Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tynka92 03 lut 2011, 20:49
ewela20007, witaj! :D Cieszę się, że w miarę możliwości radzisz sobie z atakami :smile:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Zaburzenia oddechu, mroczki, silne napięcie.

Avatar użytkownika
przez qqqwwweee123 04 lut 2011, 01:09
Takie objawy to twoja normalna reakcja na stres, tez tak miałem dość niedawno, chociaż u mnie to było takie bardziej zmienne. Duszności zastępowane były nudnościami, potem drgawkami itd...

Myśl tworzy emocję, a emocje takie objawy.

Utworzyło się u ciebie "błędne koło". Boisz się lęku, więc pojawiają się objawy somatyczne, które produkują lęk, który powoduje objawy somatyczne itd itd.

Polecam psychologa, takie przypadki leczy się terapią. Sporo ludzi ma podobne problemy z lękiem przed lękiem:P.
Lekom mówie NIE, bo otępiają i nie leczą przyczyny. Poza tym będą droższe niż terapia, która moze trwać ok 2 miesięcy, a branie leków może trwać w nieskończoność.

Te lęki są do przełamania! Walcz z nimi, pokonuj, a jeszcze o nich zapomnisz!
I zmotywuj się do jakiejść aktywności:)
Największym wrogiem jest mój strach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2011, 02:20

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 lut 2011, 11:32
ewela20007 - fajnie ze sobie radzisz :) miło usłyszeć że ktos pokonuje to wstrętne chorubsko :)

fioletowa krowa - pomysl jak najszybciej o terapii,leki są tylko na uśpienie na jakiś czas nerwicy a i tak objawy calkiem przy lekach nie znikają, bez terapii i tak się nie obejdzie, a nerwica nie leczona albo uspiona wraca z podwojona siłą - wiem coś o tym;(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 05 lut 2011, 16:01
Musimy sobie radzić, nie mamy wyjścia. Ja w czasie ataku tłumacze sobie że to tylko film ;) zaraz minie i będzie ok, że ludzie umierają a z tym po prostu się żyje. Mnie stwierdzenia lekarzy pt ''to tylko nerwica'' zaczynają już śmieszyć, spróbowałby przeżyć jeden taki nasz atak, nawet najsłabszy, wtedy możemy pogadać.
jakubkowa ja nie mam pojęcia jak to dziadostwo mogłoby wrócić ze zdwojoną siłą...musiałbym chyba już umrzeć. Ale wybieram się, wybieram
Czy Wasi znajomy też się od Was odsuneli? Bo się boicie, bo nie chcecie gdzieś wyjść? Ja mam ich coraz mniej. Na szczęście mam psa który zmusza mnie do wyjścia na dwór 3x dziennie, to chyba też jakaś terapia ;)
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 05 lut 2011, 17:49
ja miałam podczas pierwszego leczenia kilka lat temu dużo znajomych, niestety się wypłukali, fajnie jest wtedy zobaczyć na kim mozesz polegac, powiedzenie ze prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie wtedy sie sprawdza...:(

teraz leczac sie juz ponownie , wiem ze nie kazdemu mozna o tym opowiedziec bo nikt kto sie nie spotkal z nerwica nas nie zrozumie ale moze wesprzec, niestety takich przyjaciol mamy bardzo malo :(

teraz tez mam etap ze nie wychodze z domu nigdzie bo sie boje, a w domu sama tez boje sie przebywac....oj masakra ta nerwica, i tez mnie wkurza jak słysze: to tylko nerwica albo weź się w garsc - najgorsze co moze byc :(

