Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ja chcę normalnie żyć

przez adamp9 03 sty 2009, 01:30
Tak mam jeden problem który jest najprawdopodobniej czynnikiem mojej osobowości. Jest nim mój ojciec-alkoholik.
Dopiero teraz zdałem sobie sprawe z tego ze to on jest przyczyną moich problemów. Jak widze go w pjanego to nie wytrzymuje już pikawa mi zaczyna szaleć a w głowe jedna myśl k...wa znowu to samo. Kłutania, wyzwiska. Kończy się zazwyczaj tak że nie wytrzymuje psychicznie, dostaje białej gorączki i potrafie mu tak wpier.. ze pada. Wiem ze to nie pomaga bo znowu jest na drugi dzien jest to samo lub troche spokojniej ale on dla mnie jest śmieciem który zawadza w moim życiu. Moja matka ciągle jedzie na lekach uspakajających. A co ja mam do jasnej anielki zrobić jak nie umiem nawet wyjśc z domu bo się ciągle czegoś boje a tym bardziej z kimś o tym pogadać. Prubowałem się od tego uwolnić, miłem szanse którą zepsułem bo nie potrafiłem sobie poradzić. Znalazłem prace i miszkanie ale po miesiącu wruciłem znowu do chemicznego świata.

Poczytałem troche o DDA w necie i zrozumiałem że to dotyczy właśnie mnie chociaż nigdy bym się nie spodziewał. Czytając artykuły na stronach lub forach o takich ludziach dostaje lekkiego parazliżu. Ponieważ tacy ludzie w dorosłym życiu czesto nie potrafią sobie poradzić. Dostają depresji, nerwicy oraz sami też mają problemy z alkoholem.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 gru 2008, 01:29

Re: Normalne objawy?

Avatar użytkownika
przez carlos 03 sty 2009, 02:26
motylcio Wiesz. Z tą metodą robię na siłę to przedstawie Ci przykład.
Mama pyta się mnie czy ide z nią do sklepu. Centrum handlowe więc dużo sklepów, dużo kolorów i dużo ludzi. Odrazu w myślach widzę do centrum , drogę do niego i czuję strach!
Jednak natychmiast składam sobie myśli w całość i wychodzi mi coś takiego.
"Kurde, facet skoro przestraszysz się wyjścia do sklepu i stchórzysz zostając w mieszkaniu , to pomyśl co będzie później".
Tak więc pod wpływem takiego nastawienia wychodzę do sklepu i gdy już do niego idę i w nim jestem, to okazuje się że ten strach był zupełnie niepotrzebny. W taki sposób wygląda moja ścieżka przełamywania lodów i lęku. Różni ludzie mają różne ścieżki, moja wygląda tak i wole korzystać z niej, niż zaszyć się w domu na amen.
Victorek Widzę, że wiele nas łączy. Mimo iż uznaje się za specyficznego człowieka, jesteśmy w jakiś sposób podobni:p Każdy jest inny ale my mamy coś wspólnego skoro nasze zdanie wygląda tak samo:p Coś w tym jest :) ! A wiem , że to podnosi na duchu bo sam mam takie odczucie hehe. Lerivonu biorę na noc tabletkę 30 mg, natomiast rano i w południe 15mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Normalne objawy?

Avatar użytkownika
przez Victorek 03 sty 2009, 16:36
To znaczy możliwe że jesteś bardzo specyficznym człowiekiem :) nie mnie to sądzić :) :) ale na pewno objawy nerwicowe mamy baaardzo podobne :) słuchaj a jak rano bierzesz lerivon to nie czujesz senności
? ja rano nie moge tego brać, natomiast na noc brałem i po 90mg teraz przestaje chyba w ogóle to łykać i zszedłem do 20mg.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ja chcę normalnie żyć

Avatar użytkownika
przez Victorek 03 sty 2009, 16:41
To witaj w klubie mój tatuś też wiecznie pił, teraz się zaszył ale co z tego jak teraz nie mieszka już ze mną, ale od małego przepijał wszystko, z tym że rozstał się z moją mamą jak miałem 7 lat, więc pijanego go nie widywałem, ale coś w tym jest że dzieci alkoholików mają później problemy, tylko nie można w sumie temu ulec, bo ani my nie musimy być alkoholikami ani też nie musimy mieć wiecznie nerwicy z tego powodu, zresztą nerwica jest na tyle złożona że pewnie np. u mnie nie jest to główną przyczyną tego co mam :( ale na pewno te problemy w szkole, problemy w kontaktach mają coś w tym wspólnego. Tyle że już raczej tego nie zmienimy :( walczmy o to co się da!
adamp9, jeżeli ty mieszkasz z ojcem i nie możesz tego znieść to może spróbuj jeszcze raz własnego życia?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Normalne objawy?

