mnie od środka.
Głowa boli mnie praktycznie codziennie, czuję kołatanie serca, a najgorsze jest uczucie gdy słyszę bicie mojego serca, jakbym miała zaraz umrzeć :( Mam problemy ze snem.
Byłam u lekarza parę miesięcy temu, miałam robione ekg ale nic nie wykazało. Ciśnienie miałam wówczas 186/110. Lekarz przepisał mi bellergot, ale nie uspokajał mnie on, poza tym, że szybko zasypiałam, nawet w ciągu dnia w pracy potrafiłam przysnąć.

Nikt nie potrafi mnie zrozumieć, nikt nie potrafi zrozumieć tego co czuję. Chłopak mnie zostawił mówiąc krótkie " staraj się nad tym panować ", gdy opowiedziałam mu co czuję, a matka powiedziała, że jak zwykle wymyślam :( Znajomym nie opowiadam, bo nie zrozumieją.. z resztą ciężko mi o tym mówić i właśnie dlatego tutaj się znalazłam.

Chciałam jeszcze wspomnieć o tym, że boję się ludzi. Boję się pójść do sklepu, gdy nie jest samoobsługowy, poprosić o cokolwiek. Boję się iść ulicą, bo czuję, że wszyscy na mnie patrzą. Boję się spojrzeć komukolwiek w oczy. Boję się zadzwonić do kogokolwiek jeśli nie jest to osoba, którą znam.. od razu pocą mi się ręce i serce wali jak młot. Boję się nawet pójść do restauracji i poprosic o coś kelnera. Z pracą też zawsze miałam problemy, gdyz bałam się cokolwiek powiedzieć, bo co jesli powiem coś głupiego? Przecież mnie wyśmieją. To jest chore :( Ja nie chce tak żyć!

Mam również różne natręctwa. Gdy idę po schodach muszę na ostatni nadepnąć tą nogą co na pierwszy, bo inaczej muszę wejść po schodach jeszcze raz. Gdy dotknę jedną ręką policzka, muszę drugą zrobić to samo. Z mruganiem oczami mam to samo, i z dziwnymi ruchami brwi. Wciaż ruszam nogą, nie kontroluję tego, ot taki tik.

I jeszcze jedno, jestem cholernie niedowartościowana, chyba stąd te moje problemy. Zaczynając od braku uczuć ze strony rodziców, kończąc na sporych wymaganiach i oczekiwaniach ze strony partnerów. Pragnę być kochana i podziwiana, a nie otrzymuję tego :(
Dużo by opowiadać na temat mojego życia :(

Powiedzcie, czy ja potrzebuję psychologa? A może psychiatrę? Boję się udać do kogokolwiek :(

Jeśli ktoś w całości to przeczyta, dziękuję bardzo. Jeśli możecie, to powiedzcie cokolwiek na temat mojego stanu. Pozdrawiam serdecznie.
Ostatnio edytowano 22 lip 2011, 16:16 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 lip 2011, 15:10
Lokalizacja
Wrocław

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Flamaster 22 lip 2011, 19:03
Witam wszystkich.
Zarejestrowałam się tutaj na forum, gdyż potrzebuję wsparcia właśnie od ludzi, którzy borykają się z tym samym problem co ja, mianowicie nerwicą.
Mam 18 lat, nie wiem kiedy to wszystko się rozpoczęło, zapewne musiałabym cofnąć się do dzieciństwa i traumatycznych wydarzeń.
Zastanawiam się i liczę na odpowiedzi, czy mój przypadek również należy już leczyć farmakologicznie?
Odczuwam lęk nieustannie, nie potrafię długo wytrzymać wśród ludzi, a przebywanie m.in w szkole czy zatłoczonym autobusie jest dla mnie koszmarem... Takie objawy oczywiście zdarzają mi się również gdy jestem całkiem sama, ale wtedy jestem jeszcze w stanie to przeboleć, gdyż wiem ,że nie ma nikogo wokół i nikt nie kieruje na mnie swój wzrok.
Zaczyna się od tego,że puls podskakuje mi do ok. 130 uderzeń na minutę, pocę się, trzęsę, dziś zdarzyło się nawet ,że wymiotowałam, miałam bóle brzucha, podwyższoną temperaturę i biegunkę...
Dziś zdecydowałam ,że sama sobie z tym nie poradzę i muszę coś w końcu z tym zrobić, bo jeśli nie podejmę tego kroku to ta choroba sama mnie wykończy.
Zastanawiam się - tak jak pisałam powyżej - czy będę zmuszona również wspomagać się środkami farmakologicznymi czy pomoże mi jedynie psycholog , terapia?
Martwię się,że takie leki osłabiałyby moją koncentrację, byłabym nieustannie zmęczona i śpiąca.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lip 2011, 18:48

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez sebastian86 22 lip 2011, 19:08
jest wiele roznych lekow na nerwice ktore niekoniecznie powoduja sennosc lub oslabienie koncentracji a jesli nawet to tylko na poczatku
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Flamaster 22 lip 2011, 22:21
W takim razie Sebastian mam rozumieć,że leczenie farmakologiczne jest niezbędne?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lip 2011, 18:48

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez sebastian86 22 lip 2011, 22:28
Flamaster, tak , psychiatra dobierze ci taki lek zebys nie miala wczesniej wspomnianych skutkow ubocznych.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez antek85 22 lip 2011, 22:57
Flamaster, psychiatra dobierze Ci lek, który zmmniejszy lęk, niepokój, napięcie. Poczujesz się swobodniej.

Podstawa to psycholog i terapia. Im wcześniej tym lepiej.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Dianaa 23 lip 2011, 19:03
Czy ktoś wie na czym polega nerwica lękowa ze skłonnościami neurotycznymi?
Nikt mi nie obiecał że będzie łatwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 lip 2011, 17:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do