Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez 19_latek 09 cze 2009, 15:08
Ktos mi poradzi co robic? Od 2 miesiecy jestem na lekach(1 leku, fluanxanol czy jakos) i atakow jako tako juz nie mam ale boje sie wyjsc gdzies dalej od domu. Zaraz zaczynam sie trząść i zaczynam miec szczekoscisk. A mam zamiar isc od wrzesnia do szkoly jednak chyba nie wytrzymam nawet 1 dnia w lawce. Co robic? Czy pojsc do psychiatry po jeszcze jakis jeden lek na zahamowanie atakow?
19_latek
Offline

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaska 09 cze 2009, 15:16
Na poczatek zacznij wychodzic na godzinne spacery z kims pod bokiem. Zlap sie tej osoby, drobnymi kroczkami... Nie rzucaj sie na gleboka wode. Dasz rade. Przyzwyczaisz sie :)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez scrat 09 cze 2009, 15:30
A jak nie masz z kim to chociażby dookoła domu. Czego dokładnie się boisz? Co może stać się najgorszego?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez znerwicowana2009 11 cze 2009, 21:14
przeczytala ze dobre jest ziołolecznictwo dr.bacha nie jest dorgie,diagnoza przez internet za pomoca testu,ciekawe czy cos mi pomorze.... sprubuje
pozdrawiam :D
Posty
6
Dołączył(a)
07 cze 2009, 20:19

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcia-74 12 cze 2009, 09:52
Witam wszystkich, jestem nowa na forum i szukam straaaasznie pomocy. Od około 10 lat choruję na nerwicę lękową, jest raz lepiej troszkę raz gorzej, bardzo gorzej, że już mam tego świństwa dość. Moje objawy to:
-masakryczne kołatania serca, jakby mi się na drugą stronę obracało, a potem wali jak oszaklałe
-zawroty w głowie, ale takie dziwne, czuję jakbym po gąbce chodziła jakiejś
-zwężenie pola widzenia, widzę jakby podwójnie i nie do końca wyraźnie
-uczucie w brzuchu strasznych motyli, aż bili i potem piecze mnie całe ciało po tym, jakby mi krew zimna dookoła ciała przeleciała, ten ból (motylowy) jest straszny
-jak leżę to wydaje mi się, że się zapadam w jakąś otchłań i mdleje ( oczywiście zawsze się zrywam i nigdy nie zemdlałam, ale uczucie jest masakryczne)
-przy tym wszystkim oczywiście 5 razy do toalety
-jest mi duszno, wydaje mi się że sie zaraz uduszę
-zaciskam tak mocno wtedy zęby, że jak już puści mnie to wszystko to aż boli mnie cała szczęka
-wpadam w panikę oczywiście, że to juz mój koniec i umieram
-oczywiście cała się telepie, trzęse, jet mi okropnie zimno
-na okrągło badam sobie puls na tętnicy szyjnej, już po 2-3 uderzeniach wiem czy mi bije serducho normalnie czy szybciej, cisnienie krwi badam ciągle i na okrągło zawsze książkowe 120/80
Te moje objawy wszystkie to jest koszmar jakiś!!!!
Szukam tu u Was pomocy i błagam odpiszcie mi co o tym myslicie, czy to tylko nerwica. Ja niby wiem, że tak, ale już po wszystkim bo w trakcie trwania nie jestem w stanie o niczym mysleć tylko o tym, że to już koniec jest mój.
Zrobiłam wszystkie możliwe badania EKG, miałam założony Holter, USG serca i dopplerowskie USG, EEG głowy, tarczyca, krew, USG całej jamy brzusznej, badania dna oka itd. itd. i to wszystko po kilka razy, no i oczywiście wszystko super OK.
A ja się czuje jak stara babcia :( , nic mi się nie chce kompletnie nic, jestem okropnie ale to okropnie leniwa chociaż tego wcale nie chcę.
A wszystko zaczęło się od odchudzania mojego pierwszego w 1998r ( a było tych odchudzań z 5 w ciągu tych lat ). Chudnę 30 kilo i tyję 25 i tak w kółko, masakra jakaś, jak się odchudzę to lęki troszkę mijają, a jak tylko przytyję to wracają.
Biorę na to wszystko tylko leki ziołowe, nigdy chemiczne ( raz wzięłam i był masakryczny odjazd ) i leki homeopatyczne, tylko, że jak już jest troszkę lepiej to je przestaję odrazu brać i wszystko wraca.
Proszę napiszcie mi czy jak ciało zdrowe to nerwica może dawać aż tak dużo objawów które uniemożliwiają normalne życie.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko

[Dodane po edycji:]

