Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

przez mika89 09 sty 2009, 13:40
duskfall ... to moj nr gg 13792111 ...czekam odezwij sie:)):**
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 sty 2009, 21:37

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

Avatar użytkownika
przez Dorot 09 sty 2009, 15:28
Witaj mika ja mam w 100% to samo co Ty znam to uczucie bo nie można funkcjonować , pojechać gdziekolwiek jest to bardzo męczące drgawki są reakcja na stres , postaraj się nie mysleć o tym tylko skkup uwage na zupełnie czym innym co sprawia Ci przyjemność , praca jest dobra na wszystko ;) chociaż wiem że nie ma na to siły trzeba sie przeprosić i wziąć się w garść ja to już mam od wielu wielu miesięcy takie coś ale chodze na terapie i staram sie walczyć z tym , pamiętaj też żeby nie robić niczego na siłe bo wtedy jest gorzej ,i to że nerwica ma reakcje odrwotną im bardziej chcesz tym jest gorzej
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

zyje i nie dam sie

przez velkudlaty 09 sty 2009, 20:42
siema lub po staremu dziendobry.Walcze z tym od 25 lat,wtedy pierwszy raz zemdlalem ale symptomy zostaly do dzis.Drzenie miesni rak i nog,dusznosci,koncentracji brak,lek przed wychodzeniem,przed tlumem-wystarcza 2 osoby w kolejce a ja juz odplywam,komunikacja,zawroty glowy,potliwosc....i pare innych,ostatno problemy ze wzrokiem i wrazenie ze zaraz umre.Wykryto nerwice.No to leczenie lekami,nie pomago to pierwszy pobyt na Nowowiejskiej.....potem komorow.Po 33 dniach sam sie wypisalem.....bo ile mozna opowiadac o swoim dziecinstwie i o tym jak ojciec mnie lal.Kolejne leczenie w fundaci na Nowowiejskiej.........doszedlem do 8 szt dziennie,wiec odwyk.Trwal tylko miesiac,wyszedlem nie do zycia,wiec kolejny prywatny lekarz......to była Kobieta.....od razu dala skierowanie do szpitala na Sobieskiego.Spedzilem tam 7 miesiecy.Najpierw dalsze odtrowanie i dalej szukanie laku placebo.bralem zoloft,bioxetin.pramolan,efeciin,tegretol,zyban,aurorix......itd i dupa,brak poprawy.I wtedy to mnie pokonalo,polknalem wszystko co mialem.reanimacja i zyje.Od tamtego czasu wiem ze to by bylo za proste...lyknac i koniec.Kolejne leki i......I ZNALAZL SIE LEK -Cipramil.Bralem go przez 1.5 roku i po odstawieniu bylo pieknie,no prawie,bo do kina z tłumem nie chodzilem ale na spoko zakupy robilem.Sielanka trwala od 2002r do konca 2008.I znow to samo;panika,drzenie,brak rownowadi i oddechu,problemy z migotanie w oczach....ech,szkoda ze zona tego nie rozumie,nie mam w niej oparcia.Pisze bo wczoraj musialem szukac pomocy znow u tych magikow od duszy :).Mila pani,przepisala mi Lexapro.Po Waszych opinniach chce miec mdlosci,problemy zoladkowe itp......byle by nie wpadac w panike jak wyjde z psem pare metrow dalej od bloku....a jeszcze przez rok chdzilem na prywana terapie.Ktos kiedys powiedzial ze nerwicy sie nie wyleczy,ona bedzie.I ja sie nie poddam.SORKI MA TEN feler ze robie BŁEDY :((((
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 sty 2009, 19:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zyje i nie dam sie

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 sty 2009, 21:37
velkudlaty, witaj! Fajnie że napisałeś, wiele możemy się od ciebie dowiedzieć jak i ty od nas :)
Kupę lat się z tym borykasz.... nie ma więc co pisać że to tylko nerwica :) wiesz to doskonale. Niestety nie wszystkim leki pomagają, niektórzy nie pamiętają nawet jakie zażywali bo tyle ich było.... a czy nie mógłbyś znów zacząć łykać tego Cipramilu? jak wtedy załagodził to może teraz znów pozwoli wyjść dalej od bloku?
Ja z wychodzeniem nie mam jakiś większych problemów ale często biegiem weacałem do domu bo akurat miałem atak, albo dalsze podróże mnie przerażają bo gdzie ten szpital wtedy będzie? :)
Na końcu napisałeś coś bardzo ważnego, nie poddasz się i dobrze! ja też nie:) Moja siostra też choruje całe w sumie życie, leki, szpitale, też się otruła, też ją ratowali, i nadal choruję.... boję się często że i u mnie to bedzie tak trwało i trwało, w sumie leków nie zażywałem oprócz jednego, ale ani terapia ani wizyty, nic nie pomogło.
Ale dosyć o mnie :) Jakoś mnie tak refleksja naszła :)
Nerwica może i zawsze gdzieś w nas będzie ale może być oby nie męczyła, oby nie zabierała nam tego co mamy - życia.
I tego ci życzę:).
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: zyje i nie dam sie

