Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: ataki

przez christina122 08 gru 2009, 13:10
Mi się wydaje, że to mogą być objawy nerwicy :/
Też brałam kiedyś Afobam, ale mi nie pomagał.Miałam większą odwagę.
Jednak potem musiałam przestać brać , bo łapałam jakieś doliny , chyba od tego Afobanu.
I lekarka potem zapisała mi Zomiren na nerwice.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
21 lis 2009, 20:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jak pomóc zakompleksionej dziewczynie?

przez christina122 08 gru 2009, 13:23
Krzyśku88, musisz być bardzo wrażliwym facetem, skoro myślisz o dziewczynie z niską samooceną i Ci jej żal.Chciałabyś jej pomóc, żeby też normalnie mogła żyć.
Może odezwij się do niej, zaproś ją na sok.Powiedz jej, że chciałbyś się z nią spotkać, żeby sobie porozmawiać.Jeżeli tak bardzo zależy Ci na kontakcie z nią.Pogodz sie z tym, że nie każdy człowiek ma wysoką samoocenę.
Ja też mam np.niską samoocenę, dlaczego ?
Dlatego, ponieważ w gimnazjum byłam nie ładną dziewczyną, cichą , wstydliwa, nieśmiałą.
Rówieśnicy mi dokuczali, po nocach nie mogłam spać, miałam bezsenność, szybkie bicie serca, kołatanie.
Później zawroty głowy, ciągle było mi słabo, trzęsłam się czasami.
Przez rówieśników miałam problemy zdrowotne, nerwice.
Właśnie przez rówieśników, którzy tak okropnie mnie traktowali dostałam nerwicy i do dzisiaj się z nią męczę.SUPER, CO ???
Od tego pierdolonego gimnazjum zaczęła się historia pt.NERWICA.

Teraz jestem już dorosła, nie chwalę się, ale nie jestem brzydka, ale myśli w mojej głowie pozostały na mój temat.Jaka to ja jestem beznadziejna i w ogóle.
Cała moja psychika została obrzucona błotem w gimnazjum i do dzisiaj mam takie lęki, że czasami trudno mi wyjść z domu...I wszystko przez ludzi w moim wieku, nie przez rodzine , tylko przez kolegów, koleżanki.


Tak więc, nie wiadomo, co się z Twoją koleżanką teraz dzieje, napewno jakoś sobie radzi, ale jeśli czujesz potrzebe, żeby się do niej odezwać, zrób to.Może Ci ulży i poczujesz się lepiej ;)
Mi czasami pomoc słabszym osobom ode mnie pomaga bardzo.Czuję się wtedy potrzebna.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
21 lis 2009, 20:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: ataki

Avatar użytkownika
przez Separatysta 08 gru 2009, 14:12
To wygląda na klasyczny atak nerwicy lękowej. Denerwujesz się, wpadasz w panikę to i naturalnie ciśnienie krwi się podnosi z racji tego całego stresu. Taka reakcja obronna organizmu. Natomiast co do Afobam-u to radzę się go jak najszybciej pozbyć. Znam osobiście osoby uzależnione od tego specyfiku, które do dnia dzisiejszego próbują z niego zejść. Tak więc im szybciej go wywalisz tym lepiej..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 gru 2009, 23:04
Lokalizacja
System Mustafar

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ataki

Avatar użytkownika
przez linka 08 gru 2009, 14:33
tstech, bierzesz leki i nie wiesz na co?
Jaki lekarz ci to przepisał? Jeśli ogólny....to radzę szybko wybrać się do psychiatry bo te leki brane bez kontroli specjalisty mogą zdziałać więcej złego niż dobrego.
Poza tym: ataki-jak-wygl-daj-jak-sobie-radzimy-t4461-2702.html
200 stron o atakach nerwicowych.........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez linka 08 gru 2009, 15:50
Nerwica natręctw, moze jej początki......powinnaś pogadać z jakimś psychologiem skoro nie daje ci to spokoju.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jak pomóc zakompleksionej dziewczynie?

Avatar użytkownika
przez Mizer 08 gru 2009, 17:21
Krzysiek- moja sprawa w gimnazjum wygląda podobnie jak u Christiny. Też powiem tak- wyrasta się z grubych nóg, pryszczy bla bla bla.

Szczerze mówiąc gdybym miała takiego Krzyśka w gimnazjum byłoby dużo łatwiej, no ale zobacz czasy liceum się skończyły, ona ma pewnie swoje inne życie, nowe, stara się sobie poradzić, nie leć do niej z litością i nie rób świętej teresy, bo może się obrazić, albo już zakopała ten okres w swoim życiu gdzieś głęboko? albo może to odebrać jako przejaw zainteresowania, nie wskakuj od razu na głęboką wodę :!: co jej potem powiesz? ja tak tylko ze współczucia, że jesteś taka brzydka?

