Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Dziwny przypadek

przez Forsi123 04 gru 2009, 12:57
JA mam tak samo ogladam jakies filmy na kompie do pozna czasami nawet zdarzało sie ze do 4-5 rano nie moge wstac i ta poranna depresja zaraz po przebudzeniuu :-| tragedia :( Ja aktualnie nie pracuje a ucze sie zaocznie wiec za dnia czekaja mnie tylko obowiazki domowe dodatkowo jest lipa bo mieszkam sam z bratem z ktorym nie mam najlepszego kontaktu. Przez co wydaje mi sie ze brak takiej normalnej rodziny jeszcze to wszystko potęguje. Myslałem włąsnie dzisiaj o jakis przeciwdepresyjnych lekach :) a tu czytam ze jestes na takich i lipa :mrgreen:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
30 mar 2009, 14:32

Re: Dziwny przypadek

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 13:01
hehe :) bo nie ma leku-cud :P

ale bez porównania jest lepiej! zresztą ja się leczę na nerwicę... niby leki te sama, ale może dawka inna...? to już ci lekarz indywidualnie przepisze, jak coś.

lęki zdarzają mi się naprawdę rzadziej, humor mam dużo lepszy, tylko ta ospałość i lenistwo! :D zaczynam właśnie brać kompleks witamin z żeń-szeniem. kiedyś to brałam i czułam się lepiej. polecam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: Dziwny przypadek

przez Forsi123 04 gru 2009, 13:05
Moge cie pocieszyc i bede trzymał kciuki zeby u ciebie było tak samo :) Moja pierwsza faza było włąsnei ze umieram oooo ja co sie dziej umre czy ja umre o nie .. pozniej własnie jak juz byłem spokojniejszy ze to nie serce i ze jestem zdrowy i ze to jest na tle nerwowym było ooo boej sie wsiasc do autobusu bo bede miał napad i co wtedy zrobie ooo ja boje sie isc do szkoly bo bede miał atak a pozniej coraz to zadiej miewałem te ataki i coraz to słabsze teraz jak mnei juz "chwyta" to taki naporawde delikatny czuje ze zaczynaja mi sie pocic dłonie ale nawet nie mam kolatania serca i zazwyczaj dzieje sie to jak gdzies mam wyjechac albo jak sie czegos boje to wtedy oddzywa sie ten "potwor" a le za to na kacu mam straszne ataki takie jak na poczatku choroby dlatego postanowiłem ograniczyc picie:) mam nadzieje ze u ciebie bedzie tak samo i to juz jedna z ostatnich faz :) bede trzymał kciuki:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
30 mar 2009, 14:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwny przypadek

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 13:15
dzięki :)
ja za Ciebie też... pisz, co tam słychać co jakiś czas.
pozdrowionka :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: Dziwny przypadek

Avatar użytkownika
przez carlos 04 gru 2009, 16:57
Na wskutek stresu przeżywanego przy objawach nerwicowych nie problem jest o rozwój depresji.
Sam mam "zaburzenia lękowo-depresyjne", gdzie depresja dopadła mnie baaaardzo szybko i była, a w sumie to jest okropna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: bardzo dziwne uczucie na pograniczu nerwicy/psychozy

przez Ewelina_231 05 gru 2009, 13:50
Hej. Nerwica to dziwna choroba, jej zadaniem jest znalezienie naszego słabego punktu tak żeby doprowadzić do paniki, która się potęguje i prowadzi do ataku lękowego. Najbardziej spotykanymi lękami jest strach o własne życie (doszukiwanie się w swoim ciele różnych chorób - głównie raka) oraz strach przed chorobą psychiczną (ta jest głównie potęgowana strachem przed utratą zmysłów i strachem o najbliższych - np. co będzie z moim dzieckiem kiedy ja zwariuje? A jeśli nikt nie będzie umiał mi pomóc i nie będę mogła normalnie funkcjonować i patrzeć jak moje dziecko dorasta?). Pociecha dla ludzi z tym drugim objawem - jeśli zdajesz sobie sprawę,że "coś się dzieje z Twoim umysłem" to jest to tylko test nerwicy. Ludzie którzy naprawdę zapadają na choroby psychiczne nie zauważają tego, zazwyczaj najbliższe osoby zwracają wtedy uwagę, że coś jest nie tak. OSOBA PSYCHICZNIE CHORA NIE WIE,ŻE CHORUJE I DALEJ TKWI W TYM STANIE!!!! Więc jeśli racjonalnie myślisz, podejmujesz trafne, przemyślane decyzje to jesteś zdrowa, jeśli męczy Cię fakt,że możesz być chora zapytaj kogoś zaufanego o Twoje zachowanie, czy zauważył jakieś dziwne objawy - na pewno usłyszysz nie!!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 gru 2009, 13:38

