Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez bee84 12 paź 2008, 18:35
Ja też oprócz nerwicy lękowej, ataków itd .... mam masę natręctw, ale podobnie jak Ty czasem "idę po rozum do głowy" i się na siłę powstrzymuję ...

Poza tym (nie wiem czy to są też natręctwa) mam manię na punkcie jakichś "talizmanów" ..... coś takiego, że np.: ... w dniu w którym miałam jakiś silny atak ... automatycznie mogę wyrzucić ciuchy, które miałam na sobie bo już ich nigdy ze strachu nie ubiorę ... albo kupiłam se nowy pierścionek ... i po jakimś czasie miałam atak .... więc już go nie noszę ... bo wymyśliłam, że to przez niego ... i nie umiem sie przemóc ...
... no i odwrotnie ... jak coś przyniosło mi szczęście .... to zaczynam to codziennie nosić .... Noszę w torbie masę różnych gadżetów, medalików świętych, maskotek ... i w ogóle same pierdoły .... i to się tak zbiera i zbiera ...... boje się tego pozbyć ...
Ostatnio chcąc nie chcąc części się pozbyłam bo moja torba miałam 3 kg NAD-bagaż .... szkoda gadać :roll: ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Moja druga połowa mnie "zostawia"

przez Misiek 12 paź 2008, 18:43
człowiek nerwica, tak właśnie... głupio się z tym czuję...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Moja druga połowa mnie "zostawia"

Avatar użytkownika
przez namiestnik 12 paź 2008, 19:34
A ja zrozumiałem, że Twoja druga połowa znalazła właśnie pracę. Może też coś znajdź. Choć na część etatu. Czasami wyjście do ludzi może być dobre.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Victorek 12 paź 2008, 20:55
Dzięki za odpowiedż bo martwiłem się że to dziwne iż mam różne cholerne objawy i że to coś gorszego mi się rodzi w mojej psychice, bee84 ja nie mam co prawda tak z tymi talizmanami czy coś ale mam ze jak miałem kiedyś tak okropny atak że aż zabrała mnie karetka to teraz boję sie założyć ciuchy jakie wtedy miałem na sobie. Głupie to ale jednak takiego mam stracha
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Tak ciężko...

przez Iwpnasoad 13 paź 2008, 13:53
ewa125 napisał(a):moze teraz i dobrze ze sie czyms zajmiesz, nie bedziesz siedziala w domu i myslala, choc na chwile zajmiesz mysli czyms innym.


oj właśnie będę myślała, bo jak wcześniej napisałam moja mama się tym zajmowała a ja przesiadywałam tam z nią...więc nie ma takiej możliwości żebym o tym nie myslala.
Pozdrawiam!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 paź 2008, 00:49

Re: Tak ciężko...

przez Misiek 13 paź 2008, 13:59
Postaraj się nie myśleć... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Jak z tego wyjść ??

przez Misiek 13 paź 2008, 16:41
Jakie macie sprawdzone i działające sposoby na to żeby się lepiej poczuć :?:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: wina

przez tekla67 13 paź 2008, 19:18
masz racje ..nie pomyslalam o tym ze moze byc to objaw choroby.....
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
19 lut 2008, 15:59

Boję się:(

przez Princesita891 13 paź 2008, 20:27
Witam, chciałabym przedstawić Wam nurtujący mnie od maja problem.

Otóż każdej nocy nie potrafię zasnąć. Panicznie boję się tej ciemności oraz samotności w pokoju. Wszędzie wyobrażam sobie, że są tam duchy, cokolwiek sie poruszy, trzaśnie ja się boję. Idąc sama ulicą wieczorem odczuwam wrażenie, że coś za mną idzie. Próbując zasnąc wydaję mi się, że chodzi po moim domu pokoju, że coś mi chce zrobić, wtedy się trzęsnę, pocę, serce mi wali mocno.
Najgorzej jest jak w nocy wstaję się napić lub do ubikacji, patrząc w ciemność (próbuję tego nie robić) wszędzie widzę jakieś zjawy duchy etc. Wiem, że to nienormalne, ale ja poważnie tak mam i coraz bardziej to mnie przeraża. Nie potrafię zasnąć, ciągle się boję.

Czy ktoś ma pojęcie co mi dolega, jakaś radę? Może powinnam się udać do specjalisty? ( czego się boję).
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 paź 2008, 20:06

Re: Boję się:(

przez retro 13 paź 2008, 20:38
Princesita891, spokojnie. To w sumie nie jest jeszcze tak poważne. Sądze, ze wiele osób ta ma - nawet ja. Bo w świecie takim, w jakim obecnie żyjemy i przy odbiorze tylu bodźców (m.in. z TV) to już podświadomość i normalne, ze np. boimy sie wychodzić na dwór o późnych porach. To jasne i to naturalna reakcja, ze gdy idziesz sama ulica, to podświadomie obawiasz sie ataku jakiegoś dajmy na to bandziora i oglądasz sie za siebie. Co do tych duchów itp. - hm... no ja tak kiedyś miałem (teraz chodzę do II licealnej i generalnie chyba jeszcze nawet niedawno zdarzało mi sie, gdy sie wybudziłem z jakiegoś koszmaru, nie potrafić zasnąć w moim pokoju - przynosiłem sie wtedy do dużego - było rano przy tym sporo ubawu, kiedy tata znalazł mnie śpiącego na szezlongu...) Akurat tym nie przejmowałbym sie.

"Wszędzie widzę jakieś zjawy, duchy" - wyobraźnia. I tyle. Trochę przerośnięta. Normalny człowiek to ma. Strach przed ciemnościa i tyle.

Słuchaj - spokojnie. Wiem, co czujesz bo ja też na tle nerwicowym miałem różne nieprzyjemne sprawy związane z bezsennością.

Z psychologiem rozmowa - czemu nie.
retro
Offline

Re: Boję się:(

Avatar użytkownika
przez cud-kobieta 13 paź 2008, 21:40
może to lęk przed ciemnością, tzw. nyktofobia ?
na pewno rozmowa z psychologiem nie zaszkodzi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 paź 2008, 18:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jak z tego wyjść ??

Avatar użytkownika
przez Fenrir 13 paź 2008, 22:04
Zrobić coś odmóżdzjącego :twisted: Np pojeżdzić kosiarką po trawniku ... albo pograć w coś wybitnie głupiego ... 8) pouciekać przed zraszaczem ogrodowym ... itp :twisted:
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Re: Jak z tego wyjść ??

Avatar użytkownika
przez linka 13 paź 2008, 22:08
Dłuuuugi spacer, taki kilkukilometrowy najlepiej po nierównym terenie, wymagający wysiłku, trwający conajmniej 3h, tak żeby wleźć po nim pod prysznic i uwalić się na wyrko spać :smile:
Mi zawsze poprawia nastrój i lepiej się czuję.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Załamanie nerwowe a nerwica...

przez marmarc 13 paź 2008, 22:14
a co rozumiesz pod nazwą "załamanie nerowowe".? Można się spotkac czasem w jakiejść biografii czy innej opowieści o danym człowieku, że wtedy to a wtedy przeszedł/przeszła załamanie nerwowe.
Czyli co?
Epizod depresyjny? Silny matrix? Stan silnego rozchwiania emocjonalnego, ekstremalne huśtawki nastrojów i emocji?
Co to jest "załamanie nerwowe"?
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do