Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: poddaje się?

przez Misiek 28 paź 2008, 09:57
bedewere, Wiem co to jest derealizacja... mnie też to trzyma... Ale nie wolno nam się poddać..
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: poddaje się?

przez bedewere 28 paź 2008, 10:13
tak bardzo sie boję, ciągle pije melisę kiedy mi odchodzi czuje się tak dziwnie jakbym była inną osobą, nic juz mnie nie cieszy, czy to że wydaje mni sie ze widze cienie znaczy ze moge miec schizofremię lub psychozę?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaje się?

Avatar użytkownika
przez danuta2543 28 paź 2008, 10:22
to jest depresja bierzesz jakieś leki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poddaje się?

przez bedewere 28 paź 2008, 10:28
przepisano mi coaxil ale się boje zacząc brać...do dlamnie jak wyrok..już kiedyś miałam atak nerwicy jakoś sobie z tym poradziłam tym razem jest jakoś inaczejm, nie moge siebie uspokojic
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaje się?

przez Misiek 28 paź 2008, 10:28
bedewere, Nie martw sie nie masz żadnej schizofreni... Mi psychiatra powiedział ze ludzie którzy są chorzy na schizofrenie nie czują sie chorzy... dla nich jest wszystko ok.. Także dopuki się zastanawiasz czy masz schizofrenie... to znaczy że jej nie masz... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: poddaje się?

przez bedewere 28 paź 2008, 10:37
nie moge liczyć na nikoge musze płacic za rozmowę z psychologiem czy moge liczyc na was potrzebuje tylko troche nadzieji i dobrego słowa?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaje się?

przez Misiek 28 paź 2008, 10:43
Na nas zawsze możesz liczyć... :smile: A nie próbowałaś jakoś znaleśc psychologa z NFZ... wtedy nie musiałabyś nic płacić ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Moja najprawdopodobniej nerwica lekowa?

Avatar użytkownika
przez kozlatko 28 paź 2008, 11:52
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów ;)