Re: zyje i nie dam sie

przez velkudlaty 05 gru 2009, 19:02
sorki za bledy ale mam dyslekcje :)))od czerwca biore paromerck...niby jest lepiej ale tylko niby,bralem 2 tabletki rano i przez pewien moment bylo ok.ale chodzilem nieprzytomny tz spac spac i spac.gdzies gdzies w we wrzesniu panika sie nasilila,lekarz brac dalej.bez xanaxu bym nie dal rady.dzis biore paromerck,na sennosc wellbutrin i xanax.wkurza mnie w tej chorobie jej nieprzewidalnosc,kolejka,jazda samochodem itp......ale jak nie ma objawow wiecie jak dobrze oddychac pełna piersia .....pozdrawiam :)))
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 sty 2009, 19:17

Re: Dziwny przypadek

przez ferrariowner 05 gru 2009, 22:36
Nie wiem czy was pociesze czy nie,czy moze zainteresuje, ale ostatnio poznalem niesamowitego czlowieka. Gosc zajmuje sie neurolingwistyka i roznego rodzaju sposobami pomagania ludziom w ich problemach. Po dwóch spotkaniach moje problemy zniknely. Nie wiem czy ktos z was kiedys cos czytal na temat nlp i innych nowoczesnych metod pracy z umyslem ale doswiadczenia sa niesamowite. Budzicie sie nastepnego dnia i czuc ze cos jest inaczej, ze jakis ciezar spadl, mialem lzy ze szczescia. Na poczatku nie wierzylem ze cos sie moze zmienic, a przechodzilem przez najgorsze objawy tej paskudnej nerwicy. Czulem jak z kazda minuta rozmowy i jego pracy ze mna wszystko sie zmienialo. Leki, paralize, agorafobie i inne fobie, hipochondrie, neurastenie, neuralgie,depresje i wszystkie problemy psychologiczne i psychofizyczne znikaja dzieki jego pracy z naszym umyslem. Nigdy nie sadzilem ze to mozliwe i zawsze sluchalem tych durnych psychologów którzy mówia jaka zmiana musi by ciezka i dlugotrwala, bolesna. Przekonalem sie ze jest inaczej, moi znajomi nerwicowcy tak samo, znajoma z kompulsjami wyleczona w ciagu jednej sesji :D . Naprawde niesamowite. I to co mnie ujelo to niesamowite zrozumienie tego czlowieka. Mialem doczynienia w zyciu z kilkunastoma psychologami i psychiatrami ale zaden nigdy nie rozumial w stopniu w jakim ten czlowiek. Opowiadal o swojej dlugiej walce z nerwica, depresja itd. Nie czulem sie obco, jakbym opowiadal komus o czyms czego np. psycholodzy nie przezyli. On dokanczal moje zdania, jakby rozumial tok mojego rozumowania i mechanizmy kierujace moim umyslem. Lzy szczescia i kazdego dnia jest coraz lepiej, nawet nie potrafie juz przywolac dawnych stanów, bo oczywiscie próbowalem sprawdzajac skutecznosc jego pracy. Jesli ktos chcialby namiary lub cos wiecej wiedziec to chetnie odpowiem. Pozdrawiam :D
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
27 paź 2008, 01:55

Jak pomóc zakompleksionej dziewczynie?

przez Krzysiek88 07 gru 2009, 00:02
Znałem w liceum jedną dziewczynę. Była niska, miała grube nogi, nieładne rysy twarzy i miała okropny trądzik. Było mi jej szkoda. Gdyby chociaż się tym nie przejmowała, a ona miała niską samoocenę - to było slychać, gdy się z nią rozmawiało. Smutno mi było - czy kiedyś zainteresuje się nią jakiś chłopak? Nie widziałem jej rok, ale niedawno przypomniałem sobie o niej.

