Nerwica a praca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Praca???

przez Katarzynka35 17 sie 2008, 15:51
Witaj Aldaro:)
Piszesz, że od 8 lat sie leczysz i w tym czasie w ogóle nie pracowałaś? W jaki sposób się leczysz? Brałaś/ bierzesz jakies leki? 8 lat to kupa czasu, nie miałas jakies okresów poprawy? cały czas tak fatalnie, że nie bylaś w stanie chodzić do pracy? MI praca zdecydowanie pomaga, daje mobilizację... to czas kiedy chcąc nie chcą muszę przestać się włuchiwać w organizm i zając się "robotą". W okresach wzmozonej nerwicy (czyli przez osttanie mieisące kiedy wystapiły potężne zawroty głowy) było mi bardzo cięzko normalnie funkcjonować, nie moglam wychodzić na ulicę do różnych instytucji czego wymaga moj zawód (oj, mój zawód nie jest dla nerwicowca, no ale cóż...), bylam przywożona i odbierana z pracy, bo sama nie dawałam rady, bałam się, bo mna kołysało, wirowało, ziemia ustepowała mi spod nóg, ale jakoś mi praca mimo wszytsko uratowała mnie, że nie zwariowałam podczas tych najciężśzych dni...
Co do pytania, jakie stawiasz, to nie wiem czy sa takie miejsca pracy, czy chodzi Ci o tzw. zakłady "pracy chronionej"? myślę, że wspaniale dasz sobie radę w "normalnej" pracy
pozdrawiam ciepło
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Praca???

przez aldara.35 17 sie 2008, 17:38
Bardzo Ci dziękuje za odpowiedz,zwlaszcza za optymistyczne stwierdzenie ze dalabym sobie rade ....
tak lecze sie od 8 lat.Przez pierwsze 4 -psycholog i taka tam luzna psychoterapia.Nastepne 2 to juz profesjonalna psychodynamiczna pod okiem lekarza-psychoterapeuty,od 2 lat behawioralna.Przeszlam wiele ,największy moj problem to lęk przed napadem lękowym.Poza tym ciągle zle sie czuje,wiem ze to nie brzmi zbyt dramatycznie,bo kazdy na tym forum pewnie to samo moze napisac.Ja czasem mam takie zle dni ze nie jestem w stanie ani wyjsc z domu ani w nim byc.Po prostu wytrzymuje aby przezyc kolejny dzien.O objawach szkoda pisac.Ciągle sie trzese,nie moge usiedziec w miejscu ,zrywa mnie,slabo itp(standard)
Co do lekow ; przeciwdepresyjny,cos na serce,Tranxene ktora to czasem pozwala mi nie zwariowac,ale zaden z tych lekow nie dziala tak abym czula sie po prostu dobrze na tyle by moc normalnie funkcjonowac.Ja od lat nie czulam sie ,,normalnie,,nawet nie wiem juz jak to bylo.Wpadam we wtorna depresje,zyc mi sie nie chce i nie widze sensu aby nadal zyc.Po prostu ,,czarna dziura,,i brak perspektyw.Lęk ze bede ciezarem dla swojego dziecka. Czsem zastanawiam sie dlaczego jeszcze zyje i po co?Jaki jest cel mojej nędznej egzystencjii.
Pozdrawiam
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Praca???

przez bialechmury 17 sie 2008, 18:10
Witam,na początku chce ci powiedzić że zmień lek ja po traxene czułam się okropnie.Też mam agorafobie pracowałam mając te objawy a radziłam sobie tak że jeżdziłam taksówkami do pracy troche kasy na to poszło ale byłam wśród ludzi i tak nie myślałam o tym.Myśle że dasz rade .Pozdrawiam
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
17 maja 2008, 17:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Praca???

przez aldara.35 17 sie 2008, 18:18
Witam.Zapomnialam dodac do swojego poscika jeszcze to ze ja bardzo zle czuje sie wsrod ludzi.Tzn.bedąc gdzies objawy jeszcze sie nasilają.Gdy jestem sama czuje sie najswobodniej.Więc u mnie problemem jest nie tylko dotarcie do pracy ,rownez wytrzymanie w niej.KOSZMAR .Nie wiem z ktorej strony sie za siebie wziąc:(
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Praca???

przez Katarzynka35 17 sie 2008, 18:27
Aldaro!
A skoro tak długo sie tym paskudztwem meczysz, nie powinnaś zmienic leków? Kurczę, mi lęki i napady paniki ustąpiły po 7 dniach brania efectinu, nie wiem czy to autosugestia, ale czułam się fatalnie, a teraz znacznie lepiej.
Dla mnie praca była niemal wybawieniem, bo musiałam się zmobilizować... częsciowo kryć się przed ludźmi z zewnątrz z moimi dolegliwościami, nie bylo to latwe...
Aldaro, ja też nie znoszę tlumów, dużej liczby osób, czuję sie jakoś tak źle, najchetniej uciekłabym do kącika, z racji mojej pracy czesto bywam na tzw. bankietach, spotkaniach, uroczystościach i tam wszytscy czuja sie zawsze beztrsoko i ja tylko licze minuty do końca, byle się wymknąć... z drugiej strony kontakt zludźmi daje mi duzo satysfakcji, tyle tylko, ze nie cierpię być w centrum zainteresowania... Aldaro! a skoro TY tak bardzo nie lubisz tlumów i źle się czulaś to może powinnać znaleźć po prostu w miarę "kameralną" pracę, czyli bepzieczna w małym gronie osób... wiem, że może być trudno, ale spróbuj!!!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Praca???

