Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jak sobie z tym wszystkim poradzic?

przez Misiek 14 paź 2008, 23:19
Dokładnie szoruj do lekarza...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jak sobie z tym wszystkim poradzic?

przez kalina123 15 paź 2008, 00:47
twoje objawy wskazuja na nerwicowe ,tutaj przyznaje ci racje ze np.dusznosci te ktore miewasz na tle alergicznym odczuwasz inaczej niz te drugie ,bo czesto ludzie jak ktos juz ma jaka fizyczna przypadlosc to kazde inne objawy przypisuja tej konkretnej chorobie,ale moze byc i tak ze te alergiczne objawy moga nasilac sie z powodu nerwicy.

Ijesli zaczniesz leczyc sie na nerwice ,zobaczysz ze twoje inne objawy jak alergia rowniez sie albo zmniejsza albo zredukuja.
Mysle ze twoje problemy to taka nerwica lekowa ,niejestem lekarzem wiec niebede stawiac diagnoz ale mowi sie tez ze jest to nerwica hipochondryczna ,czlowiek boi sie i szuka w sobie chorob i roznych objawow czasem je zdajduje ale niepokrywa sie to z rzeczywistoscia czyli z wynikami badan ,badania wychodza dobrze a pacjet szuka dalej udajac sie od lekarza do lekarza i wykonujac przerozne badania -i tworzy sie takie bledne kolo.

Czesto takie objawy (hipochondryczne) zaczynaja sie po jakies przebytej chorobie swojej lub kogos np. bliskiego byc moze ze alergia wywolala w tobie takie lekowe zachowania .
przyczyn moze byc wiele ,napewno twoja nerwowosc tzn.to ze tak wszystko do siebie bierzesz i denerwujesz sie bez powodu powoduje takie napiecie fizyczne ktore daje ci takie objawy (klopoty z oddychanie),moze byc to na tle lekowym oczywiscie ,i dlatego popieram, zebys poszedl do lekarza ,a najlepiej do psychologa po to by wytlumaczyl ci, na czym polega mechanizm nerwicy,co to jest nerwica,zeby ci powiedzial ze nic ci niezagraza z jej strony, jesli chodzi o zdrowie fizyczne,zeby powiedzial ci jak sobie z nia radzic i co najwazniejsze zebys razem z psychologiem odnalaz psychiczna przyczyne swojego leku ,bo wtedy jak poznasz prawdziwa przyczyne i zaczniesz nad nia pracowac pozbedziesz sie wszystkich objawow fizycznych i psychicznych.

Nic sie niemartw to nerwicowe objawy ,a na nie sie nieumiera ,nieszukaj sobie chorob ,jestes mlodym czlowiekiem wiec zyj i ciesz sie zyciem zamiast studiowac choroby .
zazywaj wapno i magnez wit b i glowa do gory ,nie boj sie bo niemasz czego .
mozesz pojsc rowniez do swojego lekarza zeby porobil ci konkretne badania w kierunku drog oddechowych i jak je porobisz i upewnisz sie ze wszystko ok.daj sobie spokuj z chorobami ,to tez napewno cie uspokoji .
pozdrawiam

---- EDIT ----

txmusic napisał(a):Witajcie!

Mam 17 lat i mam wrazenie, ze ostatnio wariuje i swiruje coraz bardziej.

Jestem typem czlowieka, ktory wszystko bierze do siebie, byle glupota sprawia, ze sie zadreczam przez kilka dni byle pierdołą. Często też czuje strach przed ludźmi, sytuacjami, które logicznie rozumując są niegroźne. Ostatnio pojawily się u mnie problemy z oddychaniem. Otóż ciężko mi się oddycha i mam uczucie jakby ktoś naciskał mi na klatkę piersiową. Przeczytałem tutaj, że to jest objaw nerwicy. Dodam, że mam alergie i czasami objawy astmy, które charakteryzują się dusznościami itd. jednak w tych przypadkach objawy u mnie wyglądają nieco inaczej, a leki pomagają. Na to co mam teraz nic nie pomaga. Nasila się to w sytuacjach kiedy o tym myślę, zadręczam się co mi może być. Wtedy jest jeszcze gorzej. Kiedy jestem bardziej zajęty nie myślę o tym i nie odczuwam tego. Paliłem papierosy, bardzo mało, okazyjnie, ale jednak paliłem. Od 3 dni nie palę i mam zamiar poczekać jeszcze z tydzień i jak nie będzie poprawy udać się do lekarza.

Ostatnio ogólnie chodzę przygnębiony i załamany. Doprowadzają do tego sytuacje, z którymi przeciętna osoba by sobie poradziła bez problemu.

Zdaję sobie z tych wszystkich problemów sprawę, wiem, że to są pierdoły, a jednak zadręczam się tym i wkręcam sobie, że się uduszę, albo czuję strach przed jakimiś cięższymi chorobami. Każdy kaszelek itd. sprawia to, że szukam na necie wszystkich chorób na ten temat i jak objawy pasują to już kompletnie jestem rozłozony. Z jednej strony wiem, że zeby miec jakas ciezką chorobę płuc czy coś to potrzeba wielu lat, dużo palić itd z drugiej strony objawy niektórych ciężkich chorób idealnie do mnie pasują. W sprawie duszności jeszcze nie byłem, ale wcześniej jak wariowałem z powodu czegoś innego to po udaniu się do lekarza okazało się, że nic poważnego.

