Nerwica a praca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 23 wrz 2009, 11:35
Rozumiem Cie doskonale ale lepiej miec prace niz nie miec, ja obecnie z powodu nerwicy nie mam. Napisz moze w tym temacie jak Ci poszlo, 3mam kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez namiestnik 23 wrz 2009, 20:32
patitka napisz jak po pierwszym dniu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez patitka 26 wrz 2009, 19:05
Witajcie!
Przepraszam że wcześniej nie odpisałam ale dopiero dziś doszłam do siebie.Dziś miałam wolną sobotę.Całe szczęście zresztą bo już byłam wrakiem człowieka.Cały czas na lekach uspokajających,a wczoraj nie wzięłam,zapomniałam i było strasznie.Ręce mi drżały,klienci zdziwieni, a szefostwo patrzyło jakoś dziwnie.No i oczywiście się pomyliłam...ale miałam fuksa bo udało mi się z tego wybrnąć.Wczoraj pod wieczór zaczęły się boleści brzucha naprawdę silne i tak całą noc aż do dziś.Dopiero niedawno trochę puściło i mogę przed kompem usiąść. Jak w pierwszy dzień do pracy jechałam autobusem to sobie tak myślałam,że jak byśmy mieli wypadek i coś by mi się stało to bym do tej pracy iść nie musiała.Rany ale ja jestem głupia.Od poniedziałku znów to samo, a ja już się boję.Ale na razie postanowiłam się nie poddawać i próbować dalej tam pracować.Zobaczymy jak długo wytrzymam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 wrz 2009, 14:42
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 26 wrz 2009, 19:10
Obys dlugo wytrzymala, jak mozesz to zdawaj czasem relacje jak Ci idzie na pewno troche osob Ci kibicuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez patitka 26 wrz 2009, 19:37
Dzięki, oczywiście będę się starała pisać tak często jak to możliwe.Choć wracam z pracy o 19 wypruta psychicznie i fizycznie ale naprawdę miło jest podzielić się tym z ludźmi, którzy mnie rozumieją bo w moim otoczeniu nie ma niestety nikogo takiego.Wszyscy tacy przebojowi i zaradni co mnie strasznie dodatkowo dołuje........

[Dodane po edycji:]

Dziś kolejny dzień mojej pracy jako sprzedawca.Porażka.W kasie nie zgadzają się pieniądze tyle że na plus więc oddawać z własnej kieszeni nie muszę ale to oznacza że komuś źle wydałam!Ogólnie co dziennie popełniam parę gaf na razie szefostwo patrzy przez palce ale jak długo to potrwa?Wstyd mi bardzo bo to praca z polecenia.Denerwuje się już trochę mniej niż na początku ale to nie zmienia faktu że się ciągle w czymś mylę.Zauważyłam że nie dają mi jakiś bardziej odpowiedzialnych spraw do zrobienia.Ja się ciągle w czymś mylę nawet jak się bardzo nie stresuje czy macie na to jakąś radę??????????????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 wrz 2009, 14:42
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez namiestnik 04 paź 2009, 11:34
Sorki za długi czas. A co lekarz na to mylenie się? Bo ja mam radę - ale chyba tylko nakrótką metę. Bo na dłuższą to bardzo niezdrową. Więc narazie nie będę o niej wspominał.

Super, że się trzymasz. Trzymamy za Ciebie kciuki. I też tak chcemy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez patitka 04 paź 2009, 21:16
Kochani miałam 2 lub 3 dni euforii w pracy. Wszystko mi się udawało, byłam taka zadowolona z siebie że dosłownie cieszyłam się że tam chodzę . Do momentu kolejnej pomyłki i znów mam doła. To niesamowite ile daje nastawienie przecież to wciąż ta sama praca!!! Te pomyłki wynikają z mojego roztargnienia i braku długotrwałej koncentracji.

namiestnik masz rację że powinnam z tym do lekarza pójść ale jakoś nie byłam....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 wrz 2009, 14:42
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez namiestnik 04 paź 2009, 22:15
Warto siebie wspomóc leczeniem - jeżeli możemy ulżyć sobie to czemu nie. Heh - a co do zmian nastroju to niestety też tak mam. Ale i tak dobrze sobie radzisz. Lepiej ode mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez patitka 07 paź 2009, 18:23
Witam
No cóż w mojej pracy szefostwo zaczyna być niemiłe. Rzucają jakieś teksty niby żartem ale jednak to mnie uraża, a ja jak zwykle sierota nie potrafię się odszczeknąć.Potem analizuje i mam żal do siebie że powinnam tak a tak zareagować, a milczę.Myślicie że jakie leki mogłyby mi pomóc? Powinnam iść do psychiatry czy psychologa?
Jak na razie postanowiłam ciągle próbować wytrzymać w tej pracy.