Na poczatek chcialbym opiac mój problem ponieważ niewiem juz sam co mi jest :( Tak wiec zaczelo sie wszytko gdzieś 5 miesiecy temu kiedy bylem w pracy za granica zaczely sie dziwne zawroty glowy a w zasadzie zabużenia równowagi,juz pare dni przed wyjazdem to odczuwalem ale zbakatelizowalem to myslac ze to chwilowe i przejdzie jednak mineły 3tygodnie a zawroty nie ustepowaly wrecz bylo coraz gorzej do tego uczucie szybkiego meczenia sie ciezki sen mimo zmeczenia dusznosci,udalem sie wiec do przychodni lekarskiej po dokladnym przebadaniu mnie(wzystko bylo w normie)zostal mi przepisany lek o nazwie BETAHITINE o ile mi wiadomo to jest na błednik i lepsze ukrwienie ucha srodkowego,lecz po tygodniu stosowania objawy nie ustapily stwierdzilem ze wracam do polski i bede szukal co mi jest.tak wiec wruciłem i zaczołem robic szereg badan tzn.krew wszystko,mocz,kał,tarczyca,3 laryngologów,3 okulistów,2 neurologów,tomografia glowy RTG pluc i odcinka szyjnego kregoslupa,USG jamy brzuznej,wszystko w jak najlepszym pozadku oprucz kregoslupa diagnoza(pogłebienie lordozy odc C kregoslupa szyjnego ze skrzywieniem w strone lewa z rotacja kregów)poszedlem z tym do ortopedy który po obejzeniu plyty ze zdjeciem stwierdzil ze nie jest to na tyle poważne ze mogloby powodowac zawroty glowy,zabużenia równowagi.przepisal jakies leki po których nie bylo zadnej poprawy,zrobilem też testy na alergie które nic tez niestety nie wykazaly,po powrocie do lekarza prowadzącego zostaly mi przepiane leki torecan nic nie pomógł,flunarizinium tez nic,beta serc tez nic :( miedzy czasie moja mama miala zawal :cry: :( :( naszczescie byłem w domu kiedy to sie stalo moja interwencja i szybka pomoc medyczna pozwoliły opanowc sytuacje i wszystko jest juz w pozadku,tyle ze mama jest teraz uzalezniona do końca życia od dość drogiego leku ale to nie ważne,ważne ze żyje.Mój ojciec zmarł 1,5roku temu ale nie mialem z nim dobrego kontaktu alkohol awantury ciągly stres nerwy itp.pisze o tym bo moze to miec wplyw na dalszy bieg moich zdazen,jestem jedynakiem jakos zawsze sobie radzilem w czym pomaga mi moja dziewczyna od prawie 4 lat.Tak wiec dalej,po około 2 miesiacach od zawału mojej mamy zabużenia tzw.równowagi jakby pomału ustępowały,lecz zaczołem miec jakieś dziwne napady lęku średnio pare razy w tygodniu utrzymujące sie do 1godz i przechodzily,toważyszyły temu,bóle w okolicy serca w klatce piersiowej,bóle głowy,dziwne uczucie jakby ciśnienia w uszach oczywicie tez zabużenia równowagi i takiego odrealnienia otoczenia,przymulenia poczym wszystko wracalo do normy na popczatku niewiedzialem co to jest lecz zbytnio sie tym nie przejmowalem bo przechodzilo i bylo ok z biegiem czasu na te objawy zaczolem stosowac doraznie xanax 0,25mg po uprzednim zorientowaniu sie co to za lek,mialem jedna paczke w domu.Wkoncu przyszedł czas kiedy to moja mama miala pojechac na 2 tyg do sanatorium na rechabilitacje,mialem zostac sam w domu nawet mnie to cieszylo wolna chata itd.lecz noce sam w domu zawsze ciezko przechodzilem strach przed niewiadomo czym problem z zaśnieciem glównie tylko w nocy,moja dziewczyna niestety nie mogla w pierwszym tyg ze mna byc,pierwsza druga i trzecia noc przezlem strasznie lęk przed niewadomo czym spanie na raty itp.w czwarta jakby mnie cos ruszylo olalem to wszystko ten lęk jakis silniejszy sie zrobil i w pewnym momencie jakby sie zlamal jednej nocy i spalem jak zabity,lecz na drugi dzien kiedy wstalem masakra jakoś dziwnie sie czulem ból glowy głównie jakby z tylu oka i potylica jakies drgawki uczucie jakby mi cos pchalo na oczy przymulenie jakis dziwny lęk zaburzenia równowagi,ten lęk jakis dziwny strach przed wyjściem z domu pujsciem do sklepu ogulnie niepokój wewnetrzny.Co dziwne po wypiciu paru browarów ustepowal,po mniewiecej tygodniu pojawil sie utrzymujacy pisk w uszach stwierdzilem ze pujde do mojego lekaza rodzinnego ponownie po wizycie stwierdzil ze to nerwica lękowa,paniczna,depresja i skierowal do psychiatry.Przed udaniem sie do psychoterapeuty stwierdzilem ze odwiedze jeszcze jednego neurologa po konsultacji pan neurolog bardzo dobry zreszta przepisal xanax 0.5mg i kazal brac przez miesiac po czym jezeli bedzie poprawa udac sie do psychiatry,na poczatku po xanaxie nawet bylo lepiej ale po 3tyg brania 1 tab dzienie sam juz niewiem czy pomaga czy nie lecz wjakims stopniu napewno,udalem sie wiec do psychiatry po przedstawieniu mu problemu stwierdzil ze to moze byc nerwica lekowa z depresja przepisal lek o nazwie paxtin 20 mg i skierowal do psychologa,po wzieciu 1 tab paxtinu mialem taki ''lot'' jak nigdy zrenice szerokie,ból głowy,bardzo silny lęk nie spalem cala noc na drugi dzien drgawki oslabienie zrenice dalej szerokie brak koncentracji prawie wszystkie skutki uboczne tego leku,wrucilem do tego tez psychiatry powiedzial ze mam nie brac tego leku jak tak zle po nim bylo wystraszylem sie tych psychotropów po tej akcji i stwierdzilem ze niechce zadnych innych,jedynym rozwiazaniem byl jeszcze xanax tak wiec zostal mi przepisany na kolejny miesiac,psycholog wogule mnie nie pocieszyl kazal wypelnic jakas ankiete z pytaniami chwile porozmawial i odeslal spowrotem do psychiatry na ktorego tez wizyte obecnie czekam.Mój stan jak na dzien dzisiejszy,Poczucie "niestabilności i niepewności" podczas chodzenia a czasami podczas stania,zabuzenia rownowagi,utrzymojacy sie lęk napiecie strach jakby niewiadomo przed czym kolatanie serca glównie nad ranem nie moge przez to spac wali jak oszalale 120-150 udezen ogulnie sen przerywany,szum w głowie pisk, oszłomienie, "przymulenie", "nieodczuwanie pełnego natężenia bodźców i realizmu otoczenia" co za tym idzie brak koncentracji, kojarzenie, zapamiętywanie,brak apetytu,suchosc w ustach,ogulnie napiecie i nerwowosc glownie z tego powodu jak sie czuje takze nie jest za ciekawie caly czas szukam po necie jakiejs choroby ktora mogla by miec podobne objawy,ostatnio obawiam sie juz najgorszego czyli schizofreni mam paniczny strach jak o tym mysle nigdy nie chrowalem zawsze pelen zycia gosc byl ze mnie pewien siebie i browara lubialem wypic imprezki co wekeend itp.a teraz jest poprostu fatalnie :( zaczolem duzo palic fajek przez to a jeszcze nie tak dawno bylem o krok od rzucenia,mam 26 lat i na imie Andrzej obecnie nie pracuje boje sie podjac jakiej kolwiek pracy choc wiem ze wkoncu bede musial,takze nie wyglada to najlepiej prosze o powazne potraktowanie mojego postu za kazda pomoc bede bardzo wdzieczny.