Brałam krople Bacha, mi nie pomogły za bardzo, ale to chyba dlatego, że nie brałam ich regularnie ( trzeba je brać 4 razy dziennie ). Wywiad jest fantastyczny, a Pani Wanda, która wywiad przeprowadza, cudowną kobietą.
Próbowałam wszystkich terapii naturalnych, nie napisałam w poprzednim poście, hipnoza, akupunktura, akupresura, bioenergoterapia, irydologia itd. wszędzie mówili - to tylko nerwica nic więcej. Po wywiadzie holistycznym kropli Bacha też. Już sama nie wiem co mam o tym mysleć, biorę wszystko i nic nie pomaga, tzn pomaga jak biorę troszkę, a potem po ok 2-3 tygodniach przestaję bo już jest ok i zaczyna się jazda od nowa. i cały czas nie zastanawia ( tak jak pisałam już wcześniej ) objawy nerwicowe są aż tak koszmarnie.
Jeszcze raz buziaki wielkie dla wszystkich

[Dodane po edycji:]

Biorę wszystko- czyli leki ziołowe, homeopatyczne i krople Bacha :smile:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 cze 2009, 08:22

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaska 12 cze 2009, 11:41
Wyglada na nerwice. Na to serducho (kolatanie, wrazenie chwilowego zatrzymania a potem szybkie bicie) to magnez bierz, bo to typowy obiaw niedoboru, a jak wiadomo, w czasie stresu magnez i potas sa wyplukiwane z naszego organizmu. Warto wiec uzupelniac.
Zawroty glowy... Przemywaj czesto twarz zimna, lodowata wrecz, woda. Duzo pij - wody niegazowanej. I melise, ona pomaga.
Zle widzenie... Idz do okulisty, to niekoniecznie objaw nerwicowy i od tego tez moga byc zawroty glowy (nawarstwienie po prostu).
Dobra rada - przestan badac puls i cisnienie. To tylko nakreca czlowieka. Wiem co mowie, bo dopoki mi sie cisnienieomierz nie zepsul to robilam tak samo i bylo tylko gorzej.
W ogole takie odchudzania strasznie wyczyszczaja organizm z witamin i mikroelementow. Kup moze falvit i lykaj 2x dziennie 1 tabletke. I oczywiscie duzo warzyw, owocow, ryb i drobiu. Raz w tygodniu czerwone mieso.
Koniecznie wizyta z psychiatra i psychologiem.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez tynka92 12 cze 2009, 20:01
Marcia-74... Nieźle wkręciłaś się już w to nerwicowe błędne koło. Ja w twoim przypadku jestem zwolenniczką farmakoterapi. Może się tego trochę boisz, ale uwierz, że czasami trzeba się "przeleczyć". Odjazdy po lekach się zdarzają, trzeba je przebyć:(, po kilku dniach jest dużo lepiej. Warto sobie wtedy zarezerwować czas na pozostanie tych kiku dni w domu. Taka sama trudność pojawia się także po ich odstawieniu, ale spróbuj się nie zrażać. Oprócz tego możesz pić wieczorem melisę. Pójdź także do psychiatry, pomaga bardzo. I nie mierz sobie tego pulsu, nie sprawdzaj jak bije Ci serce. Tego nam, nerwicowcom po prostu robić NIE WOLNO;)). Uśmiechnij się, pooglądaj jakieś kabarety, a myśli o wszystkich somatycznych objawach zostaw gdzieś poza sobą.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Venus 12 cze 2009, 20:13
marcia-74 skoro wsie badania masz ok, w tym tarczycę, to jest to nerwica.
Nie martw się, ja też ciągle badam sobie puls. To niezła schiza.
Widzę jednak, że jestem już w takim stanie, że obawiam się, iż bez leków się nie obejdzie.
Ja się wzbraniałam 9 miechów przez lekami i znalazłam się w takim stanie, że moja lekarka
sama już mnie prosiła abym coś zaczęła brać.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcia-74 14 cze 2009, 23:02
Strasznie dziękuję za odpowiedzi, aż mi się lepiej zrobiło na serduszku. Dzięki bardzo jeszcze raz.
Leków chemicznych jeszcze nie będę brała, poczekam jeszcze chwilke, juz teraz wiem że to "nerwusisko" okropne. Przetrwam z Waszą pomocą wszystko i będzie luksusowo, czego wszystkim życzę z całego serca. Wszystko zdrowe, ale główka niepotrzebnie ciągle myśli o choróbsku. Jak będzie mi źle to będę pisała i opisywała jak mi przechodzi :D wszystko i odlatuje precz.
Właśnie przed chwilką kręciło mi się w głowie ale już mi przeszło.
A u lekarzy psychiatrów i u psychologów już byłam nie raz, wszyscy lekarze zawsze przepisywali mi te same leki i psychoterapia itd. Jak sie bierze leki to jest fajowo, a potem co ??
Na terapiach poznałam wiele osób które brały leki, jak brały to super, a potem jak nie trafiły do super psychologa ( a na super ciężko trafić przynajmniej we Wrocławiu ) to wszystko wracało. Niektórym osobom wiem że pomogły leki, niestety z super psychologiem ( niestety tylko odpłatne wizyty są ok ). Ja straciła kupę kasy na prywatnego psychologa, jak chodziła rok to było fantastycznie. Ale będzie lux wierzę w to bardzo.
Pozdrawiam wszystkich bardzo. Podaję swoje gadu gdyby ktoś chciał mnie na duchu podtrzymać 10057101. Ale chaotycznie popisałam, ale tak myślę i szybko pisałam ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 cze 2009, 08:22

