Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica - agresja ?

przez Lukason 17 gru 2010, 01:11
Wiem , że to trudne ale naprawdę bez leków da się ogarnąć , przecież nie jesteśmy chorzy psychicznie , psychol by się nie bał , no i nie widzimy nie widzialnych ludzi i rzeczy , naprawdę da się , moja nerwica wzieła się z (opowiem Ci szczerze jak to było) : 1.)Jak byłem mały , byłem bardzo cichy , nie odzywałem się do nieznajomych , byłem dobrze wychowany , nie ruszałem nie mojego , dbałem o wszystko i wszędzie czułem magie świata i miłość . Jednak to była moja słabość koledzy z klasy często mi dokuczali w podstawówce , nawet głupie zawołanie w moim kierunku po nazwisku wywoływało we mnie łzy , byłem inny nie miałem sił , żeby się odezwać i coś powiedzieć , ale miałem kolegów - teraz jestem duszą towarzystwa , jestem pewny siebie i mogę uderzyć każdego kto chociaż coś do mnie bruknie . 2) Ojciec dawniej pił , alkohol wyzwalał w nim agresje , były ostre kłótnie w domu , ale nigdy nie dochodziło do przemocy fizycznej i nigdy nie podniósł na mnie ręki w tym stanie ani nie wrzasnoł, ale oglądałem to byłem zbyt wrażliwy żeby to znieść - teraz przestał z tym i zarąbiście go kocham :) . 3) wraz z przemiana mojej osobowości wchodziło we mnie lenistwo, miałem problemy ze szkoła , nie miałem ochoty do nauki w 1 technikum nie zdałem , miałem komisa z maty i fizyki , z fizyki zdałem z maty oblałem , niewyobrażalny stres , zawiedzenie rodziców - poszedłem do zawodówki własnie ją kończę , nie mam żadnych problemów. 4) Topiłem się od tego momentu były już kołatanie serca , odrealnienia , etc . Spędziłem pod wodą 2 min cały czas przytomny (nie wiem jak wytrzymałem) cały czas z cholerna myślą , że mama się zapłacze , że to już cholerny koniec , tak bardzo chciałem cofnąć czas i nie wchodzić do tej wody , tak bardzo tego pragnołem , prosiłem Boga , godziłem się z tym , całe życie wspomnienia wiedziałem , że to ostatnia szansa , żeby o tym pomyśleć i również zapomnieć - Uratował mnie jakiś człowiek , dziękowałem mu na kolanach i chciałem całować stopy , wmówiłem sobie , że to sen , cały dalszy dzień chodziłem nieprzytomny nie wiedząc czy żyje , czy nie . Po kilku tygodniach zaatakowała mnie nerwica 1 atak , w szpitalu . << Tutaj moje przypuszczenia mojej nerwicy do tego momentu , teraz agresja do bliskich , zwłaszcza mamy . Ostatnie wakacje Mama od dnia do nocy na mnie krzyczała , że nic nie robię , że koło domu trzeba , żeby coś robił , myślałem że Ją uderzę , żeby się opanowała i nie wiedziała w jakim jestem stanie , w te wakacje całe byłem całkowicie odrealniony , nie wiedziałem co się dzieje do o koła myślałem , że umrę , że coś mi jest , ciągłe bóle w klatce piersiowej itd , do tego wrzeszcząca mama przez 60 dni . Po tym okresie pod koniec kiedy nie wytrzymywałem , miałem myśli , że się zabije , że nie wytrzymam chwycę za nóż i się dziabnę , bałem się nie wychodziłem z łóżka byłem sparaliżowany strachem, po 3 dniach męczarni uświadomiłem sobie , że jeszcze mam jaja i mam to gdzieś i sobie nic nie zrobię no i przeniosło się na mamę , gdy nie miałem kogo atakować i się wyrzyć Ona była najbardziej wkurzającą dla mnie osobą . Chyba miesiąc i przerwa i znowu miałem myśli , że jej coś zrobię , nie gadałem z Nią , nie przebywałem koło niej po prostu się tak bałem , że jej coś zrobię , że nie mogłem nawet tego znieść . Często płakałem też bo przecież Ją tak bardzo kocham o czym Ja w ogóle myślę , dlaczego myślę choć nie wiem . Pojawiły się u mnie podejrzenia , że jestem chory psychicznie , że już po mnie całe życie na lekach , żeby nikomu nic nie zrobić kolejny strach do kolekcji . Ostatnio miałem od tego wolne normalnie rozmawiamy itd bo nie walczę z tymi myślami , każdy takie ma , tylko że u mnie jest do tego strach ogromny , założę się , że większość ludzi dla zabawy wyobraża sobie , że krzywdzi bliskich od tak no bo to tylko myśl , nikt się o tym nie dowie i nic się nie stanie ..... Mam powroty takich lęków nie kiedy trwają tydzień , że stracę kontrolę , nie kiedy parę dni , nie kiedy chwilę ale to już mocno , że boje się , że się nie powstrzymam . To takie uczucie jak bym coś chciał wziąść i tego bardzo chciał ale nie mógł bo zabraniają prawa a mogę tylko wyciągnąć dłoń , tak samo z krzywdzeniem bliskich , myśli są bardzo silne , ale wiem , że ich kocham i prędzej sobie coś zrobię niż im .

