Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Dziwne objawy z dd

przez krysiunia 23 paź 2008, 08:23
hej...a zazywacie jakies leki bo to własnie sa skutki uboczne niektorych lekow... :D
krysiunia
Offline

Re: Dziwne objawy z dd

Avatar użytkownika
przez carlos 23 paź 2008, 11:04
Ja biorę afobam i lerivon. Powiem tyle, że moje lęki nieco się zagłuszyły.. Do nie dawna potrafiłem wpaść w panikę na samą myśl o schizofrenii a teraz nawet gdy w nocy mi się coś przysłyszy, jakiś głos czy coś to nie wpadam w panikę... Nie mam już także potwornych ataków paniki i zmniejszył się lęk wolnopłynący :) Za to teraz jestem na etapi hipochondrii ( schizofrenie sobie wkręcam ) i myśli egzystencjalnych. Po mału do przodu ^^ Może i są jakieś skutki uboczne tych leków, ale lepsze to niż mocne objawy lękowe:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Dziwne objawy z dd

przez Misiek 23 paź 2008, 17:18
Leki pomagają...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez Misiek 23 paź 2008, 17:19
Będzie dobrze... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Dziwne objawy z dd

Avatar użytkownika
przez Victorek 23 paź 2008, 18:17
Carlos a jak na ciebie działa ten lerivon bo ja go zażywam już dosyć długo i jestem ciekawy czy jakieś postępy to ci daje, pewnie bierzesz go na noc? Ja nie mam tak że zapominam jakieś nazwy ale mam wrażenie jakbym w ogóle nie myślał, nie istniał, nie jestem sobą i do tego jakbym nie rozumiał co kto do mnie mówi:(
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

dziwny stan

przez kasia29111 25 paź 2008, 15:41
Witajcie jestem tu pierwszy raz z nadzieją, że uda mi się odzyskać równowagę :( . od kilku lat choruję na nerwicę lękową. Ataki mam już za sobą, mój stan się polepszył więc przyszedł czas na odstawienie leków (maj 2008). brałam seroxat w małej już dawce, ale przyznam, że efekty odstawienia były fatalne. wytrzymałam bez leków do dziś, ale niestety nerwica wróciła w innej postaci..napady lekowe bywają , ale w małym stopniu, W tej chwili męczą mnie myśli , że jestem chora psychicznie, a co gorsza straszny ucisk w głowie. Co gorsza odrealnienie. W czerwcu moje życie się diametralnie zmieniło..rozpad związku, teraz czeka mnie zmiana pracy - za tydzień,etc. nie mogę się odnaleźć w swoim życiu, tak jakbym była inną osobą, nawet moje mieszkanie staje się dla mnie obce. i ciągłe myślenie, że wszystko jest inne. proszę powiedzcie , czy mieliście takie jazdy??i czy macie jakiś sposób..ja już nie daje rady , zaczynam się bać sama z siebie....:( boje się również wrócić do leków,bo mój organizm się mocno bronił i ich nie tolerował, tak więc dobór polegał na metodzie prób i błędów... pozdrawiam kaśka
"..Życie jest pełne niespodzianek.."
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
27 sty 2008, 22:55

Re: dziwny stan

przez rudzia 25 paź 2008, 15:48
Kasiu, to jest zupełnie normalne:) Nie masz się czym przejmować, znam to wstrętne uczucie, ja kiedyś czułam, że chodzę w szklanej kuli i nic mnie nie tyczy, glowa też, niczym się nie przejmuj.
Poza tym to, że myślisz, że jesteś chora psychicznie świadczy o tym, że jesteś zdrowa psychicznie:) Śmieszne, nie?
Po odstawieniu leków, zawsze pojawiają się ataki, a leki na nerwicę nie leczą!!!! One tylko dają Ci czas na spokojną terapię. Nic nie zwalczy tej choroby, tylko TY!!!!
A ponoć najlepszy sposób jest taki: olać te ataki i objawy i żyć normalnie nawet na siłę, w mękach, z bólami, a nerwica w końcu odpuści.
Poza tym przy nawrotach zawsze sa inne objawy, to wszystko normalne. Pamietaj o tym, że jesteś ZDROWIUTKA jak rybka, a to się Tobie tylko wydaje!!!
Trzymam kciuki, ja też dopiero odstawiłam leki i też się męczę, ale zupełnie inaczej do tego podchodzę i czuję, że będzie oki.
Pozdrawiam gorąco
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
24 paź 2008, 00:19
Lokalizacja
Gdynia

