Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 19_latek 10 lip 2009, 14:24
Jakie leki jescze znacie przeciw lekowe ? aktualnie biore fluanxol jednak nie hamuje on calkowicie lęku. Co moglbym brac dodatkowo do tego leku? Najlepiej cos co da jak najmniej skutkow ubocznych, nie musi dzialac od razu moze nawet po miesiacu. I czy sa jakies leki na natretne przymusowe mysli np u fryzjera mysle ze zaraz wstane i wyjde bo dostane ataku itp. Poradzcie cos.
19_latek
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez scrat 10 lip 2009, 16:08
Najróżniejsze, dobrane indywidualnie przez psychiatrę. Ja osobiście chwalę sobie Efectin.

To co masz to raczej nie są natręctwa tylko lęki...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Dino 10 lip 2009, 20:01
cześć wszystkim u mnie trwa od ponad dwóch tygodni nawrót nerwicy lękowej po dwóch latach,w sumie to trzeci epizod z moją nerwicą na przestrzeni około ośmiu lat,moim zdaniem przyczyniła się do tego praca ciągły stres,zarwane noce,praktycznie cały czas praca,no i oczywiście mój chyba największy problem brak asertywności nie umie odmawiać,przewrażliwienie na punkcie opinii innych itp.
Tym razem jest inaczej są silne stany lekowe ale ja już umie nie dać się nakręcić na maxa,ale skubana ona też się nie poddaje kręci mi się w głowie szczękościsk derealizacja ,wszystko mnie szybko drażni,ale ja się normalnie z tego śmieje nie wiem skąd mam te silę chodzę jak ćpun,we wtorek ide do mojej pani doktor na pewno znowu dostane luxete.
Moim zdaniem za szybko dwa lata temu odstawiłem lek,tylko ją zaleczyłem,jeszcze c o mnie dziwi to dwa lata temu miałęm silne stany depresyjne,teraz się nie daje chodzę do pracy,opowiedziałem o swoich dolegliwościach pracodawcy który czuje że w jakimś stopniu mnie z rozumiał i dał mi urlop.
Cloraxen dawno mi się przeterminował,dwa lata temu zażyłem tylko chyba pięć razy,mam też silny lęk prze benzo jak dwa lata temu musiałem je zażyć to później miałem wielkiego doła i wyrzuty sumienia że to zażyłem.
Na razie chyba tyle,we wtorek ide na wizyte,ale już teraz wiem że znowu wygram!!!
Aha zapomniałem dodać że dwa lata temu też miałem silne natręctwa że zrobię krzywdę swoim bliskim teraz sytuacja jest inna często dzwonie do domu z pracy czy wszystko jest w porzadku czy nikomu nic się nie stało itp normalnie paranoja :roll:
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 1507 10 lip 2009, 23:45
;)
Dino napisał(a):cześć wszystkim u mnie trwa od ponad dwóch tygodni nawrót nerwicy lękowej po dwóch latach,w sumie to trzeci epizod z moją nerwicą na przestrzeni około ośmiu lat,moim zdaniem przyczyniła się do tego praca ciągły stres,zarwane noce,praktycznie cały czas praca,no i oczywiście mój chyba największy problem brak asertywności nie umie odmawiać,przewrażliwienie na punkcie opinii innych itp.
Tym razem jest inaczej są silne stany lekowe ale ja już umie nie dać się nakręcić na maxa,ale skubana ona też się nie poddaje kręci mi się w głowie szczękościsk derealizacja ,wszystko mnie szybko drażni,ale ja się normalnie z tego śmieje nie wiem skąd mam te silę chodzę jak ćpun,we wtorek ide do mojej pani doktor na pewno znowu dostane luxete.
Moim zdaniem za szybko dwa lata temu odstawiłem lek,tylko ją zaleczyłem,jeszcze c o mnie dziwi to dwa lata temu miałęm silne stany depresyjne,teraz się nie daje chodzę do pracy,opowiedziałem o swoich dolegliwościach pracodawcy który czuje że w jakimś stopniu mnie z rozumiał i dał mi urlop.
Cloraxen dawno mi się przeterminował,dwa lata temu zażyłem tylko chyba pięć razy,mam też silny lęk prze benzo jak dwa lata temu musiałem je zażyć to później miałem wielkiego doła i wyrzuty sumienia że to zażyłem.
Na razie chyba tyle,we wtorek ide na wizyte,ale już teraz wiem że znowu wygram!!!
Aha zapomniałem dodać że dwa lata temu też miałem silne natręctwa że zrobię krzywdę swoim bliskim teraz sytuacja jest inna często dzwonie do domu z pracy czy wszystko jest w porzadku czy nikomu nic się nie stało itp normalnie paranoja :roll:


