Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez taniecupsychiatry 29 lis 2008, 00:50
inną ciekawą sprawą jest to, że pacjent i terapeuta muszą się dobrać, podpasować sobie, w przeciwnym razie daleko nie zajdą;
Posty
42
Dołączył(a)
07 lis 2008, 02:24

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 29 lis 2008, 01:03
"Pokrzywka cholinergiczna wywołana jest nadwrażliwością na acetylocholinę (substancja wydzielana m.in. przez włókna nerwowe gruczołów potowych). Ta nadwrażliwość powoduje, że w chwili spocenia dochodzi do szybkiego wysiewu zwykle bardzo licznych i drobnych bąbli pokrzywkowych, które utrzymują się krótko. Zmiany nawracać mogą przez wiele lat. Sytuacjami wyzwalającymi pokrzywkę cholinergiczną może być spocenie spowodowane wysiłkiem fizycznym, spożywaniem posiłków, emocjami. Te postaci pokrzywek występują rzadziej."

To nie musi być koniecznie to, ale jak widać na tle nerwowym może coś takiego się objawiać - i tu moja rada dla Ciebie - idź do psychiatry-psychoterapeuty, jest to a) lekarz med. wiec zna różne leki, które w takim wypadku mogą pomóc, chociażby łagodny antydepresant, który wyeliminuje np nadmierne pocenie się itp, -poza tym-, jako że jest to również terapeuta (np ta moja przeszła trzy letnie szkolenie w tej dziedzinie) to -tak samo jak psycholog- 'leczy też duszę', tyle, że w Twoim przypadku jej zaplecze medyczne od razu powie jej co powinna Ci zasugerować jako leczenie, przeprowadzi też badania (ja jestem na 11. zapisana w innym ośrodku, z inną psychiatra-terapeutą i tam mnie od razu poinformowali, że będą też badania, ciśnienie i inne takie, moja psychiatra dziś również zaleciła szereg badań - między innymi tarczycę, bo to wszystko może się przeplatać, łączyć itp) i będzie leczyć mając do wgłądu całe to badziewie medyczne.

---- EDIT ----

Dlatego do psychologa/psychiatry idziesz wiedząc, że masz swój wielki problem, dla którego może u tego człowieka, którego spotkałeś, to byłby pryszcz, i to powinno w sumie niejako podnieść Cię na duchu, że nie jest aż tak źle i Ciebie nikt tupnięciem nogą nie spłoszy - ale to nad tym właśnie, a nie nad zachowaniem innej osoby powinieneś pracowac:)

Ja też czekając dziś na wizytę spotkałam osobę OGROMNIE NERWOWĄ, aż charczącą z wrażenia i przykro mi się strasznie zrobiło, że tak ma, ale też, NIESTETY, kapkę lżej :(
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 29 lis 2008, 01:15
haha z Tobą zawsze wariacie :p dobranoc;)
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 29 lis 2008, 12:37
No jak uważasz.

Ja niedawno wróciłam z apteki, jakieś 20min temu wzięłam pierwszą połówkę leku. Tani ten lek bardzo, bałam się, że 70zł, które miałam ze sobą może nie starczyć a zapłaciłam niecałe 15zl :o To już więcej chyba za persen forte się płaci :p
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez taniecupsychiatry 29 lis 2008, 12:39
ja miałem iść na oddział nerwic w Instytucie Psychiatrii na Sobieskiego; tam miałem podobne klimaty jak psycho-logic; poszedłem na rozmowę z terapeutą, który powiedział,że prowadzi oddział i byłbym w jego grupie, a potem pyta co tak ruszam ręką; no ruszam, bo się denerwuję,poza tym mam tik muzyczny, w kółko wybijam jakiś rytm; a co pana denerwuje i tak dalej, i w zasadzie może by się nie spalił u mnie, ale nagle pyta kto mnie skierował; ten a ten; i gość się pyta, czy uważam, że ten a ten jest w porządku,czy nie mam do niego zastrzeżeń; normalnie mnie poraziło,kolo chciał żebym podkablował swojego terapeutę (bo to był terapeuta pracujący na co dzień w tym instytucie);
no i oczywiście za żadne skarby i kopalnie diamentów tam nie poszedłem;
Posty
42
Dołączył(a)
07 lis 2008, 02:24

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 29 lis 2008, 13:14
paromerck. Trochę mi w uszach zaczęło dzwonić, nie mam pojęcia czy to lek, czy ciśnienie może się zmienia (bo na to stara babcia również reaguje;)). Mam brać 4 dni po pól tabletki a potem już całą, codziennie rano. hmhmhm.

Mi też, oprócz namiaru na płatną terapeutkę, zasugerowała Centrum Psychoterapii na Sobieskiego, jeżeli nie chcę płacić, ale eee za takie cuda na patyku to ja dziękuję :D
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez cleo27 29 lis 2008, 13:19
Dzwoni Ci w uszach raczej od niskiego cisnienia :smile:
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 29 lis 2008, 13:39
No i git, niech będzie ciśnienie =D

psycho-logic, nie wnikam nawet co to jest, zobaczę jak na mnie działa i tyle...chociaż koooorci żeby ulotkę poczytać, kooorci :p