To by było na tyle kurde trochę się rozpisałem xD nie wiem czy ktoś to przeczyta , ale ogólnie to będzie dobrze , wystarczy chwycić się za genitalia albo szukać kogoś kto pomoże i się nie bać rozmawiać , nawet jeśli to boli .

Pozdrawiam świrusy ehhh ;P
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 lis 2009, 11:01

Re: Nerwica - agresja ?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 17 gru 2010, 23:58
A ja co innego zauważyłam . Jak uciekam od tych mysli to jest jeszcze gorzej . Jak się z nimi godzę to przechodzą . :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Nerwica - agresja ?

przez Lukason 18 gru 2010, 01:14
Tak lepiej od nich nie uciekać bo się robią naprawdę natrętne , choć czasem boje się ostro , że stracę kontrole i czasem to czuje ,iż ją tracę ... ehh idę gdzieś prywatnie do psychologa chyba bo jak byłem jeszcze jak byłem nie pełnoletni to dawała mi tylko ankiety w stylu "co sądzę o mamusi itd ;/" nawet nie pytała co mi jest , ani po co w ogóle tam jestem . Ile masz lat jeśli można spytać ? i ile z tym się borykasz ? Wiesz słyszałem o takiej terapii 1000 kroków , 50 zł kosztuje , piszesz babce o problemach i Ona układać Ci grafit zajęć podobno ostro pomaga i nawet niektórzy wychodzą przez to z nerwicy , chyba na święta sobie sprawię . Pisałem z Nią trochę i jej teksty mi pomogły nawet uświadomiłem coś sobie i miałem z miesiąc spokoju ;P
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 lis 2009, 11:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica

przez aduśka 18 gru 2010, 21:59
Cześć mam 19 lat i jestem tu nowa. Chciałabym się dowiedzieć czy moje objawy są charakterystyczne dla nerwicy?
Od jakiegoś czasu mam dziwne bóle w okolicy serca i klatki piersiowej , boli mnie również lewa ręka głównie wieczorami.
Boję się że będę miała zawał serca albo zachoruje na raka. Miewam również napięciowe bóle głowy które potrafią trwać tydzień,
niekiedy czuję się tak jakbym miała za chwile zemdleć, gdy przeczytam objawy jakiejś choroby momentalnie pojawiają się one u mnie, z natury jestem nerwowa, mam nocne koszmary a najbardziej boję się zawału serca:( Błagam pomóżcie
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 gru 2010, 21:41

Re: Nerwica - agresja ?

Avatar użytkownika
przez mona747 19 gru 2010, 12:20
cóż za długa historia... nic dziwnego, że nastąpiła nerwica. A takie myśli o krzywdzie innych to częsta i smutna rzecz, bardzo przykry objaw. Najgorzej jest na początku, jak bliscy nie wiedzą, że jesteśmy chorzy i atakują nas i obwiniają, że jesteśmy źli... a tak naprawdę, to ta choroba zmienia osobowość na taką agresywną i niedostnępną. Miałam podobną historię, tylko że ja nadal jestem nieśmiała i rzadko się odzywam, potrafię tylko pisać. Nie wiem, czy kiedyś uda mi się otworzyć i bąknąć coś więcej niż dwa zdania... ale wyczekuję tego. Pozdrowionka ! !
"we mnie jest płomień który myśli
i wiatr na pożar i na żagle"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
22 lis 2010, 20:44

Re: nerwica

przez tynka92 20 gru 2010, 22:12
hipochondria niestety :(
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Nerwica?

przez greeneyes 21 gru 2010, 15:09
Witam :)
Chciałam odszukać podobny problem na forum, ale myśle, że każdy przypadek jest inny... a mój to już napewno jest inny i dla niektórych dziwny.

