Nerwica a praca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez rogue 23 kwi 2006, 21:07
zebralo sie ponad 20 zawodow. wykonuje nawet kilka z nich - jeden strasznie slabo platny -reszta na zasadzie wolontariatu, czyli artystyczne udawanie :) i pomimo tego nie jestem szczesliwy, a wrecz znerwicowany. Co jest?
silny nadzieja.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 21:15
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Virginia 23 kwi 2006, 21:09
29.krawiec
30.cukiernik
31.piekarz
32.robotnik przy tasmie
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez snaefridur 23 kwi 2006, 21:11
33.farmaceuta w jakiejś zapadłej aptece
34.lalkarz
snaefridur
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez reirei 23 kwi 2006, 21:20
33.GhostBuster
34.Pan-margaryna (w reklamie delmy)
35.Pingpongdzista
36.wodzirej z powołania
37.księgowy mafii
dobrze? :mrgreen: :mrgreen:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Hollow 23 kwi 2006, 22:02
A może jakieś uzasadnienie, co?

Skoro...
reirei napisał(a):33.GhostBuster

38. Piankowy Marynarzyk Marshmallow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

przez reirei 23 kwi 2006, 22:08
Hollow napisał(a):A może jakieś uzasadnienie, co?

Skoro...
reirei napisał(a):33.GhostBuster
Cholera, a tak mi dobrze szło :lol:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez rogue 23 kwi 2006, 22:22
35.drwal na alasce
36. mysliwy w tajdze
37. nocny dozorca olbrzymiego opuszczonego hotelu
silny nadzieja.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 21:15
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Hollow 23 kwi 2006, 22:26
reirei napisał(a):
Hollow napisał(a):A może jakieś uzasadnienie, co?

Skoro...
reirei napisał(a):33.GhostBuster
Cholera, a tak mi dobrze szło :lol:

Akurat Ghost Buster mówi za siebie. I dlatego zaproponowałem też Piankowego Marynarzyka Marshmallow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 07:36
39.dziadek do orzechow
40.ciceciu na budowie
41.palacz w kotlowni
42.platny zabojca
43.kaczy egzekutor
44.kastrator bykow
45.operator olowka
46.pan Monte
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 25 kwi 2006, 20:34
47. egzorcystka
48. jeśli nie to wyżej to od biedy medium
49. tłumaczka książek dla nawiedzonych ludzi
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

jak sobie radzić z tą chorobą w pracy

przez romantyk 13 maja 2006, 21:00
hej na pewno każdy z was zastanawiał się jak to będzie w przyszłości napewno są takie osoby które chcą podjąć prace ale obawiają sie że nie dadzą sobie rady dlatego prosze tych którzy juz pracują pomimo choroby o radę jak radzicie sobie ze stresem itd. jakie macie sposoby na to żeby w miarę sprawnie funkcjonować w pracy :?: :?: :?: :!: :!: :?:

[ Dodano: Sob Maj 13, 2006 9:03 pm ]
za wszystkie wypowiedzi z góry dziękuje ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 maja 2006, 20:57
Lokalizacja
Tarnowskie Góry

Avatar użytkownika
przez NcL 13 maja 2006, 21:50
siema ,jestem wlasnie dzisiaj po robocie otwieram sklep i jestem tak wkurwiony ze to masakra,najgorzej jest z tym moim humorem.. i tym ze wszystko biore do siebie a kiedys wlasnie sie nie przejmowalem wogole....wiec sluchaj poprostu sie mecze w pracy ... niezawsze jak jest fajna ekipa to spox niemam lekow w pracy no ale moj humor czasem jest rowny 0 i nieusmiecham sie wogole w glowie non stop mysli itd...zle sie z tym czuje bo niektorzy moga myslec ze taki jestem a wcale taki nie jestem,najgorzej jest jak cos ktos powie nie tak potem o tym mysle non stop...
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez drań 13 maja 2006, 23:06
Byly już podobne tematy ;) http://www.forum.nerwica.com/praca-a-ne ... wica+praca
POzdrawiam
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez marluca 15 maja 2006, 23:16
Ja się w pracy czuję niemal komfortowo. Największy atak nerwicy zbiegł się z ogromnymi problemami w pracy-połowa załogi została zwolniona, druga połowa się rozchorowała i zostałam sama (!) z całym oddziałem na głowie. Lekarka powiedziała mi, że głupotą jest chodzenie w takim stanie do pracy-niestety nie mogłam zrezygnować bo nie miałby nawet kto otworzyć firmy. Przez miesiąc pracowałam na trzech stanowiskach naraz-zastępując nawet kierownika, mając na głowie ludzi, za których normalnie odpowiedzialny jest kierownik, dbając o wymianę żarówek (!) w oddziale, zakupy materiałów biurowych, organizując szkolenia, przyjmując ludzi z innych oddziałów z Polski-no i oczywiście zapewniając normalne funkcjonowanie firmy. Część rzeczy robiłam po raz pierwszy w życiu! Oczywiście pomogły mi leki i w miarę szczera rozmowa z wysokim przełożonym. Dzięki temu "chrztu bojowemu" dziś nie boję się chodzenia do pracy, nie boję się spotkań z dyrektorem-bo wiem, że ze wszystkim sobie poradzę.
Faktem jest również, że lęki dopadają mnie wieczorami, a w ciągu dnia funkcjonuję w miarę normalnie. Nie lubię wieczorów, najchętniej nie kładłabym się w ogóle spać, gdyby nie to, że rano muszę wstać do pracy i być w miarę wypoczęta (i tak kiepsko sypiam po nocach ale lepsze to niż nic). Ale wydaje mi się, że gdyby nie ten "chrzest bojowy" to w pracy też byłoby mi ciężko-bo jak wszyscy tutaj, zbyt szybko się denerwuję.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 kwi 2006, 22:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 28 gości

Przeskocz do