Emocje w nerwicy...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Minhoi 06 mar 2006, 09:32
Witaj:)

Lęk i złość występują w zaburzeniach nerwicowych na przemian. Zazwyczaj po prostu jedno zastępuję drugie... Chodziłam na zajęcia z pracy nad złością, uświadamianie sobie tych mechanizmów bardzo dużo daje, rozwija świadomość. Powodem do złości może być wszystko, na dłuższą metę kosztuje to duuużo zdrowia.
Roccola, radze poczytać na ten temat. Jednak popadanie z szpony złości trwa długo i tak samo długo 'wychodzi się' z niej.
Pozdrawiam:)

Minhoi
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez roccola 06 mar 2006, 10:02
Tak Kiełbasa czesto mysle o tym ze moj partner ni wytrzyma mojej agresii i pojdzie sobie w siną dal. :( A co do poczytania na temat mechanizmów złosci to bardzo chetnie tylko moze ktos by mi coś polecił?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 06 mar 2006, 10:27
Zupełnie irracjonalna złość, dążenie do klotni, gniew.. a w rzeczywistoscie nie mam najmniejszej podstawy do tego. Dlatego często gadam, że mnie się w niektórych momentach zupełnie nie powinno słuchać i zwracać na mnie uwagi .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez marmarc 06 mar 2006, 11:23
swego czasu też podejrzewałem u siebie cyklofrenię (fajnie brzmi...)
Też męczą mnie zmiany nastroju. Większość ludzi pewnie takie zmiany odczuwa, ale tylko nieliczni maja przez to problemy z codziennymi obowiązkami.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez roccola 06 mar 2006, 12:25
Kazdy z nas ma zmienne nastroje (szczególnie kobiety) . Uwazam ze nerwica moze zintensyfikowac tę zmienność ale wszystko jest normą i chyba nie świadczy odrazu o chorobie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 06 mar 2006, 14:44
Dana ja juz przeszlam psychoterapie . Poznalam zrodlo swojej nerwicy. Funkcjonuje normalnie lęków nie mam ataków tez nie. Tyllko NERWY na wszystko. Moze to pozostalość po nerwicy ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez janek 06 mar 2006, 14:57
ja jestem chodząca agresja, ale tylko bliscy znajomi to widza..gdyż nie emanuje tym na zewnątrz..spalam się w środku..
mieliście badaną osobowość przez psychologa? ja mam się zgłosić na coś takiego... jak to wygląda?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez didado1 06 mar 2006, 15:33
xxx
Ostatnio edytowano 31 sty 2008, 06:06 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez janek 06 mar 2006, 15:40
kiełbasa napisał(a):ja nie miałam. ale mam pytanie: kto kazał ci się na nie zgłosić? bo ja mam niby jakieś zaburzenie osobowości (a czego ja nie ma...), ale stwierdzili mi to bez żadnych testów.


no to nie jest tak, że kazał.. po prostu psychiatra stwierdziła, żebym zrobił takie badanie i z nim do niej przyszedł przy następnej wizycie..
ale tak delikatnie dała znac że to "skierowanie" ma związek własnie z agresją... zobaczymy co to bedzie
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Magda-27 06 mar 2006, 15:48
Ja miałam robiony u psychologa test na określenie osobowości, jest to test MMPI. Robi się go na komputerze i zawiera ponad 600 pytań :shock: . Troche czasu zajmuje ale chyba warto go zrobić. Mi wyszło że nie mam żadnych zaburzeń, a bałam się, że się okaże, że mam zadatki na jakiegoś mordercę czy coś w tym stylu ;)
A jeżeli chodzi o agresję to ja wszystkie swoje złości wyładowuję na synku. Z mężem prawie wcale się nie kłócimy i wszystko spada na małego. Powydzieram się na niego o jakieś pierdoły, a wieczorem płaczę do poduszki jaka ja jestem głupia, że tak go traktuję. Muszę coś z tym zrobić, bo wiem że w przyszłości może się to na nim niekorzystnie odbić :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez reirei 06 mar 2006, 15:50
kiełbasa napisał(a):ja mam. moja rodzina mnie okropnie drażni i nie wiem co by było, gdybym mieszkała z nimi na codzień. wybucham na kazdym kroku, przyrodzich staram się hamować, po prostu np. wychodzę z pokoju. najgorsze jest to, że wcale nie mam powodów do złości, oni nic mi złego nie robią, a we mnie aż się gotuje. najgłupsze pytanie w stylu: o której wrócisz do domu? co w szkole czy chodźbyjaka zupę wolisz na obiad, doprowadzają mnie do szału. mam tak od stosunkowo niedawna i tez zaczęłam się tym martwić. tak samo ze znajomymi, kto nie potrafi zrozumieć lub choćby zaakceptować mnie z moją chorobą, ten dostaję straszną burę. aż mnie dziwi, ze nie posuwam się do rękoczynów (raz tylko uderzylam kolegę w twarz i było mi strasznie wstyd :().
ja mam podobnie, u mojej matki najbardziej banalne pytania wytrącają mnie z równowagi. To samo ze znajomymi, niektórzy mają już dosyć i spieprzają jak tylko mnie widzą :)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do