Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: ciagle nawroty choroby

przez magdalenabmw 27 gru 2009, 18:11
Jestem chora bo nie poszłam na psychoterapię i przerwałam farmakoterapię ! Dlatego. A nie dlatego że nie wierzę w siebie, bo wierzę pewnie bardziej niż Ty w siebie. Fajnie, że dajesz nadzieję. Ale uwierz mi- jak nie miałaś ataków od 5miesięcy to nie możesz powiedzieć że jesteś zdrowa bo to za wcześnie. Ja już dwa razy przez pół roku nie miałam żadnych objawów i dupa, wróciło ! Nie wpędzaj ludzi w kłamstwo. Bo nie możesz dać gwarancji że jesteś zdrowa, 5 miesięcy to za krótko!Poza tym nic konkretnego nam nie poradziłaś, a te bzdety o których piszesz to my już dawno znamy.

[Dodane po edycji:]

I nie podkreślaj na czerwono bo nie jestem ślepa!
magdalenabmw
Offline

Re: ciagle nawroty choroby

Avatar użytkownika
przez zalamka87 27 gru 2009, 18:14
uwierz w siebie też słyszałam setki razy no i co? nic zaufaj sobie?? hehehe myśle że większość osób mająca nerwicę właśnie nie ufa sobie do końca jakby ufali to by nie bali się myśli w stylu zaraz zarżnę matkę albo przestane sam oddychać, myślę że to ( tzn zaufać sobie) można osiągnąć dzięki wyzdrowieniu, no bo co z tego jak sobie powiem to tylko nerwica, tak naprawdę to nie chce nikogo zabić, albo że nie mam raka, guza i innych chorób lęk i tak pozostanie... a inna sprawa jak ktoś ma po prostu remisję i stwierdza że sam sie uleczył, też tak miałam jak mi epizod depresji odszedł byłam silna pokonałam to gówno prawda bo i tak wróciło...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: ciagle nawroty choroby

przez angsthasse 27 gru 2009, 18:18
zalamka87 napisał(a):mi psychoterapeutka powiedziała że same leki nie wyleczą nerwicy, do pełnego wyleczenia konieczna jest psychoterapia, ja też byłam na etapie poradze sobie sama i efekt był taki że męczyłam sie 4 lata ale już nie wierze w bzdury w stylu dam sobie rade bo prawda jest taka że nie wiem to i dlaatego wzięłam sie za porządną psychoterapię no i działa po co męczyć sie samemu i popaDAĆ W CORAZ WIĘKSZE DOŁY ŻE SOBIE NIE RADZE PO to są specjaliści żeby Ci pomóc



I uwierz mi ze poddanie sie terapie umozliwia wyleczenie ...ja do dzis jestem wdzieczna mojemu terapojcie.
angsthasse
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ciagle nawroty choroby

przez celineczka3 27 gru 2009, 18:24
Pomimo tego ze slowa uwierz w siebie a wyjdziesz z nerwicy brzmia troche banalnie to jednak jak sie je odpowiednio zrozumie to mozna w nich znalezc sporo racji przynajmniej w niektorych wypadkach. Jesli wiara w siebie oznacza zaangazowanie w terapie i prace nad soba zamiast tylko pakowanie w siebie kilogramow psychotropow, to uwazam ze jest w tym duzo slusznosci.Zeby byl jasnosc ne karze nikomu odstawiac lekow. Sama biore bo wiem ze na razie sa mi potrzebne, ale jednak nie mozna tylko bazowac na chemii trzeba samemu tez cos robic.
celineczka3
Offline

Re: ciagle nawroty choroby

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 gru 2009, 18:38
Celineczka zgadzam sie z Toba, wlasnie o to chodzi ze dosyc duzo ludzi w nerwicy jest niedowartosciowanych i takie rady sprawiaja ze sie czuja pewniej, dzieki tym ich leki ustepuja. Ale nie jest tak u wszystkich poza tym farmakologia czyli leki tez pomagaja a w polaczeniu z psychoterapia jest najlepszy efekt terapeutyczny.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: ciagle nawroty choroby

przez angsthasse 27 gru 2009, 18:43
magdalenabmw napisał(a):Jestem chora bo nie poszłam na psychoterapię i przerwałam farmakoterapię ! Dlatego.
A wiec nie wiesz czy mozna wyzdrowiec. I powrut twojej choroby jest spowodowany brakiem odpowiedzialnosci za siebie. Przerawanie brania lekuw albo nie pujscia na terapie nie umozliwia wyleczenia..

A nie dlatego że nie wierzę w siebie, bo wierzę pewnie bardziej niż Ty w siebie. Fajnie, że dajesz nadzieję. Ale uwierz mi- jak nie miałaś ataków od 5miesięcy to nie możesz powiedzieć że jesteś zdrowa bo to za wcześnie.
Wyleczenie oznacza nie niemiec zadnych objawuw. Wyleczenie oznacza nie miec leku przed obajawami!!!!!

