Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez karolina25 21 mar 2009, 20:47
nie jesteś nienormalna, a jesli jesteś to wszystkie jesteśmy, albo tylko ja z Tobą.
:D Ja wczoraj wyszłam wieczorem, bo wszystkie koleżanki z pracy szły to ja też. To była masakra, one gadały i śmiały się, a ja uśmiechając się sztucznie myślałam jakby tu uciec i sprawdzic czy coś nowego mi się nie robi. Dziś jest nawet gorzej, bo wczoraj sprawdzać chciałam a dziś jestem pewna że się robi. Ta książka też by mnie przeraziła, wszystkim tłumaczę, że tyle jest przeciez zachorowań, ze to byłby cud gdybym nie zachorowała, a wiek nie ma tu żadnego znaczenia. Też mam złe przeczucia, ciągle, tak jak Ty z Sylwestrem, nie będę podawać przykładów, bo są to sytuacje tak durne, a mnie przerażające niestety, że nie warto. Ubzduram sobie, ze jesli czegos tam nie zrobie to coś złego się stanie, ktoś zażartuje, co prawda nie na miejscu ale zazartuje, ze coś niedobrego się wydarzy, biorę to jako znak, że tak sie wydarzy. Dagi powiedz mężowi, powinien wiedzieć, na pewno nie zrozumie do końca, bo przecież żeby to pojąć, trzeba przez to przechodzic, ale powiedz, żeby mógł cię wesprzec i cokolwiek, sama nie wiem, bo w moim przypadku jak mowie mojemu chłopakowi to czasem to chyba tylko gorzej jest, bo on nie rozumie, zupełnie nie rozumie wydaje mi się, dla niego panikuję a mi czasem wydaję sie że po prostu umrę zaraz z tego przeciążenia i bólu psychicznego... Też jestem nienormalna
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 mar 2009, 21:04

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez LucidMan 21 mar 2009, 23:19
Randle McMurphy, nic o sobie nie napisałeś. Objawy wskazują na nerwicę, choć oczywiście może to być zupełnie co innego :roll: Opis Twojej sytuacji życiowej mógłby rozjaśnić sytuację.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez fryne 22 mar 2009, 20:17
Nie wiem czy to odpowiedni temat ale nie potrafiłam znaleźć lepszego na moje pytanie.. Byłam u psychiatry, ktory stwierdził ze mam zaburzenia nerwicowo depresyjne. Nie mam depresji co tez powiedzial lekarz. Nie wiem czy dobrze mi sie wydaje ze po prostu powiedzial mi ogolnie ze cos jest w tym kierunku zle ale nie powiedzial do konca co.. Jesli mam nerwice co juz inny lekarz sugerowal to jaka? nic mi nie powiedzial konkretnego.. Co Wy na to? dobrze mysle?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 mar 2009, 12:58
Lokalizacja
krk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez spinoza1988 22 mar 2009, 20:18
może to być nerwica depresyjna, jednak wszystkie nerwice są do siebie podobne - maja wspólne źródło.
Ostatnio edytowano 23 mar 2009, 06:40 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez fryne 22 mar 2009, 21:56
własnie nerwice depresyjną sugerował inny lekarz.. i to za jego namowa przeszlam sie dopiero do psychiatry
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 mar 2009, 12:58
Lokalizacja
krk

