Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica

przez kowal 30 paź 2008, 02:15
witam.mam silna nerwice.mam pytnie?jakie dorazne srodki moga mi pomoc?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 paź 2008, 22:55

Re: nerwica

przez bedewere 30 paź 2008, 11:56
z tego co czytałam leki tylko łagodzą objawy to choroba emocji, mnie nerwica trzyma już kilka lat miałam przerwe lecz teraz znowu wszysko wróciło, tym razem mam wrazenie że coś widze nie wiem na ile to wszysko jest prawdą a na ile fałszem, mam wrażenie że trace zmysły, widzę mroczki, kurz i do tego już mi jest wszysko obojętne, nie wiem czy się poddałam czy poprastu zamykam w sobie, z mojego otoczenia nikt się nawet nie domyśla ze zemną jest coś nie tak, już nawet nie wiem czego się boje staram się wogle nie myślec tylko jakoś życ i funkcjonować, dużo mi pomaga pisanie na tym forum, może dlatego że nie mam z kim o tym pogadać? patrz forum pod tytułem"poddaje się??"
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: nerwica

Avatar użytkownika
przez linka 30 paź 2008, 12:23
kowal, na to pytanie ciężko odpowiedzieć.
Chodzisz do psychiatry, psychologa?
Doraźne to jakie:
-leki są dostępne tylko na receptę
- są jeszcze leki ziołowe w aptece, dostępne bez recepty - może one ci pomogą, a to już musisz pogadać z farmaceutą.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica,depresja a brak poczucia realnosci

Avatar użytkownika
przez kozlatko 30 paź 2008, 12:45
Witam serdecznie

Czy macie tez tak ze czujecie sie tak jak byscie nie byli soba,jakbyscie odbierali wszystko zza takiej jakby bariery,brak poczucia takiej jakby realnosci otoczenia,brak koncentracji itp.Ja tak mam cały czas 24 na dobe,wstaje i juz taki jestsem przymulony,do tego dochodzi jeszcze ten lęk przed wszystkim :( jak sobie radzic z tym problemem?


pozdrawiam

---- EDIT ----

A moze to nie nerwica?
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Męty w oczach,złe ERG,prolaktyna...A może nerwica....?

przez Anya_3 30 paź 2008, 13:50
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Już dawno nie znalazłam tylu osób z podobnymi objawami w jednym miejscu, dlatego też zwracam się do Waszego grona o pomoc.

Zaczęło się mniej więcej tak jak w poniższym poście :

zm-tnienie-cia-a-szklistego-t2907.html

A więc męty, potem coś w rodzaju obłoczków widzianych w intensywnym świetle, sama doszłam do pojęcia aury migrenowej, czy śniegu optycznego.
Zaczęły się poszukiwania.

Podstawowe badania okulistyczne - wielokrotnie w normie.
Jako że sama jestem lekarzem ( tym gorzej dla mnie ) szukałam dalej.
I tak dotarłam do Kliniki Okulistyki w Katowicach. Kolejne serie badań w normie, opócz JEDNEGO :

badanie ERG (badanie ma na celu ocenę funkcji siatkówki poprzez pomiar potencjału czynnościowego wywoływanego bodźcem o odpowiednim natężeniu ) pokazało praktycznie nieprawidłowe wszystkie potencjały. :cry:
Niestety nikt nie potrafił mi jasno odpowiedzieć dlaczego, jako że pozostałe niemal wszystkie z mozliwych okulistycznych parametrów pozostają idealne

Idąc dalej, przed wizytą w Katowicach zastanawiałam się nad boreliozą ( wyniki ok ), oraz dokucza mi prolaktyna czynnościowa ( spoczynkowa ideał, 190, czynnościwowa po metoklopramidzie 7600 ).

Problemy rozpoczęły się w zeszłym roku, wtedy rezonans ( idealny, bez żadnych zmian ).

Obecnie , mój neurolog zaprasza mnie do szpitala celem badania płynu mózgowe-rdzeniowego, oraz ponowny rezonans z kontarstem celowany na przysadkę :(

Przyznam szczerze,miałam za sobą dwa lata morderczej emocjonalnie pracy jako lekarz w miejscu gdzie mobbing to za małę słowo :evil:
Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów dostrzega ( lub dostrzegał ) u siebie podobne objawy ?
Chcę żyć spokojną myślą że nie mam stwardnienia rozsianego, guzów mózgu itp.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 paź 2008, 13:12

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dziuta 30 paź 2008, 14:31
Witam!

