Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: pomożcie

Avatar użytkownika
przez lea_k 16 wrz 2009, 21:31
Witam Cie,

chciałam ci powiedzieć że mam znajomą ktora jest chora na padaczke jest to osoba bardzo młoda niedawno zaczela studia i po przebytym ataku w szkole nie mogla do niej wchodzić, bylo to dla niej uciazliwe ale chodzila do szkoly podobnie jak ty na kurs. Wydaje mi się ze musisz sprobowac walczyc z tym jak mozesz, ale takze zapytaj swojego lekarza odnosnie narwicy lekowej, znajoma brala rownolegle leki na padaczke oraz na nerwice.
Życzę ci powodzenia

p.s. oczywiscie terapia indywidualna lub grupowa jest bardzo dobrym rozwiazaniem w kazdym przypadku :-)
LEA_K
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 sie 2009, 14:24
Lokalizacja
Szczecin

Re: jelito drażliwe.

przez agaska 16 wrz 2009, 21:45
Astalavista, pzy zaparciach jest takie cos jak "ostry stolec", ktory przesuwajac sie podraznia scianki jelit lub/i odbytu. Wtedy pojawia sie krew.
Przy hemoroidach wystepuje oprocz krwi rowniez bol, ty tego nie masz, wiec sie nie przejmuj. No i przy hemoroidach to najczesciej sie cala musze na czerwono odznaczy niestety. Mozliwe, ze po prostu podraznilo Ci 4 literki.

Polecam platki owsiane i otreby rano spazone goraca woda i zjedzone alob tak tylko zlane woda albo dodane do mleam czy jogurtu. To spora dawka blonnika jest w koncu. Kawe zbozowa z mlekiem koniecznie. Jakies jablko, ale ze skorka. W ogole duzo warzyw. I powinnas pic mleko, kefiry, maslanki...
Przy refluksie moze byc klopot, ale sama dobierz rzeczy, ktore nie wywoluja podniesienia kwasow. Na pewno takie sa ;)
A jak to wsio nie pomoze, to... Xenna. Albo olejek rycynowy.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: jelito drażliwe.

Avatar użytkownika
przez astalavista 16 wrz 2009, 21:52
dzięki:* staram się jeść płatki ,ale przyznam się szczerze że niecodziennie :(
nom i powiem też że czasem moja kupka jest twarda jak kamień i może rzeczywiście to podrażnia moje jelita;( podniosłaś mnie troszkę na duchu:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: pomożcie

przez magdalenabmw 16 wrz 2009, 22:05
A mnie leczyli trzy miesiące na padaczkę bo zle rozpoznali nerwicę lękową :evil: :evil: :? :shock:


Bylas u psychiatry/psychologa?

p.s. Tez unikam miejsc w ktorych mialam ataki lęku, i szybko z nich uciekam.
magdalenabmw
Offline

Re: pomożcie

Avatar użytkownika
przez lea_k 17 wrz 2009, 00:27
Widisz, otóż moją znajomą również źle leczyli na początku gdyż nie na padaczkę tylko na nerwicę, mimo iż miała ataki typowo padaczkowe lekarze bądź sanitariusze przyjeżdzający w trakcie ataku twierdzili iż jest to atak nerwicowy.

Dziewczynay może nie ucieczka a walka jest lepsza ?
LEA_K
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 sie 2009, 14:24
Lokalizacja
Szczecin

Re: potrzebuję porady, prosze...

przez Gunia86 17 wrz 2009, 09:17
Dziekuje za odzew. Zrobie z tym na pewno i bardzo niecierpliwie na to czekam, bo czuje sie juz nie daje rady czasami, potrzebuje pomocy... ale teraz po prostu nie mogę, dopóki jestem w domu, musze udawac ze wszystko jest w porzadku, nikt tutaj tego nie zrozumie... ale pazdziernik juz niedlugo i od razu na poczatku miesiaca zapisuje sie na wizyte.
A co z tym pomyslem aby napisac list i dac go lekarzowi do przeczytania?

P.S. Mialam tragicznie ciezką nocke dzisiaj i czuje sie na maxa zmeczona :( Wczoraj miałam ciężki dzień... byłam sama w domu i niezapowiedzianie przyjechali goście... Ja wiem, że to nic takiego, ale dla mnie to był największy stres świata, rozmawiać z nimi, zrobić im kawe... ręce mi się trzęsły, ledwo trafiałam do kubków aby tę kawę nasypać... ale jakoś dałam rade tylko że gdy pojechali myślalam ze umre na ból głowy, musialam to wypłakać no i niestety dało mi to znać w nocy bo prawie w ogóle nie mogłam spać :(
Gunia86
Offline

Re: potrzebuję porady, prosze...

