Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: przewlekłe bóle głowy, kiepska koncetracja

Avatar użytkownika
przez tg--ice 23 sty 2011, 11:54
Mam podobnie, bóle głowy, zawroty, problemy z koncentracją itp...
Miałem nawet tomografię czaszki, i nic nie wykazało...
Książkowe wręcz objawy nerwicy...
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Re: Witajcie!Mam poważny problem i proszę o pomoc!

przez Pasiak1985 23 sty 2011, 12:37
Veni_Venissa napisał(a):Czy lekarka kazała Ci wziąć jednocześnie 3 tabletki relanium, czy sam sobie zaaplikowałeś je w takiej ilości?

Lepiej wyrzuć tu z siebie to co "nabroiłeś" i spróbujemy Cię przygotować do czekającej Cię konfrontacji w realu. Przy okazji spadnie Ci napięcie i z mniejszym lękiem pójdziesz na spotkanie.


Sam sobie zaaplikowałem bo jedna nic by tu nie dała,fakt że odrzuciłem nerwosol po przeczytaniu składu a szczególnie ilości etanolu.No dziś jest lepiej ale mimo wszystko nerwy są,myśle że wtorkowe spotkanie z moim szefem dużo da,powiedziałem mu od razu o co chodzi więc stwierdził że mam iść na l-4 i dochodzić do siebie,nie opieprzył mnie nawet tylko powiedział że troche go zawiodłem... Więc sami wiecie nerwy a o wstydzie to nawet nie wspominam :oops: ... Dzięki za odpowiedzi :uklon:
A co nabroiłem?W sumie nic takiego nie zrobiłem,mam pracę w której pełnie służby jako funkcjonariusz straży to nowa praca,byłem na razie na jednej zmianie a pilnowałem bardzo poważnego obiektu w którym odbywała się impreza innej firmy,dotrzymałem do 5 rano a potem sie napiłem i tak poszło... :shock: normalnie nie wierze... Fatalnie się czułem pośród nowych ludzi na służbie,oni sobie popijali a ja nie więc w którymś momencie zauważyłem że mnie unikają,jeju :cry: no i stało się... a w domu jeszcze porawiłem no i co więcej pisać... :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 sty 2011, 14:55

Re: Zostalem na tydzien sam w domu z pania nerwica ;(

przez 19_latek 23 sty 2011, 12:46
tuti666,

Ale czasami leki to jedyny ratunek, tak bylo u mnie. Gdyby nie one juz bylbym w szpitalu lub juz bym nie zyl. Teraz moge zyc w miare normalnie.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zostalem na tydzien sam w domu z pania nerwica ;(

przez dogomaniaczka 23 sty 2011, 12:49
tuti666, ja mam bardzo podobny problem. tylko że naprawdę mdleje..ale czasami jest tylko samo uczucie że zemdleję :why: będziesz miał ochotę to napisz : 7630621
dogomaniaczka
Offline

Re: Witajcie!Mam poważny problem i proszę o pomoc!

przez Veni_Venissa 23 sty 2011, 14:28
Pasiak1985 napisał(a):
Sam sobie zaaplikowałem bo jedna nic by tu nie dała,fakt że odrzuciłem nerwosol po przeczytaniu składu a szczególnie ilości etanolu.No dziś jest lepiej ale mimo wszystko nerwy są,myśle że wtorkowe spotkanie z moim szefem dużo da,powiedziałem mu od razu o co chodzi więc stwierdził że mam iść na l-4 i dochodzić do siebie,nie opieprzył mnie nawet tylko powiedział że troche go zawiodłem... Więc sami wiecie nerwy a o wstydzie to nawet nie wspominam :oops: ... Dzięki za odpowiedzi :uklon:
A co nabroiłem?W sumie nic takiego nie zrobiłem,mam pracę w której pełnie służby jako funkcjonariusz straży to nowa praca,byłem na razie na jednej zmianie a pilnowałem bardzo poważnego obiektu w którym odbywała się impreza innej firmy,dotrzymałem do 5 rano a potem sie napiłem i tak poszło... :shock: normalnie nie wierze... Fatalnie się czułem pośród nowych ludzi na służbie,oni sobie popijali a ja nie więc w którymś momencie zauważyłem że mnie unikają,jeju :cry: no i stało się... a w domu jeszcze porawiłem no i co więcej pisać... :(


Na jakiej podstawie uznałeś, że imprezowicze Cię unikają? Że nie piłeś z nimi? Jak mogli tak myśleć, skoro wiedzieli, że jesteś na służbie? Chyba, że się Ciebie bali ze względu na mundur? Pewnie kojarzyli Ciebie z surowym rodzicem:)

A właściwie, to kto sobie popijał? Imprezowicze, czy ludzie, którzy byli z Tobą na służbie? I kogo w końcu się bałeś: imprezowiczów, czy ludzi, z którymi pełniłeś "wartę"? A tak poza tym, to wygląda, że już wcześniej miałeś skłonność do nadużywania alkoholu...

