Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 mar 2011, 16:00
jeśli mówimy o tym samym to kadra jest taka sama jak była, a jeśli chodzi o terapeutów to ja mam inne odczucie , są na każdej sesji i wręcz przeciwnie - interweniują jak trzeba i pilnują żeby terapia przebiegała prawidłowo :) bo jesteś pierwszą osobą z taką oceną :)

być może mówimy o różnych miejscach :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez weronika 04 mar 2011, 16:07
Ashganka, nie trzeba wierzyć w działanie terapii, jeśli terapeuta jest dobrym fachowcem to ci pomoże czy będziesz wierzyła czy nie, ja jestem tego przykładem, terapia wydawała mi się kiedyś czymś w rodzaju wierzenia w ufoludki i jakąś naiwnością głupków, którzy myślą, że jak się wyżalą komuś to im nerwica przejdzie :D mówiłam o tym na bieżąco mojej terapeutce i ona nie widziała w tym problemu, kazała mi chodzić regularnie co tydzień przez rok i tyle, chodziłam i teraz wiem, że to jedyna droga do prawdziwego wyjścia z nerwicy.
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 mar 2011, 17:47
weronika - masz rację , nie ma innej drogi, tabletki tylko " usypiają " nerwicę , bez terapii ona nie przejdzie, zawsze będzie wracać :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Ashganka 05 mar 2011, 14:11
Jakubkowa - ja myślę że mówimy i tym samym miejscu tylko w innej czaso przestrzeni :yeah: Mianowicie jak tam chodziłam jeszcze kiedy było na Sobieskiego... No i jednak o innej grupie :) Jestem pewna że nawet wtedy terapię dzienną a popołudniową prowadziły inne osoby.

A co do leków że tylko usypiają chorobę - to niestety racja... :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 sie 2007, 17:58

