Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica

Avatar użytkownika
przez Majster 21 gru 2009, 10:26
Cloranxen to dosc silny lek z grupy benzodiazepin, działa głównie przeciwlękowo wlasnie. Mysle ze po ustaniu objawow (to moze potrwac kilka tygodni) powinienes isc do psychiatry jeszcze raz i pogadac o ew. zmianie leku na jakis slabszy. No i - witamy w nerwicy ;P
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez Pain 21 gru 2009, 11:09
Witam wszystkich.

Na dzień dzisiejszy nie mam stwierdzonej nerwicy lękowej. Męczę się z depresją, myślami samobójczymi, fobią społeczną i lekkimi stanami psychotycznymi. Jestem też w trakcie diagnozowania dalszych zaburzeń wraz z moją psycholog i psychiatrą. Jest mi naprawdę ciężko, głównie z racji swojej aspołeczności. Na studiach już od dawna jestem przegrana, ponieważ ludzie z roku wiedzą, że choruję i zaczęli traktować mnie jak pariasa. Wcześniej sama się tak czułam, teraz wiem już, że zasłużenie. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi. Rozmawiając, głupieję. Mam wrażenie, że nie znam poprawnej polszczyzny i pieprzę trzy po trzy, jakieś bzdury, które wstyd przytaczać. Czerwienię się i zapominam języka w gębie. Trzęsę się albo jestem nadpobudliwa i chodzę w miejscu jak jakaś idiotka. Boję się obcych ludzi. Nie chcę być oceniana, a wiem, że jestem. Kompleksy nie dają mi spokoju, wciąż powtarzam sobie, że jestem brzydka, gruba i beznadziejna. Zamykam się w domu, w pokoju, godzinami leżę w łóżku i gapię się w sufit. Mam tego serdecznie dosyć.

A to przecież nie wszystko. Mam mnóstwo lęków, które wylazły na teście diagnostycznym u psychologa. Wymienię większość z nich: pająki, węże + inne gady, pszczoły, osy, szerszenie + inne owady, wichury, burze z piorunami, woda, mosty, dźwigi, wiatraki, windy. Mam też lęk wysokości. Coraz bardziej boję się ciemności, bo właśnie wtedy mam napady psychozy i widzę bądź czuję rzeczy, których nie powinnam widzieć i czuć.

Tego jest po prostu za dużo, ja już sobie nie radzę. Jak sobie z tym radzicie? Jak udało Wam się podołać tylu dolegliwościom na raz i nie zwariować do reszty? Jak unikać myśli samobójczych, które dręczą mnie wraz z pogorszeniem nastroju? Błagam, pomóżcie mi...
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez polakita 21 gru 2009, 11:30
Pain, w ogóle z tego co wiem to depresja / nerwica są zbliżonymi chorobami (mówi się o nerwicy lękowo-depresyjnej, i leczy się podobnymi lekarstwami). Ale zaburzenia psychotyczne to już chyba inna para kaloszy i to chyba cięższy kaliber... wydaje się że dotknęło cię wiele problemów na raz, na szczęście u mnie nie było tak źle więc było mi nieco łatwiej, nie miewałam myśli samobójczych (albo tak rzadkie że nieznaczące).
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez Pain 21 gru 2009, 11:47
polakita, z moimi myślami samobójczymi różnie bywa. Raz są tak poważne, że nie ruszam się z łóżka, aby nic nie zrobić, raz sa to tylko przebłyski, które nic nie znaczą. Czasami potrafię mieć kilkanaście myśli w ciągu dnia, innego już żadnej. Znikają całkowicie, kiedy czuję się szczęśliwsza. Pojawiają, kiedy czuję się gorzej. Wiem też, że psychoza brzmi najgorzej, ale nie ona mnie najbardziej przeraża. Fobia społeczna już bardziej, chociaż z drugiej strony pogodziłam się z tym, że nigdy nie wyjdę do ludzi i nigdy nie będę miała przyjaciół. Najgorsze dla mnie jest to złe samopoczucie, które teraz pogarszają wszystkie te lęki przed rzeczami, których mogłabym się przecież nie bać :(
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

Avatar użytkownika
przez Majster 21 gru 2009, 11:50
polakita napisał(a):Pain, w ogóle z tego co wiem to depresja / nerwica są zbliżonymi chorobami (mówi się o nerwicy lękowo-depresyjnej, i leczy się podobnymi lekarstwami). Ale zaburzenia psychotyczne to już chyba inna para kaloszy i to chyba cięższy kaliber... wydaje się że dotknęło cię wiele problemów na raz, na szczęście u mnie nie było tak źle więc było mi nieco łatwiej, nie miewałam myśli samobójczych (albo tak rzadkie że nieznaczące).