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez maximusik 22 mar 2009, 22:12
Witam wszystkich.Moja historia też tu pasuje jak ulał.3lat temu jadąc samochodem poczułam,że zaraz zemdleję.Przestraszyłam sie całkiem serio.Jakoś z trudem dojechałam do domu,ale we mnie został jakiś dziwny niepokój.Następnego dnia poszłam do pracy...a po pracy karetka zabrała mnie do szpitala.Objawy klasyczne zawału.Badania wyszły dobrze.Potrzymali mnie na sor dobę.Wlali trochę magnezu w żyły i wypisali następnego dnia do domu.Potem zaczęto mnie usilnie leczyć na nadciśnienie...którego nie miałam.Położono na kardiologii i badano,badano,badano...nie wyszło nic.Pojawiły sie lęki,zawroty głowy,robiło mi się słabo.Czułam chwilami jakbym umierała.Trafiłam do psychologa i do psychiatry.Czasami miałam wzloty,częściej upadki.Do psychologa chodzę do dzisiaj.Pracuje metoda Helingera.Całkiem to ciekawe i daje efekty...tylko dla postronnych wygląda trochę jak woodo.Ostatnio pogodziłam sie z myślą,że nerwice lękową sie poprostu ma.Można ją zaleczyć,ale należy sie liczyć z tym ,że lubi wracać.Przeż cały ten czas pracuje i wychowyję 2dzieci prawie sama(męża nie ma w kraju).Ktoś powiedział mi,że tacy jak my powinni być dumni z siebie za każdy normalnie przeżyty dzień.Cieszę się każdym spacerem,który mi sie uda,każdą zrobioną rzeczą.Niestety bez farmakologicznego wsparcia sie nie obeszło.Brałam 2 lata efectin.Było średnio.Teraz lekarz przestawia mnie na lexapro +wspomagająco dorażnie xanax.Trzymam za siebie kciuki,by wreszcie móc wychodzić z domu sama,robić zakupy w marketach.Czasem zastanawiam sie czy to wszystko co mnie dotknęło nie stało się po to by docenić urok małych rzeczy i prostych przyjemności.Teraz łatwiej mi jest wybaczyć innym ich niedoskonałości i docenić to co mają do zaoferowania.Życzę nam wszystkim,których temat tu zgromadził żeby mimo przeciwności znaleźli w sobie pogodę ducha i choc jeden powód dla którego warto o siebie walczyć.Pozdrowienia.A
kiedy wszystko zaczyna sie walić najlepszą rzeczą jest przeczekać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 mar 2009, 16:31

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez spinoza1988 22 mar 2009, 22:20
nieprawda.
każdą nerwicę można w 100% wyleczyć. to kwestia ciężkiej pracy nad sobą w czasie psychoterapii.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez enigma76 22 mar 2009, 23:41
Ja też wierzę, że można, aczkolwiek mnie nie jest to dane.Wygląda to tak, że problemy zależą od warunków życiowych. Dopóki miałam małe dzieci, pracę, jakoś funkcjonowałam, nawet napady lęku czy osłabienia zdażały się znacznie rzadziej. Za to podejmowanie decyzji życiowych wychodziły mi znacznie gorzej. Teraz kiedy nauczyłam się z tym żyć, nagle, nie potrafię i już nie chcę, aby na mnie polegali. Drażni mnie, kiedy ktoś pyta mnie o zdanie, ja sama już nie mam siły. Ale tu znowu te lęki, do niczego się nie nadaję, czuję, że większość znajomych uważa mnie za niemotę, bo się zwolniłam z pracy, bo nie traktowano tam poważnie ludzi chorych, .... bo tak jest wszędzie....Pracowałam, bo miałam odpowiedzialną pracę i bałam się brać leków, przecież otumaniają,ale nie wytrzymałam tam. Nadal bez leków, jakiś optymizm albo głupota znerwicowanych pozwalała mi uwierzyć, że w mojej dziurze znajdę pracę. 7 miesięcy śledzę oferty, kupuję anonse (jedynie na podpałkę się nadają) i co? I nic. A potem dziecko mnie pyta : Dlaczego nie pojechałam na wycieczkę? To co mam powiedzieć? Chyba tylko :
"Twoja mamusia ma nerwicę, nie wytrzymała w pracy i dlatego nie mamy kasy ". Ale owszem jest i tatuś. Czasami jest.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 mar 2009, 15:38

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez OlaAxe 23 mar 2009, 17:46
Psychiatra.Stety, albo raczej niestety..Na początku myślałam,że cos jest we mnie nie tak,że pojawiły się TAKIE ;-) objawy.Ale teraz wiem już,że tak musi być,jestem lekarzem,owszem, ale jestem też człowiekiem i mam prawo chorować..Zresztą teraz jest mi nawet 'bliżej' do pacjenta nerwicowego, bo dokładnie wiem i rozumiem, co przeżywa..I ze można sobie z objawami radzić.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 mar 2009, 18:54