Mam 22 lata, kończe studia, mam cudownego chłopaka, rodzine.. Czuję się atrakcyjna i lubiana.. no ale...
Na sytuacje stresowe reaguje dolegliwościami żołądkowymi.. tzn mdłości, wymioty, nie mogę jeść
Tylko, że ja nie mam powodów by się denerwować i stresować !

Ostatnio pojechaliśmy z chłopakiem na narty - bardzo się cieszyłam, wręcz namawiałam go wcześniej żebyśmy jechali..
Umówiliśmy się na 9 rano... obudziłam się o 6, było mi niedobrze, wymiotowałam i cała się trzęsłam.. o śniadaniu nie było mowy... przeszło mi jak już go zobaczyłam...
Co do egzaminów na studiach owszem stresuje się, ale nie ta bardzo jak zwykłym życiem !
W przyszłości chciałabym wyjść za mąż, założyć rodzinę.. ale jak myśle o dniu ślubu, że będzie cała rodzina, wszyscy będą się na mnie patrzeć, mówić o mnie to jestem przerażona ! chyba schudne 20 kg :D

Ogólnie przez znajomych jestem uznawana za osobę twardą.. przebojową... i perfekcjonistkę...
Nawet chłopak mówi, że zawsze wszystko muszę mięc idealnie... że się wszystkim przejmuje... opinią innych.. tym, czy mi się coś uda...
Jadąc na wyżej wspomniane narty oczywiście całą drogę mu ględziłam,że pewnie się zabije/połamie itp :D

Od kilku dni biore persen.. bo budzę się rano strasznie niespokojna i nie mogę dalej spać...
Stresuje się chyba tym, że jedziemy na wypad ze znajomymi... czy wszystko będzie ok ze mną.. czy będę się dobrze czuła... Stresuję się sylwestrem... Czy nie będe żygać po alkoholu...
PARANOJA, już nie wiem czasami co mam ze sobą zrobić...
Biorę też magnez i chyba podświadomie czuję że on mi pomaga..

Nie mogę zrozumieć skąd to wszytsko się wzieło? Miałam normalne dzieciństwo, wszystko układało i układa się wręcz idealnie...

Zastanawiam się nad wizytą u psychologa, chociaż niechętnie... chciałabym jakoś sama sobie pomóc, chciałabym sobie poradzić ze samą sobą i cieszyć się tym co mam... :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 gru 2010, 14:53

Re: Nerwica?

przez paradoksy 21 gru 2010, 15:11
greeneyes, możesz jak najbardziej wybrać się na wizytę u psychologa, pomóc sobie zrozumieć gdzie tak naprawdę tkwi źródło Twoich lęków... :)
paradoksy
Offline

Re: Nerwica?

przez greeneyes 21 gru 2010, 18:56
dzięki za odpowiedź, chyba się wybiorę.. chociaż sama nie wiem
Moze jestem w stanie sobie jakos sama pomóc ?
Kupić ksiązkę, poczytać i postarać poradzić sobie z tym wszystkim ?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 gru 2010, 14:53

Re: Nerwica?

przez polakita 22 gru 2010, 12:05
greeneyes napisał(a):Tylko, że ja nie mam powodów by się denerwować i stresować !

Właśnie nerwica jest wtedy kiedy pojawia się lęk irracjonalny - bo jeżeli mamy powód się denerwować, to nie jest chorobliwy objaw...

