Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez nika_kg 08 lis 2009, 23:15
Witam ! Jestem po drugim opakowaniu Seronilu i zaczęło boleć mnie serce, nawet nerwowa dziś jestem, aż dziwne, czy gdy powiem o tym swemu psychiatrze przepisze mi większą dawke? Od miesiaca nie mialam kontaktu z psychologiem, kobieta miała termin porodu ale obiecała szybko wrócić do pracy. Terapia mnie uspokajała a teraz hmmm może to męczący zjazd na studiach spowodował ten ból no i od paru miesiecy brak pracy...ehhh
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
10 maja 2009, 15:55

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 08 lis 2009, 23:21
Koturre, nie wiem jak będzie u ciebie, u mnie było nieciekawie, nie ma reguły
1507
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez P.M. 16 lis 2009, 04:41
Witam wszystkich.

Moj problem zaczal sie kiedy wypilem pare piw, zapalilem trawe i wzialem amfetamine. To nie bylo zadne przedawkowanie na pewno. Tego samego wieczora skonczylem na pogotowi i od tego momentu czuje sie caly czas jakbym byl na innym swiecie!

Caly dzien mam zmarnowany bo czuje sie jakby to byl juz koniec. I tak kazdego dnia to samo. Mam spazmy w miesniach na calym ciele, czuje cisnienie i klucie w glowie w tym samym miejscu, mam nadcisnienie ( prawdopodobnie przez nerwy, ale nie wiem) od 130-150/70-90, mam rozne bole w glowie czuje jakby taka spalenizne(to najlepsze slowo na to uczucie). Te objawy sie wzmacniaja kiedy cos robie np. gram, wychodze na spacer, ogolnie kiedy robie cokolwiek innego niz lezenie w lozku. Najgorsze sa te bole glowy, trudnosci z oddychaniem, i *glosne* bicie serca(slysze je w swojej glowie) ktore mam caly czas...

Czuje sie niezdolny do niczego pracy czy studiow. Mam tez okazyjnie ataki paniki. Robilem chyba juz wszystkie babania (EKG, rezonans, krew, mocz) chodze do psychiatry i probuje juz rozne leki (pernazinum, fluanxol, sertraline, xanax-troche pomagal, lorafen-po nim czuje sie super ale podobno uzaleznia wiec go nie naduzywam). Czy jest na tym forum moze ktos inny kto mial ten problem po narkotykach??? Chcialbym wiedziec czy z tego da sie wyleczyc bo boje sie ze przez narkotyki cos sobie uszkodzilem w mozgu i nie da sie tego juz naprawic...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 lis 2009, 04:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 16 lis 2009, 23:41
P.M., no cóż niektórzy płacą za skutki dobrej zabawy ;) , na pocieszenie dodam ci że moja przygoda z nerwicą zaczęła się na drugi dzień po pijaństwie, dostałem paraliżu na ulicy i powykręcało mnie, nie mogłem się ruszać mówić i dusiłem się.Mnie pomogła mianseryna w początkowej fazie , wyciszył mi ciało, potem seroxat, paxtin, spamilan, convulex, coaxil, luxeta...hmm sporo co? Tak to już bywa w nerwicach. Porozmawiaj z lekarzem o mianserynie uspokaja totalnie spałem po tym 10-12 godzin dlatego wcześnie to brałem by móc rano wsiąść do samochodu i do pracy pojechać. Pogadaj z lekarzem też o suplementach np. omega 3, dobrze robi na mózg.
1507
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez P.M. 18 lis 2009, 03:40
I co pomogly ci te leki??? Da sie to wogole wyleczyc? Chcialbym wrocic na studia jak najszybciej a w takim stanie jak teraz sie czuje nie bedzie takiej opcji... :( Spytam o ta mianseryna i o reszte przy okazji tez i zobaczymy...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 lis 2009, 04:37

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez colinn211 18 lis 2009, 13:47
Witam
Od paru lat co jakis czas( ostatnio bardzo czesto) budze sie w nocy z dziwnym lękiem i kolataniem serca,musze wtedy szybo zapalic swiatło.
Wydaje mi sie ,ze umieram ale po paru minutach wszystko wraca do normy.
Macie tak samo?
"Zostawmy to i chodźmy na spacer, bo dzisiaj świat wygląda inaczej..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
25 paź 2008, 10:10

