Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: lęki

przez ewaryst7 12 wrz 2009, 18:30
Ja tak mam :D Od dawna.Umęczy draństwo .Ale da się z tym żyć.Bądz dobrej myśli.To lęk irracjonalny.Trzymam kciuki za Ciebie:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Zycie przeszłością i marzeniami o idealnym świecie

przez dodzik 13 wrz 2009, 15:56
Witam wszystkich.
Chciałabym się podzielic z wami moim problemem analizowania przeszłości.
Sytuacja wygląda tak: 2 lata temu wylądowałam w szpitalu z powodu depresji.
Było to dla mnie bolesne doświadczenie. Trafiłam tam, ponieważ miałam obsesje na punkcie swojego wygłądu. Wydawało mi się, że jestem strasznie brzydka i każdy się na mnie patrzy.
Wówczas to zaczynałam studia w swoim miescie na wydziele pielegniarstwa.
Niestety nie wytrzymałam tego przeciążenia i tak doszło do załamania nerwowego.
W szpitalu mielismy normalne zajecia, terapie grupową.
Tam oto poznałam mężczyzne po 40, bardzo inteligentnego.
To on przetłumaczył mi, że nie jestem brzydka. Nazwał mnie ,,moją laleczką"
Tak naprawde, to traktowałam go jak ojca. W każdym razie kogoś bliskiego..
Od tamtej pory mineło sporo czasu, mimo to mam w pamięci jego słowa, że jestem wspaniala dziewczyna, ale świat jest zły i życie jest brutalne.
Zaczełam nowe studia na nowym kierunku, w innym miescie.
Niestety, znów zaczely sie lęki że nie dam sobie rady z nauką, że jestem mało zdolna.
Znów wydawało mi sie, że jestem beznadziejna i że tylko on może zmienic moje życie.
Pare razy przedzwoniłam do niego, kierowana przymusem. Po rozmowie jednak nie doznawałam ulgi.
Po roku czasu zdecydowałam sie na terapie.
W gabinecie dowiedziałam się, że traktowałam go jako idealnego rodzica.
Doszło do mnie, że on nie jest nikim wyjątkowym, że nie ma mocy zmenienia mojego życia ani dzieciństwa.
To były i są tylko moje fantazje na temat siebie jako ,,ja" idealna.
Teraz moje życie wydaje mi sie znowu takie szare, moja przeszłość taka bezbarwna..
Czy ktos potrafi to wyjasnic??
Dodam, że mam duże trudności w kontaktach z ludzmi-stwierdzona fobia społeczna i nerwica
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 sie 2009, 20:00

Re: bardzo dziwne uczucie na pograniczu nerwicy/psychozy

przez 1507 14 wrz 2009, 10:45
ale urojenia i omamy mogą być też przyczyną innej choroby np pewnego rodzaju padaczki skroniowej, lub poprostu góza mózgu, czy jakiegoś innego ustrojstwa które w mózgu uciska to i owo, jesli świadomie przezywaśz omamy to również z tego powodu dopadnie cie nerwica i depresja a przyczyna może być własmie tak jak napisałem wyżej. Moja mama miała tak , miała omamy urojenia i jak sie okazało był to torbiel w głowie, którego zaleczono i objawy się cofnęły. Tez się bała i nie rozumiała co się z nia dzieje, to było straszne. Grunt to badania lekarskie, wymusić na lekarzu prowadzącym wszystkie mozliwe skierowania by wykluczyć fizyczne czynniki dające objawy. Z reguły lekarze ciut nas olewają i nie badają, a to powinien byc pierwszy krok,. Pozatym wprawny neurolog czy psychiatra potrafi okresli co w człowieku nie tyka i powinien odpowiednio nas pokierować.
1507
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zycie przeszłością i marzeniami o idealnym świecie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 wrz 2009, 16:00
Wyglada na to ze jestes glownie niedowartosciowana, wiec powinnas cos z tym zrobic. Po pierwszae swiat nie jest zly i brutalny faceta tak gadal bo chcial Cie miec dla siebie, zebys sie od niego uzaleznila, po drugie zacznij chodzic na sport, zmien cos w swoim wygladzie moze pofarbuj wlosy, codziennie stosuj mantre Jestem ladna dziewczyna usmiecham sie do siebie, wiem ze moze wydawac sie glupie ale dziala i idz na psychoterapie. Powodzenia.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez eliczek 14 wrz 2009, 17:26
hmm a brał ktoś może Xetanor, albo Remirta ORO? jesteście zadowoleni z działania?
jestem tutaj nowa więc trochę zagubiona:)
"po mej twarzy, wolno tak toczy się kolejna łza..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 19:39
Lokalizacja
Kraków