Ja już dwa razy przez pół roku nie miałam żadnych objawów i dupa, wróciło ! Nie wpędzaj ludzi w kłamstwo.
Skad mozesz wiedziec ze klamstwo nie bylas na terapi przerwalas leczenie a wciskasz innym ze nie mozna wyleczyc. Przeciez sama nie wiesz!!!!
Bo nie możesz dać gwarancji że jesteś zdrowa, 5 miesięcy to za krótko!Poza tym nic konkretnego nam nie poradziłaś, a te bzdety o których piszesz to my już dawno znamy. Dokladnie te same bzdety bedziesz slyszec u terapeuty. Lol

[Dodane po edycji:]

I nie podkreślaj na czerwono bo nie jestem ślepa!
angsthasse
Offline

Re: ciagle nawroty choroby

przez magdalenabmw 27 gru 2009, 18:49
angsthasse napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Wyleczenie oznacza nie niemiec zadnych objawuw. Wyleczenie oznacza nie miec leku przed obajawami!!!!!




W takim razie już kilka razy byłam zdrowa ! :mrgreen: To czemu nie jestem???? Nie czuję lęku przed moimi objawami, przyzwyczaiłam sie do nich!A jak mam atak to umiem go wykiwać i przechodzi szybko sam
! Przez długi czas nie miałam żadnych objawów nerwicy, a jakoś nie twierdzę że jestem zdrowa.
magdalenabmw
Offline

Re: ciagle nawroty choroby

Avatar użytkownika
przez Majster 27 gru 2009, 20:29
angsthasse napisał(a):I nie podkreślaj na czerwono bo nie jestem ślepa!

Hmm.. Ja mysle ze podkreslenie dotyczy nie slepoty, ktorej oczywiscie ani nie diagnozujemy ani nie wykluczamy, lecz raczej bledow ortograficznych :D
Magda - daj spokoj, jest w Polsce takie przyslowie (Ty na bank je znasz): nie warto sie kopać z koniem ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: ciagle nawroty choroby

przez angsthasse 27 gru 2009, 21:07
Tak robie bledy ortograficzne jak juz pisalam na samym poczatku, poniewaz nie mam polskiej tastatury no i pisze po polsku po 22 latach. Jest to jedna z moich slabosci ktura nie robi uszczerbku mojej osobie.

Zyje w obcym kraju i obchodze sie jego jezykiem ale jestem duma mimo bleduw ze nie zapomnialam mojego ojczystego jezyka. Ale jest mi milo ze to zauwazyles.

Muj slaby polski jest duzym plusem dlamnie bo nie zapomnialam go do konca. Jestem dumna z siebie.

Dziekuje
angsthasse
Offline

Re: ciagle nawroty choroby

przez magdalenabmw 27 gru 2009, 23:56
angsthasse- To może wracaj do Niemiec skąd przybywasz, i przestań kaleczyć nasz język i głosić nam te swoje cudne rady.

Majster- dobrej nocy życzę, fajnie że są ludzie na forum dla których 'zaufaj sobie' i 'weż sie w garść' to mało znaczące slogany :smile:
Ostatnio edytowano 28 gru 2009, 00:27 przez shadow_no, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Za powyższą wypowiedź użytkownik otrzymał ostrzeżenie.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lękowa - początek / środek / co dalej

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 gru 2009, 02:06
Witaj
Chciałam Ci tylko napisać,że przy dolegliwościach nerwicowych to przestawienie dnia z nocą jest chyba dość częste. Przynajmniej ja tak mam. Zawsze rano najgorzej się czuję, potem stopniowo to mija i wieczory a właściwie noce są najlepsze, dlatego też jestem "przestawiona".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nerwica Lękowa - początek / środek / co dalej

Avatar użytkownika
przez Kn24 28 gru 2009, 02:39
no dla mnie moze istniec noc a dzien nie :) tymbardziej ze spania nie mam totalnie mam poprzestawiane a tej ochoty na seks to zazdroszcze :)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Nerwica Lękowa - początek / środek / co dalej

przez Joaśka 28 gru 2009, 07:51
wiola173 napisał(a):Witaj
Chciałam Ci tylko napisać,że przy dolegliwościach nerwicowych to przestawienie dnia z nocą jest chyba dość częste. Przynajmniej ja tak mam. Zawsze rano najgorzej się czuję, potem stopniowo to mija i wieczory a właściwie noce są najlepsze, dlatego też jestem "przestawiona".



A ja jeśli chodzi o sen to zdecydowanie w nocy, jestem rannym ptaszkiem - wstaję wcześnie (przez całe moje życie odkąd pamiętam) i kładę się zawsze przed północą :P Po nieprzespanej nocy następnego dnia jestem nie do życia, chodzę półprzytomna :? (choć i tak w dzień nie usnę),
Joaśka
Offline

Re: Nerwica Lękowa - początek / środek / co dalej

przez magdalenabmw 28 gru 2009, 11:46
Ja jestem nocny marek, jak większość forumowiczów :smile:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: tolinka i 22 gości

Przeskocz do