Avatar użytkownika
przez carlos 03 sty 2009, 19:23
No nieco jestem ospały..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Ja chcę normalnie żyć

przez adamp9 04 sty 2009, 00:33
Chciałbym ale teraz nie jest to teraz łatwe. Jak wcześniej podejmowałem prubę usamodzielnienia się to miałem wcześniej załatwioną prace której szukałem prawie 2 miesiące miałem mieszkanie u znajomego a teraz nie mam nic. Mieszkanie przepadło, a na kolejne 2 miesiące szuaknie nie mam sił. Ciągłe dzwonienie po ogłoszeniach czekanie na telefon ktory nigdy nie oddzwoni. Wysyłanie CV które jest białe jak śnieg.
Mój kazdy dzień jest taki sam. Wstaje kiedy mi się zechce(często nastawiam kilka budzików na wczesną godzine z myślą o tym ze akurat dziś wcześniej zasne ale to tylko złudzenie), włączam telewizor lub komputer siedze do oporu czyli 1-2 w nocy. I tak jest co dzień. :twisted:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 gru 2008, 01:29

Re: Ja chcę normalnie żyć

przez duskfall 04 sty 2009, 05:24
u mnie problem wyglada nieco inaczej, ale tez cchialbym normalnie zyc. jestem w fatalnym okresie mojego zycia. mam problemy z objawami somatycznymi - o ktorych oczywiscie mysle, ze sa symptomem powaznej choroby. zacznijmy od tego, ze mam bole glowy, ciagle mi zimno w dlonie/stopy, jestem oslabiony, mam slabe nogi, jak z waty. generalnie malo jem, nie chce mi sie w ogole wstawac z lozka. jak w koncu zasne, to kolo godziny 6:00, a wstaje kolo 16. w miedzy czasie sie budze pare razy, jednak nie chce mis ie wstawac i dalej ide spac. jak juz wstane, to nie chce mi sie nic, najchetniej bym sie znalazl w momencie kiedy znow sie klade spac. ciagle zyje w przekonaniu, ze jestme okropnie chory, ze znow pojawia sie najgorsze somatyczne objawy mojej smiertelnej choroby i padne. nawet nie widze sensu w pisaniu tutaj, w sluchaniu muzyki, w czymkolwiek. czuje ze sie zapadam i w koncu zje mnie moja choroba.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Re: Normalne objawy?

przez amalka 04 sty 2009, 19:09
ja po efectinie też czuję się nieco "ospała". Podobno jest to efekt paradoksalny. Powinien ten lek w zasadzie pobudzać do działania, ale na niektórych działa odwrotnie. I na mnie właśnie tak zaczął działać. Na początku byłam na dawce 75 i w zasadzie mogłabym po nim spać i spać, czułam się stłamszona po nim. Zgubiło się gdzieś moje ja...CZułam się jakbym była obok..wydarzeń , które się w okół mnie toczą. Zero emocji jakichkolwiek : negatywnych i pozytywnych . Dopiero jak się zmobilizowałam i przełamałam swój lęk przed wyższą dawką weszłam na 150 to jest wyraźna poprawa. Potrafię być aktywna cały dzień , nie zawsze co prawda, ale już nie muszę "pospać" sobie po pracy tak jak było dotychczas. Co prawda ciśnienie mam dość niskie po tym leku, to w końcu chce mi się działać. Depresja i nerwica idą w kąt :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Ja chcę normalnie żyć

Avatar użytkownika
przez Victorek 05 sty 2009, 00:49
duskfall, jaki by to problem nie był to nerwica jest ta sama, też tak naprawdę wkoło się boję że to jednak nie nerwy, że to jakaś poważna choroba, niby nie wiem jaka a jestem przekonany czasem że tym razem to jednak coś innego. Że urmę bądź zwariuję i to koniec mojego życia, objawy somatyczne mam różne i często zmuszam isę do działania choć mnie ataki noszą :)
Co mogę radzić kiedy sam z tym przegrywam na każdym prawie kroku, po prostu nie dajmy się!!! musimy walczyć o to żeby żyć ale tak zwyczajnie....
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ja chcę normalnie żyć

przez betty_boo 06 sty 2009, 11:18
dlatego ja zawsze twierdze ze od takich osób trzeba uciekac jak najdalej i jak najszybciej, jesli sie nie leczą!!!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

jak mam sobie sama pomoc;((???

