Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 lut 2009, 17:52
kejt napisał(a):że na psychologa już za późno...

Na psychoterapię nigdy nie jest za późno!
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Princessa 03 lut 2009, 17:57
Tak..Robie juz cos w tym kierunku..Od wczoraj sie chce dodzwonic do mojego psychiatry, ale bezskutecznie..bede probowac dalej..Ale do tego czasu chcialabym byc spokojna..straszne sie po takim wybuchu agresji czuje...teraz włsnie czuje to............
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kejt 03 lut 2009, 20:14
LucidMan napisał(a):
kejt napisał(a):że na psychologa już za późno...

Na psychoterapię nigdy nie jest za późno!



wiem:)ale chodzi mi o coś innego,może sie Wam wydać to smieszne ale dla mnie psycholog rozni sie od psychiatry:) dla mnie psychoterapia odbywa sie tylko przy pomocy psychiatry ,ze psycholog tylko z Toba pogada a psychiatra zajmuje sie stricto psychoterapia...jesli rozumiecie o co mi chodzi:P

[*EDIT*]

Princessa napisał(a):Czy jest jakiś sposób na powstrzymanie od ataku agresji??..Nie daje sobie rady..Zawsze jak czuje sie żle i czuje ze nikt mnie nie rozumie to wpadam w agersje..


Princessa zalezy jak wyglada Twoj atak...kiedy ja czuje swoj nadchodzacy lek(jest w tym tez troche zlosci i zalu)poprostu zamykam sie w pokoju , chowam sie pod koldre i leze...moze kiedy czujesz zlosc wez jakis syropek na wyciszenie...melissed jest dobry,wypij meliske.moze porozmawiaj z kims np na gg "wyzyj" sie na kims kto Cie zrozumie:) czasami taka klotnia pomaga:)chcesz to mozesz do mnie pisac :P wyzyjesz sie na mnie to Ci moze ulzy(mowie serio)! 3 maj sie i nie poddawaj!pozdr.Cie serdecznie:)))
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
31 sty 2009, 10:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Victorek 03 lut 2009, 20:52
Princessa, witaj, powiem ci że ja też mam problemy z takimi wybuchami, co prawda u mnie nie jest to aż takie wielkie ale czesto potrafię rzucać wszystkim o byle co i czuje w sobie taki gniew, że jakby ktoś podszedł to bym zarąbał i co gorsza nie umiem tego opanowywać, wręcz przeciwnie czasem wystarczy gest a ja już lece...pod..qurwiony. Słuchaj ale myślę że jakoś dało by radę to stłamsić w sobie, przed nerwicą umiałem teraz nie
podrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Princessa 03 lut 2009, 20:55
Ja wiem na czym polega roznica miedzy psychiatra a psychoogiem..rzecz w tym ze ja nie wierze w psychoterapie..na mnie to nie dziala..jedynie psychiatra moze tu cos pomoc..a mam dobrego..
PS..dzieki Kejt:)

[*EDIT*]

Viktorek
Ja mam taka nerwice, ze dochodzi do rekoczynów:(((((((((((

[*EDIT*]

Viktorek
Ja mam taka nerwice, ze dochodzi do rekoczynów:(((((((((((
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Victorek 03 lut 2009, 21:02
A próbowałaś kiedyś terapii? Psychiatra może przepisać leki, a one nie zawsze potrafię wcelować w objawy, ja też w sumie nie wierzę w to gadanie na tych terapiach, więc wiem o co chodzi ale z drugiej sytrony to czesto po czasie okazuje się, że to był jednak złoty środek.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Princessa 03 lut 2009, 22:41
Ponad 6 miesiecy chodzilam na psychoterapie..I ani zaraz po niej ani o czasie nie czułam sie lepiej. Ale jak mi psychiatra zaproponuje to sprobuje jeszcze raz.
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kejt 04 lut 2009, 22:21
Witajcie.
Dzis bylam na wizycie u Psychologa,jestem bardzo zadowolona:)za tydzien kolejna wizyta:)młoda kobieta,bardzo symaptyczna,mimo ze byla to pierwsza zapoznawcza wizyta powiedzialam dzis na glos 2 rzeczy ktore dusilam w sobie...pomoglo:)psycholog powiedziala ze psychoterapia swoja droga ale leczenie farmakologiczne jest wskazane.dostalam dzis pernazyne,znacie?asentra miala te skutki uboczne,mam nadzieje ze to pomoze...
pozdr.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
31 sty 2009, 10:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Megajra 04 lut 2009, 22:31
Witam wszystkich:)
Piszę, bo mam chyba spory problem. Chociaż sama nie wiem. Nie mam z kim o tym porozmawiać.
Jestem aktualnie w klasie maturalnej. Za 3 miesiące egzaminy a ja zawaliłam 2 próbne matury z powodu stresu, jakiegoś dziwacznego lęku, którego nie jestem w stanie opanować.
W momencie, gdy zaczyna się egzamin robi mi się słabo, strasznie boli mnie brzuch i mam wrażenie, że zaraz zwróce na ławkę przedemną wszystkie obiady z calego tygodnia. To wszystko mnie tak paralizuje, że właściwie tylko siedzię i marze o tym, by jaknajszybciej wyjść. Jak tak dalej pójdzie, to jestem pewna, że będe musiała poprawiać maturę.
Zresztą, podobne rzeczy zdarzają mi się od jakis trzech lat. Był nawet taki okres, że nie moglam wyjść do sklepu i cos tam sobie kupić bo przerażała mnie myśl, że mam podejść do sprzedawcy, pomijając, że jak tylko wchodziłam do pomieszczenia to miałam te swoje dolegliwość. Cała pierwsza klasa w liceum to znów podobny koszmar. Teraz jest troche lepiej ale nie na tyle, bym mogła normalnie funkcjonować.
A po za tym - przez to wszystko kompletnie nie mam motywacji do robienia czegokolwiek - nie uczę się, nie wychodzę z domu... Obcy ludzie mnie przerażają. To wszystko przez ten irracjonalny lęk. Juz sama nie wiem, co ma robić :(
Macie jakies sposoby na stres na egzaminach?
Pozdrawiam gorąco
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 lut 2009, 22:10