Re: Zycie przeszłością i marzeniami o idealnym świecie

przez magdalenabmw 15 wrz 2009, 03:33
Nonono ciekawa historia. Masz problem. W 100% zgadzam sie z Agusią. Czujesz sie niedowartosciowana, pewnie zaczelo sie to w dziecinstwie (pragnienie aby ten pan Cie docenil), brak wsparcia, poczucia bezpieczenstwa, stres...i bum depresja, nerwica. Coz, tez mysle zebys zaczela od wyglądu- idz do fryzjera, kosemtyczki,kup nowe ciuchy, zrob makijaz, pazury... i idz na psychoterapie. Czlowiek jak dobrze wyglada od razu jest pewny siebie. Pamietaj, nikt nie jest brzydki, sa tylko zle pomalowani ;) Wiec nie siedz na pupie tylko do roboty. Popracuj nad sylwetka- sport itp p.s. A edukacja pomaga, wyksztalcona kobieta jest sexy.
magdalenabmw
Offline

Re: Zycie przeszłością i marzeniami o idealnym świecie

przez gizela 15 wrz 2009, 12:57
Powiem tylko tyle: chętnie "zamieniłabym" się na problemy. Dużo bardziej wolałabym myśleć że jestem brzydka niż zmagać się z całym swoim "bagażem".
A morze wrzuć nam swoje zdjęcie? Zrobimy obiektywne głosowanie i wtedy może dotrze do Ciebie że Twoja wersja nie jest jedyną słuszną??
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
09 wrz 2009, 20:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez giulia 15 wrz 2009, 17:31
witam wszystkich serdecznie:)pierwszy raz pisze na forum ale chyba nie ostatni:)mam pytanie do was:)obecnie mecze sie z nerwica od 3 lat,u lekarza jeszcze nie bylam,ale w za dwa dni mam wizyte u psychiatry i ciesze se niesamowicie bo mam nadzieje ze wroci moje dawne zycie bez lekow,i ze bede mogla wkoncu cos sama zrobic..jak kiedys:)))przechodzilam juz przerozne objawy,dusznosci,umierania,klucia ,glupie natretne mysli i jeszcze bardzo bardzo wiele innych.nikt z otoczenia mnie nie rozumie ale nie mam im tego za zle:)walcze caly czas sama:((((
mam jeden najgorszy problem,poniewaz kiedy przeczytalam ze w nerwicy mozna dostac nawet paralizu,od tego czasu nigdzie sama nie pojde ani nawet sama w domu papierosa nie zapale bo boje sie ze dostane paralizu i spale mieszkanie,ale najgorsze jest to ze chetnie jezdzilam autem,ale po tej wiadomosci juz sama nigdzie nie pojade bo co bedzie jak ........:(jak jade to robi mi sie goraco,dziwne lekkie uczucie itd....nie idzie jechac!!!!!!!!!!!!!!!!
wiecie moze na czym to dokladnie polega,czy to moze tak nagle nastapic,???? jade jade a tu brak ruchow??????czy dlugo to trwac moze...czy na zawsze.??????prosze jezeli co wiecie naten temat napiszcie mi,bo juz nie moge tak dalej!!!!:(((((((
pozdrawiam wszystkich serdeczniei zycze powodzenia w walce z nerwica:))))))))))))))))))))
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 17:04

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez cleo31 15 wrz 2009, 22:42
hmm....pierwszy raz słysze o tym zeby z nerwicy dostac paraliżu....człowiek moze nagle dostac różnych atakow np zawał,wylew ....wiec tym paraliżem to ja bym się tak bardzo nie zadręczała na Twoim miejscu.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2009, 15:10

