Nerwica a praca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 wrz 2007, 12:31
Moniczka napisał(a):Ide jak zombie...dobre,ja tez nie mam ciagle na nic ochoty ale wiem,ze trzeba brac skads pieniadze potrzebne na leczenie....nerwicy.To mnie niestety mobilizuje,bo jak trwoga to do...psychiatry za 60 zl konsultacja.


no wlasnie i to jest dobre myslenie , ale niestety mnie utrzymuje mam bo do roboty sie nie nadaje ale mysle ze z czasem nad tym sie powaznie zastanowie :shock:
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Moniczka 07 paź 2007, 00:20
Dostalam prace,przyjeli mnie do firmy handlowej jako osobe z bieglym jezykiem.Bylam zdziwiona-po tylu miesiacach poszukiwan ktos sie mna zainteresowa,sukces,szczescie...i porazka...
Zaczynam w poniedzialek a juz od tygodnia od dostania tej wiadomosci ledwo zyje,nie spie,mam mdlosci,czarne mysli,koszmary.Czuje,ze sobie nie poradze,ze nie pogadam w obcym jezyku przez telefon,ze cos nawale,bede oceniania i mobbingowana i albo mnie wyrzuca albo sama odejde.Nie potrafie sie wyluzowac,przemowic sobie do rozsadku,boje sie zmeczenia,niedojadania,porannego wstawania i gnania na koniec miasta.Napiszecie,ze to naturalne u lekowca ale ja nie mam juz sil,nie moge nawet zmruzyc oka,trzese sie z leku jaki bedzie pierwszy i kolejne dni w pracy,jak sobie dam rade,co jak czegos zapomne,nie bede umiec,wtedy wyjdzie ze CV nie mowilo prawdy...Pomocy...blagam :cry:
Moniczka
Offline

przez wiolka 07 paź 2007, 14:00
Moniczka przecież nie wybrali Cię drogą losowania.Skoro wybrali Cię w procesie rekrutacji to oznacza, że po prostu jesteś NAJLEPSZA i chcą właśnie Ciebie.Wyobraź sobie co najgorszego może Cię spotkac? Zwolnienie z pracy, tak? Skoro sama sobie nie dasz szansy i nawet nie spróbujesz, to i tak będziesz dokładnie w tym samym miejscu, zatem ten najgorszy scenariusz wcale nie jest aż tak przerażający.Ja wiem, że ciężko to sobie zracjonalizować, ale to jedyne wyjście.Zatem coś na uspokojenie, uśmiech na twarz i marsz do roboty.A jaka jutro będziesz z siebie dumna jak napiszesz nam na forum: udało się :D
Wierzę w Ciebie, uszy do góry!!!!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Moniczka 07 paź 2007, 15:53
Trace duzo,jako osoba po filologii nie umiem jednak rozmawiac z obcokrajowcami telefonicznie,moge sie zblaznic wlasnie przy ludziach,ktorzy mnie wybrali-pokladajac we mnie jakies nadzieje.Czuje sie przybita i kompletnie z zanizona wartoscia,wydaje mi sie ze jestem totalnym glabem nie nadajacym sie ani do ludzi ani do pracy.
Moniczka
Offline

przez wiolka 08 paź 2007, 13:16
Moniczka czekam na wiesci, ze sobie FANTASTYCZNIE poradziłaś!!!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

przez Pstryk 08 paź 2007, 20:29
Moniczka, masz co najmniej trzy miesiące na poznanie zasad. Jeśli okaże się, że to nie dla Ciebie to nie będzie absolutnie porażka - to będzie sukces, a Ty zdobędziesz wiedzę o sobie, swoich predyspozycjach zawodowych i doświadczenie ;) Ale i tak myślę, że sobie poradzisz. Kontrolowany stresik działa motywująco. Jednak pamiętaj, że nawet mały stresik jest szkodliwy dla organizmu człowieka. Dlatego nie martw się na zapas i nie stawiaj sobie tak wysoko poprzeczki - masz prawo popełniać błędy.