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 05 mar 2011, 17:37
grupa na pewno inna bo się zmienia, ale terapeuci Ci sami :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez lot_nad_kukulczym 06 mar 2011, 23:39
Witam,
nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów, byłoby to niemożliwe, ale jestem pewna, że mam nerwice lękową. Cieszy mnie dość egoistyczna myśl, że nie jestem sama. Zauważyłam pierwsze objawy jakieś 4 lata temu, ale nie były tak nasilone jak w tym momencie. Zawsze miałam niską samoocenę, bałam się odezwać na lekcjach, czułam, że jestem do niczego, ale raz było lepiej raz gorzej. z tym dało się żyć... teraz mam problemy z normalnym funkcjonowaniem, mianowicie zaczęło się od traumatycznego przeżycia, od śmierci bardzo bliskiej mi osoby, jedynej na której mogłam polegać i która zawsze mnie wspierała. Od tamtej pory codziennie mam wrażenie, że umrę (co jest straszne, bo automatycznie zaczynam się źle czuć, i mam wrażenie, że dostanę ataku serca) lub, że zemdleje, kręci mi się w głowie, a co najgorsze ostatnio drżą mi ręcę, mam kolki, nie potrafię usiedzieć w miejscu, raz się pocę raz tak mi zimno (mimo, że temperatura jest na plusie i jestem ciepło ubrana), że aż cała się trzęsę. Boję się ludzi, boję się życia, przyszłości, tego, że nic nie osiągnę, bo wiecznie boję się odezwać. Teraz nawet nie mogę przy kimś jeść bo od razu mi drżą ręce, co jest krępujące, do tego mam suchość w gardle i problemy z przełykaniem jedzenia. Ciągle mam wrażenie, że mam gule w gardle. Do tego to bicie serca, które aż sama słyszę i inni również, bo jest tak szybkie i co najgorsze głośne. Pomijając fakt, że nawet jak siedzę w domu to się boję, a sama już nie wiem dlaczego. Próbuję się uspokoić, ale za chwilę jest to samo. Chyba zwariowałam! Czasem myślę, że jestem hipochondryczką i sama sobie wymyślam choroby... ale ja wiem, że cos jest ze mną nie tak... Błagam powiedzcie co mam robić;( boję się iść do psychologa, bo jeszcze dostanę skierowanie do szpitala psychiatrycznego, a wtedy to już na pewno nie osiągnę niczego. Z drugiej strony wiem, że muszę sobie pomóc. Znacie jakieś metody domowe czy coś w tym stylu, aby uspokoić choć jeden z objawów, np. duszności ?myślałam o medytacji, ale na to trzeba czasu ...
Posty
8
Dołączył(a)
06 mar 2011, 23:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ewela20007 07 mar 2011, 11:02
lot_nad_kukulczym, Witaj..
Jeśli sama nie potrafisz sobie poradzić to powinnaś iść do psychologa, on nie wysyła od razu do szpitala nie powinnaś się obawiać. Doskonale cię rozumiem mam bardzo podobne objawy ciężko powiedzieć jaki sposób jest dobry na tą francę. Mi pomagają spotkania ze znajomymi , dobra komedia, spacer lub zwykłe prace domowe to wszystko pomaga, choć przyznam się że czasami jest ciężko i nie działa to tak skutecznie jak bym chciała. Na pewno musisz nie myśleć o tych wszystkich objawach i przede wszystkim NIE NAKRĘCAĆ SIĘ bo to powoduje że coraz to gorzej się czujesz. Jeśli masz lęk przed wyjściem z domu lub jakiekolwiek lęki to niestety ale pomalutku musisz się przemagać i zwalczać stopniowo te lęki. Będzie ciężko ale na pewno dasz radę. Powodzenia i pisz jak Ci idzie zwalczanie tej paskudy :D
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez weronika 07 mar 2011, 16:00
lot nad kukulczym, zaciekawiło mnie to stwierdzenie, że jak pójdziesz do szpitala, to już na pewno nic nie osiągniesz, od razu pomyślałam na odwrót, jest duże prawdopodobieństwo, że jak nie zaczniesz szukać pomocy u specjalisty, to nerwica może Ci uniemożliwić osiągnięcie tego, na czym Ci zależy, a do szpitala to tak zaraz się nie idzie :smile: znam Twoje objawy, ja miałam przerażającą gulę w gardle, to jest strasznie durny objaw, chodziałam nawet na akupunkturę i mi igły w gardło wbijali :D ale to po prostu mięśnie są spięte od stresu i strachu, Twój organizm wysyła Ci sygnały, że psychika nie daje rady, że już za dużo się tam nagromadziło konfliktów, błędnych wyobrażeń i trudnych emocji, w psychologii jest tzw czynnik spustowy, dzieję się u nas coś tragicznego, tak jak u Ciebie smierć bliskiej osoby i następuje przerwanie tamy, cała bomba z kupą całego życia wybucha :D , a z tego co piszesz zbierało Ci się całe życie, człowiek to jest durny jednak, ja była najlepszą uczennicą w szkole, miałm stypendium na studiach i wierzcie mi, że czułam się jak najgorszy debil, nie potrafiłam się odezwać, czułam , że każdy może mieć rację, ale na pewno nie ja, że każdy może się podobać oprócz mnie, to nie jest kokieteria, ja przeżywałam męki całe życie, wchodząc np do galerii, czułam się jak ostatni dureń, który całe życie przesiedział w szafie, myślałam,że wszyscy mówią o mnie wieśniara, że widać że się boję, że nie pasuje do tych ludzi, podczas gdy obiektywnie nie byłam ani brzydka ani głupia, no ale cóż...Idź do specjalisty kochana, powodzenia.
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez lot_nad_kukulczym 07 mar 2011, 20:50
Dziękuję Wam bardzo za radę, to dla mnie wiele znaczy, szczerze mówiąc po tym jak odważyłam się wczoraj napisać co mi leży na sercu, jest mi lepiej, jak mam ataki paniki to myślę o tym forum i o Was wszystkich, które przeżywacie to samo i zaczynam pomału wierzyć, że to nic takiego, że to da się wyleczyć. Na pewno pójdę do psychologa. Mam jeszcze jedno pytanie, czy myślicie, że bezpłatna wizyta u psychologa jest tak samo skuteczna jak taka prywatna na, którą trzeba wydać trochę pieniędzy?

