Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 13 gru 2008, 17:56
Ja też nie mam czego świętować, niestety moja mama robi wielkie halo z tego, że są święta, kupuje jakieś pierdoły świąteczne, ozdoby, mikołaje, dżizas. Cieszy się, bo jej facet na święta będzie, więc staje na głowie żeby było miło i rodzinnie heh Jak o tym myślę, to mam ochotę się gdzieś zakopać. Jeśli moje samopoczucie i wszystkie dziwne objawy do świąt się nie poprawią, to coś czuję, że mamusia się bardzo zdziwi - córeczka ogłosi strajk i spędzi Wigilię w łóżku hah nawet sobie tego wyobrazić nie mogę, jaką miałaby minę heh

Beznadzieja.
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 15 gru 2008, 20:33
Cześć Adaś :))

hmmm...właściwie to nadal bez większych zmian. Cały czas lekko roztrzęsiona się czuje w środku, wizytę 19 grudnia u tej, co mi leki przepisała, przełożyli mi dziś na 17go, czyli na tą środę (trochę to za wcześnie będzie, 2 tygodnie i 4 dni odkąd biorę lek, no ale trudno), muszę pomyśleć tylko czy nadal będę do niej chodzić, skoro ta druga lekarka, u której będę mieć terapię powiedziała, że bez problemu mi te leki poprowadzi....i tyle.

Nastrój kiepski, ciągle o tym wszystkim myślę, chodzę zdołowana i mam zero mobilizacji do nauki, już ponad tydzień nic nie robię, masakra. No i zaczęłam oszczędzać, skoro tyle kasy mam do wydania, to teraz ząbki w ścianę - omijam wszelkie sklepy heh

A co u Ciebie??
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 15 gru 2008, 22:21
Ja też ostatnio dużo śpię, a nawet jak się budzę to wstaje z łóżka bardzo późno, wole nie myśleć o tym wszystkim i spać heh Potem wstaje, ubieram się itp i myślę sobie, że jutro już wstanę o normalnej porze, ale jakoś nie wychodzi...

też mam egzamin przed sobą, który już teraz wiem, że obleję, bo materiał z dwóch lat a ja niemal nic przy nim nie robię...najgorzej, że nie mam siły na pisanie pracy magisterskiej, może nawet nie tyle siły, co energii, która jest cała pochłonięta myśleniem o tym jaki ze mnie świr heh no nie jest dobrze. Mam nadzieję, że to niedługo przejdzie heh

Adaś idź na Sobieskiego i zobacz co tam mają do zaoferowania, im dłużej będziesz zwlekał tym gorzej dla Ciebie :(
Ja też się na początku bałam, ale już po pierwszej wizycie zobaczysz, że nie ma czego się bać, oni tam są po to, żeby Tobie pomóc i cokolwiek im nie powiesz to tym się zajmą.....trzymam kciuki :)
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 16 gru 2008, 02:45
:*

---- EDIT ----

U mnie spore postępy - może nie w samym leczeniu, bo leki nadal dają podobne objawy, aaaaaaale - wczoraj powiedziałam o wszystkim mamie :shock: wyszło w pewnym sensie przez przypadek i to przy kłótni, wkurzyłam się maksymalnie i w końcu wykrzyczałam swoje:p no a potem gadałyśmy i płakałyśmy na zmianę przez 2 godziny heh powiedziałam jej prawie wszystko, tzn bardzo ogólnie o tym przy stole co się dzieje itp, o lekach, o terapii, powiedziałam właściwie niemal wszyściuteńko, reszta pewnie będzie wychodzić już na bieżąco, mama wręcz powiedziała, że chciałaby ze mną wybrać się do mojej doktorki, żeby tego posłuchać co i jak - ale to jeszcze zobaczymy heh

W sumie to ostatnia (wczorajsza) wizyta u psychiatry mnie do tego skłoniła, sama psychiatra powiedziała, że ludzie, którzy nie muszą ukrywać takich rzeczy leczą się szybciej, co jest w sumie jasne, ja nie mogłam znieść ciągłego dławienia tego w sobie i ściemniania gdzie to nie chodzę jak szłam do psychiatry - także czuję się jakby mi ktoś ogromny ciężar zdjął z ramion :):) Chociaż w sumie do tej pory nie mogę uwierzyć, że ona już wie.