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Ewre 17 cze 2009, 21:13
Hej :) Też jestem tutaj świeżo zarejestrowana osobą. Podejrzewam u siebie nerwice. Zaczęło się od tachykardii po antybiotyku przepisanym mi na zapalenie oskrzeli, które przechodziłam. Teraz szczerze powiem, nie jestem pewna, czy to było dzialanie niepożądane leku ( bo w ulotce o takim wspominano ) czy początek nerwicy. Od tamtego czasu minął miesiąc, a mi kilka razy powtarzały sie podobne sytuacje. Ekg mam w porządku - podobnie jak potas, magnez i sód, jak TSH - bo podejrzewano tez problemy z tarczycą.
Ciągle towarzyszy mi poczucie niepokoju. W nocy potrafię obudzić się z lękiem i zaraz robi mi sie tak strasznie zimno, ze dygocze na całym ciele nawet pod kocem i kołdrą. Nawet teraz jak pisze po nogach mi przechodzą nieprzyjemne ciarki :cry: nie wiem co robić. Czy ktos z was tez odczuwa takie nieprzyjemne fale zimna ? ;x

Lekarz skierował mnie do poradni zdrowia psychicznego - ale termin mam dopiero za miesiac i boje sie ze nie przetrzymam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 cze 2009, 21:01

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaska 17 cze 2009, 21:20
Dasz rade, ja czekalam pol roku :) Pij melise i kup sobie Nervomix albo Nervosol. Bedzie dobrze, miesiac szybko zleci. Tylko na wizycie powiedz, ze ziolka bierzesz i wymien nazwy dokladnie (jesli zaczniesz brac oczywiscie).
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcia-74 17 cze 2009, 22:07
Ewre, oczywiście, że dygoczę cała z zimna i jest to zupełnie nie do opanowania :( koszmar jakiś. Mi do tego przewala się jeszcze serducho, masakra. A jak się zaczynam trząść to biorę szybciutko Validol i za jakieś 5 minut jest ok. A fale zimna i pieczenia odczuwam bardzo często, nie należ to do przyjemności. Jak możesz to napisz jak objawiała ci się ta tachykardia, czy to są dodatkowe "bicia" serca czy uczucie jakby obracania się go?? Ja miałam dzisiaj z 5 razy dodatkowe skurcze sercowe, :cry: a co za tym idzie straszny lęk po tym i uczucie gorąca i potem zimna. I ciągle sprawdzam, obsesyjnie, czy mi równo serducho pracuje. Sfisiowałam zupełnie na tym punkcie :lol:
Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 cze 2009, 08:22

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez agaska 17 cze 2009, 22:15
Marcia - tachykardia (w nerwicy jest to zazwyczaj tachykardia nadkomorowa) to po prostu czestoskurcz - przyspieszona akcja serca. Uczucie przewraacania sie go to pewnie masz na mysli jakby Ci stawalo na moment a za chwile zaaczynalo szybko bic, tak? To kolatanie jest. Magne B6 bierz na to, ja sobie tym wyleczylam kolatanie :) Teraz odstawilam i wcinam czekolade.
U mnie jak szla tachykardia to czulam prad w ciele. Od lewego boku szedl do glowy i do nog, az mi sie slabo robilo. Do tego dreszcze, fale zimna i goraca i oczywiscie jezdzenie w brzuchu i jelitach. I momentalnie wtedy sie zaczynal atak paniki... Uspokoic mozesz takie napady potasem. O ile nie masz go w gornej granicy normy :) Dobrze, ze bierzesz Validol, ale polecilabym wam sie skonsultowac z kardiologiem, da wam cos lekkiego... Jakis betabloker zeby sie wam serduszko ustabilizowalo :) Ja tak zaczynalam leczenie. Bisocard dostalam z Asparginem jeszcze w szpitalu. Aspargin byl za slaby, wiec zmienili mi na Kaldyum i Magne B6. W przypadku ataku paniki bralam dodatkowa polowke tabletki Bisocardu i sie wszystko normowalo. Do tego oczywiscie meliska i nervomix.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Ewre 17 cze 2009, 22:46
Tachykardia czyli częstoskurcz - po prostu czuje jak mi serce wali bardzo szybko. A potem zaczyna mi być potwornie zimno ;< i cały czas taki poczucie niepokoju. Jak sie czymś zajmę, to nawet do zniesienia. Tylko, że ja w tej chwili nie mam nic innego do roboty - tylko nauka przed sesja ;< a zupelnie nie moge sie skoncentrować i cały czas sama sie nakręcam. Dla mnie to jest coś zupełnie nowego. Boje się, ze nie bede w stanie normalnie funkcjonować :cry:
czy nervomix to jakis preparat dostepny bez recepty? :) jak tak, to jutro pierwsze co to pojdę i kupię. Validol znam ... melise pije od kilku dni, ale podobno na jej dzialanie trzeba poczekać troche dluzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 cze 2009, 21:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 25 gości

Przeskocz do