przez mika89 07 sty 2009, 23:59
Witam;) jestem nowa na forum ale musze sie komus wygadac bo juz nie moge sobie z soba poradzic....
moze napisze tak czy przy nerwicy sa takie objawy: czuje ciagle bole glowy, klucie serca, zawroty glowy,omdlewanie, ciagle samopoczucie, lek przed smiercia, drgawki, piekace oczy....i to cholerne wmaiwanie sobie chorob, jak slysze karetke juz sie boje ze cos mi sie stanie i ze tak kiedys karetka przyjedzie po mnie;/ pojde do koscila juz mi sie wydaje ze bede mdala, siedze przed komputerem i tv juz mysle ze cos mi sie stanie;/ nie moge normalnie funkcjonowac bardzo mnie to meczy;(( nie moge spac...a chociaz usne budze sie w srodku nocy i wydaje mi sie ze umietam szybkie bicie serca,trudnosic z oddychaniem....niby sie nie denerwuje a czemu mam takie cos?? jak sobie z tym radzic...chociaz wsiem ze to nerwice probuije o tym nie myslec a ciagle mi cos jest;(((
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 sty 2009, 21:37

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

Avatar użytkownika
przez Victorek 08 sty 2009, 00:58
mika89, tak naprwdę wcale się nie trzeba denerwować żeby mieć te objawy nerwicowe, wystarczy jeden czasem impuls, mocny wstrząs, nieciekawe przeżycie i już to pach JEST, często się to też ciągnie latami gdzieś w nas, czasem towarzyszy przez pół życia i już jakoś męczy ale nie zdajemy sobie z tego sprawy i w którymś momencie PACH, a to bum może wywołać wszystko, uzależnienie od kogoś, długi, wieczne patrzenie na kogoś zdanie, strach przed kompromitację czyli brak pewności siebie, niska samoocena itd itd, czynników jest wiele tak jak i niestety objawów, tak jak piszesz o swoich to ja mam część ale nie wszystko i to nie oznacza że ty nie masz nerwicy, bowiem ja np. mam masę innych rzeczy, to nie ma reguły że jak nie masz jakiegoś objawu a ktoś ma to już masz coś innego :)
Też na dźwięk karetki czasem widzę już siebie w niej leżącego, widzisz wkoło obawiasz się o swój stan i nic dziwnego skoro tak się czujesz, ale ta obawa, ten lęk, to ciągłe myślenie czy nie umrę, czy nie zemdleję to NERWICA, a to nie jest po prostu stres, jak mi ostatnio ktoś powiedział "Oj tam ja też tak mam jak np stoje przed salą przed egzaminem" to poważna przypadłość,którą często da się wyleczyć tylko własnymi siłami, podejściem itp.
Pytasz jak? jakbym znał ten złoty środek to bym od razu pisał :)
Na pewno są już opracowane techniki sposoby, terapię itd ale ważne żeby znaleźć też coś swojego, wiem że to trudne, wydaje się nawet niewykonalne aleeee jest taka szansa, wielu wyszło z tego i my możemy. Ja co na pewno wiem i mogę to pocieszać cię :) że to co masz to jest to samo co ma tutaj tysiące użytkowników, nie umieramy, nie wariujemy, tylko męczymy się...:( męczymy okropnie.
Słuchaj ja jednak namawiam cię na wizytę do psychologa:) Trzymaj się
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

przez Venus 08 sty 2009, 16:33
mika89 gdybyśmy wiedzieli jak sobie samemu pomóc, to chyba by nas tu nie było. ;)
Jak napisał Victorek, jeśli sobie nie radzisz, to być może, że sama nie poradzisz sobie z tymi dolegliwościami i powinnaś się zwrócić do kogoś o pomoc. Tą osobą jest właśnie psycholog. To naprawdę żaden wstyd. Tyle osób stąd korzysta z porad psychologa i funkcjonują. On po to jest, żeby nas wysłuchać, wesprzeć, pomóc nam odkryć w sobie siłę do walki i działania. Nerwica jest taką przypadłością, że niestety siedzi w nas głęboko, i dlatego nie potrafimy sobie często sami z nią radzić, ale są odpowiedni ludzie, którzy są właśnie po to, aby zaopiekować się takimi nerwusami, jak my. Naprawdę nie wstydź się i idź śmiało do psychologa. Ja akurat byłam dziś na drugiej wizycie i zaczynam dostrzegać to, o czym sobie nie zdawałam sprawy, a co spowodowało u mnie nerwicę. Dopiero teraz poznaję siebie, a to jest jedno z zadań psychoterapii. Także uszka do góry i marsz mi do psychologa! ;) :D
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: jak mam sobie sama pomoc;((???

przez duskfall 09 sty 2009, 03:57
mika, jak mozesz to podaj numer gg. chetnie pomoge, mam podobne problemy
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 26 gości

Przeskocz do