To nie do konca tak jest z tym podobienstwem. W nerwicy lęki bardzo czesto dotyczą sfery zdrowia, obaw o zdrowie wlasne, bliskich. W depresji wartosc wlasnego zycia bywa mocno zdewaluowana, pojawiaja sie mysli samobojcze, wręcz konkretne proby. Obie sprawy są nawet oddzielnie klasyfikowane: F30-39 i F40-48. Występowanie zaburzen psychotycznych nie wyklucza deprechy czy nerwicy, moze po prostu stanowic ich skrajne objawy. Popatrzecie sobie tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoza a dalej (niżej) jest link do psychozy afektywnej.
Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez Pain 21 gru 2009, 12:11
Majster, kiedy dotarłam do zagadnienia zaburzenia afektywnego jednobiegunowego, poczułam się, jakby opisywali chorobę na moim przykładzie... Czuję się beznadziejnie...
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

Avatar użytkownika
przez Majster 21 gru 2009, 12:13
Kiedys juz to tutaj napisalem - dzial psychiatrii w wiki jest dosc konkretny, musial to robic ktos z "naszych" ;) A co konkretnie Ci zdiagnozowano?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez Pain 21 gru 2009, 12:24
Konkretnie zdiagnozowano mi fobię społeczną i depresję, przy czym jestem w fazie dalszych diagnoz, gdzie moja psycholog współpracuje ze mną i moją psychiatrą.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez magdalenabmw 21 gru 2009, 12:30
Jeśli chodzi o moje fobie i to jak sobie z nimi radzę, może coś Ci tym pomogę:
-pająki- mam w oknach siatki przeciw pająkom i innym owadom, do kupienia w Castoramie, Nomi itp
-woda- nie wchodzę do jezior, rzek i trzymam sie od nich z daleka
-ciemność- kupiłam sobie jednowatową lampkę do kontaktu, daje miłe i lekkie światło, mało prądu bierze, koszt ok 5zł, do kupienia w Castoramie itp
-windy-chodzę po schodach

p.s. To, że w ciemności widzisz różne rzeczy to nie musi być objaw psychozy zaraz, wiele ludzi-w tym ja, widzi różne rzeczy w ciemności bo tak działa bujna wyobrażnia człowieka...
Dasz radę :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez polakita 21 gru 2009, 12:39
Majster napisał(a):To nie do konca tak jest z tym podobienstwem. W nerwicy lęki bardzo czesto dotyczą sfery zdrowia, obaw o zdrowie wlasne, bliskich. W depresji wartosc wlasnego zycia bywa mocno zdewaluowana, pojawiaja sie mysli samobojcze, wręcz konkretne proby.

Ja wiem o tym że mają inny przebieg, inaczej to jest odczuwane (sama wiem po sobie), ale z tego co wiem są z tego samego "worka" to znaczy są jakby dwoma formami podobnego zaburzenia. W obydwu bierze się ssri które pomagają, więc coś w tym jest. Tak czy inaczej Pain nie zazdroszczę bo masz chyba wiele problemów na raz, co niestety czasem się zdarza i dlatego dokładne badania są potrzebne, mi niestety żaden psychiatra nie robił takich dokładnych badań. Bo może być tak że nerwica/depresja są pochodnymi jakichś innych zaburzeń, jakby ich wynikiem. Na przykład jeśli ktoś ma fobię społeczną - stroni od ludzi, unika kontaktów, to na dłuższą metę może to dać depresję bo życie bez ludzi, bez kontaktów na dłuższą metę jest przygnębiające...
polakita
Offline

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez Pain 21 gru 2009, 12:40
magdalenabmw, gdybym moja lekarka nie miała podstaw, by sądzić, ze mam lekkie stany psychotyczne, nie przepisałaby mi leków przeciwpsychotycznych. A w psychozie omamy (nie urojenia) pojawiają się głównie po zmroku, ciemność temu sprzyja, ale czemu, tego nie wiem :(

Co do fobii, to mam podobne sposoby, ale te cholerne pająki wyłażą znikąd, choćbym nie wiem jak miała wysprzątane. A boję się nawet najmniejszych... Wind nie używam, ale co, kiedy kiedyś będę musiała? Nie lubię takich urządzeń, nawet schody ruchome budzą we mnie nieuzasadniony niepokój.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

przez magdalenabmw 21 gru 2009, 12:45
Jak wysprzątasz gruntownie mieszkanie i przyczepisz podwójną siatkę w oknach to gwarantuję Ci że nawet najmniejszego pająka nie znajdziesz :smile:

[Dodane po edycji:]

p.s. Mogę Cie prosić Pain o wypowiedzenie sie w tym temacie:
sny-na-jawie-t18586.html
???
Czy Ty też masz takie jazdy jak tam opisane? pozdrawiam
magdalenabmw
Offline

Re: Kiedy fobie niszczą mi życie... - co robić?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 21 gru 2009, 13:35
przede wszystkim muszi sie nastawić na pełną współpracę z psychologiem i psychiatrą mi oprócz tego pomagają książki o tej tematyce np. jak pokonać lęki i fobie lub wolni od obsesji.. i z tego co słyszałam stosuje się terapię ekspozycyjną czyli hmm niestety konfrontowanie się z obiektem lękotwórczym podobno to skuteczne

[Dodane po edycji:]

choć straszne :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Nerwica

Avatar użytkownika
przez Donkey 21 gru 2009, 13:47
kazda nerwica sie roznie zaczyna. Ter twoje objawy moga swiadczyc ze to ona.

Moja rada to wybierz się do psychologa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 27 gości

Przeskocz do