Avatar użytkownika
przez Dorot 09 sty 2009, 22:20
velkudlaty, witam Cie , doskonale Cie rozumiem bo ja te ztak mam strach lęk , przed sklepem kościołem itp , chodze na psychoterapie płace grubą kase ale widze poprawe u siebie i to mnie cieszy , trzeba trafić tylko na dobrego specjaliste i wcale nie wierze w to że nie da sie tego wyleczyć w dużej mierze zależy to od nas i od osoby która nas z tego wyciągnie , z tym że ja leków nie biore bo uważam to za ostateczność a ja zawsze chciałąm sobie udowodnić to że to ja wygram a nie nerwica i kiedy bierz emnie panika lub przychodzą jakieś myśli odrazu móie sobie stop!! kto tu rządzi ja czy nerwica? musisz sie zastanowić co najlepsz eby było dla ciebie , bo bardzo długo sie zmagasz z nerwicą może w końcu warto przestać ciągnąć to za sobą zostawić i żyć u ciebie o tyle jest może problem że przeszedłeś bardzo dużo ale gdybyś dał sobie postanowienie noworoczne że starasz sie życ na nowo ? może przemyśl to co chcesz zmienić w swoim życiu czy tak chcesz już zawsze z tym żyć , powiem ci tyle że przez tyle lat organizm przyzwyczaja sie do tego że tacy jesteśmy smutni zlęknieni? a kto tu rządzi my organizmem czy on nami?
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Re: Ja chcę normalnie żyć

przez kasia1988 10 sty 2009, 01:10
Ja na nerwicę lękową choruję już od półtora roku. Najpierw wykryto u mnie naczyniaka tętniczo-żylnego mózgu. Myślałam, ze to przez to tak źle się czuję. Cały czas było mi słabo, kręciło mi się w głowie, robiło mi się duszno, serce waliło jak oszalałe, jak gdzieś wychodziłam, nogi miałam jak z waty. Zaczęło się od tego, że zrobiło mi się słabo w kościele. Od tego czasu boję się wchodzić na msze do środka kościoła. Stoję na zwenątrz, ale i tak nie zawsze daję radę. Po tym, jak wypisali mnie ze szpitala, poszłam do psychiatry. Zapisał lek Pramolan i biorę go do tej pory. Było już dużo lepiej. Studiuję na drugim roku filologii polskiej. Miałam praktyki w szkole. Było super, atak ani raz się nie pojawił. Mogłam normalnie wszędzie wychodzić, nie bałam się, że coś mi sie stanie. A teraz wszystko wróciło. 2 stycznia zasłabłam w mojej łazience w akademiku. Od tej pory nie moge się ogarnąć. Panicznie boję się kąpać!!! Przebywam w łazience góra 10 min. I wszystko zaczyna się od nowa. Nie mam siły chodzić na zajęcia, bo mi słabo, boje sie wychodzić z domu, zeby mi się cos nie stało....Wszystko jak dawniej. :( A teraz jeszcze sesja, tyle nauki, a ja nie mam siły. Nie wiem, czy dam sobie radę.
Jeszcze nikt mnie nie rozumie. Tylko mama. I to nie zawsze. Chłopak się na mnie drze, że przez mnie musi stać na zawnątrz kościoła, jak tak zimno jest. Nie rozumie, że to silniejsze ode mnie. Leczę się dalej u psychiatry. Ale mimo to cięzko jest....
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 sty 2009, 00:48

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

Avatar użytkownika
przez LucidMan 10 sty 2009, 15:59
Witam

Objawów jest tyle co ludzi cierpiących na nerwicę. Oczywiście wiele z nich się powtarza, ale niektóre są tylko i wyłącznie związane z nami. W końcu, Twoje mechanizmy obronne zaczęły szwankować i stworzyły objawy, które Cię chronię przed czymś, czego się boisz. Pewnie jesteś ciekawa co to jest? Jest to ukryte głęboko w Twojej świadomości i tylko TY, powtarzam, TYLKO TY jesteś w stanie to odkryć. Oczywiście nie sama. Potrzebujesz fachowej pomocy. Proponuje znaleźć dobrego psychoterapeutę i to jak najszybciej, bo im dłużej zwlekasz, tym bardziej się przyzwyczajasz i wydaje Ci się, że: umierasz, nie możesz oddychać, spać, żyć ...