[Dodane po edycji:]

Witajcie
Od jakiegoś czasu nie mogłam się dostać w to miejsce na forum ale już jestem.
W pracy na razie trwam.Stres już mniejszy ale pomyłki nadal się zdarzają głównie wtedy gdy zaczynam panikować.Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 wrz 2009, 14:42
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nerwica a praca

przez magdalorenz 26 sty 2010, 15:38
JA sie borykam z nerwica ponad 2 lata a mam dopiero 22...zreszta pisalam juz na tym forum rok temu...a szukajac pracy [bo juz czas zaczac zarabiac i przestac liczyc wiecznie na rodzicow] chcialam taka, abym miala jak najmniejszy kontakt z ludzmi..bo oprocz nerwicy mam tez fobie spoleczna:( i jedynym ratunkiem jest dla mnie praca przez internet, gdzie jak wiecie nie raz mozna trafic na jakies chore piramidy finansowe itp. Teraz jednak podjelam sie, jak sadze, slusznego zajecia. Tez jest to przez net, ale w tym przypadku mysle, ze uda mi sie choc odrobine zarobic..:( bo studia czas jakies zaczac..moze tez uda mi sie przez neta..he...no tak, odrobina optymizmu nie zaszkodzi.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 sie 2008, 08:16

Re: Nerwica a praca

przez Pstryk 30 sty 2010, 23:05
jestem pracoholiczka :roll: na własne życzenie. jutro ma wolne i już złapałam doła... co ja ze sobą pocznę :?
Pstryk
Offline

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez Kn24 31 sty 2010, 00:06
ja jestem na wychowawczym ale nerwica po ciazy tak sie u mnie poglebila ze nawet nie wiem jak ja wroce do pracy choc mysle sobie ze moze to bedzie dobry powod zeby wygrac z nerwica:) ale poki co jeszcze mam troszke czasu pare miesiecy wiec moze do tego czasu bedzie lepiej:)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Nerwica a praca

przez Ciśnieniowiec 31 sty 2010, 02:38
A mi się właśnie kończy chorobowe i nie wracam już do pracy, w której byłem. Nie trawiłem jej i podejścia co poniektórych ludzi do niej. Rozumiem, że wiele osób lubi swoją pracę i szanuję to, ale nie rozumiem wczucia co poniektórych osób, dla których podrzędne stanowisko i naprawdę średnie pieniądze są ważniejsze niż zdrowie, przyjaźń czy chociażby szacunek współpracowników. Spotkałem wiele takich przypadków, bo często zmieniałem pracę, ale w ostatniej jeden koleś przebił wszystkich: był moim przełożonym, powiedzmy że asystentem kierownika, i on poza tą pracą nie widział świata i chciał by inni mieli takie samo podejście; mnóstwo nerwów straciłem przez tego gościa. Na szczęście więcej już się tam nie pojawię :D . Wiem, że dla wielu osób brak pracy jest przygnębiający i może powodować nasilenie ataków i depresji, u mnie jest trochę inaczej. Ja nie mam siły wstawać codziennie rano i pracować te 8h. Każda minuta w takiej pracy jest dla mnie koszmarem. Wchodząc do niej myślę tylko o tym, żeby z niej wyjść.
I teraz największy paradoks: gdybym pracował w takiej pracy, która sprawiała by mi przyjemność, moje samopoczucie z pewnością by się poprawiło i zmieniłbym zdanie o wstawaniu i pracy przez te 8h. Istnieje takie stanowisko, mam pewne doświadczenie z tym związane i nawet co jakiś czas przeglądając oferty pracy napotykam się na ogłoszenia o tym stanowisku. Jest tylko jeden problem- pieniądze. W mojej poprzedniej pracy zarabiałem trochę ponad 2tys, w mojej wymarzonej pracy zarobki rzadko przekraczają 1,5tys, a jestem już w takim wieku, że pieniądze są ważne :(
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Re: Nerwica a praca

przez Pstryk 31 sty 2010, 14:31
są są ważne ale i docenienie i lubienie tego co się robi jest istotne... ja to mam aczkolwiek wiele trudu mnie kosztuje praca jednak jedynie w tej sferze czuję że mogę cokolwiek osiągną, że jestem doceniana i widzę efekty moje pracy... skoro życie osobiste to kupa nom to chyba nie jest źle że poświęcam się temu, do czego się choć trochę nadaję ale mimo wszystko - trochę żal :roll:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do