Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Moja historia, 10 lat z nerwicą lękową

przez ewaryst7 05 maja 2010, 11:33
Witaj.Ja też, pomimo tego że choruję wiele lat , nie tracę nadziei..Wyjdę z tego.Innej opcji nie ma.Czego i Tobie życzę.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: nerwica ciagle jest

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 maja 2010, 21:06
znowulęki,
Witaj w klubie. Chyba mamy ten sam problem, NIeodreagowana złość, stłumione emocje, wyręczanie innych w pracy, "chcenie", aby wszyscy nas lubili, odczucie manipulowania, to wzbudza w nas lęki i napięcie.....................

Mamy podobny charakter pracy ?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: nerwica ciagle jest

przez znowulęki 07 maja 2010, 22:30
Obecnie nie pracuję ale przez rok byłam kierowniczką małego sklepu. Gdy pracowałam w tym samym sklepie jako sprzedawca było ok, a potem z czasem powstawały problemy aż w końcu nie wytrzymałam i poszłam do lekarza. Ostatecznie zwolniłam się stamtąd. Po niedługim czasie znalazłam pracę ale niestety wytrzymałam w niej tylko miesiąc i lęki wróciły.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 kwi 2010, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nerwica ciagle jest

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 maja 2010, 23:05
znowulęki,
Czyli co? Nie zmierzyłaś się z poprzednimi lękami, sytuacjami stresogennymi przyjmując wciaż ten sam wzorzec, nie zmieniajac swojej sytuacji?Powielałaś podobny wzorzec w nowej pracy? Jak to tłumaczysz? Czy chodzisz na terapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Benia5932 12 maja 2010, 20:16
ja tesz to pszechodzilam i pszeszlo zapewniam nawet niewiem kiedy ale niestety wpadlam w gorszom pulapke nerwicy lekowej ,nie wychodze z domu nie dalej nisz 200m i boje sie sama zostawac w domu . Rup cos zeby nie wpas w pułapkę leku walcz sama i niech bliscy ci pomogom nic ci niejest niemys otym kieruj myśli w innym kierunku , jak zaczynasz sie nakrecac to odrazu zaczni spszotac rozmawiac z bliskimi o byle czym byle nie zostawac z tymi myślami , wloczmuzyke zagluszaj te złe mysli pomoze napewno i idz do lekaża powodzenia Benia
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 maja 2010, 14:51
Lokalizacja
Bydgoszcz

jak wyglądało...

przez k_o82 15 maja 2010, 22:55
jak wyglądało Twoje dzieciństwo i w jakim wieku pojawiły się u Ciebie pierwsze objawy nerwicy?
k_o82
Offline

Re: jak wyglądało...

Avatar użytkownika
przez rushia 17 maja 2010, 01:04
Ja zawsze czulam sie niekochana i odrzucona przez rodzine, nie znajdowalam tez kontaktu z rowiesnikami. Zreszta nadal w rodzinie czuje sie piatym kolem u wozu i wykancza mnie to psychicznie. Trudno powiedziec o pierwszy objawach bo bylam tz dzieckiem nadwrazliwym wiec od zawsze "cos bylo ze mna nie tak", jak to mowi mama. Dziwne objawy zaczely sie pojawiac juz od polowy podstawowki, ale widze to dopiero z perspektywy czasu. Na dobre zaczelo sie kiedy w gimnazjum przezywalam silny stres zwiazany z chlopakiem ktory krzywdzil mnie emocjonalnie i jego znajomymi, ktorych bardzo sie balam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
08 maja 2010, 14:19

Re: jak wyglądało...

przez ewaryst7 17 maja 2010, 09:15
U mnie zaczęło się kiedy miałam 10 lat.Potem przeszło i powrócło , i trzyma do dzisiaj.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Witam się i prosze o radę

przez leluchow 17 maja 2010, 11:19
Witajcie!