Avatar użytkownika
przez dzidzius22 17 wrz 2009, 10:22
oj bardzo dobrze cie rozumiem niestety.wizyta u lekarza zdecydowanie ci pomoze.jak ci tak wygodniej to napisz ten list moze nawet nie bedziesz musiala go jemu dawac ale on doda ci pewnosci siebie i pozwoli ci sie otworzyc.3mam za ciebie kciuki i pozdrawiam serdecznie
DZIEN DZISIEJSZY JEST NAJWAZNIEJSZYM DNIEM TWOJEGO ZYCIA
WCZORAJSZY - DOSWIADCZENIEM
JUTRZEJSZY - NIEWIADOMA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 sie 2009, 22:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: potrzebuję porady, prosze...

przez Gunia86 17 wrz 2009, 12:05
Dziekuje, napiszę jak tam werdykt jak już będzie PO, zobaczymy jakie mi da leki ...no ale ja jestem prawie pewna ze NL...

[Dodane po edycji:]

przepraszam, ze pisze dwa posty pod rzad, nie znalazłam opcji 'edytuj', nie ma takowej czy oslepłam juz?

Chciałam tylko prosić (ja wiem, ze nie kazdy czuje sie na silach by zajmowac sie odpowiadaniem na posty zrozpaczonych ludzi, kazdy sie tu boryka ze swoim horrorem) o jakąś jeszcze opinię, czy faktycznie przedstawione przeze mnie objawy jakie mi towarzysza są charakterystyczne dla NL, czy ktos ma podobnie...
potrzebuje, to glupie ale na prawde potrzebuje wiedziec ze ja nie jestem jedna jedyna na swiecie ktora ma takie jazdy... ze to choroba a nie dowód na to, ze trace zmysly...

[Dodane po edycji:]

samo się edytowało, super :) przepraszam za tą niewiedze laika ;)
Gunia86
Offline

Re: pomożcie

przez magdalenabmw 17 wrz 2009, 14:09
U mnie walka wywoluje jeszcze gorszy atak :( Np - jechalam na biwak z przyjaciolmi, dostalam okrunego ataku w drodze bo boje sie nowych miejsc, ale musialam tam jechac. Na biwaku jakos bylo bo chodzilam ciagle na %%%, ale jak wrocilam do domu... maialm atak przez tydzien, a potem lęk..az do dzisiaj, od czerwca.
magdalenabmw
Offline

mam 22 lata i "pustkę"w głowie :( Nie chce brac leków :(

przez karolina22 17 wrz 2009, 21:02
te forum to dla mnie ratunek .. Sama sobie z tym nie poradze :(:(:(:(:(:(
Przepraszam za błędy .. pisałam to 3 godziny i mam nadzieje że ktoś to przeczyta .

Z nerwicą walczyłam ponad 3 lata. Miałam fobie społeczną , lęki głównie przed zamkniętymi
Pomieszczeniami , lęki przed śmiercią , chorobami oraz robactwem. Miałam różne objawy. Nieustający stres towarzyszył mi każdego dnia gdy otwierałam oczy. Miałam ataki paniki , bóle brzucha , trzęsły mi się nogi i ręce , duszności , oraz momenty w których nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Po pół roku brania leków zaczęła bolec mnie głowa . Bóle z dnia na dzień powiększały się . Wyleczyłam się ze wszystkich objawów nerwicy po roku czasu męczył mnie tylko wielki ból głowy. Brałam więc kolejne 2 lata leki a ból głowy nadal się utrzymywał i był bardzo uciążliwy...