Powodzenia, pozdrawiam
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

przez tomariola 10 sty 2009, 16:24
witaj
dziewczyno id do lekarza bo masz ataki paniki niech Ci przepisze steraline lek co nieuzaleznia raz dziennie po tabletce po miesiacu bedzies innym czlowiekiem zmieni Ci sie Twoje zycie ja to przezylem to co masz ja nazywam umieraniem niesluchaj bzdur co i pisza oczywiscie jest potrzebne samozaparcie musisz sie nastawic psychicznie ale uwierz mi od tego sie nie umiera w takiej sytuacji mozesz tylko sama zrobic sobie krzywde np. popelnic samobojstwo ale nie radze bo od tego mozesz sie calkowicie wyleczyc
pozdrawiam Tomek
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 sty 2009, 13:40
Lokalizacja
roma

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

Avatar użytkownika
przez LucidMan 10 sty 2009, 16:35
niech Ci przepisze steraline

niesluchaj bzdur co i pisza


Z lekami na nerwicę jest jak z pożarem w domu. Porównajmy nerwicę do pożaru, objawy nerwicy do dymu, a lek do otwierania okien. Teraz, co będzie lepsze: otwierać okna (brać leki) i non stop wietrzyć dym (czuć się dobrze), wiedząc, że cały czas się pali, czy może lepiej znaleźć gdzie się pali i ugasić pożar (znaleźć przyczynę nerwicy)!?
Większość ludzi dąży do jak najmniejszego wydatku energetycznego, takie prawo natury. Poco się leczyć, skoro można wszystko zagłuszyć lekami. Powodzenia...
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

przez tomariola 10 sty 2009, 16:45
lucidmen chlopie tyu nawet nie masz pojecia co za lek wiec niepisz jakis dretwych tekstow i nic nie zagluszasz lepiej zaglus sie sam nawet niewiesz jak to jest jak czasami to przychodzi bez przyczyny wsnie jak masz dobry chumor jak jestes szczesliwy a raptownie wszystko sie wali ogolne umieranie o czym ty piszesz o jakm ozarze chlopie
jak nie masz nic z tym doczynienia poczytaj troche o tych chorobach a pozniej sie wypowiadaj ja na to choruje od 10 lat i dopiero teraz zdalem sobie sprawe ile
ja sie nameczylem i ile pieniedzy wydalem tylko ja wiem sam takze nastepnym razem zastanow sie co piszesz
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 sty 2009, 13:40
Lokalizacja
roma

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

Avatar użytkownika
przez LucidMan 10 sty 2009, 17:57
Jak odstawisz lek i stwierdzisz, że jesteś zdrowy przyznam Ci rację z całego serca. Chyba, że zamierzasz go brać do końca życia. Poza tym, jak możesz polecać lek, skoro każdy lek, na każdego działa inaczej.. Lekarzem jesteś? Badasz ludzi przez forum?
Ja polecam rutinoscorbin 8)

Pozdrawiam
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

przez Mafju88 10 sty 2009, 20:54
LucidMan napisał(a):
niech Ci przepisze steraline

niesluchaj bzdur co i pisza


Z lekami na nerwicę jest jak z pożarem w domu. Porównajmy nerwicę do pożaru, objawy nerwicy do dymu, a lek do otwierania okien. Teraz, co będzie lepsze: otwierać okna (brać leki) i non stop wietrzyć dym (czuć się dobrze), wiedząc, że cały czas się pali, czy może lepiej znaleźć gdzie się pali i ugasić pożar (znaleźć przyczynę nerwicy)!?
Większość ludzi dąży do jak najmniejszego wydatku energetycznego, takie prawo natury. Poco się leczyć, skoro można wszystko zagłuszyć lekami. Powodzenia...



Mądrze napisane :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

przez tomariola 10 sty 2009, 21:08
nie jestem lekarzem ale znam ludzi co brali ten lek od miesiecy i go rzucili i latami nie biora i czuja sie dobrze anawet jesli mial bym go brac cale zycie to wchodze w to chyba nie wiesz co to jest napad paniki albo fobie czlowiek ma uczucie jakby umieral nie wiem jak to jest jak bo nadal zyje ale za kazdym dniem miaqlbym miec takie odczucie ogolne zalamanie to biore ten lek albo popelniam samobojstwo
pozdrowienia
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 sty 2009, 13:40
Lokalizacja
roma

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

Avatar użytkownika
przez LucidMan 10 sty 2009, 23:23
Jeśli masz aż tak silne ataki to wybacz, nie wiedziałem. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, pozdrawiam.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do