Piszę tutaj, bo wierzę, że ludzie mnie tu zrozumieją, ponieważ sami mają podobne problemy.
Czuje się tak jakbym miał dwa wcielenia. Z jednej strony psychol, z drugiej człowiek racjonalnie myslący.
Mimo wszystko mam wrazenie, ze ten psychol jest silniejszy, bo niby wiem, ze to co mysle jest malo prawdopodobne, ale z drugiej strony dopuszczam taka mozliwosc i zadreczam sie tymi /cenzura/ ..

Czy mogę jakoś SAM sobie z tym poradzić?


uczucie ciezaru na klatce piersiowej to typowy objaw w nerwicy ,czasem ludzie mowia jakby mi ktos cos ciezkiego np.cegle polozyl na klatke piersiowa
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 paź 2008, 23:35

Re: Boję się:(

przez zagubiony 15 paź 2008, 07:47
Princesita891 napisał(a):Jestem niewierząca.


Dlatego jest Ci ciężej... Widzę po sobie, z perspektywy czasu nabrałem przekonania, że gdyby nie moje załamanie wiary, całe to gówno ominęłoby mnie. A tak, brakło najwięszkego z możliwych wspasć.

Za "licealizm" przepraszam, ta sugestia nie miała w sobie nic negatywnego, wzięła się jedynie stąd, że właśnie w wieku licealnym wyobraźnia lubi się ostro rozjechać :)
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Boję się:(

Avatar użytkownika
przez gabriel 15 paź 2008, 09:10
Rozjechana wyobraźnia? :D Ciekawe określenie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Boję się:(

przez Misiek 15 paź 2008, 12:03
Właśnie... a co to znaczy "rozjechana wyobraźnia" :D
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Boję się:(

Avatar użytkownika
przez gabriel 15 paź 2008, 12:38
Ja znam "wybujała" lub "bogata". Jak tak dalej pójdzie i każdy będzie jakieś pierdoły bełkotał to w niedalekiej przyszłości będziemy porozumiewać się na migi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Boję się:(

Avatar użytkownika
przez Azotox 15 paź 2008, 13:14
Ja też miałam jakiś miesiąc temu coś takiego (znaczy fantasmagorie) .. byłam w pracy i miałam wrażenie że ktoś za mną stoi, nawet widziałam katem oka jakąś postać ciągle się odwracałam, nikogo nie było i tak przez 8 godzin.. myślałam sobie Boże.. zwariowałam, już roiłam sobie w mojej chorej główce że mam schizofrenie.. nie chciałam o tym nikomu mówić bo już i tak wszyscy uważają mnie za świruske! ale jak wyszłyśmy z pracy moja kumpela zaczęła mi opowiadać że miała wrażenie że ktoś za nią stoi.. dokładnie to samo co ja! matko ale lachałyśmy z tego! ona powiedziała mi jeszcze żebym się nie bała bo to napewno był nasz anioł stróż.. maasaakraaaaa!

Dobra nie wiem czy to było miesiąc temu, nic nie wiem
może nie powinnam się przyznawać ale wczoraj dowiedziałam się że jest październik
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: Załamanie nerwowe a nerwica...

Avatar użytkownika
przez linka 15 paź 2008, 13:20
Moim zdaniem załamanie nerwowe można mieć raz w życiu - wtedy gdy organizm już nie wytrzymuje i nagle dopada nas lęk. Załamanie nerwowe=pierwszy napad nerwicy lękowej i/lub depresji.
Wtedy zwykle nie wiemy co nam jest, podejrzewamy jakąś śmiertelną chorobę...........
Potem okazuje się, ze to "tylko nerwica" i zaczyna się leczenie.

Każdy następny epizod to już nie załamanie nerwowe a najzwyklejszy nawrót nie wyleczonej, nie doleczonej nerwicy czy depresji.
Czasem z własnej winy a czasem na skutek zrządzenia losu nerwica lub depresja wraca..........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Załamanie nerwowe a nerwica...

przez Misiek 15 paź 2008, 14:20
Czyli to nie drugie załamanie nerwowe tylko nawrót niewyleczonej nerwicy... w moim przypadku.
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Boję się:(

Avatar użytkownika
przez gabriel 15 paź 2008, 14:26
No to nie ma się czym chwalić, to wcale nie dodaje ci uroku. Wiesz przynajmniej jak sie nazywasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Załamanie nerwowe a nerwica...

Avatar użytkownika
przez linka 15 paź 2008, 14:35
Tak mi się wydaje, przy czym sama właśnie się z tym zmagam...........tylko tym razem potraktuję ją dużo ostrzej, zaczęłam już brać leki a teraz będę starać się o psychoterapię.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Załamanie nerwowe a nerwica...

przez Misiek 15 paź 2008, 14:41
linka656, ja też tym razem już tego nie zbagatelizuję, też łykam leki i czekam na psychoterapię... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Boję się:(

przez Misiek 15 paź 2008, 14:42
A wiesz który mamy rok ?? ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jak sobie z tym wszystkim poradzic?

przez krysiunia 15 paź 2008, 15:15
hej...to sa pierwsze objawy nerwicy-depresyjnej....!v idz lepiej do specjalisty zanim nerwice sie rozkreci dojada nowe objawy ,,,,przepisze ci napoewno jakies małe dawki i na pewno poczujesz sie o wiele lepij :D powodzenia
krysiunia
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do