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez giulia 16 wrz 2009, 16:59
dzieki,troche mi pomoglas:).jutro ide do psychiatry,wkoncu po trzech latach meki,glupia bylam ze tyle czekalam.to troche go popytm na ten temat:)mam nadzieje ze mi pomoze,bo jak nie,to nie wiem co bedzie dalej.jeszcze mam zamiar do psychiatry sie wybrac,na dniach umowie sie na kiedys tam,bo czeka sie i po 2 miesiace na wizyte:(ale musze,kiedys myslalam ze sama z tego wyjde,ale jednak sama nie dam rady:(((i wogole z otoczenia mojego nikt mne nie rozumie,mowia zebym sie wkoncu czyms zajela i nie wymyslala:(((((
no nic
jeszczce raz dzieki i tzymam za NAS kciuki:))))))))
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 17:04

potrzebuję porady, prosze...

przez Gunia86 16 wrz 2009, 19:22
podejrzewam u siebie nerwicę lękową, mam 23 lata, dostaję już szału, a do psychiatry mogę pojsc dopiero w pazdzierniku...
jestem na wakacje w domu (studiuje w innym miescie) i to wlasnie moj dom, tak mi sie wydaje, jest główną przyczyną tego stanu, krótko: despotyczna osoba w domu, stała kontrola mojego zycia, niechec ze strony rodziców do mojego chlopaka, wiele negatywnych uwag pod moim i nie tylko adresem, duzo krzyku (niekoniecznie na mnie), brakuje ciepla i rozmów... generalnie nie ma co sie wdawac w szczegoly, bo to nic nie da, chodzi mi raczej o to jakie to ma skutki, wiec tak:
- przygnębienie
- ciągła obawa o przyszłość
- problemy ze snem, koszmary, lęki w nocy
- baaardzo duzy lęk przez interakcją z ludzmi, praktycznie cale wakacje nie wyszłam z domu z wlasnej woli a wszystkie wyjscia pod przymusem (zalatwienie czegos na przyklad) konczyly sie nieprzespanymi nocami i panicznym lękiem
- odizolowałam sie od znajomych, odsunelam od przyjacioł (poza moim chlopakiem)
- niechec do samej siebie, nie lubie siebie, czuje sie brzydka, nieatrakcyjna, mdła..
- nie odbieram telefonów od znajomych, nie potrafie pozbyc sie leku gdy dzwoni telefon, od razu go wyciszam i rzucam w kąt a potem borykam sie ze stresem do konca dnia
- popadam w obsesje na pukcie mojego stanu, ciagle czytam o tym w internecie, analizuję objawy, panicznie boje sie choroby psychicznej

Nie moge powiedziec nikomu w domu, i nie chce, bo kiedys mialam akcję z oscentacyjnym łykaniem kilkudziesięciu tabletek przeciwbólowych i atak furii, krzyk, płacz, bicie pięsciami w co popadnie (nie miewam juz tych atakow, teraz jest raczej najgorszy lęk przed ludzmi..) i matka wtedy nazwała mnie wariatką i odsunęla od siebie gdy chcialam ją przytulic... generalnie do konca zycia tego nie zapomne dlatego nie chce by ktokolwiek w domu wiedzial i to udawanie ze jest ok czasami bardzo mnie meczy.

Tylko, że kiedy sa spokojne dni (kiedy nie musze wychodzic z domu, nikt nie dzwoni, nikt nic ode mnie nie chce) czuje sie na prawde ok i wtedy wydaje mi sie ze ja te wszystkie powyzsze objawy sobie wymyslilam, tak absurdalnie mi sie wydaje ze tego nie ma, ze to moj wymysł... w takich dniach nie potrafie powiedziec co mi jest, wiec jakbym miala isc w takim dniu do psychiatry to nie wiem czy bylabym w stanie mu przedstawic problem jak nalezy...

pytanie do was brzmi: jak oceniacie moj stan? jak ogarnąc mysli zeby dokladnie przedstawic je psychiatrze? czy napisanie dlugiego listu i danie mu do przeczytania bedzie idiotyczne? bo piszac nie mam problemu, mam problemy tylko z mowieniem o tym. czy wyjazd na studia, po trzech miesiacach siedzenia w domu i nie rozmawiania z nikim moze byc dla mnie uzdrawiający czy moze mnie dobic? jak myslicie?