PS Lekarka przepisała mi Xanax :shock: , który mam brać tylko doraźnie, w jakieś mega stresującej sytuacji (święta), ale to wszystko, bo inaczej uzależnia jak bierze się więcej - no i powiedziałam dziś to mamie, nawet z nią w aptece byłam, trochę spanikowała jak usłyszała, że to xanax (ja też, w gabinecie oczy wywaliłam i zapytałam czy to oby nie za silny lek, na co lekarka, że nie taki silny, że dobrze działa - ja ją pytam a jak z alkoholem przy tym? Mówi, że też nie ma z tym problemu żadnego, hmmm no ja nie wiem...może nie wezmę, zobaczymy).

Także tak. Czuję się dużo lepiej nie musząc ciągle udawać, że jest ok, mam nadzieję, że to mi faktycznie pomoże w miarę szybko 'wyzdrowieć' :))))

Adaś, co u Ciebie?
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 19 gru 2008, 23:20
hehe, wiem, wiem, ten cały xanax to nawet nie wiem czy wezmę, teraz jak mama wie...niby jest jeszcze kolejna osoba, która będzie i nic nie wie, więc to też jakiś stres, ale może uda się bez, tak raczej zrobię, bo moja lekarka powiedziała, że ten xanax to nic takiego w sumie, a ja mam wrażenie, że to jest już jakiś super proch i wolę chyba z tym nie igrać (tym bardziej, że pytałam ją czy przy tym można jakieś alko pić, bo u mnie tego trochę będzie na wigilię i ona na to, że bez problemu :o). Także zobaczymy, ale raczej walnę sobie jakąś meliskę razem z moimi dotychczasowymi lekami:p (mama jak się dowiedziała, że to xanax, to codziennie mnie prosi, żebym tego gwna nie brała hihi).

Adaś - super, że wreszcie pójdziesz na dolną, jak się sam bardzo boisz to poproś mamę, może będzie mogła pójść z Tobą (to jest normalne, nawet mi lekarka sugerowała, żebym raz mamę przyprowadziła, żeby zobaczyła, że tutaj nie leżą ludzie związani pasami do łóżka :p).

No i tak, z dnia na dzień jakoś próbuje z tym walczyć, nie jest najlepiej pod względem motywacji do nauki, bo tylko o tym myślę, ale trudno no, mam nadzieję, że jakoś niedługo to się zmieni, bo będzie niezła lipa.......
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

jak myslicie?

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 19 gru 2008, 23:53
Zastanawiam się nad skorzystaniem z pomocy psychologa w poradni psychologiczno- pedagogicznej. Czy z takiej poradni może korzystać osoba dorosła ( 23-24 lat) czy są jakieś ograniczenia .A jeśli moze czy potrzebne jest jakieś kierowanie.
dziękuje za odp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 20 gru 2008, 00:20
Adam........Adam?....AAAAAadam? ADAM! :D :mrgreen:

8)
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: jak myslicie?

przez wiola_jaw 20 gru 2008, 13:04
Witam,
z takiej poradni możesz skorzystać bez żadnego skierowania, do psychiatry możesz iść w przychodni wystarczy że umówisz się na wizytę. Gorzej z psychologiem to znaczy do psychologa trzeba iść prywatnie, bo raczej nie mają w przychodniach psychologów na kasę chorych. W każdym razie wiek nie ma tutaj żadnego znaczenia, każdy ma jakieś problemy, powodzenia!Buziaki:*

---- EDIT ----

ach przepraszam zrozumiałam że mówisz też o psychiatrze;)wybacz...nie wiem jak to jest w twoim przypadku ale idz jak najszybciej do psychologa skoro czujesz potrzebę, nie pozwól doprowadzić się do ciężkiego stanu,
Buziaki:*
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: jak myslicie?

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 20 gru 2008, 22:52
dziękuje za odp.
Myślę że bardzo tragicznie nie jest ,ale najlepiej też nie. Jednak nadal nie wiem czy z poradni psychologiczno - pedagogicznej może skorzystać każdy .Czy jest tam kierowana tylko młodzież do 18 roku życia i tym samym jest ograniczenie wiekowe?
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Re: jak myslicie?

przez wiola_jaw 21 gru 2008, 00:06
no właśnie bo teraz tak sobie myślę hmmm bo mówisz o poradni psychologiczno-pedagogicznej, nie wiem do końca jak to jest, musiałabyś po prostu tam zadzwonić i zapytać,a jeśli powiedzą że nie możesz to po prostu poszukaj jakiegoś psychologa w swoim mieście:)będzie dobrze, Powodzenia!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: jak myslicie?