-- 08 mar 2011, 22:37 --

Ale dziś miałam dzień! kiedy już myślałam, że mój stan się polepszył (na jeden dzień), wszystko powróciło ze zdwojoną siłą następnego dnia :why:
Miałam chyba z milion ataków paniki, zanim weszłam do autobusu myślałam ze z 10 razy zemdleję, a autobusie nie lepiej, zanim doszłam na uczelnie to samo .... na zajęciach nie potrafię wysiedzieć, mam jakieś dziwaczne zawroty głowy i nie potrafię się skupić, ręce mi drżą i muszę pić litrami wodę, bo mam taką suchość w gardle. KOSZMAR!a jak myslę o tym co się ze mną działo tego dnia, to znowu mam atak lęku przed jutrzejszym dniem. Ale pociesza mnie myśl, że jutro idę zapisać się do psychologa. Mam nadzieję, że nie będę musiała czekać na wizytę miesiąc, bo do tego czasu zwariuję!! :why: :cry:
Posty
8
Dołączył(a)
06 mar 2011, 23:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ewela20007 09 mar 2011, 11:10
lot_nad_kukulczym, To prawda że tego rodzaju fora pomagają choć na chwile zwalczyć te ataki. Mi też zawsze pomaga jak sobie poczytam lub popiszę z Wami, niestety mnie trzyma ta franca już tydzień raz jest lepiej że w miarę funkcjonuje i z nią wygrywam wczoraj miałam koszmarny dzień, i tak jak piszesz dziś rano się obudziłam z lękiem że znowu będę się czuła tak jak wczoraj. Na razie jest ok i myślę że tak zostanie, próbuje się nakręcić pozytywnie zobaczymy jak to wyjdzie, Wiesz nie wiem czy jest różnica między prywatnym lekarzem, myślę że to dużo zależy od lekarza jeśli jest z powołania i rzeczywiście chce pomóc i potrafi to jest ok. Przekonasz się ,zawsze możesz iść prywatnie. :papa:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez lot_nad_kukulczym 09 mar 2011, 18:46
właśnie dzisiaj chciałam się zapisać do psychologa bezpłatnie, po czym lekarz powiedział mi, że u mnie w mieście nie ma bezpłatnego psychologa, bo NFZ nie podpisał z żadną placówką umowy oO jestem przerażona, ale został mi jeszcze psychiatra. też staram się myśleć pozytywnie, bo co mi pozostało... Dzisiaj miałam dobry dzień, więc może pomału mi przechodzi ta nerwica. Trzymam za Was wszystkich kciuki, aby zacząć normalnie funkcjonować i pokonać nasze lęki ;) :smile:
Posty
8
Dołączył(a)
06 mar 2011, 23:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ewela20007 10 mar 2011, 16:44
Wydaje mi się że pogoda ma wpływ na nasze ataki, za uwarzyłam że właśnie w tym okresie gdzie zbliża się wiosna to większość ludzi ma problemy z tą francą. Nie wiem czy się zgodzicie ze mną , niby mamy pogodę prześliczną bo jest słońce , ciepło ale to przesilenie wiosenne ma wpływ na nas, i gorzej się czujemy. Ja miałam kilka dni beznadziejnych ale czuje że pomalutku wracam do formy. :yeah:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez lot_nad_kukulczym 14 mar 2011, 22:34
Chciałam Wam wszystkim doradzić, c można robić, żeby nie mieć tej nerwicy. Sama nadal z tym walczę ale jest coraz lepiej. Znajdzcie sobie zajęcia, jakiekolwiek, sport, czytanie, uczenie sie, sprzatanie. Nie myslcie za duzo o sobie, ze cos z Wami nie tak. Jestemy wszyscy normalni, ale za dużo myślimy o sobie. Najlepiej myśleć o terazniejszosci. Nie o przyszłosci czy przeszłosci. Nie myslec ze sie zaraz zemdleje czy ze sie zle czuje. A jak juz do tego dojdzie, to myslec ze to siedzi tylko w naszej psychice. To pomaga. Mówię serio. Nie radze jechac na lekach, bo to tylko powoduje jeszcze wiekszy metlik. Wszystko sie jakos pouklada, musi bo inaczej zawsze bedzie tak jak jest. Nie nakrecac sie!
Posty
8
Dołączył(a)
06 mar 2011, 23:14

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez bananiq 21 mar 2011, 22:11
Witam w pierwszy dzien wiosny ;) Przegładam już od jakiegoś czasu to forum no i postanowiłem się zajerestrować. Mam 20 lat i chyba od 3 lat walcze z nerwica (przypuszczam, że wtedy się to zaczeło). Byłem w tym czasie dwukrotnie w szpitalu, gdzie przebadano mnie od stóp do głowy ;) Stwierdzono wypadanie płatka zastawki dwudzielnej(po kontroli doktor stwierdzil, że jest to juz tylko sladowe), po czym Pan doktor posiadajacy rowniez specjalizacje Psychiatry zapisał leki na uspokojenie i wypisano mnie. Niestety objawy jak były tak zostały, więc zwróciłem się do niego o pomoc. Od 4 miesięcy biore citabax oraz sulpirymid. Przyniosły lekka poprawe, ale szału nie ma. Nie będąc zadowolony z jego podejcia do mojej osoby(traktowal mnie z góry i "olewał") zarejestrowałem się do innego psychiatry prywatnie. Po wysłuchaniu mnie i moich objawow stwierdził, że to nerwica lekowa(po 3 latach wkoncu uslyszalem to z ust lekarza). Dodatkowo zapisał streszee oraz memotropil. Piszę do Was drodzy forumowicze, bo szukam wsparcia, ponieważ meczy mnie już ta nerwica i ciagłe myśli, że coś mi się stanie lub na coś choruje. :( Ataki u mnie pojawiają się bez zadnego uprzedzenia. np. dzisiaj wsiadalem do autobusu i nagle scisnelo mnie w klatce i brak oddechu.. no i myśl o nagłej smierci oczywiscie.. :/
btw. Czy ktoś z Was ma taki objaw, że ciagle w ciagu dnia ziewa i uczucie zmeczenia ? :/ (cisnienie mam w granicach 130-65) - pytam o to, bo lekarz wyjasnial, ze to przez wieksze zapotrzebowanie na tlen..
Dodam, że gram w piłke nożna i systematycznie trenuje oraz chodze na silownie. Na boisku rownież mam stres, ze zaraz serce przestanie mi bic, ale daje rade i wychodze na boisko.
Przepraszam, że tak chaotycznie pisze, ale staram się pokrotce streścic te 3lata walki..

Pozdrawiam i licze na Was!! :)
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

— św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 mar 2011, 14:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 33 gości

Przeskocz do