Re: dziwny stan

przez kasia29111 25 paź 2008, 15:58
jej nawet nie wiesz jak bardzo mi były potrzebne te słowa....chodzę i płaczę bo jest dziś ze mną żle....nie spałam cala noc...kilka lat temu byłam na innym forum i też mi to pomogło,..teraz też postanowiłam zacząć,,,we wtorek idę ponownie do psychiatry,..byłam w czw ale zapisał mi lek na który byłam uczulona..więc muszę poczekać...boję się , że w nowej pracy nie podołam i jeszcze te cholerne jazdy...najgorsze , że poznałam super faceta...ale boję się mu powiedzieć co się dzieje...bo pewie odejdzie..a do tegp mam uczucie, że go okłamuje..masakra...ale mówisz , że to normalne..hm to jak sobie mam radzić jak te myśli pochłaniają mnie na maxa..nawet pracy mgr nie mam sil zacząć pisać...buziak
"..Życie jest pełne niespodzianek.."
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
27 sty 2008, 22:55

Re: dziwny stan

przez mag27 25 paź 2008, 16:53
Witaj kasia29111, wiem jak to jest, bo sama mam bardzo podobnie z takim natłokiem strasznych i dramatycznych myśli. Jak przeczytasz mój wątek, to tam opisałam, co się ze mną dzieje. Otóż najlepszą i taką doraźną metodą dla mnie jest wyszukiwanie sobie różnych, nawet banalnych czynności, które muszę koniecznie dziś wykonać. I to w pewnym sensie pomaga, bo zapominam choć na chwilę o tym, co mnie dręczy. A to, że się zmuszam na siłę do robienia tych rzeczy sprawia, że pod koniec dnia jestem strasznie dumna z faktu, że jednak coś zrobiłam pomimo tej niemocy.
Śmiesznie to zabrzmi, ale robię taki autotrening, że się sama chwalę za to, że np: poszłam po zakupy, posprzątałam, zrobiłam dla siebie i dla kogoś coś miłego.
Nie rozwiązuje to kłopotu, ale w jakiejś formie pomaga zwalczyć panikę.
Trzymaj się i nie zamartwiaj, bo przyjdą lepsze czasy :-)
Pozdrawiam
Mag27
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
21 paź 2008, 21:02

Re: dziwny stan

przez rudzia 25 paź 2008, 18:10
Kasiu, strasznie sie cieszę, że pomaga:) Też kiedyś pomogły mi takie słowa:)
Mam strasznie mądrą panią psychiatrę, u której wizyta wcale nie jest standardowa, jak u innych:)
Na przykład pyta, czego ostatnio się bałam itd, to jej mówię, że np. strasznie źle się czułam w kościele, aż musiałam wyjść bo bym zemdlała. (A muszę chodzić, bo moje dzoecko będzie mieć komunię).
Ona na to powiedziała,że absolutnie nie ma takiej możliwości, żebym zsemdlała, że owszem, będę się BARDZO źle czuć, cała się spocę itd, ale absolutnie mam nie wychodzić stamtąd, jak przetrzymam te objawy, to one miną - i wiesz co? Następnym razem poszłam zdeterminowana do walki, wiedziałam, że będzie strasznie, czekałam i nic...
I tak jest za każdym razem.
Kasiu, to jest takie porąbane, nam sie wydaje,że umieramy, mdlejemy, i tak własnie sięczujemy, ale tak naprawdę nic nie ma.
I powiedziała, że mam właśnie robić to, czego się boję.
Ja wiedziałam przez cały czas, że będę się źle czuła i może przez tą wiedzę poradziłam sobie.
Wiem, że może mnie to jeszcze spotkać, ale z drugiej strony teraz jak nic mi nie jest - cieszę się jak dziecko i to doceniam:)
Poradzę Ci tylko: nie zwracaj uwagi na to , co się z Tobą dzieje, nikt tego nie widzi, żyj normalnie, to trudne, ale uda się, nie myśl o tym!!!!
Druga super rada, po prostu genialna: wybierz sobie jeden dzień, konkretną godzinę, która będzie Twoją godziną nerwicy i jak coś Cię zacznie dopadać, powiedz sobie, teraz to olewam, zajmę się tym w czwartek o piątej, i w tym dniu usiądź w jakimś miejscu, którego nie lubisz w strasznie niewygodej pozycji i się martw, płacz, mdlej, duś się, co tylko chcesz:)
Nie masz pojęcia jak to pomaga.
Napisz, jak spróbujesz. Bądź dla siebie dobra, nie żałuj sobie przyjemności, ale dla niej bądź twarda.
A nowa miłość niech będzie nowym początkiem, nie bój się otworzyć, ja swojemu chłopu powiedziałam, zawsze mówię jak coś mi jest, że to te moje psychiczne jazdy i się śmiejemy:)
Dasz radę!!!!!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
24 paź 2008, 00:19
Lokalizacja
Gdynia