widze że nasze nerwic4e są podobne, nawet zachowania
1507
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez olorin 18 lip 2009, 14:28
Witam wszystkich, w zasadzie to nie wiem jak zacząć, zawsze miałem kłopot z wyrażaniem tego co czuję czy myślę. Podejrzewam u siebie nerwicę ale nie mam co do tego 100 % pewności.
Wszystko zaczęło się w liceum jakieś 4 temu. Było to w wakacje pomiędzy drugą a pierwszą klasą liceum. Zacząłem odczuwać silne bóle z lewej strony głowy (coś w rodzaju kłucia i ucisku) oraz miałem napady duszności. Po krótkim czasie objawy ustąpiły i znów czułem się normalnie....do czasu. Zaczęło się na nowo w grudniu w nocy, tym razem bez bólów głowy. Dostałem takiego napadu że myślałem tylko chwila dzieli mnie od pożegnania się z tym światem. Zbudziłem się w nocy zlany zimnym potem, nie mogłem złapać oddechu, serce waliło mi jak młot, miałem wysokie tętno, całe ciało zaczęło drżeć, czułem się fatalnie. Rodzice zadzwonili na pogotowie, lekarz który mnie zaczął badać nie stwierdził niczego niepokojącego, mogę powiedzieć, że zanim przyjechała karetka już trochę się uspokoiłem. Dostałem jakieś środki na uspokojenie i zasnąłem. Oczywiście następnego dnia udałem się do swojego lekarza aby poznać przyczynę takiego stanu rzeczy, gdyż lekarz z pogotowia stwierdził że przyczyną może być serce. Zrobiłem, wszystkie zlecone badania, EKG, krew itd. Wszystko było prawie w normie, miałem za wysokie tętno jak na swój wiek. Zalecono mi konsultacje u kardiologa. Tak też zrobiłem. Miła pani doktor, przeprowadziła kolejną serię badań. Wszystko ok. Niepokoiło ją tylko moje podwyższone tętno i to że skarżę się na duszności przy jakiś większym wysiłku. Przepisała tabletki (nie pamiętam nazwy) i kazała abym codziennie monitorował swoje tętno. Po jakimś czasie zacząłem czuć lepiej, pani doktor też niczego niepokojącego nie znalazła. Ulżyło mi, że to nic nic poważnego.
Niestety po jakimś czasie znowu zdarzały mi się napady duszności, pojawiał się stan lękowy. Objawy te zwykle po chwili same ustępowały. Skończyłem liceum, poszedłem na studia. Można powiedzieć, że przyzwyczaiłem się do tego, że czasem robiło mi się niedobrze. Niestety od paru ostatnich dni zacząłem czuć się coraz gorzej, dostałem zgagi, nie miałem ochoty jeść, miałem wrażenie że jestem ciężki, stan ten trwa do dziś. Tydzień temu trafiłem do szpitala. Zaczął boleć mnie brzuch i plecy, kręciło mi się w głowie, ciężko mi było oddychać. Na izbie przyjęć spędziłem całą noc, w tym czasie trafiłem pod kroplówę, zbadało mnie kilku lekarzy, zrobiono badania i generalnie wszystko ok. Lekarz podejrzewał, że to może jakiś wrzód żołądka czy dwunastnicy, przepisał mi polprazol i zlecił badanie endoskopem.
Od czasu wyjścia ze szpitala nie mam na nic ochoty, brakuje mi sił w nogach i rękach, miewam zawroty głowy, nie jestem w stanie się na niczym skupić, czuje się tak jakby mi prawa strona ciała drętwiała. Zacząłem wmawiać sobie, że to może jakaś poważniejsza choroba :( mama cały czas mi powtarza, że to w wyniku stresu. Ale ja cały czas się nakręcam i doszukuję czegokolwiek. Najgorsze jest to uczucie drętwienie i bólu, szczególnie ręki. Staram się jak najmniej o tym myśleć ale nie daję rady.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 lip 2009, 13:08