Moja historia zaczęła się dość niedawno, jakieś 4 miesiące temu, choć od keidy pamiętam była wybuchowa, nerwowa i miewałam podobne objawy,ale ostatnio nie dają mi normalnie funkcjonować. U lekarza byłam raz, bo sobie nie radziłam z moim problemem życiowym, przepisał mi wtedy xenox. Fakt, było lepiej, nie odczuwałam lęku, byłam spokojna i w miare funkcjonowałam, ale wywoływał on u mnie skutki uboczne. Zaczęłam chodzić do psychologa, byłam chyba na 7 spotkaniach. Babka powiedziała, że mam depresje, i po kilku spotkaniach była poprawa, przynajmniej ją chwilowo odczuwałam. Nie chodziłam więcej po żadnych lekarzach. Ale kilka tygodni temu zaczęłam dostrzegać u siebie pewne zmiany w organiźmie, w moim zachowaniu. Przede wszystkim są to bóle z tyłu głowy, ogólne bóle głowy, drętwienie rąk, kołatanie i uciski w sercu, bóle kręgosłupa, zawroty głowy, chiwiowe utraty wzroku, duszności, szybkie bicie serca,bóle żołądka, mdłości. Miewam lęki niewiadomo przed czym, przy tym trzęsie mi się wszystko w środku, jakby mi miało coś wyskoczyć z ciała, nagłe skoki nastroju, raz się smieje, a za chwilę o czymkolwiek bym nie pomyślała zaczynam płakać, przestaję płakać i znowu się głupio śmieję, nie potrafię usiedzieć w miejscu, cały czas coś musze robić, choć jednocześnie odczuwam niechęć do robienia czegokolwiek, czuje że na niczym mi nie zależy, a moje myśli doprowadzają mnie do obłędu, sama się ich boję, bo myślę o takich rzeczach, ze chyba smarzyc się będe w piekle. Znajomi już nie moga mnie słuchać, bo ciągle gadam głupoty, zamulam ich, przyy czym nie słucham ich i nie obchodza mnie niczyje problemy. Czasami tracę swiadomość i wydaje mi się, że oglądam film w telewizji i ja gram w nim rolę główną. Ostatnio doszło do tego, że zaczęłam pić alkohol, może nie jakieś wielkie ilości, ale i tak mi się wydaje, że duzo za dużo. Nie mówiąc o papierosach, które palę praktycznie jeden za drugim, i to chyba bardziej po to, żeby mieć czymś ręce zajęte.
Na początku myślałam, że może choruję na serce, ale zaczęłam szukać w internecie i wszystkie objawy jakie mam pokrywaja się z nerwicą lękową.
Boję się iść do lekarza, bo jak zacznę mu wyliczać i wymieniać moje dolegliwości, to pomyśli, że jakas psychiczna jestem, choć często po tym co mówię i jak się zachowuję, uważam, że chyba powinni mnie zamknąć w jakimś zakładzie. Boję się siebie.
Przez te miesiące raz miałam myśli samobójcze, ale i tak cały czas myślę o smierci i często o niej mówię.
Mam 24 lata, mieszkam z rodzicami, a unikam ich jak ognia, nie chcę z nimi rozmawiać, udaję wciąż przed nimi że wszystko jest w porządku. Boję się siebie, tego co mówię, co robię...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2008, 13:57

Re: Męty w oczach,złe ERG,prolaktyna...A może nerwica....?

Avatar użytkownika
przez eligojot 30 paź 2008, 14:35
A co Ty chcesz znaleźć w tym płynie mózgowo-rdzeniowym? Chyba wiesz najlepiej jakie są powikłania, i to wcale nierzadkie np. zespół popunkcyjny. Ja miałem sydrom studenta 3 roku, no ale Ty, jako lekarz juz praktykujący, to chyba wiesz, że guz mózgu, stawardenie rozsiane nie objawia się mętami w oczach. Raczej zapalenie nerwu wzrokowego zwykle pozagałkowe. Co do tych mętów, to mogą być one po toxoplasmozie, więc może od tego warto zacząć. Żadne źródlo evidence-based medicine nie mówi o mętach w boreliozie, chyba że czyta się wikipedie i hipochondryczne fora. Zresztą takie męty to bardzo subiektywne odczucie, i moim zdaniem, to mogą przecież być również jakieś pyłki, zanieczyszczenia osadzające się na gałce ocznej w okolicach źrenicy. No a obłoczki? Złudzenie optyczne. Kto by tego nie miał jak patrzy się na śnieg w słoneczny dzień. Na temat ERG się nie wypowiadam, bo nie znam się na tak zaawansowanych badaniach. Ale chyba znasz powiedzenie, że nie ma ludzi zdrowych, tylko źle zdiagnozowani :).
Podstawą rozpoznania SM jest przecież badanie fizykalne i rezonans, który wyszedł prawidłowo!
Prolaktyna, no cóź... wg. mnie to częste u kobiet, bo jak się raz zadrze z hormonami, to potem są tego skutki, choć się o tym głośno nie mówi.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Męty w oczach,złe ERG,prolaktyna...A może nerwica....?