Mam 31 lat. Od kilku lat jestem chora na nerwicę hipochondryczną. W zasadzie
ciągle "umieram" na raka mózgu lub chłoniaka ewentualnie toczeń. Zaswędzi mnie skóra - chłoniak, zarwie mnie ręka chwilę po tym jak wypiję lampkę wina - ziarnica, idę na cytologię, przez 2 tyg aż do wyników mam raka szyjki macicy, ciągle macam sobie węzły chłonne, piersi, pachy, pachwiny. Rok temu robiłam sporo wyników - wszystkie ok -od tego czasu fizycznie nic się nei zmieniło ,a ja nadal doszukuję się nowotworów gdzie się da. Moja obsesja
zdrowotna przenosi się na dzieci i im też ciągle coś znajduję... Oglądam im węzły, porównuję wielkości źrenic.....
Jest coraz gorzej. Coraz mniej sobie z tym radzę. Kiedys lubiłam spotykac się
ze znajomymi , wychodzić z domu , teraz unikam tego wszystkiego. Byłam u
psychiatry w zeszłym roku - dostałam leki (jakiś na P juz nie pamiętam) ale
czułam się po nich jak naćpana. Potem dostałam Cital i brałam przez pół roku -
w wyniku czego przybrałam 12 kg. Odstawiłam je i spirala lęku się nakręca.
Bardzo chce jakoś uporac się z nerwicą ale jednoczesnie nie chce tyć. Czytając
opinie w necie mozna wywnioskować ze to tycie to zawsze w gratisie wraz z
lekami. Macie doświadczenie w tej kwestii?
Jak radzicie sobie z ciągłą obsesją?
I jeszcze prośba - gdybyście znali jakiegoś godnego polecenia psychologa w
Toruniu lub w woj. kuj-pom byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
17 maja 2010, 11:15

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez zebrak_nadziei 17 maja 2010, 11:33
Mam za sobą 10 lat nerwicy lękowej w bardzo zaawansowanej formie. Moja historia na zebraknadziei.pl bo dużo pisać. Strasznie to przygnębiające. Dziś czuję się złamana. Bez życia w sobie.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 maja 2010, 21:56

Re: Witam się i prosze o radę

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 maja 2010, 11:59
leluchow, przydałaby Ci sie terapia i to jak najszybciej :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Witam się i prosze o radę

przez leluchow 17 maja 2010, 12:03
Ba no wiem..... ale nie chciałabym trafić to konowała... a nie mogę znaleźć nikogo z tzw "polecenia"
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
17 maja 2010, 11:15

Re: jak wyglądało...

przez k_o82 17 maja 2010, 12:26
ja w dzieciństwie dużo czasu spędzałem z jakąś Panią która mnie pilnowała do czasu do wieczora
dużo rozrabiałem, kobieta nie dawała sobie rady z upilnowaniem mnie, nie byłem grzecznym dzieckiem,
chyba to się nadal nie zmieniło poza tym że mam więcej lat.
w 1998 roku zacząłem mieć chyba objawy nerwicy przez osoby które mi dogryzały w szkole
od tamtego czasu chyba ta nerwica się tylko powiększała.
coraz częściej obserwuje swoje zachowanie w różnych sytuacjach i nie poznaje sam siebie.
k_o82
Offline

Re: jak wyglądało...

przez maggieflakes 17 maja 2010, 14:13
u mnie trudno powiedzieć, kiedy się to zaczęło...zawsze byłam spokojnym dzieckiem, aż nazbyt...moje dzieciństwo było samotne, nie miałam dobrych kontaktów z rówieśnikami, którzy mi dokuczali i wyśmiewali się ze mnie, a rodzice mnie zawsze krytykowali, nie dostawałam od nich zbyt dużo uczucia ( a od ojca w ogóle nic nie dostawałam oprócz bicia, krytyki i wyśmiewania się ze mnie :cry:)
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do