W trakcie leczenia po roku czasu nie wytrzymałam już tego napięcia i jak każda normalna nastolatka marzyłam o tym aby sobie wypić. Poszłam więc do swojej psychiatry i zapytałam się czy mogę wypić sobie piwo. Dostałam pozwolenie na 2 piwa.. Piwa wypiłam.. Zaczęło się od jednego a skończyło się na 5-ciu .. Czułam się po piwach różnie. Raz ogarniał mnie paniczny strach a innym razem czułam się fajnie i co dziwnego miałam momenty w których byłam bardzo wyluzowana. Tak też było z „trawką” . Zanim się obejrzałam od mojego popijania minął następny rok . Leki brałam nieregularnie . Rano tabletek pilnowałam ale z wieczorami było różnie. Czasami zdarzało się że brałam je co drugi dzień albo w momencie w którym wychodziłam z tak zwanego „kaca”. Na wizyty do lekarza chodziłam i wciąż skarżyłam się na bóle głowy a psychiatra wciąż wypisywała mi leki które często brałam w „kratkę”. 4-ry miesiące temu postanowiłam sobie że zmieniam swoje nastawienie na pozytywne i tak tez zrobiłam. 4-ry miesiące było wszystko ze mną w porządku , myślałam pozytywnie nie stresowałam się , byłam bardzo wyluzowana i pełna życia pomimo bólu czułam się silna. Leki odstawiłam wtedy stopniowo i byłam „czysta”. Moje dobre samopoczucie trwało 4-ry miesiące aż do momentu w którym siedząc z chłopakiem w domu chciałam zasłonić rolety ponieważ zapalone było światło. Powiedział wtedy do mnie że „mam fobie ..
Ze mam obsesje .. że za bardzo wnikam w to że ktoś może Nas zobaczyć z podwórka jak się przytulamy” Tak się zdenerwowałam że nie wiem co się teraz ze mną dzieje. Te słowa że mam fobie tak mi utkwiły w pamięci ze nie potrafie się na niczym skupić. Znacznie pogorszyła mi się koncentracja i pamięć. Mam 22 lata i z dnia na dzień coraz to większa pustkę w głowie. Ostatnio liczyłam pieniądze pod sklepem i po minucie zapomniałam ile mam pieniędzy, wciąż o czymś zapominam. Szukam, gubie się, zastanawiam , zatrzymuje, myślę , zapominam jak się nazywają różne przedmioty, słowa wylatują mi po prostu z głowy. Jest ze mną coraz gorzej. Jak tak dalej będzie wyrzucą mnie z pracy ponieważ pracuje w kuchni i co minute słysze coraz to nowsze zamówienia. Ostatnio byłam w pracy bardzo głodna i wstawiłam sobie coś do jedzenia. Mikrofalówkę włączyłam na 3 minuty .. po półtorej godziny dopiero sobie o tym przypomniałam ze tam stoi moje wystygnięte już jedzenie. Zapominam o takich prostych rzeczach . Dzisiaj patrzyłam o której mam autobus zobaczyłam i idąc kilka kroków już zapomniałam. Moja pamięć nie koduje liczb . W pracy ktoś mi powiedział że już 4-ry razy pytałam kiedy kolega ma urodziny ale już nie pamiętam daty ;( . Co mam robić? Leków brać żadnych nie chce ponieważ efekty uboczne mnie jeszcze bardziej nakręcą i już kompletnie z tego nie wyjdę. Może istnieje jakaś herbatka ziołowa na pamięć ? i co z tym bólem głowy ? mam się do Niego przyzwyczajać i z tym żyć? Czy może orientujecie się czy można się wyleczyc z tego na własny sposób ? Wiem że sama się zniszczyłam .. i musze teraz cierpieć przez własną głupote ale co mam dalej zrobic ; (. Czuję się zmęczona .. Ludzie w pracy pytaja mnie czy coś piłam bo dziwnie zaczęłam się zachowywać . Mówią .. że po moich ruchach , oczach widzą że coś jest nie tak .. Pomóżcie ; (
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 kwi 2009, 23:59

Re: jelito drażliwe.

przez arturk 17 wrz 2009, 21:08
Mam ten sam problem od kilku miesiecy i dopiero uświadomiłem sobie, że to nie chwilowe zaburzenia i trzeba cos z tym zrobić. Zacząłem pić siemie lnu, 2 razy dziennie, zobaczymy. Wcześniej jak miałem problemy ze wzdeciami takie drobniejsze jadłem activie, pomagała, zastanawiam się czy nie wrócić do tego. Musze zainwestować w płatki faktycznie.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: mam 22 lata i "pustkę"w głowie :( Nie chce brac leków :(

przez tynka92 17 wrz 2009, 21:51
Bóle głowy bardzo często występują w nerwicach (lękowych, somatycznych, hipochondrii). Myślę, że jeśli po odstawieniu leków nie ustały to nie jest to efekt uboczny i możesz je dalej brać, chociaż jeśli ci nie pomagają to branie ich także jest bez sensu. Jak uważasz, masz dobrego psychiatrę? Może dobra byłaby zmiana leku. No ale to i tak musisz obgadać z psychiatrą. Zapominania, roztrzepanie też są charakterystyczne przy nerwicach. Co do tej "fobii" - jest to zupełnie bezpodstawne. Przecież po to są rolety, żaluzje, zasłony, żeby inni nie oglądali cię jak jakąś małpę w zoo :smile: (co szczególnie przy zapalonym świetle jest widoczne). Powiem tak - olej to zupełnie, bo stwarzasz sobie niepotrzebne problemy, frustracje!
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: mam 22 lata i "pustkę"w głowie :( Nie chce brac leków :(

przez vanderlei 17 wrz 2009, 22:03
i zapewne te ''olac'' będzie najtrudniejsze

człowiek z nerwicą-lęk pod różnymi postaciami
człowiek wyleczony z nerwicy- olanie wszystkich irracjonalnych swoich lęków
vanderlei
Offline

Re: mam 22 lata i "pustkę"w głowie :( Nie chce brac leków :(

przez tynka92 17 wrz 2009, 22:14
Pewnie może być trudne, ale warto spróbować :smile:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do