a co do nasilenia ataków to kiedys miałam mniejsze objawy i myslałam ze gorzej juz byc nie moze, teraz mam takie ataki ze nie przypuszczałam ze nerwica moze az tak dac w dupe - straszna choroba, czesto marze i chcialabym jej nie miec, juz nie pamietam kiedy sie tak swobodnie normalnie czułam - moje najwieksze marzenie :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 06 lut 2011, 19:57
O mojej chorobie wie tylko mąż i najbliższa przyjaciółka która niestety jest daleko, reszte znajomych sama odsunełam, wydawało mi sie że oni widzą co siedzi w mojej głowie i widzą co się ze mną dzieje.
Ale mam nadzieję że przestane uciekać, przecież trzeba żyć z ludźmi, dzisiaj poszłam na spacer-to jest mój sukces i potrafie już nawet cieszyć się z takich małych kroków.
A tacletek dalej nie wziełam :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 06 lut 2011, 21:49
To u mnie jest podobnie - tylko mąż i przyjaciółka która też ma swoje zycie pracę i ile może to mnie odwiedza, więc praktycznie jestem z tym sama bo męża też prawie nie ma:(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 07 lut 2011, 15:35
Czyli jak w większości przypadków musimy radzić sobie sami. Damy rade!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 07 lut 2011, 16:04
najlepsze jest to ze w tej chorobie nie mam innych marzeń jak czuć się dobrze przez cały dzień ;)
już nie pamiętam kiedy tak było :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ewela20007 07 lut 2011, 16:31
jakubkowa, To prawda też marzę żeby czuć się dobrze przez cały dzień. Bo nawet kiedy są dni że wszystko jest ok , i tak są myśli oby od nowa ten koszmar nie powrócił :why:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 07 lut 2011, 16:34
dokładnie - franca przychodzi w najmniej nieoczekiwanym momencie :why:
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez naftalka5 08 lut 2011, 11:44
Witam,
jestem nowa na forum. Mam 23 lata i cholerny lęk.
Lęk przed zostaniem samej w domu. Założyłam alarm, podpisałam umowę z firmą ochroniarską. Pilot antynapadowy trzymam pod poduszką. To wszystko nieważne. Cały czas boję się że ktoś i tak wejdzie do domu. Nie jest to lęk przed śmiercią.
Dom jest nowy, nie zdążyłam jeszcze zrobić w nim schodów więc korzystam z parteru. Mieszkam w nim ze swoim dzieckiem, które ma 7mcy.
Gdy tylko usłyszę jakiś nieznany mi dźwięk, kulę się w sobie, zaczynam się trząść i płakać. Nie mam pojęcia dlaczego tak mi się dzieje. Boję się poruszać po domu, nawet iść do toalety. Nie mogę wyjść na taras bo mam wrażenie, że ktoś jest w domu i jak ja tylko z niego wyjdę to zamknie drzwi od wewnątrz.
Nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Jeśli możecie to poradźcie coś...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 lut 2011, 11:32

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 08 lut 2011, 12:37
hej naftalka :)

a powiedz czy miałaś jakiś incydent z napadem czy włamaniem wcześniej? Może to jest tym spowodowane?

Bo jeśli nie to na pewno masz nerwicę lekową :( ja mam tez taki lęk, ale ja się boję ze jak jestem sama to ze cos mi sie stanie i co wtedy z dzieckiem ( moje ma 5 miesięcy ;) )do tego mam kupe objawów somatycznych które wyłączają mnie z życia całkiem :(

Piszesz ze masz dziecko 7mies. , jesteś sama z tym dzieciątkiem?
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez naftalka5 08 lut 2011, 12:56
hej ;)

Półtora roku temu mieliśmy włamanie do samochodu, który stał pod samymi drzwiami. Nic nie słyszeliśmy a złodziej był wyjątkowo bezczelny zostawiając to co mu się nie przydało pod drzwiami i na dachu auta.
Dwa i pół roku temu w wynajmowanym mieszkaniu, zdarzyło się coś takiego: obudziłam się w nocy ( co normalnie nigdy mi się nie zdarza) i poszłam do łazienki. Zdziwiło mnie to że szuflady od komody były otwarte, myślałam że to ja w roztargnieniu nie zmknęłam. Natomiast kiedy weszłam do kuchni byłam w szoku jak zobaczyłam że wszystkie szafki są otwarte. Drzwi były zamkniete. Mnie nigdy nie zdarzało się lunatykować. Do dzisiaj nie wiem co o tym sądzić.
Z ojcem dziecka to długa historia. Oszustwa, zdrady... jest ojcem dochodzącym. Nie chce z nim mieszkać bo to dla mnie dodatkowe nerwy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 lut 2011, 11:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do