pozdrawiam wszystkich


Jest to moj pierwszy post na tym forum takze prosze o wyrozumialosc
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Moja najprawdopodobniej nerwica lekowa?

Avatar użytkownika
przez linka 28 paź 2008, 12:05
kozlatko, radzę poczytać forum i porzucić poszukiwania chorób.
Z racji tego, ze wszystkie badania wyszły ci w normie to nie jest żadna choroba somatyczna, nie jest to też schizofrenia - bo gdyby tak było nie byłbyś świadom tego, że coś jest nie tak i czułbyś się całkiem zdrowy.
Xanax to lek dość silnie uzależniający.......
Powinieneś iść na psychoterapię - jeśli cię stać to najszybciej prywatnie, co do leków - tu jest problem, bo dobiera je się faktycznie metoda prób i błędów i żeby zaczęły działać trzeba czasem troszkę poczekać (przy antydepresantach nawet do ok miesiąca).
Spokojnie, wypełniaj zalecenia psychiatry na pewno niedługo twój stan się ustabilizuje:-)
Poza tym, pamiętaj, nie jesteś w tej chorobie sam :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Moja najprawdopodobniej nerwica lekowa?

przez Misiek 28 paź 2008, 12:09
Też tak miałem na początku... wyszukiwałem sobie tysiące śmiertelnych chorób pomimo dobrych wyników badań...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Moja najprawdopodobniej nerwica lekowa?

Avatar użytkownika
przez kozlatko 28 paź 2008, 12:38
Mam kolejne pytanie otatnio chodzi mi po glowie zeby jeszcze zrobic rezonans magnetyczny głowy,oczywiscie prywatnie bo z kasy chorych straszne kolejki choc juz sie zapisalem termin mam na marzec...ale prywatnie moge zrobic co tydzien koszt 500-600zl napiszcie czy warto,napewno by mnie uspokokilo,ale niewiem czy to strata kasy niebedzie,czy nie lepiej wydac te pieniadze na dobrego psychologa i własnie psychoterapie.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Moja najprawdopodobniej nerwica lekowa?

przez Misiek 28 paź 2008, 12:43
Ja zrobiłem EEG za darmo i wiem że nie mam żadnych gózów itp. :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Moja najprawdopodobniej nerwica lekowa?

Avatar użytkownika
przez linka 28 paź 2008, 12:44
Moim zdaniem...nie warto, gdyby faktycznie coś było nie tak w głowie (w sensie guz mózgu czy cuś) to jeden neurolog (a już na pewno kilku) coś by stwierdziło. Tym bardziej, że wszystkie badania krwi wyszły ci dobrze........
Jeśli jednak ma cię to uspokoić.........

Ja na twoim miejscu raczej wydałabym to na dobrego terapeutę :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Moja najprawdopodobniej nerwica lekowa?

Avatar użytkownika
przez kozlatko 28 paź 2008, 12:50
Dzieki bardzo szybko odpisujecie ;) poza tym tomografie robilem jakies 3 miechy temu i wszystko w jak najlepszym pozadku wyszlo :smile: takze niewiem czy to ma sens teraz, poczekam do marca i zrobie wtedy za free ;)

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości

Przeskocz do