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Venus 23 mar 2009, 17:51
ankaanka775 napisał(a):witam wszystkich
tak praca nad sobą działa cuda......,ale do czasu
gdy następuje ponowny nawrót samokontrole nie pomaga
to co dotychczas pozwalało nam przetrwać staje sie bezużyteczne...
wiem co piszę ...walczyłam sama z nerwicą przez siedem lat..po 3 latach mozolnej walki z sobą udało mi sie wyjść na prostą ,byłam zupełnie normalna
sielanka trwała jakieś 2 lata
potem stopniowo znów zaczęłam odczuwać powrót nerwicy,raz było lepiej raz gorzej ,ale byłam w stanie normalnie funkcjonować
na początku tego roku objawy przybrały na sile i to tak,że nie mogłam sie pozbierać....poddałam sie i poszłam do psychiatry
od miesiąca biore leki ,narazie nie ma żadnych zmian........poczekam skoro wytrzymałam tyle lat to i jeszcze przetrzymam te kilka miesięcy i poczekam na efekty

[*EDIT*]

pozdrawiam serdecznie


ankaanka775 to o czym piszesz świadczy o tym, że nerwica nie została do końca wyleczona. Miałaś wtedy psychoterapię??
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Dagi 23 mar 2009, 20:09
Witam wszystkich. Dziewczyny, dzięki za mobilizację. Poszłam dziś do laryngologa, a co przeżyłam w poczekalni..... mało na zawał nie zeszłam z nerwów. W sumie musiał biedak robić trochę za psychiatrę, bo pękłam i się wyryczałam, informując go o moich problemach psychicznych i wszechobecnej wizji raka. No i co do tego najgorszego to rozwiał moje wątpliwości, powtarzając kilka razy, że pracuje w szpitalu i jest bardzo wyczulony na zmiany onkologiczne, ale nic u mnie podejrzanego nie widzi. Natomiast mimo wszystko okazało się, że mam jakiś przewlekły stan zapalny błony śluzowej przełyku czy coś w tym guście, który wskazuje na refluks. Ponadto bardzo wysuszone śluzówki, co generalnie (ten stan moich śluzówek i podrażnienie) jest bardzo częste dla mieszkańców zanieczyszczonych miast (patrz Kraków) To wszystko nasilone nerwicą może powodować dyskomfort w obrębie gardła, przełyku. Dostałam leki i po miesiącu mam się pokazać. Ewentualnie też zrobić sobie przy okazji gastroskopie w kierunku tego refluksu. Zresztą i tak miałam zamiar. Pan doktor był bardzo miły, dał mi telefon komórkowy i kazał dzwonić jakby się coś działo. Więc jak widzicie nie była to sama nerwica.
OlaAxe - ja tam się wcale nie dziwię. Tak jak sama napisałaś, to że jesteś lekarzem nie oznacza, że nie może cię dopaść choroba jak każdego z nas. I faktycznie, pewnie lepiej Ci będzie nerwusów zrozumieć. Na pociechę (choć nie wiem czy to będzie pociecha) powiem Ci, że moja siostra jest z wykształcenia psychologiem i stwierdziłam kiedyś że 90% ludzi idzie na psychologię, bo sami potrzebują pomocy :roll: Swoją drogą, szkoda że jej nie mam bliżej (mieszka na Śląsku) bo jest dla mnie dużym wsparciem. Ona mnie usilnie wykopuje na psychoterapie.