ja juz czasami sobie nie radze z tym wszystkim i rozpaczliwie szukam jakiegokolwiek slowa otuchy, od kogokolwiek... kiedy lęk sie nasila czuje okropny ból glowy, ucisk w klatce piersiowej, niewyraznie widze... i mam stan podgorączkowy, chyba z nerwów... ale sa dni kiedy czuje sie na prawde dobrze (byc moze to dlatego ze wiem ze nie musze nigdzie isc ani nic robic, nie wiem...) i wtedy zastanawiam sie czy to, ze czuje sie dobrze jest...hmm..jakby to nazwac... tez czescia choroby? czy mam prawo myslec ze jestem chora mimo ze czasami czuje sie dobrze? (moze to brzmi chaotycznie ale to czesc mojej obsesji, zamiast cieszyc sie ze są lepsze dni, ja sie martwie czy to w porządku...)

prosze o jakikolwiek odzew...
Gunia86
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez gizela 16 wrz 2009, 19:35
eliczek napisał(a):hmm a brał ktoś może Xetanor, albo Remirta ORO? jesteście zadowoleni z działania?
jestem tutaj nowa więc trochę zagubiona:)

Eliczek, brałam Remirtę około1,5 tygodnia. Spało się po tym nieźle, ale byłam jak odkurzacz, wchłaniałam wszystko co spotkałam na swojej drodze, no i non stop bolała mnie głowa - już nie biorę :D
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
09 wrz 2009, 20:47

Re: potrzebuję porady, prosze...

Avatar użytkownika
przez AnkaSzklanka 16 wrz 2009, 19:45
Czesc
Mój dom jest taki sam, matka mnie nie lubi, bo jestem dziewczyna, kocha moich braci, jej moja babcia czyli jej mam tez dala w kosc i faworyzowala jej brata. W tym domu popadlam w straszna nerwice lekowa, mialam wszystkie z Twoich objawow plus jeszcze kilka i nadal mi troche zostalo. I kazdy w domu moja chorobe bagatelizowal a wrecz wysmiewal i potepiał. Leczylam sie okolo roku. Wyleczylam się w duzym stopniu. Niedawno odstawilam leki.
Takze uważam ze to nerwica na bank i musisz isc do psychiatry, i NIE ZWLEKAJ! bo ja sie czailam za dlugo i bardzo mi sie jeszcze pogorszyło. I WOGLE SIE NIE PRZEJMUJ "JAK TY TO POWIESZ LEKARZOWI" ja tez sie tym zadreczalam, on ci bedzie zadawal pytania, a ty bedziesz po troche opowiadac o sobie, to nic ze chaotycznie, jak lekarz czegos nie zrozumie to zada Ci pytanie pomocnicze :) i on sobie wszystko notuje jak Ty mowisz, wiec sam sobie to wszystko poukłada.
Nie martw się :) zrób coś z tym...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:01
Lokalizacja
Warszawa

Re: jelito drażliwe.

Avatar użytkownika
przez astalavista 16 wrz 2009, 21:27
cleo31 a myślisz, że gdybym miała raka to miałabym zaparcia?
to była naprawdę bardzo malutka ilość ...połączona ze śluzem. nawet mnie nie straszcie:(

dzięki Madziu:*
ale czy ten koci Pazur nie wyniszcza też dobrych komórek w organizmie skoro ma tak duże spektrum działania? szczerze to mi by się taka kuracja przydała, bo oprócz wszystkich kłopotów nerwicowych mam też powiększone węzły chłonne na szyji, w pachwinach, pod pachami itd...boje się raka, ale lekarze mnie uspokajają że to przez paciorkowce...mam podwyższone Aso;/...może to przez niedoleczone anginy...;(
ja już nie wiem co robić...ale wydaję mi się, że gdybym poradziła sobie z innymi problemami zdrowotnymi , pokonanie nerwicy byłoby dużo łatwiejsze.

[Dodane po edycji:]

a i powiedz mi jeszcze Magda...czy skoro TY stosujesz ten koci pazur nie czujesz się lepiej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do