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Superkids 18 lis 2009, 15:40
Przepraszam,ze nie na temat,ale ktos wie, co sie stalo z Korba?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 15:31

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez P.M. 19 lis 2009, 02:16
Czy Wy tez czujecie sie caly czas zle?

nie chodzi mi o ataki ja nie moge normalnie zyc przez ta nerwice...mam wysokie cisnienie(ok. 150/90 -moze nerwowe?), sciska mnie glowa jakby ktos mi ja zgniatal, mam jakies dziwne uklucia i migreny, i ciezko mi oddychac tak jakby powietrze bylo za rzadkie a jak wstaje albo robie najmniejszy wysilek bije mi serce i musze lapac szybko oddech...

Ostatnio mi sie pogorszylo...nie wiem juz moze to nie jest nerwica tylko cos innego...

Jak myslicie???
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 lis 2009, 04:37

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Aredhel025 19 lis 2009, 12:24
Wiesz no ja też tak miałam kiedyś jeszcze długo zanim pojawiły się jakiekolwiek ataki. CZasami czułam się źle, szybko się męczyłam, uciski w gowie, w nocy czasem przed snem kołatanie serca lekkie. I nawet dzisiaj mi się to zdarza. Byłam na to u lekarza, zrobili mi badania i oczywiście nic, tylko podczas EKG serce bardzo biło ale ja nawte powiedziałam, i teraz też mówie, żeby sie nie zdziwili jak bede mieć wysokie ciśnienie lub walenie serca bo jak ja widze kitel lekarski to tak już po prostu mam, taka reakcja a szczególnie podczas jakiegoś badania( chociaż przyznam, że na badanie krwi lubie chodzić nie wiem czemu, lubie jak mi pobieraja krew tylko musze na to nei patrzec) chodzi tutaj wlasnie o mierzenie ciśniena i takie tam. W szkole też miałam wysokie i musiałam chodzić na każdej przerwie na mierzenie i na każdej miałam wysokie. W końcu okazało się( w sumie to się nie okazało bo u mnie w domu wszyscy wiedzieli to wcześniej), że jestem po prostu osobą nerwową, mam słaby układ wegetatywny czy coś tam i np z powodu byle zmiany pogody zaraz boli mnie głowa. W ogóle to często bolał mnie żołądek, piłam sobie mięte i przechodziło. Ogólnie przyzwyczaiłam się już do tych moich bóli czasami i z tym żyję normalnie. Podejrzewam, że to pewnie też z powodu nerwicy.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
11 lis 2009, 01:34

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 19 lis 2009, 22:02
P.M., badania jakieś były?
1507
Offline

ataki

przez tstech 19 lis 2009, 23:44
witam ponownie.interesuje mnie taka rzecz otorz czesto mam takie zapasci zwiazane z cisnieniem,dostaje wysokiego cisnienia,jest mi duszno jakbym mial zaraz wykorkowac,czy to jest normalne przy nerwicy,zaraz biore afoban i wraca wszystko do normy,czy moze to jest zwiazane z czym innym z jakas iinna choroba
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lis 2009, 16:44

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Kn24 20 lis 2009, 00:41
mnie tez te uciski w glowie strasznie draznia... czy tez tak macie ze najgorzej czujecie sie przed noca? albo w nocy? u mnie objawy pogarszaja sie wieczorem i zawsze wole zeby ktos ze mna byl. Jak jestem sama to sie boje duzo bardziej.
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez P.M. 20 lis 2009, 01:43
Mialem EKG, badania moczu i krwi, rezonans... nie wiem jakie jeszcze badania moge zrobic?? myslalem jeszcze tylko zeby moze na echo serca pojsc?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 lis 2009, 04:37

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Martini88 22 lis 2009, 12:55
Witam wszystkich serdecznie,

jestem na tym forum od niedawna, ponieważ dopiero niedawno zaczęłam dopuszczac do siebie myśl, że to co się ze mną dzieje to jednak jest nerwica. Wciąż jednak jestem na etapie eliminowania wszystkich innych chorób, które mogą byc przyczyną mojego złego samopoczucia. Opowiem Wam moją historię.