Jak mogę jej pomóc?

A tak wogóle to jest mój objaw, przeżywam jakiś lęk, jak o tym myślę, czuję, że MUSZĘ jej pomóc.
Najgorsze są dla mnie:
- przymus intensywnego myślenia o tym, świadomość, że tracę na to energię,
- sprawdza się, że "to, o czym myślisz, rośnie"
- brak dystansu wobec tej sprawy,
- ukrywanie przed ludźmi, przecież im o tym nie powiem, to takie 'głupie i dziwne',
- nieprzyjemne uczucie w mostku, uczucie takiego impulsu rozchodzącego się po ciele

Proszę Was o jakiś komentarz - spojrzenie na mnie, ten problem i to co się ze mną dzieje z zewnątrz. Szczególnie mile widzana jest krytyka, która jest zwykle objawem szczerości.

Co ja mam jej powiedzieć? Mam się nagle odezwać po roku? To pomyśli, że może chcę z nią chodzić, a ja nie chcę.

Życie jest takie piękne, proste, ja nie chcę, żeby ktokolwiek się czuł smutny! To niesprawiedliwe, że ona nie przeżyje miłości dlatego, że jest nieurodziwa, przecież sobie tego nie wybrała.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 gru 2009, 22:41

Re: Jak pomóc zakompleksionej dziewczynie?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 gru 2009, 09:17
Skoro nie wyszedles do niej wtedy z pomoca, to teraz jak masz zamir to zrobic tym bardziej ze jej rok nie widziales? I przestan sie uzalac nad nia, bo ona byc moze bedzie miala lepiej od Ciebie. Miliony nastolatek z grubych pryszczatych wyrastaja na ladne dziewczyny. A na przyszlosc jak spotkasz taka osobe to normalnie sie wobec niej zachowuj i badz przyjazny tylko tyle.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nowy objaw w nerwicy lękowej- złudzenia (omamy) słuchowe

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 07 gru 2009, 22:33
Od marca tego roku leczę się na mieszane zab. lękowe. Od miesiąca biorę Convulex (depakine) i Trittico. Zauważyłam, że od kilku dni mam nadwrażliwość słuchową, słyszę naprawdę takie dźwięki, na które dawniej nie zwróciłabym uwagi. Ale nie to mnie martwi. Od wczoraj jest gorzej, bo wśród tych irytujących mnie dźwięków wychwytuję jakby jakieś słowa, słyszę, że ktoś mnie woła, że coś do mnie mówi. Zdaję sobie sprawę, że nikt mnie nie woła, ze jestem sama, że to np. bulgocze woda w kaloryferze. Ale budzi to we mnie ogromny lek, to są chyba jakieś złudzenia słuchowe. Chodzę po mieszkaniu i nasłuchuję, męczę męża pytaniami, czy też "to coś " słyszy, w tramwaju zwracam uwagę na głosy ludzi rozmawiających np. przez telefon. Mam wrażenie, ze zamiast uszu mam dwa duże radary:) Jest to meczące, boję się, ze popadam w jakiś obłęd. Proszę, jeśli z Was przeżywał coś podobnego to niech się odezwie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez panikarz83 07 gru 2009, 23:51
Moim skromnym zdaniem nie jest to nerwica lękowa. Nie opisałaś tutaj żadnego z charakterystycznych objawów tego schorzenia. Nerwica lękowa charakteryzuje się zaburzeniem funkcjonowania nie tylko psychicznego, ale rzutuje ona też - a może przede wszystkim - na odczucia ciała.
Jest to jednak tylko moje zdanie, może ktoś mądrzejszy napisze Ci coś więcej.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 gru 2009, 20:31

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez bee84 08 gru 2009, 01:10
... ja również myślę, że to nie nerwica ...
... niestety nie wiem co to ..... bo jestem wybitnym specjalistą wyłącznie od nerwicy lekowej ... :mrgreen:
najlepiej będzie jak pójdziesz pogadać z psychologiem ... on stwierdzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: ataki

Avatar użytkownika
przez Majster 08 gru 2009, 10:28
A jak dlugo juz bierzesz ten Afobam? O ile wiem to cholernie uzaleznia.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do