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 19_latek 20 lip 2009, 20:32
Juz nie wiem co robic. Od 3 miesiecy nie mialem ataku ale boje sie ze wkoncu nastapi. To mi nie pozwala nigdzie dalej wyjsc. (do miasta itp). Czy isc do psychiatry zeby zmienil mi lek? Biore Fluanxol ale boje sie ze przepisze seroxat po ktorym sa straszne skutki uboczne.
19_latek
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Venus 21 lip 2009, 11:41
Ja biorę lek od półtora miesiąca i też się ciagle boję sama wychodzić, a chciałabym robić już tyle rzeczy.
19_latek poproś może o zmianę leku, tylko zaznacz, że nie chcesz Seroxatu.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Jadis 28 lip 2009, 14:23
czy jest tutaj ktoś, kto męczy się dłużej niż 1-3 lata?
Bo ja tkwię w tym od 16 lat... Znam lęk napadowy od podszewki... znamy się tak dobrze, że traktuję go jak coś, co jest moją drugą naturą. to jest mój Mr Hyde...

zaczęło się, gdy miałam 12 lat i nie byłam w stanie siedzieć na lekcjach w szkole, nie byłam w stanie spać sama (mama musiała spać ze mną, bo trzęsłam się panicznie, budząc się w nocy). trafiłam do jednego psychologa, drugiego psychologa, psychiatry, i wreszcie dostałam leki, które pomogły, a ja nie mając świadomości, że lęk napadowy może wrócić, zapomniałam o nim. sporadyczne epizody szybko zaleczałam Relanium (moi rodzice są lekarzami i mama mi wypisywała Relanium, bo sama czasem brała - zresztą, choroby nerwowe są u mnie w rodzinie powszechne). brałam Relanium Oxazepam, Frisium, Afobam i jeszcze parę innych pochodnych Benzodiazepiny. Na początku sporadycznie, później coraz częściej. Wpadłam w anoreksję i mój lęk napadowy przybrał na sile. Odwiedziłam kolejnego psychologia, kolejnego psychiatrę, dostałam leki i jakoś funkcjonowałam.
epizody z lękiem napadowym i bez przebiegały u mnie falami. rok nie miałam, rok miałam, później pół roku bez najmniejszego ataku, następnie miesiąc traumy. w pewnym momencie, nie wiem co było powodem, zaczęłam mieć stałe lęki, które nie chciały minąć, a ja zaczęłam zamykać się w pokoju, bo nawet wyjście poza niego wydawało się zbyt trudne. wyjście z domu do sklepu to był niewyobrażalny wysiłek. trafiłam do kolejnego psychiatry, który przede wszystkim stwierdził u mnie uzależnienie od benzodiazepin (brałam po 5 Afobamów dziennie i nie działały na mnie) i zmusił mnie do przejścia przez odwyk. po odwyku dostałam Lexapro, które na początku pomagało, później przestało jak wszystko inne. W końcu trafiłam do bardzo fajnej pani doktor, która przepisała mi Seroxat i Spamilan. Ze Spamilanu zrezygnowałam po roku terapii. w tym samym czasie moja lekarka zawiesiła wizyty i zostałam niejako sama z moim leczeniem. czułam się dobrze, ale niewystarczająco, więc zaczęłam brać maksymalną dawkę paroksetyny. po powrocie na leczenie okazało się, że znowu zaczęłam brać za dużo, i że Spamilan jest wspomagający, więc powinnam go brać. obecnie biorę 15 mg Paxtinu i 5 mg Spamilanu dziennie. Nie chodzę na żadną terapię. Ataki paniki miewam sporadycznie, ale też nie narażam siebie na możliwość ich wystąpienia.

