Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: poddaje się?

przez bedewere 28 paź 2008, 13:51
nie wiem co się stało ale znowu poczułam sie gorzej, zesztywniała mi twarz, czasem tak się dzieje że mi drętwieje czuje niepokuj nie są to ataki lęku tylko niepokuj..co robić? zaparzyłam melise moze to pomoże tylko że juz mnie to zaczyna męczyć..krzycze i wołam do was pomoccccccccccccccccyyyyyyy!!
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaje się?

Avatar użytkownika
przez danuta2543 28 paź 2008, 13:51
bierz leki przepisane przez lekarz nie bój się A będzie dobrze pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Misiek 28 paź 2008, 16:18
Tak... powinnaś brać leki które przepisał Ci lekarz...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez bedewere 28 paź 2008, 16:46
jja Ciebie rozumiem, każdy z nas tu wszystkich na tym forum przechodzi coś czego nie jest w stanie w zaden sposób wyjaśnić, moja historia z początkującymi objawami jest niemalże identyczna: zawroty głowy, osłabienie, bóle głowy..tez przez to przeszłam, teraz jest...hmmm..trudno mi nawet o tym myśleć źle? czy dobrze to takie dziwne uczucie którego najbardziej się boje, już nawet nie myśle o chorobie psy..to raczej stan zawieszenia nic mnie juz nie obchodz? ale nie dokońca. Najgorsze to to że mam wrażenie ze zaczynam się shizować na tyle mocno ze wywołuje u siebie objawy tzn jestem uczulona na bodzce zewnętrzne ciągle czujna oczy latają jakby szukały czy coś przypadkeim nie zaczne widziec narazie to tylko mroczki jakby śnieg padał kurz lub cos takiego, twarz mam zdretwiałą od tego wszystkiego chcem się od was dowiedziec co to może być jak zatrzymac ten błedny krąg? pomocy!!!
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Misiek 28 paź 2008, 17:34
bedewere, My możemy Ci doradzić coś... Ale nie postawimy Ci diagnozy... od tego są lekarze.... Z tego co piszesz to jak na moje oko masz nerwicę lękowa.. i nawet podobną do mojej...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Victorek 28 paź 2008, 18:59
Bedewere jak ja dobrze znam to uczucie o którym piszesz, tą mieszanke lęku tego nieokreślonego, panicznego i do tego chęć ucieczki a zarazem potworna rezygnacja, czuje się jakbym miał to gdzieś ale tak naprawdę tak bardzo się źle czuje że to nie jest niestety prawdą. Teraz już co prawda nie wypatruje czy czegoś nie widzę czy nie słyszę ale na początku był to dla mnie chleb powszedni przez długi czas, teraz to przeszło choć nie wiem czy do końca bo czasem to nawet zamykam oczy bo boję się tego co widzę. Myślę że jeżeli nie przejdzie ci to wkrótce w bardziej że tak powiem stabilny stan to powinnaś wziąć lek, wiem jak to brzmi bo ja też długi czas nie brałem a ten który zażywam od roku boję się zmienić na inny bo mam wrażenie jakbym od niego miał zwariować.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kasia29111 28 paź 2008, 22:15
Witaj!
nie szukaj w sobie chorób bo to jest nerwica lękowa..ona przybiera różne formy i własnie takie o których piszesz,,,miałam bardzo podobnie.,,leczyłam się potem przerwałam leczenie i teraz mam nawrót z zupełnie innymi objawami...nie wkręcaj sobie schizofremii,,,,my nerwicowcy bardzo często sobie ja właśnie wkręcamy..:)idź do dobrego psychiatry bądź neurologa..bierz leki musisz pokonać strach przed nimi..niestety z psychotropami jest to metoda prób i błędów jednemu pomoga dany lek, innemu nie bardzo,.,ale w końcu znajdą lek dla ciebie uwierz mi...pierwsza zasada...walcz ze starchem powiedz sobie , ze to nerwica,,nic nie poradzisz..ale nie zamykaj sie w domu...to najgorsze co może być..,ataki zaczną cię dopadać w domu..to jest błędne koło..wiem , że łatwo mówić ale ja też walczę,,,teraz będę zmieniać prace od listopada..jestem pełna lęku ale muszę walczyć,,bo jak dam sie zdominować chorobie to jest pozamiatane.. niedziwne , ze wyniki badań masz w normie..też tak miałam,,bo nerwica jest w głowie niestety...z tego co piszesz miałes dużo stresu w życiu i pewnie jest to przyczyną twojej choroby..poczytaj sobie jak sobie radzić z atakami lęku to powinno ci choć troszkę pomoć..i głowa do góry,,,,nie jesteś sam jest nas naprawdę sporo:0 będzie dobrze...
pozdrawiam
"..Życie jest pełne niespodzianek.."
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
27 sty 2008, 22:55