przez Anya_3 30 paź 2008, 14:47
Badania w kierunku toxoplazmozy, toxokarozy dały wynik negatywny.
W przypadku stwardnienia objawy mogą rozpocząć się jako okulistyczne, borelioza może przebiegać jako neuroborelizoza typu późnego ( miałam epizod z kleszczem około 13 lat temu ), stąd sugestia neurologa o badaniu płynu mózg-rdzeń.
Co do prolaktyny - hormony brałam jedynie w ciąży ( ciążą zagrożona ), nie stosuję hormonów w antykoncepcji
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 paź 2008, 13:12

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez kozlatko 30 paź 2008, 15:07
Witaj dziuta

Twoje wszytkie objawy wskazuja na silna nerwice lękowa z depreja wiekzość ludzi tu jak już pewnie zuwarzyłaś boryka sie z podobnymi objawami do twoich ;) lecz proponuje ci abyś zrobila wiecej badań np.krew,tomografie głowy,tarczyce odwiedz też neurologa,laryngologa aby całkowicie wykluczyc jakakolwiek chorobe somatyczna jażeli wszystkie wyniki bedą ok to polecam dobrego psychoterapeute,psychologa i oczywiście to forum ;) i głowa do góry bedzie dobrze z tego da sie wyjść ;)


pozdrawiam serdecznie
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Męty w oczach,złe ERG,prolaktyna...A może nerwica....?

Avatar użytkownika
przez eligojot 30 paź 2008, 15:08
To badanie ERG to to samo co potencjały wywołane?
Tak sobie myślę, że neuroborelioza późna to nie tylko zaburzenia widzenia, to otumanienie, mrowienie, niedoczulice, parestezje, porażenia nerwów.
Ja bym był ostrożny na Twoim miejscu, bo linia między dbaniem o zdrowie a hipochondrią jest bardzo cienka.
Natomiast poza tymi objawami wzrokowymi chyba nic innego nie masz...
Jednak dla zdrowia psychicznego możesz iść na tą punkcję lędzwiową, jednak niech zrobią jakieś porządne testy np. Western Blotta i koniecznie na obecność prążków oligoklonalnych. Ale to chyba wiesz.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Faustyna 30 paź 2008, 16:06
dziuta.... mam identyczne objawy jak Ty......zrobiłam badania: krew, tomograf głowy, tarczyca, neurolog, laryngolog......
Moje objawy: zawroty głowy, bóle głowy, bóle po lewej stronie żeber, wewnętrzne dygotanie, kołatanie serca, przyspieszony puls, uczucie jak serce podchodzi mi na kilka sekund pod gardło ( nie codziennie ...ale tak 2 razy w tyg ) ......smutek, otępienie, płacz, zniechęcenie do wszystkiego, problemy z koncentracją.......
depresja plus nerwica lękowa. Oczywiście wszystkich zachęcam do tego aby zrobili badania ( dla świętego spokoju) ....
U mnie najgorsze jest to, że nie znalazłam jeszcze sposobu na poradzenie sobie ze sobą w czasie trwania ataku ....:( ( duszność, zawroty głowy, przyspieszone bicie serca i myśl...zaraz umrę , jestem sama w domu, nikt mi nie pomoże ...itd.itp....atak przechodzi po 40 minutach, potem jestem bardzo słaba )
Leki: luxeta, spamilan, neurol, hydroksyzyna ( neur i hydro doraźnie )


pozdrawiam
"Coraz rzadziej widzę świat kolorowo,
coraz lepiej czuję się sam ze sobą"
- Mirosław Breguła -"Pewnie też to znasz"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 paź 2008, 15:06

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dziuta 30 paź 2008, 16:08
dzięki 8)
tylko sobie myślę, że lekarz nie weźmie mnie poważnie jak zacznę mu wyliczać moje dolegliwości :-|
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2008, 13:57

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Faustyna 30 paź 2008, 16:20
dziuta.......lekarz psychiatra codziennie przyjmuje wiele pacjentów z takimi dolegliwościami....nie wstydź się......nie jesteś sama......lekarz Cię zrozumie.... głowa do góry
"Coraz rzadziej widzę świat kolorowo,
coraz lepiej czuję się sam ze sobą"
- Mirosław Breguła -"Pewnie też to znasz"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 paź 2008, 15:06

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez dziuta 30 paź 2008, 16:38
mi chodziło o interniste, o którym wspomniał kozlotko, żeby mi dał skierowania na jakieś badania
i często wydaje mi się, że jestem sama..... :-|
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2008, 13:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do