od 3 lat nie byłam dalej od mojego miasta niż 50 km. nawet nie próbuję jeździć dalej. wiem, że nie zniosłabym tego. boję się nawet pomyśleć o wyjeździe gdziekolwiek dalej. to jest piekło, bo kocham podróżować. nie wiem co z tym zrobić.

czy ktokolwiek kiedykolwiek wyszedł z tego bagna...? Czy po 16 latach, gdy znam moje lęki i reakcje na nie, i gdy mam za sobą tyle różnych terapii, czy jest szansa, że będę kiedyś normalnie żyć, że wyjadę jeszcze nie raz na wakacje nad morze albo dalej od mojej rodziny niż 50 km...?
Jadis
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ziebicet 10 sie 2009, 16:19
Cześć !!!! Jestem tu nowy mam pytanie ? Ale chciałbym zacząć od początku . Jestem uzależniony od leków benzodiozanepiny ( afobam , xanax , neurol ) biorę je 2,6 roku mam przez nie wielką nerwicę napady lęku panicznego , drętwienie nóg , zawroty głowy , ścisk głowy tak że powietrze mi jakby nie dochodziło do głowy i uczucie jakbym miał zaraz przestać oddychać w mękach , cały czas mam uczucie że jestem nienaturalnie wysoki nogi mi jakoś tak się wydłużają i chudną robią się gąbczaste i przez to chodzi za mną wrażenie że zaraz zemdleję ( zdarzyło się to już dwa razy ale dobrze że w domu ) , piski w uszach , nawet dziwne głosy słyszę w sumie to cały czas , i non stop z tego wszystkiego łzy mi stoją w oczach i wogóle wszystko co jest najgorszym koszmarem . Zażywałem od 1,5 do 2 mg dziennie ale od 2 mce biorę 3 razy dziennie po 0,25 mg a czasami nawet 2 razy dziennie . Poszedłem 1,5 tygodnia temu do lekarza przepisał mi efectin er 75 mg 2 razy dziennie , biorę regularnie ale chodzi o to czy ktoś miał może coś wspólnego z tym lekiem i czy on może mi pomóc mi na te stany i lęki . Powiem jeszcze że pierwszy tydzień był w miarę normalny ale pozostałe dni to koszmar czy to minie może to tylko skutki takie uboczne - początkowe . Brałem dodatkowo przez ten czas leki takie jak luxeta , hydroxizinum , coaxil , i naprawdę wiele innych u kilku lekarzy ale nie działały . Chodziłem po nich taki spowolniony , zero życia w sobie brak w ogóle energii . A ten lek ma dać mi chęć do życia ale jak na razie to mi się spać bardziej chce a może bardziej szukam miejsca aby się wyciszyć , zapomnieć , zaprzestać takiego chorego myślenia a chęci do życia niewiele przybywa .Chcę i naprawdę wiem że muszę odstawić ten afobam itp : ale czy efectin mi w tym pomoże bardzo bym prosił o odpowiedż bo bardzo mi zależy na opini innych w tym najgorszym jak dla mnie temacie ??????????????????????????????????????????????????
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 sie 2009, 20:15