btw, nikt nie lubi się ośmieszać i robić z siebie ofiary, większość tych ludzi pewnie miała jakieś akcje w dzieciństwie, które na nich wpłynęły (ja też trochę tego miałam), sama jak myślę o terapii to mnie skręca, bo nie lubię gadać o tym, co mi poszło źle i co jak uważam na mnie wpłynęło. Nikt nie udzieli Ci odpowiedniej pomocy, dopóki będziesz myślał, że jesteś niejako lepszy od wszystkich innych, "tylko pare rzeczy wpłynęło na to jaki jesteś teraz" (bez obrazy oczywiście), po prostu musisz przestać buntować się przeciw temu, że jednak coś JEST nie tak i trzeba pozwolić komuś doświadczonemu dokopać się do tego i to zmienić. Myślę, że skoro masz taką niechęć do jakiś grupowych zwierzeń (nie dziwię się), to najlepsza dla Ciebie, w tym momencie, byłaby właśnie taka indywidualna terapia, ale moim zdaniem nie z samym psychologiem, skoro masz takie objawy, jakie masz.
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 29 lis 2008, 14:06
No właśnie, a tak swoją drogą, jak świrki drogie spędzają święta? Czujecie jakąś większą presję, czy to dla Was "dzień jak co dzień" ? ----> tak dla rozładowania klimatu jakby ktoś chciał, niech pisze;) <-----
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 30 lis 2008, 01:23
A miało być tak pięknie.....

Dziś humor z +10 spadł w sekundę na -100, kiedy to dowiedziałam się, że jestem zaproszona na powiedzmy mały 'rodzinny' obiad do restauracji, na jutro. (a jak już mówiłam wcześniej, w takich jedzeniowych sytuacjach niestety mam największe schizy). Już na samą myśl zaczęło mną wręcz w środku telepać, od razu tysiąc myśli typu - jak to? już teraz? tak wcześnie?? dopiero raz pól leku zażyłam, nie zaczęłam terapii, miałam mieć święty spokój na chwilę (rodzina, że tak powiem w rozsypce więc takie 'okazje' od dłuższego czasu się nie zdarzały). Po prostu zabić się można, bo po raz kolejny będę musiała się jakoś wymigać, nie dam rady tam pójść i się uśmiechać, że jest ok, jak jest gorzej niż fatalnie =/ To tak jak dla niektórych z Was, którzy mają problem z chodzeniem do kościoła, dla mnie takie coś to jak Wasze bycie w kościele i mus powiedzmy zmówienia modlitwy przed wszystkimi, z mikrofonem w ręku. Czyli taki mały podwójny horror :D No ja pierdziele, nie spodziewałam się tego nic a nic, początek 'leczenia' a już wiem, że jutro znowu zrobię giga krok w tył, bo pójść nie pójdę, nie wiem co zrobię/powiem, ale coś wymyślę niestety heh

<chowa się w mysią dziurę> :(
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 30 lis 2008, 10:46
Trochę to mało profesjonalne z jego strony, skoro lek dostałeś a on Cię straszy...I nie czytaj tych głupich ulotek, potem człowiek sam w większe schizy się wpędza:)

Cóż, ja już dziś swoją wymówkę z rana zaprezentowałam, ciekawe jak to będzie później heh

Druga dawka leku wzięta. ble

---- EDIT ----

Wierz mi, i tak jest o niebo lepiej, jak z rodziną możesz o tym pogadać, albo przynajmniej powiedzieć co i jak. To, że nie do końca rozumieją, to jest naturalne, Twoja mama może lekko przesadza, ale pewnie też się denerwuje. Skoro jej powiedziałeś, zawsze możesz ją wziąć raz ze sobą na wizytę do swojego lekarza, niech ona jej powie jak to naprawdę wygląda, może jak usłyszy to od "profesjonalisty" to jej się trochę odmieni...
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 30 lis 2008, 11:35
eh...chciałabym Cię pocieszyć, ale nie wiem jak - u mnie w domu byłoby to samo, też nikt by nie zrozumiał, że można mieć tak "śmieszne" problemy, dlatego ja wybrałam radzenie sobie z tym na własną rękę, czasem ludzie są niereformowalni i tyle, najważniejsze żebyś szedł naprzód z leczeniem, a jak to Ci pomoże, siłą rzeczy zaczniesz odzyskiwać to, Co utraciłeś przez nerwicę, wtedy mama zobaczy, że zaczynasz się z tego powoli otrząsać i się odczepi - zaczniesz żyć jak każdy 'normalny' człowiek. Spróbuj skoncentrować się na sobie i swoim problemie, tak najszybciej i najlepiej sobie pomożesz (chociaż ten cały problem w rodzinie to rzecz jasna powinieneś poruszyć na terapii, bo to sprawiło, że czujesz się tak "zaszczuty", że tak to ujmę).
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 30 lis 2008, 12:23
uh....stawiasz kobitę w niezręcznej sytuacji, ale niech Ci będzie:p 164cm i niechlubne 60kg (tyle, że mnie o to psychiatra wcale nie pytała..). Z tego co powiedziała mogę po tym leku schudnąć, bo może wystąpić brak apetytu (wcale mnie to nie martwi:D). Zobaczymy co będzie 11 grudnia u drugiej psychiatry-terapeuty, tam mam mieć robione badania, nie wiem jakie, zobaczymy. A no i jeszcze oczywiście muszę zrobić te, które mi w piątek moja poleciła - morfologie, glukozę i tsh (będzie kłucie, fuja).

Dziś po drugiej dawce, póki co, nic się nie dzieje, wczoraj jakoś miałam moment jak mi serce zaczęło mocno walić (ale przed tym mnie ostrzegła, że na początku człowiek może się czuć jak po paru kawach - u mnie tam jedna wystarczy:p), natomiast po jakimś czasie to przeszło, możliwe, że po prostu denerwowałam się 'czekając' czy mnie coś trafi po tym leku czy nie. Dziś na razie jest ok, tfu tfu. Staram się nie myśleć, że w ogóle coś łykam.
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 30 lis 2008, 12:54
No jak widać nie ma problemu, skoro podałam;)

'Mogłabym być wyższa jakbym podjęła leczenie'? że jak?:p
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alone05, Google Ads [Bot] i 41 gości

Przeskocz do