Re: dziwny stan

przez kasia29111 25 paź 2008, 19:19
Rudzia..sytuacje lekowe przerabiam kilka lat..juz pomalu je zaakceptowalam..pocztakowo unikalam miejsc kojarzonych z lękami...ale psycholog wlasnie kazal mi walczyc..choc powiem szczerze pierwsze ataki zwalaly mnie z nog..tez to byl kosciol, sklep czy bus..z latami przestalam sie tym przejmowac..ale teraz jest gorsza powtorka z rozrywki..talk jak pisalam..natretne mysli ,,odrealnienie..strach przed schizofremia..jakas masakra..wolalam lęki bo były chwilowe czasem dluzej trwaly ale dawalam rade..zas tych mysli nie mozna wylaczyc..ehh staram sie zajmowac wszystkim czym moge..rzucilam sie w wir pracy..musialam sie motywowac bo bylam zdana tylko na siebie...faktycznie na lekach jest latwiej..teraz sie boje powrotu do lekow..bo jak pisalam mialam niezle przeboje z nimi..a nie moge sobie w tej chwili pozwolic na zawieszki i niedyspozycje..bede jezdzc autem w nowej firmie..takze pelna gotowosc i dyspozycja!!
podejrzewam ze strach przed zmiana pracy spotęgował moje stany.co do chłopaka to kochanie nie powiem mu póki co...zamało sie znamy..wystraszył by sie..mój poprzedni akceptował moje ataki początkowo mega przejęty zas po 3 latach totalna znieczulica...nie wiem co lepsze..tak wiec narazie muszę milczeć.. buziak
"..Życie jest pełne niespodzianek.."
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
27 sty 2008, 22:55

co sie dzieje?

przez anita322 25 paź 2008, 23:18
hej trafiłam na to forum ponieważ szukałam odpowiedzi w internecie na temat co mi dolega boje sie iść do lekarza a może nawet nie ma takiej potrzeby dlatego też najpierw chciałam zapytać sie ludzi co ze mną nie tak a więc mam w tej chwili 18 lat przez ostatnie mniej więcej 2 lata zrobiłam sie strasznie nerwowa to znaczy wszystko dookoła mnie denerwuje kiedyś nie było jeszcze tak źle ale teraz jest strasznie denerwuje mnie nawet najzwyklejsza reklama co wyskoczy mi na monitorze lub też jak mama mi sie pyta np jak tak w szkole to ja już wpadam w szał lub też jak dostane smsa a np szykuje sie w tym momencie np do szkoły to wtedy aż gotuje sie we mnie to są małe przykłady nie chce mi sie wszystkiego wymieniać nie wiem czemu tak jest ale wiem jedno że jest coraz gorzej nie chce żeby tak było a tak sie dzieje. Prócz tego od też jakiś dwóch lat drętwieje mi strasznie prawa ręka byłam z tym u lekarza ale lekarz stwierdził że nic mi nie dolega prócz tego cały czas jestem niewyspana nie to że mało sypiam bo sypiam tyle ile powinnam ale i tak czuje sie zmęczona nic mi sie nie nie chce... często mam też zawroty głowy i nieraz ale to tylko nieraz boje sie zostać sama w pokoju na noc. Martwie sie tym wszystkim więc proszę o jakąś pomoc
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 paź 2008, 22:45

Re: dziwny stan

przez arturk 25 paź 2008, 23:30
Ja mam to dziadostwo od 2,5 roku, od tej pory nie wzialem zadnego procha!!! Osobiście przestrzegam przed nimi, należy samemu zrozumieć siebie, proszki to pójście na latwizne, droga na skróty, która zwykle okazuje się błędna. Proszki tylko uciszaja objawy, nie leczą jednak choroby - MUSICIE TO WIEDZIEĆ!!! W kilku tematach pisałem już posta o artykułach, wiadomościach z internetu i ksiażkach, na początek polecam "Oswoić lęk" Arm Barrady i Judith Bemis, pozwoli wam zrozumiec mechanizmy tego zaburzenia. Ja postanowiłem nie wziąć proszków, mimo iż nie raz mam takie ataki, że nie wiem czy przeżyję, a okresami tak mnie trzyma, że mi się odechciewa, ale powiedziałem NIE!!! Nerwica tkwi w nas samych, ale to nie "ciało obce" to my , to część nas, należy zrozumieć wiec siebie by pokonać lęk. Lęk to nic dziwnego, towarzyszy każdemu stworzeniu na ziemi, należy jednak nauczyć się z nim radzić. Powodzenia.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: dziwny stan

przez Misiek 25 paź 2008, 23:37
Też mam ten stan... nie jest to fajne...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 28 gości

Przeskocz do