Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tynka92 24 paź 2009, 23:30
Dobrze, że napisałaś :D Masz naprawdę typowe objawy nerwicy lękowej, która może być powiązana także z hipochondrią. Mam nadzieję, że po przeczytaniu niektórych postów ulżyło ci i zobaczyłaś, że nie tylko ty masz takie problemy. Takich ludzi jest niestety coraz więcej. Piszesz, że masz to dopiero od kilkunastu dni, więc jestem pewna, że zupełnie się z tego wyplączesz. Pod warunkiem, że tego nie olejesz. Jedyne co możesz teraz zrobić to skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą. Trzymaj się, na pewno dasz radę! ;)
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kasienka-f- 25 paź 2009, 10:53
tynka92 od kilkunastu dni mam leki przed smiercia a z ta nerwica zmagam sie juz ponad rok :) byly dni ze bylo lepiej i gorzej ale teraz to tragedia...przedtem myslalam ze jestem na cos chora albo ze zachoruje a teraz to boje sie definitywnego konca!!!
i CHCAC CZY NIE CHCAC to tak czy tak boje sie smierci bo wiem ze kiedys spotka kazdego z nas.A tak logicznie myslac to nikt z was sie tego nie leka? Czy lek przychodzi tylko jesli macie nerwice? A tak normalnie to nie? Ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy bo mysla ze to ich nie dotyczy ale niestety dotyczy kazdego.Natomiast w chwilach slabosci "nerwicy" szczegolnie sie tego obawiamy i myslimy ze zeraz cos sie stanie! TO OKROPNE! ja dzis nie moglam spac....doslownie co chwile sie budzilam i sprawdzalam czy zyje...porazka!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 paź 2009, 19:09

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tynka92 25 paź 2009, 19:07
Przepraszam, nie zrozumiałam do końca :smile: Każdy człowiek w jakimś tam stopniu boi się śmierci, a my z nerwicą boimy się jeszcze bardziej i co gorsze zupełnie nie dajemy sobie z tym rady, choćbyśmy chcieli :(
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kasienka-f- 25 paź 2009, 19:56
a najgorsze jest to ze nikt nie wie co tam nas czeka........ wiara mowi ze jednosc z Bogiem ale jak to rozumiec? Dla mnie to niezrozumiale.....
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 paź 2009, 19:09

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 25 paź 2009, 23:50
lęki przed śmiercią, pokażcie mi kogoś kto się jej nie boi. Tylko zamartwianie się tym niczego nie zmieni, zmieni to nasze postępowanie w życiu
1507
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Koturre 27 paź 2009, 10:24
Witam wszystkich,
też miałem straszne lęki przed śmiercią. Opowiem Wam w skrócie jak się ich pozbyłem.

Całe życie byłem człowiekiem zdrowym, miałem kota na tym punkcie. Gdy zaczęła się nerwica, pamiętam jak się bałem. Chodziłem pół dnia z pulsometrem i mierzyłem puls - był oczywiście za wysoki. Lekarze najpierw wmawiali mi różne choroby, raka itd... Zanim dostałem się do właściwego lekarza załatwiłem sobie proszki - tranxene. Brałem je z dwa miesiące. Ale przyszedł moment w którym poczułem, że muszę te proszki brać. Bałem się uzależnienia więc odstawiłem je nagle. WTEDY dopiero zobaczyłem co to jest lęk. Spałem na podłodze przykryty kocem z tydzień czasu, bałem się dosłownie wszystkiego. Ciągle serce mi waliło jak oszalałe, po paru dniach stwierdziłem, że już chyba nic nie ma gorszego i przestałem się bać śmierci, bałem się strasznie zawału, ale po paru dniach "syndromu odstawiennego" gdy znów tak serce biło jak oszalałe pomyślałem sobie nawet "a kur... stawaj, przestań bić - byle bym miał spokój". Nic się nie stało - żyje. Zacząłem biegać po lesie, po ok. godzinę dziennie lub na dwa dni. I minęło.. Minęły lęki. Biorę co prawda leki ale w dawkach prawie homeopatyczych i ŻADNYCH anksjolityków (przeciwlękowych). Tylko leki "tonizujące". I minęło. Nie bójcie się śmierci bo to i tak każdego czeka. Na pewno jeszcze pożyjecie sporo lat. 3majcie się ciepło i zdrowiejcie. Ignorujcie takie objawy jak bicie serca itd, zajmijcie się czymś po prostu. Szkoda życia na lęki nerwicowe, choć wiem że są bardzo upierdliwe. Teraz sam się ze swoich lęków śmieje. Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.
Koturre
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 01 lis 2009, 22:00
Tylko leki "tonizujące''


Jakie ?
1507
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez bliksa 01 lis 2009, 22:29
co to są leki tonizujące :?:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 02 lis 2009, 16:32
DLA NERWICOWCÓW u których wystepują problemy z układem krążenia :
http://www.naturalnamedycyna.pl/index.p ... &Itemid=75
1507
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Koturre 03 lis 2009, 10:21
1507 napisał(a):Tylko leki "tonizujące''

Jakie ?


W moim przypadku są to:
Tegretol - karmabazepina - stosowana przeciwpadaczkowo a w małych dawkach przeciw depresyjnie

Sulpiryd - w moim przypadku również dawki "homeopatyczne" stosowany przy różnych schorzeniach - z definicji anty psychotyczny.