Pierwszy atak miałam w czerwcu tego roku. Dopiero co skończyłam sesję (wszystko zdawałam w terminie zerowym). Ostatni tydzień sesji był naprawdę ciężki - rano zajęcia, często kolokwia, sprawdziany a późnym popołudniem egzaminy. Wieczorem piwko, odreagowanie. I tak dzień w dzień. W piątek, nareszcie koniec! Grubsza imprezka - trochę wódy, trochę piwa, ogólnie mix, jednak bez przesady - w sobotę miałam iśc na wesele. Miałam iśc, bo nie poszłam ;)

W sobotę obudziłam się oczywiście na kacu. Nic nowego, nie raz miewałam kaca, nie raz miewałam maratony - wiedziałam, że w końcu zgłodnieję i na weselu będę mogła znowu pic, bawic się. Dodam jeszcze, że przez cały rok dośc ostro imprezowałam, raczej nie stroniłam od alkoholu, były momenty, że czułam się tragicznie a i tak dalej piłam. Co ciekawe, nigdy nie miewałam lęków poalkoholowych. Dlatego dziwiło mnie, gdy ludzie z którymi imprezowałam mówili mi o lękach. Mnie nigdy to nie dotknęło.

Aż w to sobotnie popołudnie powaliło mnie. Na początku zrobiło mi się słabo. Czułam, jakby z moich rąk i nóg odpływała energia. Zawołałam moją współlokatorkę aby siedziała przy mie bo zaraz chyba stracę przytomnośc. Po momencie zaczęło mnie bolec serce, przez całe ciało zaczęły przechodzic fale osłabienia. Zaczęła mi drętwiec lewa ręka. Wtedy myślałam, że to zawał. Kazałam wezwac pogotowie. Przyjechali... Ciśnienie w normie, przyspieszona praca serca, zastrzyk z relanium.

Długo myślałam, że moje stany - osłabienie, kłucie serca, zawroty głowy, to zwyczajnie skutki przepicia organizmu. Chociaż lekarz od początku twierdził, że to na tle nerwowym. Zaczęłam dbac o siebie - przestałam pic, zdrowe odżywianie, sport (na tyle na ile byłam w stanie). Myślałam, że już wychodzę na prostą, gdy w lipcu podczas praktyk miałam drugi atak. Już nie taki mocny, ale wciąż przerażający. Badania oczywiście nic nie wykazały, wszystko było w normie.

Później zdażyło mi się jeszcze kilka ataków, jakoś sobie z nimi radziłam, ogólnie wciąż wypierałam myśl o nerwicy. Niestety ostatnie 2-3 tygodnie to jedno wielkie niepowodzenie w tej chorobie. Zawroty głowy, zaburzenia równowagi, częstsze ataki, osłabienie (momentami nie mam siły wstac z łóżka). Znowu badania - morfologia, cukier, EKG - oczywiście wszystko w normie. Dlatego zaczynam godzic się z myślą o nerwicy, jednak mam dośc optymistyczne nastawienie :) Chodzę do psychologa, w zanadrzu zawsze mam persen (na szczęście jeszcze mi pomaga). I mam nadzieję, że jakoś to będzie :)

Pozdrawiam i życzę wytrwałości w walce z tą paskudną chorobą.

[Dodane po edycji:]

P.M. napisał(a):Mialem EKG, badania moczu i krwi, rezonans... nie wiem jakie jeszcze badania moge zrobic?? myslalem jeszcze tylko zeby moze na echo serca pojsc?


Zazwyczaj jeżeli EKG jest dobre, to nie ma sensu robic USG serca. Tak w każdym razie powie każdy lekarz ;) Ja dla własnego spokoju zrobiłam sobie echo serca. Oczywiście wszystko jest tak jak byc powinno. Na pewno uspokoiło mnie to na jakiś czas i przekonało, że mogę uprawiac sport i nie muszę się obawiac zawału.
Martini88
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do