Na Twoim miejscu zrezygnowałabym z takiej pracy; praca na zmiany, brak snu niekorzystnie działają na stan zdrowia, w tym psychicznego. Jeśli wcześniej już miałeś problemy z alkoholem, to ten rodzaj pracy, może tylko pogłębiać Twoje problemy zdrowotne.

Znajdź sobie inną pracę, w której będziesz miał normalny rytm: w dzień praca, w nocy - spanie.

Pozdr
Veni_Venissa
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 23 sty 2011, 18:39
Podczytuje forum od dawna. Też chciałam się ''pochwalić'' swoimi początkami. Dokładnie wiem kiedy mnie dopadła NL, zachorował wtedy mój tata, do tego miałam obrone pracy. Jeździłam więc do chorego taty pare razy w tygodniu po 700km, wracając na egzaminy, zaliczenia..... jednego dnia musiałam biec do autobusu, kiedy do niego wsiadłam zaczeło się...duszno, ręcę mi się spociły, zaczełam się trząść, mroczki w oczach..ale nic jakoś przeszło. Tata zmarł...nie wiem jak przeżyłam pogrzeb i pare tygodni po, rozchorowałam się na grype. Po jego śmierci wpadłam w lekką depresję, ale wydawało mi się to normalne, w końcu odszedł człowiek którego kochałam. Jednak czas mijał, a objawy nie..do tego doszedł kręciek w głowie, co chwile mi słabo, musze się położyć bo mam wrażenie że grzmotne, w końcu zaczełam się bać gdziekolwiek wychodzić, jedynie do lekarza, chciałam żeby mi powiedział że jestem chora, a ja wyniki dobre. Wszystko trwa 4 lata, w końcu w 2010 roku, po ostrym ataku lęku w nocy, postanowiłam dość! 2 miesiące się zbierałam, mąż mnie namawiał dzień w dzień, zadzwoniłam i umówiłam się do psychiatry. Pani doktor bardzo sympatyczna, wizyta trwała ok godziny, wypytywała mnie o wszystko, łacznie z tym czy się normalnie urodziłam czy z komplikacjami :)
Nie chce chodzić na psychoterapię, nie czuję takiej potrzeby, to też z Panią Doktor omówiłyśmy. Wyszłam z receptą na seroxat, jeszcze nie wziełam, chociaż już dawno powinnam, mam zacząć od małej dawki, aby dojść do 20mg dziennie. Marzy mi się jak dawniej pójście SAMEJ do sklepu, na kawe, poprowadzić samochód...uwielbiałam. Teraz czasami siebie nie poznaje, to nie jestem ja, to jakaś inna zalękniona baba.

Czuje że bez leków sobie nie poradzę, próbowałam..a wziąć się boje. Kwadratura koła.
Pozdrawiam Was
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 sty 2011, 18:57
FioletowaKrowa, przyczyny NL nie usuniesz za pomocą leków.Leki tylko zagłuszą objawy, a problem będzie nadal egzystował w Tobie.Sszkoda,że nie podjęłaś decyzji o psychoterapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 23 sty 2011, 22:16
Nie zrezygnowałam z terapii, po prostu na chwilą obecną nie czuję takiej potrzeby, poza tym musiałbym na nią dojeżdżać jakieś 60km, co na chwilę obecną jest dla mnie awykonalne. Mam nadzieje że leki na tyle stłumią mój lęk, że bez obaw będę wychodzić z domu, może wtedy. Ale najpierw musze je wziąć, a nie się na nie gapić :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