Venus - ja wierzę w psychoterapię, tylko myślę, że chyba trudno jest znaleźć naprawdę dobrego psychoterapeutę. No zobaczymy. Bo moje lęki to już sięgają apogeum. Pierwsza wizyta 31.03. Poczekamy zobaczymy.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
15 mar 2009, 12:48
Lokalizacja
Kraków

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez natalia85 23 mar 2009, 20:17
dagi! pytałas moze laryngologa o te przeskakujaca chrzastke, bo mnie to nie minelo, sporadycznie sie jeszcze zdarza. Jak juz pisalam, bylam u laryngologa i tez dostalam antybiotyk na stan zapalny gardla, ale o tej chrzastce niewiele mi powiedziala pani doktor, stwierdzila, ze to sie zdarza, samo minie i mam sie tym nie martwiec. Ale problem w tym, ze ja soe ciagle tym martwie, ledwo rano oczy otworze, to juz mysle, czy dzis bedzie mi to dokuczac, czy nie. Boje sie, ze to jakas dziwna, nieznana choroba, albo cos groznego. zastanawaiam sie, czy isc znowu do tej lekarki i powiedziec jej o moich dolegliwosciach, czy moze isc do innego lekarza i skonsultowac to, bo sie tym niesamowicie denerwuje. Cale szczescie, ze juz w srode ide do psychoterapeutki, moze ona mi poradzi, czy to na tle newowym, czy jakas choroba.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2009, 23:50

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Dagi 23 mar 2009, 21:03
Natalia, wiesz z tego wszystkiego nie zapytałam konkretnie o tą chrząstkę. A napisz mi dokładnie jak to odczuwasz, to porównamy, czy podobnie. W końcu co dwie chrząstki to nie jedna ;) Jak będzie podobnie, znaczy, że tak może być :roll: Ja mam wrażenie, że u mnie to "zjawisko" się pojawia jak już mam mega przesuszone gardło (czyli często). To znaczy jak np, piję coś to raczej nie, ale jak wpadnę w amok połykania śliny (której już przecież w końcu nie ma) to czuję takie jakby chrup, w tym miejscu gdzie się ma taką kulkę w przełyku (czyli jak pisałam to gdzie faceci mają jabłko Adama) To powoduje, że np. instnktownie łapię się za przełyk, żeby to przytrzymać, przycisnąć, wtedy mi jakoś trochę lepiej. Wiem, że trochę mętnie tłumaczę, ale jak masz podobnie, to będziesz wiedziała o czym piszę. Mam wrażenie, że to jest spowodwane tym przesuszeniem. Bo jak mam lepiej nawilżone gardło to jakoś tak inaczej łykam, tak bardziej górą gardła. A przy suchym jakoś tak bardziej pracuje mi dół i wtedy to czuję. Uff. Namąciłam
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
15 mar 2009, 12:48
Lokalizacja
Kraków

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez natalia85 23 mar 2009, 22:33
Dzieki Dagi. U mnie jest troche inna lokalizacja, bo zaraz pod zuchwa, jak sie krtan zaczyna. Ale chrzesci podobnie, zdarza sie to kilka razy na dzien i tez glownie, gdy mam gardlo wysuszone i ciagle polykam sline i analizuje czy mi dokuczy ta chrzasta, czy nie. Jak jem i pije, to nic sie nie dzieje. W sumie troche mnie pocieszylas,bo lekarka powiedziala mi, ze to prawdopodobnie wysuszona sluzowka przez suche powietrze w mieszkaniu i niedostatecznie nawilzenie blon sluzowych plynami. Widzisz takie to logiczne, a ja ciagle sie tym martwie i zamiast cieszyc sie zyciem, to rozwazam, czy znow isc do laryngologa, albo na usg szyi. Z drugoiej strony mysle sobie, ze gdyby to bylo cos dziwnego lub groznego, zdaniem lekarki, to sama zlecilaby mi jakies badania, tymbardziej, ze bylam u niej prywatnie. Co o tym sadzisz? Dziekuje Ci bardzo, ze mi odpisalas, bo w domu nie moga juz nie moga sluchac o mojej chrzastce. A! zapomnialam jeszcze dodac, ze jak chrupnie mi ta chrzastka, to czuje jakby mi sie jakies igly wbijaly w krtan, a gdziekolwiek, bym nie czytala, to wszedzie pisza, ze to na tle nerwowym....
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2009, 23:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do