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kuba1717 29 paź 2008, 01:46
Dzieki linka mam nadzieje ze sie polepszy bede czekał....a ty z czym się chcesz uporać...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 paź 2008, 01:12

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez erazm 29 paź 2008, 02:44
W psychoterapii jest syndrom wzmocnienia, po prostu nie kierujmy większej uwagi na terminologię, jak to wygląda w klasyfikacjach a bardziej na siebie... Co czuję, czy potrafię to nazwać, czuję do kogoś czy od, jak chce aby było i tak mam się czuć... fake it till you make it Samego siebie trzeba przekonać, Jakie życie wybieramy...nerwice, depresje to koszty jakie ponosimy w momencie, gdy nie zmierzamy się z wyzwaniem dla naszych emocji... wymaga to uwagi, jak postępuje, co myślę. czego boje się stracić, są to moje obawy czy innych,


Dr Albert Ellis (bardzo dobre wnioski i książki). Niebywała ilość teorii w psychoterapii, a tylko nieliczne są przejawem geniuszu!

Wg założeń terapii destruktywne przekonania zniekształcają rzeczywistość, ponieważ są błędną interpretacją tego, co się zdarzyło. Często zawierają nielogiczne sposoby oceny siebie i świata zewnętrznego. Tymi nielogicznymi sposobami są wg Ellisa:

* Katastrofizowanie używanie takich słów jak straszne, okropne, tragedia czy katastrofa w opisywaniu tego, co się zdarzyło lub może się zdarzyć. Np. "To byłoby straszne gdybym…"; "To najgorsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić"; "Jeśli to się stanie, to będzie koniec świata".
* Poddawanie się spostrzeganie wydarzenia lub doświadczeń jako nie do zniesienia. Np. "Nie zniosę tego dłużej", "Umrę jak zostanę odrzucona" itd.
* Wymagania ale takie które zawierają stwierdzenia "muszę" lub "powinienem". Np. "Nie powinienem tego robić"; "Nie mogę zawieść"; "Muszę być kochana".
* Ocenianie zarówno siebie jak i ludzi. "Jestem głupi/beznadziejny/bezużyteczny/bezwartościowy".


Wg założeń terapii destruktywne przekonania zniekształcają rzeczywistość, ponieważ są błędną interpretacją tego, co się zdarzyło. Często zawierają nielogiczne sposoby oceny siebie i świata zewnętrznego. Tymi nielogicznymi sposobami są wg Ellisa:

* Katastrofizowanie używanie takich słów jak straszne, okropne, tragedia czy katastrofa w opisywaniu tego, co się zdarzyło lub może się zdarzyć. Np. "To byłoby straszne gdybym…"; "To najgorsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić"; "Jeśli to się stanie, to będzie koniec świata".
* Poddawanie się spostrzeganie wydarzenia lub doświadczeń jako nie do zniesienia. Np. "Nie zniosę tego dłużej", "Umrę jak zostanę odrzucona" itd.
* Wymagania ale takie które zawierają stwierdzenia "muszę" lub "powinienem". Np. "Nie powinienem tego robić"; "Nie mogę zawieść"; "Muszę być kochana".
* Ocenianie zarówno siebie jak i ludzi. "Jestem głupi/beznadziejny/bezużyteczny/bezwartościowy".



Przeszłość nie może wpływać na to, co czuję teraz. To moje obecne przekonania są przyczyną moich reakcji. Oczywiście mogłem się tych przekonań nauczyć w przeszłości, ale mogę je teraz analizować i zmieniać.
Powinno mi być przykro, kiedy inni ludzie mają problemy i powinienem być smutny, kiedy inni są smutni.

