Emocje w nerwicy...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez snaefridur 23 lut 2006, 17:20
Jeśli jeszcze nie ziewasz,ani nie podskakujesz to sytuacja nie jest beznadziejna.
Poszukaj dobrego psychologa,ale nie jutro!Teraz!
Od siebie mogę polecić wieczorne wiadomości i oglądanie obrad sejmu.
snaefridur
Offline

przez atrucha 23 lut 2006, 17:32
snaefridur napisał(a):Jeśli jeszcze nie ziewasz,ani nie podskakujesz to sytuacja nie jest beznadziejna.
Poszukaj dobrego psychologa,ale nie jutro!Teraz!
Od siebie mogę polecić wieczorne wiadomości i oglądanie obrad sejmu.


..i koniecznie jedz jabłka! :D
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 23 lut 2006, 17:34
Chyba się starzeję... tak, na pewno to dla tego :?
atrucha, a może frytki z faworkami zagryzane margaryną? ;)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 23 lut 2006, 17:36
Przestań sobie wkręcać dobre samopoczucie :? .
Chyba naprawdę nie masz nic do roboty WKRĘCACZU!

;)
snaefridur
Offline

przez reirei 23 lut 2006, 18:26
Czy ja wkręcam? Jeszcze tak się do Was nie upodobniłem. Pytam czy to przejdzie, czy ja na prawde wyzdrowiewam?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez atrucha 23 lut 2006, 18:42
reirei napisał(a):Chyba się starzeję... tak, na pewno to dla tego :?


A z jaką prędkością..? Bo nie wiem,czy czekać na Ciebie.. 8)

reirei napisał(a):Czy ja wkręcam? Jeszcze tak się do Was nie upodobniłem. Pytam czy to przejdzie, czy ja na prawde wyzdrowiewam?


A po co Ci to wiedzieć..? ;) Ciesz się "wyzdrowiewaniem" i korzystaj z życia ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 23 lut 2006, 20:28
czekaj czekaj atrucha ;)

Wiecie, dzisiaj już to już nawet na śmiechu się nie kończy, poprostu mi odpie***la.. 8)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez monika* 24 lut 2006, 18:22
witam,jestem tutaj pierwszy raz i dzieki wam jest mi lzej przechodzic przez to wszystko :D
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lut 2006, 16:49
Lokalizacja
zabrze

Avatar użytkownika
przez bibi 24 lut 2006, 19:53
witaj na forum Moniko*
opowiedz coś o sobie :)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Iwcia24.9 28 lut 2006, 13:14
Ja tez odizolowalam sie od znajomych!Nie chcialam azeby widzieli moje gorsze dni - a miewam ich bardzo duzo!Do tego przestalam chodzic na imprezy , wyjscie na miasto jest dla mnie okropnym wyzwaniem.Do tego moj facet ostatnio zagrozil mi ze jezeli sie nie pozbieram to z nami koniec!Stwierdzil ze dalsze spotykanie nie ma sensu( a spotykamy sie juz prawie 4 lata).A ja naprawde chcialabym wszedzie chodzic ale jak narazie paralizuuja mnie leki.Do tego nie moge jezdzic winda ani autem - jak wysiadam jestem nieprzytomna i wydaje mi sie ze nawet paru krokow nie przejde o wlasnych silach!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 sie 2005, 15:03
Lokalizacja
podkarpacie

przez aska 28 lut 2006, 14:19
ja na szczęście mam super kumpelki ,które doskonale to rozumieją.z resztą nie jedna choruje na to samo ,więc o tyle nam prościej zrozumieć jedna drugą,kiedyś moj mąz nie rozumiał tej choroby i wtedy było mi nie łatwo.ale jak wylądowałam u psychiatry to zrozumiał ,że to nie wymysły tylko choroba.teraz jest mi dużym wsparciem i może dzięki temu moja choroba nie wygląda tak żle.a od wszystkich ludzi ,którzy mnie denerwowali i się podsmiewali pod nosem z moich ''dziwnych''stanów odizolowałam sie .chyba w tym chorym życiu to i tak mam dużo szczęścia
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

przez Mefisto 28 lut 2006, 18:38
Ja mam jednego przyjaciela .Pomaga mi wychdzić z fobii społecznej
Jestem z natury osobą nieufną zamkniętą w sobie ( a takich nikt nie lubi).
Tym większym skarbem jest przyjaciel . Zanim otworzyłem sie przed nim
minęly 3 lata.
Człowiek bez bratniej duszy jest :(
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 01 mar 2006, 12:27
To ważne aby mieć wsparcie w drugiej osobie. Aby mieć do niej zaufanie. Ważne, aby mieć przyjaciela, z którym można zawsze pogadac i ma się pewnośc, że zrozumie :) Obojętnie czy się tryska humorem czy marudzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do