przez aldara.35 20 sie 2008, 10:03
Bardzo bym chciała znalezc taką prace w ktorej byłabym sama w pokoju lub najwyzej z kims jeszcze.Poza tym musialaby byc mozliwosc wyjscia w kazdej chwili ,gdy tylko bedzie taka potrzeba. Mam taki objaw ze nie moge wysiedziec,zrywa mnie itp.duzo tych wymagan:)
Tez mysle nad zmianą leku ,ale mialam juz wiele prob i bardzo zle na nie reagowalam .Po Seronilu i Citalu malo nie zwariowalam,a czytam ze niektorym dobrze służą te leki.
Gdzies na forum przewinął sie poscik(ale nie moge teraz znalezc)o pracy w internecie,ale dla osob z orzeczoną niepelnosprawnoscia.Ja takowej nie posiadam ale moze by stanąc na komisjii? Czy ktoś Z Was coś wie na ten temat??
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez jaaa 21 sie 2008, 22:11
naparwde chcesz przestac walczyc i chcesz sie uznac za nieplenosprawna? nie mozes zpojac ze mozna to pokonac sila walki?
widzisz ,slyszysz masz rece ,nogi wiec walcz z psycika wlasnie ew. lekami si ewspomagaj i idz do pracy najlpeiej z ludzmi wlasnie
ew. mala ilos cpracownikow, wbiurze np albo jako sekretarka albo sklep jakis maly ,kwiaciarnia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Nerwica a praca

przez aldara.35 22 sie 2008, 12:43
Łatwo powiedziec,trudniej wprowadzic w czyn.Z jednej strony wolalabym byc sama(mniejsza fobia spoleczna)ale z drugiej,jakby sie cos dzialo ,kto mnie zastąpi?.Zamkne sklep,wyprosze ludzi bo mam atak????Nawet bym nie zdążyła.Wszystko zalezy od tego jakie objawy dominują.
Nie chce przestac walczyc ale sil mi juz brakuje.Po 10 latach mam prawo zwątpic....
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez jaaa 22 sie 2008, 22:43
wiem ze trudno ale probuj

zreszta jak bys miala atak to bierzesz tabletke w razie ataku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Nerwica a praca

przez smutny78 11 paź 2008, 10:03
Ech poszedłem do kolejnej pracy i już po tygodniu pracodawca nie był ze mnie zadowolony :(. Zbyt zakręcony jestem według niego. Przeklęte rozkojarzenie i wycofanie społeczne oraz lęk przed popełnianiem błędów:(. To chyba nieuleczalne :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 cze 2008, 11:50

Re: Nerwica a praca

przez Misiek 11 paź 2008, 10:38
A co myślicie o pracy "chałpniczej" np. skręcanie długopisów, adresowanie kopert itp. przynajmniej nie trzeba wychodzić z domu :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a praca

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 paź 2008, 14:48
A to adresowanie kopert jeszcze jest zlecane?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a praca

przez skarb80 11 paź 2008, 15:25
nie wiem czy dla nas (osob chorych na nerwice) praca w domu to dobre rozwiązanie. Ja na nerwice choruje juz dosyc długo i przez cały ten okres pracowałam (nawet raz zmnienilam prace, ktora wykanczala mnie psychicznie) teraz jest o niebo lepiej. Wazne jest robic to co sie lubi i przy okazji jeszcze zarabiac pieniadze, bo z czegos przeciez trzeba zyc!, no i oplacic tych wszystkich lekarzy.
Nie wyobrazam sobie siedzenia w domu, dopiero wtedy mnialabym depreche, a tak nawet jak nie mam sily wstac rano albo zle sie czuje to i tak biore sie wgarsc i jade do pracy. Naprawde mozna przezyc, zając się pracą i tyle nie myslec, a jak jest naprawde zle to biore dzien urlopu i klade sie do lozka. Na drugi dzien zazwyczaj jest już lepiej.
Kochani, radze Wam wszystkim nie siedziec w domu tylko po mimo wszystko starac sie wychodzic jak najwiecej, poszukac sobie odpowiedniej pracy, uwierzcie mi z tym da sie zyc i pracowac!!!!
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: Nerwica a praca

przez nariko19 02 lis 2008, 18:22
da sie pracowac ale praca nas jeszcze bardziej niszczy i pogarsza nasz i stan. Wiem to po sobie jak siedzialem w domu nie było dobrze uzalałem sie nad sobą ale jak poszłem do pracy to uzalali sie nademną znajomi z roboty i cholernie mnie to wku.r.wiało ze musze ich meczyc swoją psychozą

---- EDIT ----

paranoja
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 cze 2008, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 22 gości

Przeskocz do