Na mnie mają bardzo dobre działanie, choć jak przeczytałem ulotkę od sulpirydu to poleciałem z mordą do mojej psychiatry, że nie mam żadnej schizofrenii itd :) P Ulotka robi wrażenie :)

Blikso - racja, nieprecyzyjnie się wyraziłem "leki tonizujące". Powinno być "leki które mają działanie tonizujące na układ nerwowy" - inaczej więc -> Leki które wpływają na pracę naszego układu nerwowego i stabilizując go, powodują, że ustępują takie dolegliwości jak stres, bezsenność, nadwrażliwość, a nawet depresja i apatia. W sposób naturalny wtedy ustępują dolegliwości psychosomatyczne, czyli zaburzenia fizyczne mające podłoże psychiczne.

Pozdrawiam.
Koturre
Offline

Re: mam nerwice natrectw oraz nerwice lenku

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 03 lis 2009, 11:36
Czesc,

nerwica natrectw to to na pewno nie jest. generalnie takie myslenie agresywne tez mi sie zdaza i to od dawna. czlowiek sie boi tych mysli. jesli ktos jest zdrowy tez moze sobie pomyslec, ze na przyklad wbije widelec w kogos, ale tej mysli sie nie boi bo wie ze tego nie zrobi. Czlowiek chory na nerwice pomysli sobie "jak ja moglem pomyslec cos takiego" ze mna jest cos nie tak. Nastepnie proboje walczyc z ta mysla, a ona powraca. I zaczyna sie napad lęku. Zdarza sie, że mysli matka mysli o zabiciu swojego nowordka i czuje lęki. Leki mogą złagodzić objawy, ale najważniejsze jest to, żebyś widział o tym, że nawet jesli pojawia ci sie mysli, że chcesz coś
złego zrobić dziewczynie to nie wpadaj w panikę - pomys sobie o tym, że przecież masz nad sobą kontrolę ( chociaż może ci sie wydawać że nie masz), że każda absolutnie każda myśl może Ci przyjść do głowy i wcale to nie świadczy o tobie, że jesteś jakimś zboczeńcem czy coś takiego.

Bo w tobie toczy sie konflikt.

"po jednym dniu przerwy wystapiły kolejne lenki i natrectwa jeszcze bardziej upokazajace mnie i moja godnosc (ze jestem jakims maniakiem seksułalnym ,a nawet pedofilem i to było cos co mnie załamało"
to cwana choroba. Lepiej na potrzeby lepszego samopoczucia pomysl sobie tak:
No coż wprawdzie jestem manianiem seksualnym, ale nie mam dzisiaj zamiaru przelecieć dziesięciu kobiet, będę sobie patrzyl na kobiety i wyobrażal seks z nimi bo to przyjemne i nie ma w tym niczego złego. Skro jestem pedofilem to trudno ale dziś odpuszczam sobie seks z małolatami. Może jutro… E tam leniwy jestem…


Rzecz w tym że myślisz o sobie, że jesteś taki porządny i żadne sprośne myśli nie powinny ci przychodzić do głowy… a tym czasem pewnie nawet biskup ma czasami sprośne mysli.
Genrelnie teraz przeżywasz szok bo to taka nowość w Twoim, życiu ale pożniej siła lęku spadnie, szczególnie jak nauczysz się lekceważyć takie mysli. Po prostu pomylisz sobie, ze tak mam ale wcale tego nie zrobie. Myśli te będą przychodziły rzadziej.




Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 07 lis 2009, 00:16
Koturre, ładne te toniki, niezależnie od dawki są to leki o konkretnym przeznaczeniu, jesteś regularnie leczony. Tonizujące to produkty naturalne, suplementy po których odstawieniu nie poczujesz dyskomfortu. Spróbuj odstawić tegretol zobaczysz jak ze snem będzie lub sulpiryd. Ja po odstawieniu leków gdybym nie pił ziół przed snem to bym w nocy nie spał, zioła w miarę tonizują u mnie pewne stany napięcia. Ja mogę powiedzieć że zażywam leki tonizujące :D Póki co.
1507
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Koturre 08 lis 2009, 10:37
1507, wiem bratku ale wiesz -trzeba się jakoś pocieszyć.. Swoją drogą ziołowe nic mi nie pomagały:) Zjadałem pół opakowania persenu a jak mnie np szef wkurzył to mu słałem wiązkę - od skurwysynów po złamane chuje i takiego agresora łapałem, że aż sam się sobie dziwiłem. A pół godziny później już umierałem na serce i 1000 innych chorób. Ogólnie masz rację, pomimo małych dawek.. Ale niby się czuje lepiej - tyle że nie można za bardzo po tym ćwiczyć - bo się szybko organizm męczy. Po np. godzinie biegania czuje się jakbym wszedł na K9 - mimo że nigdy wcześniej nie miałem z tym problemów.. Ogólnie niestety masz rację :( Nawiasem, mówisz że po odstawieniu miałeś jazdy jakieś.. Czyli raczej nie będzie tak (bo mam to jeszcze brać minimum pół roku) że odstawie je i będzie ok? :( Niby jest poprawa, z łapkami do nikogo nie startuje (a tak było) i ogólnie ataki paniki mam raczej rzadko i są one dużo słabsze niż były..
Koturre
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Paranoja 08 lis 2009, 12:36
tez mam ataki agresji z ktorymi staram sie walczyc :D
nie lubie persenu, smierdzi
Paranoja
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do