A ja od dwóch tygodni byłam ścigana przez szefa (jestem jego zastępcą). Nie mieliśmy okazji pogadać, bo oboje byliśmy w rozjazdach. Myślałam sobie, że będzie na mnie narzekać itp. Właściwie, nie szczególnie się tym przejmowałam. Miałam plan wyprowadzić się do innego miasta. Tymczasem dzisiaj dowiedziałam się, że on ma do mnie odwrotną sprawę. Do tego zlecił mi nowy interes. Sama nie wiem, czy się cieszyć, czy nie.
Pstryk
Offline

przez pawel1234 10 paź 2007, 01:31
Mam nadzieje ze Moniczce sie udalo. To jest klasyka nerwicy i lęków. Ja dostałem zapłatę za prace graficzne i telefon że wszystkim sie podoba. A i tak miałem wyrzuty sumienia czy dopilnowalem kazdego szczegolu. Zamiast wydac party z okazji sukcesu ja nie moglem spac po nocach.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 paź 2007, 21:16
Lokalizacja
Poznań

przez Pstryk 10 paź 2007, 16:56
Pawełku, użyję Twoich własnych słów:

pawel1234 napisał(a):To jest klasyka nerwicy i lęków.

Pamiętaj o tym następnym razem ;)

Natomiast ja mam 1000 pomysłów na minutę i nie nadążam. Coś czarno widzę ten plan menedżerski ;)
Pstryk
Offline

przez Moniczka 12 paź 2007, 21:01
W pracy fajnie,szefowa nie jest moja przyjaciolka ale nie od tego szef by mu sie zwierzac,radze sobie tylko juz sie zastanawiam czy sie spodobalam,czy spelniam oczekiwania.Mam tez do was pytanie czy to normalne,ze codziennie boli mnie glowa,drza rece i mam straszne zawroty-tak silne ze az sie ich boje...Nie mam stresow,nic zlego sie nie dzieje a codziennie jestem tak rozedrgana,ze szok.Nie biore lekow,tylko doraznie ale teraz przez prace to nawet nie mam jak isc do lekarza po recepte:(
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez mia25 12 paź 2007, 21:34
Moniczka napisał(a):adze sobie tylko juz sie zastanawiam czy sie spodobalam,czy spelniam oczekiwania

najlepiej sie nie zastanawiaj bo skoro tam jestes to sie spodobałas.rób po prostu swoje.
Moniczka napisał(a):czy to normalne,ze codziennie boli mnie glowa,drza rece i mam straszne zawroty-tak silne ze az sie ich boje...

to nerwy.nowa sytuacja powoli sie przyzwyczaisz i bedzie lepiej.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez Sorrow 13 paź 2007, 02:43
Ja mam problemy z pracą. Czasami pomagam mamie w pracy, np. jeżdżę załatwiać różne rzeczy albo pomagam w mierzeniu nieruchomości, ale bardzo często jestem zbyt przygnębiony albo mam zbyt silne lęki by móc normalnie pracować.
Normalnej pracy nie wyobrażam sobie w ogóle, szczególnie z moimi problemami ze snem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez Moniczka 13 paź 2007, 07:27
Ja tez zle wstaje,poranki to koszmar,pozniej caly dzien ziewam i mam w pracy podkrazone oczy.Czasem sie boje i mysle,gdzie jest ta granica-kiedy organizm zaszwankuje juz tak ze zostanie tylko psychiatryk.Do tego nie uklada mi sie w domu co kumule ten stres,jestem calkowicie bezsilna a moje poczucie wartosci jest bliskie zeru....
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez mia25 13 paź 2007, 08:33
Moniczka
ja też tak mam często ze otwieram rano oczy i od razu sie źle czuje i wtedy boje sie iść do pracy bo nie wiem czy mnie tam lęki nie dopadną.ale spokojnie nie trafisz do żadnego psychiatryka.tam nie tak łatwo trafić :smile: faktycznie zła sytuacja w domu nie ułatwia sprawy więc trzymam kciuki zeby wszystko było dobrze.tzymaj sie dzielnie!
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez Moniczka 13 paź 2007, 09:20
Chodze jak struta,trzesa mi sie rece i nogi i te mysle,ze zqaraz zwariuje.Najgorsze,ze przez prace nie mam jak isc prywatnie do psychiatry bo przyjmuje w godzinach urzedowania,a teraz jest mi to potrzebne.Czy to normalne,ze czuje sie tak zle?Czy naprawde ktoregos dnia organizm i psychika nie sfiksuja?
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do