Tak w ogóle- napisz do niej na naszej klasie, jakieś życzenia np. z okazji urodzin, niech rozmowa sobie wypłynie sama. Świata nie zbawisz, ale powiem, że zayebisty facet z Ciebie.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Jak pomóc zakompleksionej dziewczynie?

przez Amy Lee 08 gru 2009, 17:32
Spotykać się z kimś, żeby się nad nim politować? Głupia sprawa. Bo przecież nie masz tej koleżance nic ciekawego do zaoferowania, co by miało poprawić jej wygląd czy samopoczucie.
Już lepiej faktycznie sobie popisać na jakimś portalu dla znajomkuf :P

A póki co poszukaj przyczyn dla których chodzą ci po głowie męczące myśli. Pewnie nie ma to zupełnie nic wspólnego z tą dziewczyną.
Amy Lee
Offline

Re: ataki

Avatar użytkownika
przez leon5225 09 gru 2009, 00:08
Witam jestem nowy na forum a z nerwicą żyję od kilkunastu lat (z przerwami). Mój pierwszy atak miał miejsce w podstawówce a mam 32 lata mianowicie budzę się w nocy oczywiście serce mi nie bije, zimne poty, suchość w ustach po chwili ogromne ciepło w klatce piersiowej i serce jakby ze smyczy spuścił mało z klaty nie wyskoczyło.Pogotowie przyjechało hydroxozinum w tyłek i po sprawie. Od tej pory się zaczęło i trwa do dziś z przerwami jak pisałem z tym że doszły różnego rodzaju lęki że umieram na wszystkie chyba choroby świata.
Przeszedłem diagnostykę neurologiczną w całej rozciągłości tematu, ekg przestałem liczyć, badanie wysiłkowe itp itd no i jestem zdrów jak ryba. Powoli mnie to męczy może dlatego że nie trafiłem na porządnego lekarza który by poprowadził skuteczne leczenie. Jeszcze nie zwariowałem chyba dlatego, że zachowuje zimną krew podczas ataków i staram się żyć normalnie.
Pozdrawiam serdecznie , leczcie się skutecznie :)
Dodam jeszcze że robiłem nawet rezonans magnetyczny głowy który mi zlecił neurolog, na swój koszt oczywiście bo jak zobaczyłem termin na kasę chorych to mało kolejnego ataku nie dostałem :lol:
Skutek przyczyny, staje się przyczyną kolejnego skutku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2009, 23:41

Re: ataki

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 gru 2009, 02:00
leon5225
Wygląda na to ,że masz lęki napadowe, czy Ty tego w ogóle nie leczysz??
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: ataki

Avatar użytkownika
przez Majster 09 gru 2009, 09:17
Chyba czas do psychiatry. Apropo TK glowy to gratuluje - u mnie nawet prywatnie jest kolejka ustawiona a ceny zaczynaja sie od 500zl... Mysle ze Wizyta w prywatnym gabinecie psychiatry wypadlaby znacznie taniej, ale na zdrowiu nie oszczedzamy.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nowy objaw w nerwicy lękowej- złudzenia (omamy) słuchowe

przez celineczka3 09 gru 2009, 10:42
Omamy dzielimy na fizjologiczne i patologiczne. To co doswiadczasz to te omamy fizjologiczne(czyli normalne) ktore wynikaja z Twojego nastawienia sie na wsluchiwanie w objawy choroby psychicznej. I to nie jest nic groznego. Jedynie widac tutaj tylko ze masz problem z ta schizofrenia, bo sie bez potrzeby zameczasz tym tematem. Jesli chodzisz do psychologa to moze warto byloby jakos popracowac na dtym tematem?Ale nie w sensie czy ten objaw to juz schiza?, tylko dlaczego wybralam akurat ta chorobe i co w niej jest straszne itd.
celineczka3
Offline

Re: nowe trudne sytuacje dlaczego nic mni nie cieszy

przez blumenkohl 09 gru 2009, 11:34
to normalne. Masz dużo stresów. Ślub , nowe stanowisko - całkowicie normalne , że obawiasz się ze nie podołasz nowym obowiązkom. Zbiegło Ci się wszystko w jednym czasie. Popytaj na forum dla przyszłych panien młodych czy czują podobnie wobec ślubu. Rozmawiałaś o tym ze swoim partnerem?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 gru 2009, 14:31

Re: ataki

Avatar użytkownika
przez leon5225 09 gru 2009, 19:39
wiola173 napisał(a):leon5225
Wygląda na to ,że masz lęki napadowe, czy Ty tego w ogóle nie leczysz??


Po prostu żaden z lekarzy nigdy nie powiedział mi wprost "masz nerwicę idź do psychiatry" wszyscy koncentrowali się na tych atakach sercowych a że jestem obciążony genetycznie hiperholesterolomią czy jak to zwą (mój ojciec zmarł w wieku 36 lat na zawał) to prześwietlili mnie od tej strony, kiedyś tylko brałem afobam (chyba to tak się nazywało) przez krótki okres. Poza tym jak wspominałem choroba w moim przypadku robi sobie przerwy dlatego trochę to olałem dopiero jak znalazłem to forum to zdałem sobie sprawę że wszystkie te lęki i inne objawy to jedna choroba zamierzam wybrać się do specjalisty.
Skutek przyczyny, staje się przyczyną kolejnego skutku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2009, 23:41

Re: nowe trudne sytuacje dlaczego nic mni nie cieszy

przez Gringo 09 gru 2009, 22:29
Odpowiadasz na komentarz z przed 10 miesiecy.
Gringo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do