Postawcie diagnozę

przez friend4ever 24 sty 2011, 18:15
Witam. Jestem zwykłym 19-nastoletnim chłopakiem.
Od dziecka moje życie było związane ze stresem, związane jest to z problemami rodzinnymi. Zawsze w rodzinie znajdzie się osoba, która cierpi psychicznie bardziej niż inni, akurat padło na mnie. Zawsze oprócz zwykłych dołków psychicznych, czy załamań nie towarzyszyło mi nic innego. Teraz to wszystko się pogłębia, do tego doszły lęki oraz taki jakby tik nerwowy. W sytuacjach stresowych głowa zaczyna mi się trząść. Bardzo ciężko nad tym panuje, aby inni tego nie zauważyli, bo jest to bardzo krępujące. W sumie to chyba jeszcze nikt o tym nie wie - oprócz Was. A pomyśleć, że jeszcze niedawno było w miarę "normalnie". Teraz praktycznie większość sytuacji mnie stresuje, nawet siedzenie przed innymi w klasie i wtedy się pojawia ten głupi tik nerwowy.
Miałem wielkie plany na przyszłość, no i nadal mam, ale z tym moim problemem czuje, że będzie ciężko.
Wiem, że wielu osobom spośród nas doskwiera to samo co mi. Być może macie sposoby, dzięki którym radzicie sobie z tym problemem? Może znacie jakieś dobre tabletki, które pomogą mi wyjść jako tako z nerwicy. Hmm... i właśnie nie wiem czy to właściwie jest choroba, czy sam sobie wmawiam, że jestem chory i przez to choroba się pogłębia... doradźcie mi w miarę możliwości. Jeśli ktoś chciałby popisać o tym ze mną, podam maila, lub gg. No to czekam na Wasze wypowiedzi, pozdrawiam.
"Powiedz biorę się za to i porzucam to bagno
No bo czas na wymówki, to już skończył się dawno
Trzeba z prawdą się zmierzyć no i wiele poświecić
Musisz żyć jakbyś właśnie teraz uniknął śmierci
Miej w pamięci te słowa
Zacznij na nowo żyć
Trzymam kciuki
Tylko najlepiej zrób to już dziś"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 sty 2011, 17:35

Re: Postawcie diagnozę

Avatar użytkownika
przez linka 24 sty 2011, 18:28
friend4ever, nie zakładaj dwóch takich samych tematów.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Postawcie diagnozę

przez agi114 24 sty 2011, 19:03
Watpie żeby ktoś postawił Ci tu jednoznaczną diagnozę. Od tego są lekarze. Radzę wybrać się do psychiatry, dostaniesz być może leki i może Cię pokierować na terpię psychologiczną. Bez fachowej pomocy problemy mogą się pogłębiać.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Postawcie diagnozę

przez friend4ever 24 sty 2011, 20:40
linka napisał(a):friend4ever, nie zakładaj dwóch takich samych tematów.

założyłem przez przypadek, strona wolno chodzi i kliknąłem dwa razy.


Myślałem, żeby pójść najpierw do neurologa.
Nie chodzi mi o dokładne sprecyzowanie tej niby "choroby" ale o to, aby ktoś kto być może ma tez z tym styczność opisał jak sobie z tym radzi, czy też był u lekarza i wie mniej więcej o co w tym wszystkim chodzi. Być może da się to wyleczyć np. zwykłymi tabletkami ziołowymi, ale mogę się mylić... dlatego ostatnią deską ratunku będzie lekarz, a póki co, pytam Was ;)
"Powiedz biorę się za to i porzucam to bagno
No bo czas na wymówki, to już skończył się dawno
Trzeba z prawdą się zmierzyć no i wiele poświecić
Musisz żyć jakbyś właśnie teraz uniknął śmierci
Miej w pamięci te słowa
Zacznij na nowo żyć
Trzymam kciuki
Tylko najlepiej zrób to już dziś"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 sty 2011, 17:35

Re: Postawcie diagnozę

przez egzystencjalny 25 sty 2011, 09:14
friend4ever różnorakie tiki, w tym trzęsąca głowa może być skutkiem nerwicy. Często tak jest, zwykła reakcja na długotrwałe napięcie.

Co można Ci poradzić, oczywiście lekarz psychiatra. Wątpię, byś musiał iść do neurologa, Parkinson w tym wieku nie występuje :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 sty 2011, 09:07

Re: Postawcie diagnozę

przez friend4ever 25 sty 2011, 21:55
Dzięki za odpowiedź. Więc widzę, że lekarz mnie nie ominie ...
"Powiedz biorę się za to i porzucam to bagno
No bo czas na wymówki, to już skończył się dawno
Trzeba z prawdą się zmierzyć no i wiele poświecić
Musisz żyć jakbyś właśnie teraz uniknął śmierci
Miej w pamięci te słowa
Zacznij na nowo żyć
Trzymam kciuki
Tylko najlepiej zrób to już dziś"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 sty 2011, 17:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do