Nie rozwiążę problemów innych ludzi ani nie poprawię ich złego samopoczucia poprzez smucenie się razem z nimi.
Nie powinno się odczuwać bólu ani dyskomfortu. Ból trzeba likwidować albo unikać go za wszelką cenę.

Dlaczego miałbym nie odczuwać bólu albo jakiegoś dyskomfortu? Nie lubię ich, ale można je przeżyć. Moje życie byłoby bardzo ograniczone, gdybym miał unikać wszystkiego, co może sprawić mi ból.
Każdy problem ma jakieś idealne rozwiązanie i trzeba koniecznie je znaleźć.

Problemy można zazwyczaj rozwiązać na kilka sposobów. Dobrze jest pomyśleć nad rozwiązaniem idealnym, ale problemy rozwiązuje się poprzez wybranie najlepszej z dostępnych dróg. Nie muszę wszystkiego rozwiązywać w idealny sposób.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2008, 01:29

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez kozlatko 29 paź 2008, 12:29
Hej

Ja poza tymi atkami lęku dziwnymi zabuzeniami równowagi,ten ból jakby z tyłu oka i z tyłu głowy uczucie jakby mi gałki oczne miały sie przekrecic,atakami kolatania serca itd.to cały czas ale to dzień w dzień czuje sie taki odosobniopny,odrealniony,przymulony,ten brak koncentracji,jak bym był ale by mnie nie było,jakoś dziwnie odbieram całe otoczenie,niewiem czy to ten lęk czy juz zwariowalem do końca :( co dziwne 2 dzien nie biore tego xanaxu pisk w uszach zniknoł.

pozdrawiam wszystkich
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Nerwica bez lęku.. możliwe??

Avatar użytkownika
przez colinn211 29 paź 2008, 17:02
Nie wiem co mam juz myslec.. mam nerwice i stany depresyjne lecze sie lekiem o nazwie lexapro. u mnie obiawia sie to tak ze mam cały czas bole głowy i niby nie mam zadnego panicznego lęku chociaz boje sie gdziekolwiek wyjsc bo wiem ze bedzie mi przeszkadzac bol głowy, czuje jeszcze takie poddenerwowanie ale nie jest to uciazliwe teraz ten bol głowy jest głownym obiawem. co o tym myslicie? dodam ze ten bol ciagnie sie od paru miesiecy i lekarz zdiagnozował go jako napieciowy.
"Zostawmy to i chodźmy na spacer, bo dzisiaj świat wygląda inaczej..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
25 paź 2008, 10:10

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez erazm 29 paź 2008, 17:28
Jak uczą terapeuci behawioralni - wyznaczmy sobie zadania, bez brania leków. Robimy rzeczy codzienne, trudne, wymagające odwagi...Jedynie warto się obawiać śmierci i więzienia.. reszta to błahostki.. Z owym kołataniem serca, z poceniem, z niepewnością, aby wyrobić nowe uwarunkowania w neuronach ...najlepsza metoda. Umysł warunkuje lęk... jako niepewność działania, stres jako brak kontroli nad sytuacją ...dlaczego bo uważamy tak wiele rzecze za ważnych... bo będzie głupio, porażka, wyśmianie, odtrącenie i wiele innych. Uczmy się od tch ludzi zuchwałych, co nic nie biorą do siebie, nie analizują...są żli to mówi, chce to mówi, coś nie pasuje to mówi, zwierza się bez obawy, że to wstyd...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2008, 01:29

Re: Nerwica bez lęku.. możliwe??

Avatar użytkownika
przez suzak29 29 paź 2008, 19:08
witaj
móże zrób sobie specjalistyczne badania głowy..takie jak eeg lub tomografia komputerowa..
Pozdrawiam i duzo zdrówka życze
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Nerwica bez lęku.. możliwe??

przez aldara.35 29 paź 2008, 23:30
Ja przez bardzo dlugo okres czasu chorowalam na nerwice i nie odczuwalam lęku.Mialam za to inne dolegliwosci typu somatycznego.Dopiero po jakims czasie poznalam co to lęk...
Wydaje mi sie ze dolegliwosci ciala to jest wlasnie lęk ,tylko przybiera postac innych objawow
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do