toskyczna ja

przez alija_s 08 lut 2009, 17:47
Witam serdecznie
Od dłuższego czasu zmagam sie z moimi "demonami", czyli m.in nałogami. I wiele dni toczy sie pięknie i błyskotliwie, jednak mam bardzo duży problem z normalnym porozumieniu się z osobami mi bardzo bliskimi. Mieszkam z mamą i wiekszość czasu obwiniałam ją o to jaka jestem i co sie ze mną dzieje. Nie umiem z nią żyć :( działa mi straszne na nerwy, wręcz boję sie jej krytyctwa, lubię gdy nie ma jej w domu, czuję spokuj, jestem przerażona tym co czuje przy niej. Nie jest zlą osobą, jednak we mnie wywołuje bardzo negatywne uczucia, a to z kolei robi łańcuszek w stosunku do innych bliskich. Jak mogę sie zmienic, by naprawić w sobie to napięcie. Co mam zrobić by humor moich bliskich i ich odczucia i myśli nie wpływały tak mocno na mój stan samopoczucia??? Pomóżcie
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
17 mar 2008, 22:18
Lokalizacja
opole

Re: toskyczna ja

Avatar użytkownika
przez LucidMan 08 lut 2009, 20:04
Jak mogę sie zmienic, by naprawić w sobie to napięcie.

Jedyne co możesz zrobić, to postarać się zrozumieć i uświadomić skąd tak naprawdę biorą się Twoje negatywne uczucia, emocje. Prawdę mówiąc, nikt z nas Ci w tym nie pomoże, bo możesz zrobić to tylko sama.
Jeśli Twoje problemy bardzo Ci ciążą, to proponuje psychoterapie, która podniesie Twoje szanse na uświadomienie sobie Twoich prawdziwych problemów.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 08 lut 2009, 21:24
kejt napisał(a):Witajcie.
.dostalam dzis pernazyne,znacie?asentra miala te skutki uboczne,mam nadzieje ze to pomoze...
pozdr.


o tym już ktos pisał, a pewnie więcej jest w indexie leków :)
viewtopic.php?p=37429

[*EDIT*]

viewtopic.php?p=37429

[*EDIT*]

http://www.forum.nerwica.com a na początku wystarczy to dopisać:)
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Prosze o porade!!!

przez Stiger 09 lut 2009, 00:33
Witam mam 23 lata. Przeczytałem przez ostatnie dni sporo postów na forum lecz nie natrafiłem na objawy które w większym stopniu pasowały by do moich. Chce opisać moje problemy w sposób dosłowny. Zły stan trwa u mnie od około 18 miesięcy choć od urodzenia byłem osobą bardzo wrażliwą i nerwową (strachliwą). Mówiąc językiem młodzieżowym "wkręcam" sobie całe dnie jakieś czarne myśli które gdzieś tam wiem ,że są nie do końca realne. Może prosty przykład: wychodzę ostatni z pracy i zaczynam się zastanawiać czy dobrze zgasiłem papierosa (zalałem go wodą) i teraz zaczyna się wyobraźnia "budynek się zapali, stanę przed sądem i mnie zamkną". Inny przykład: jadę w autobusie jedząc zapiekankę a na drugi dzień myślę - kurcze dziś w autobusach są kamery i strach i nerwy a jedzenie w autobusie zabronione albo chodziłem po zagranicznych stronach internetowych i nagle sobie wmawiam " może to płatna strona była, i nie wiadomo jaki rachunek ale wstyd", . Gdzieś tam zdrowy rozsądek wie ,że to pierdoły, że co mi zrobią ale drażni mnie to że te myśli potrafią powracać,nie dają mi normalnie funkcjonować ,przypominają ,że coś jest nie tak. Co będzie kiedy stanę przed prawdziwym problemem - nie poradzę sobie. Można powiedzieć ,że lubię tworzyć historie negatywne i na wszystko patrzeć ze strachem ,że coś się może stać itp... lecz te historie są często mało prawdopodobne lub denerwują mnie z nie wiadomo jakiego powodu. Gdzieś tam wiem ,że dużo w tym mojej winy gdyż zauważyłem ,że takie stany są mocniejsze na drugi dzień po alkoholu, kiedy nie sięgam po alkohol jest jakby lepiej i te stany są dużo słabsze ale jednak jakieś są. Za pół roku będzie impreza i będą tam osoby za którymi nie przepadam i już o tym rozmyślam i stresuje co się tam będzie działo ,że wyjdzie na forum jaki jestem do tyłu. Jeśli jakimś niby problemem przestane się przejmować głowa tak jak by szybko szukała nowego, zaczynając od podstaw - np że jestem beznadziejny i nie ustatkuje sobie życia.
Chciałbym poznać Wasze zdanie co to może być za dolegliwość choroba.
Aha byłem jakiś czas temu u lekarza i zażywałem leki ale osobiście uważam ,że to nie dla mnie droga z różnych powodów.
Z góry dziękuje za poradę i pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 lut 2009, 22:47

Re: Prosze o porade!!!

Avatar użytkownika
przez Princessa 09 lut 2009, 01:03
Myślę, że to nie nerwica lękowa. To coś innego, też jak widać uciązliwego, ale nie wiem co..Mam nadzieję, że uzyszkasz tu odpowiedź. Pozdrawiam..
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do