[Dodane po edycji:]

greeneyes napisał(a):dzięki za odpowiedź, chyba się wybiorę.. chociaż sama nie wiem
Moze jestem w stanie sobie jakos sama pomóc ?
Kupić ksiązkę, poczytać i postarać poradzić sobie z tym wszystkim ?

właśnie jak napisałaś jesteś perfekcjonistką, może trudno ci jest się przyznać do tego że masz jakąś skazę, problem... nie polecam zamykania się w sobie i za wszelką cenę samemu rozwiązywania problemu, książka na pewno nie zaszkodzi ale jeżeli samej ci trudno sobie z tym poradzić, to najlepsza byłaby psychoterapia, czyli spotkania z psychologiem, w pojedynkę albo w grupie. Jeżeli masz objawy które ci zaburzają życie codzienne to powinnaś dostać państwową darmową psychoterapię. To ciekawe doświadczenie!
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 22 gru 2010, 12:54
greeneyes napisał(a):Na sytuacje stresowe reaguje dolegliwościami żołądkowymi.. tzn mdłości, wymioty, nie mogę jeść


No powiem szczerze że mniejwiecej w Twoim wieku jak byłem to miałem podobnie. Nigdy tym sie nie przejmowałem samo jakoś przechodziło po kilku posiedzaniach w WC i w końcu przeszło całkowicie.

Ale zauważyłem jedną zależność miałem takie objawy jak np. wyjeżdzałem na jakieś długoplanowane i organizowane wyjazdy z rodziną ....w głowie miałem głoczy "czy masz wszystko, czy napewno, a dla córki masz wszystko , a dl ażony ....a dla córki .... a jak będzie pogoda...a lekarstawa...a opatrunki ...a sztućce ...itp" no i start do kibelka. No a jak juz wyjazd był z kolesiami na luzie pod namiot z kolesiami albo sam to był full luzik zero stresu ...zero problemów żołądkowych.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: Nerwica - agresja ?

przez Lukason 23 gru 2010, 12:09
Dasz radę ;) . Znajdź może jakiegoś przyjaciela czy coś i myśl bardziej pozytywnie :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 lis 2009, 11:01

Re: Nerwica?

przez greeneyes 23 gru 2010, 15:05
Allah, mam to samo.. czuję się zawsze odpowiedzialna za całą organizację jakiegoś wyjazdu...
Koleżanka organizuje sylwestra, będą tam jej i moi znajomi - którzy się nie znają... już mam w głowie czy będą się dobrze czuć, dogadywac.. czy nie będzie drętwo... grrr

A dziś od rana byłam z chłopakiem i było wspaniale, zero lęku... ale już pojechał i muszę się czymś zając bo zwariuje...

Znów obudziłam się o 6 rano i nie mogłam spac.. włączyłam TV i usnęłam.. zajęłam czymś swoją uwagę i było ok...

Dzwoniłam dzis do psychologa i umówiłam się na 10go stycznia.. ale jakoś nie jestem przekonana...
Powiedział, że za 50 min bierze 80 zł... zastanawiam się jak zdąrze mu to wszystko powiedzieć co chce..
no i chyba zbankrutuje..
nie wiem jak to jest, psycholodzy są też nie prywatni ? Na koszt NFZ? Hmm chyba nie, bo to w sumie nie lekarze ?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 gru 2010, 14:53

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 23 gru 2010, 15:47
greeneyes napisał(a):Allah,
Dzwoniłam dzis do psychologa i umówiłam się na 10go stycznia.. ale jakoś nie jestem przekonana...
Powiedział, że za 50 min bierze 80 zł... zastanawiam się jak zdąrze mu to wszystko powiedzieć co chce..
no i chyba zbankrutuje..

cały problem leży praktycznie w głowie a nie w żołądku.
Może zamiast isć do lekarza za kasę idź poprostu do rodzinnego i powiedz mu ze tak masz ....zapisze Ci jakieś realanium albo jakieś benzo do krótkotrwałych zastosowań doraźnych na czas zwiekszonego stresu. - powino pomóc.
U mnie z problem całkowicie zniknął chociaż nieraz odczuwam "ciężarek" w żołądku jak pakuje walizy przed wyjazdem z rodziną.
nie wiem jak to jest, psycholodzy są też nie prywatni ? Na koszt NFZ? Hmm chyba nie, bo to w sumie nie lekarze ?

pewnie że są na NFZ :D Do psychologa musisz jednak mieć skierowanie od rodzinnego ale do psychiatry juz nie potrzeba.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do