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 21 gru 2008, 02:39
właśnie słyszałam o dobrym psychologu który pracuje w tej i tylko w tej poradni.
najwyżej trzeba będzie poszukać innego.
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Re: jak myslicie?

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 21 gru 2008, 18:51
a dziękuje za odp.
ze mną to troszkę inna bajka.bo chodzi o to ,ze ja znam psychologa z tej poradni. tylko jet 2 ale czy do takiej poradni mogą się wszyscy zgłaszać bez względu na wiek i czy dany psycholog może cie przyjąć znając cię <mam z nim kontakt na uczelni>
Może masz rację nie warto iśc i odejść z kwitkiem
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez fish-ka 23 gru 2008, 19:41
Czy to jest nerwica lękowa?
Cierpię na nerwicę natręctw, ale od jakiegoś czasu zastanawiam się czy inne moje objawy nie są przejawem nerwicy lękowej.
Od dziecka bałam się stać w kościele przed ołtarzem, musiałam stać blisko wyjścia. Nie dlatego, że przed ołtarzem jest bardziej duszno, ale dlatego, że świadomość, że nie mogę szybko wyjść prowadziła do "ataku"-zaczynałam się trząść i gryźć palce, na kilka sekund traciłam kontakt z rzeczywistością, po chwili wszystko wracało do tzw. normy, po "ataku" czułam tylko jakiś rodzaj wyczerpania (widocznie wysiłek fizyczny związany z napięciem mięśni był tak silny).
Ten sam rodzaj lęku i przebieg "ataku" mam także przy wystąpieniach publicznych oraz kiedy boję się prędkości (np. kiedy jadę z kimś szybko samochodem lub na kazruzeli). Bardzo bałam się, że dostanę "ataku" podczas poloneza na studiówce (na szczeście udało się).
Niedawno kolega dla żartów podniósł mnie i kręcił mną dookoła, to było przerażające, ja krzyczałam, a on myślał, że mnie to tak bawi i nei przestawał. W rzeczywistości dostałam napadu przeraźliwego lęku i straciłam kontakt z rzeczywistoscią (lęk był nieuzasadniony, wiedziałam bowiem, że mnie nie opuści, jednak czegoś strasznie się bałam). Znajomi, którzy byli świadkami wydarzenia powiedzieli, że minę miałam straszną aż sami prosili go, żeby przestał.
Wspólnym mianownikiem jest to, że lęk pojawia się w sytuacjach, kiedy czuję, że nie mam kontroli i ze nie mogę z tych sytuacji uciec (nie mogę swobodnie wyjść z kościoła, zejść z parkietu na którym tańczę poloneza, wysiąść z pędzącego samochodu)
Czy ktoś ma podobne objawy?
Czy to nerwica lękowa czy fobia społeczna? A może granica pomiędzy tymi dwoma pojęciami jest płynna...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
24 lip 2008, 17:52
Lokalizacja
Kraków

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez muriel 23 gru 2008, 20:00
z tą karuzelą lub z tym jak ktoś mnie kręcił trzymając na rękach, miałam problemy od dziecka. tzn teraz od kilku lat się przełamuję i nawet bywałam w lunaparku. po prostu musze pamietać, żeby oddychać....
w dzieciństwie to było tak, doskonale pamiętam, ze po chwili odruchowo wciskałam głowę w ramiona i od razu nie mogłam oddychać. dusiłam się. też krzyczałam, póki mi starczyło powietrza, potem już tylko piszczałam i modliłam się, by ktoś to zatrzymał :(

nawet mi wtedy do głowy nie przyszło, że to może być nerwica, ale teraz gdy przeczytałam twój post, dochodzę do wniosku, że bardzo możliwe. spytam psychiatrę przy najbiższej okazji, jeśli nie zapomnę.
bo na mój gust pasuje to do określenia "atak" 8)
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 21 gości

Przeskocz do