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Jadis 10 sie 2009, 18:45
hej, ja brałam 50 mg Afobamu w momencie uzależnienia. można odstawić, trwa to około 2 tygodnie, ale powinno się brać coś łagodzącego objawy odstawienne. nie pamiętam już co brałam, niestety. wiem, że przeszłam po Afobamie na Lexapro, a później na Seroxat. czy lekarz Ci powiedział jak odstawiać benzodiazepiny?
Jadis
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 19_latek 12 sie 2009, 19:58
A powiedzcie mi czy ktos ma takie cos ze nagle zaczyna sie smiac. Taki wybuch smiechu ale nie na glos tylko po cichu, nie wiem jak to opisac ale takie cos mi sie zdarza. Trudniej mi opanowac emocje takie jak wzruszenie czy smiech wtedy gdy nie wypada. Np boje sie ze na pogrzebie czy w kosciele sie zaczne smiac tak z niczego. Jak sobie z tym poradzic?
19_latek
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tosia997 16 sie 2009, 19:46
Witam. Jestem nowa na forum. Będe pisała wprost o moim problemie, mam nadzieje że nie jestem "nienormalna" i że ktośmoże ma podobny problem i podpowie mi jak sobie z tym radzić.Że mam nerwice uświadomiłam sobie kilka lat temu,wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy,jakiś stres czy coś, a teraz jest coraz gorzej, niewiem co robić,pewnie poradzicie mi lekarza ale nawet na myśl o lekarzu już mnie skręca, właśnie na tym polega moj problem, wszystkiego się boje, nowych miejsc,zdarzen, nawet głupie załatwianie spraw w banku czy na poczcie jest dla mnie problemem,ma samą myśl się bardzo denerwuje,w nocy nie moge spać bo zastanawiam się jak to bedzie tego dnia gdy bede musiala cos załatwić, trzęse się,serce mi wali itp a przecież przed takimi sprawami się nie ucieknie, jest mi z tym naprawde źle, bo przez to nie moge normalnie żyć.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 sie 2009, 19:23

pomożcie

przez czikita123 24 sie 2009, 16:47
Witam
jestem tu nowa...
wiec...Od 9 lat choruje na padaczkę od pewnego czasu prześladuje mnie lęk przed napadem.Często boje sie przebywac w miejscach w ktorych napad nastąpił.Kiedy o tym miejscu mysle odrazu dostaje paniki.Ostatnio ze względu na kurs musze w jednym miejscu przebywac codziennie.Kiedy sie tam pojawiam serce wali mi jak oszalałe robi mi sie duszno przed oczami nic nie widze.Uciekam z tego miejsca a gdy z niego wyjde wszystko wraca do normy.Na kursie nie kazdy mnie rozumie.Uwazaja mnie za symulantke.Boje sie tez zamkniętych małych pomieszczeń.I paraliżuje mnie strach przed samotnością najbardziej na swiecie boje sie że ktoś kogo kocham mnie opuści:( Nie potrafie sama spac w lozku wtedy wogole nie mogę zasnąć,bije mi serce czuje sie fatalnie:(
Chcialabym zapisac sie na jakąś terapie grupową lub indywidualna albo poprostu porozmawiac z kims kto mnie zrozumie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sie 2009, 16:15

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez MamaMisia 02 wrz 2009, 21:02
Dobry wieczór:)
Ja chciałabym tylko Wam wszystkim podziękować, że jesteście... Nie udzielam się na forum, ale czytam intensywnie i zawsze jakoś tak podtrzymuje mnie to na duchu i wiem, że dam radę! Ostatnio mam mega nawrót nerwicy i doszło to cholerne uczucie odrealnienia:( i kilka innych "nowych rzeczy".
Ale dzięki Wam myślę sobie, że może w tej chwili też ktoś tak się czuje, nie jestem sama i jak czuję że zbliża się atak to mówię sobie w myślach tak "to tylko nerwica, nic Ci nie grozi" , albo wyobrażam sobie, że wchodzę do ciemnego tunelu, ale na końcu zaraz będzie wyjście i lęk (oraz inne towarzyszące mu objawy) zaraz zniknie. Czasem jeszcze myślę "trudno taka już jestem lęk to część mnie i mam prawo go czuć". Zazwyczaj wtedy szybciej wszystko puszcza, ale najłatwiej mi tak jak wiem że są w pobliżu ludzie, gdy jestem sama w domu to gorzej z tym wszystkim:( , bo boję się że zemdleję i umrę - moje mega ataki to właśnie uczucie że mdleje lub umieram, nie czuję ciała i serducho o mało mi nie wyskoczy.... brrrrr....
Ale musimy dać radę bo przecież NIE MA INNEJ OPCJI:)
Misiu K.C
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 gru 2007, 22:55
Lokalizacja
opolskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do