Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Aga1 26 maja 2006, 12:15
dalilah, nigdy nie mów nigdy, gdy bylam w szpitalu jeszcze na patologii ciąży była dziewczyna , która wciązpowtarzala że jej ta ciąża jest niepotrzebna i miala zostawić dziecko w szpitalu. Po porodzie wszystko się zmieniło.Jak zobaczyła dziecko zabrala synka do domu.Ja choć z silna nrewicą miałam rodzić naturalnie po 22 godz. szyjka macicy się nie otworzyla i trzeba było robić cesarkę.Leki p.bólowe i kroplówki na mnie nie działaly.I tak jak pisałam skończyło się cesarką.Wszystko można znieść dla malucha, a miłość jeżeli jej nie ma od razu przychodzi póżniej.Zawsze przychodzi tego jestem pewna.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez dalilah 28 maja 2006, 00:15
Aga1 napisał(a):.Wszystko można znieść dla malucha, a miłość jeżeli jej nie ma od razu przychodzi póżniej.Zawsze przychodzi tego jestem pewna.


no tak, ale zeby przyszla to trzeba wogole dopuscic do zajscia w ciaze, a to jest dla mnei niewyorbazalne. Ale niewazne, tak jak pisala agapla, nie bede sie teraz zamartwiac bo nie ma po co:-)
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez Tharna 28 maja 2006, 00:33
Większość dzieci jest nieplanowanych ...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ooona 28 maja 2006, 12:11
ja też rodziłam dziecko mając nerwicę i to dość ostry przebieg, nawet nie pomyślałam wtedy o cesarce
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 maja 2006, 10:58

Avatar użytkownika
przez anita27 28 maja 2006, 12:28
po prostu znienawidzilabym siebie w ciazy a to nic pozytywnego by i tak nie przynioslo


Dalilah nie mozesz byc pewna ze tak by sie stalo,w ciazy psychika sie zmienia.
kiedy zaszlam w ciaze z drugim synkiem i kiedy sie o tym dowiedzialam chcialam sie zabic.Nie wiedzialam co mam robic ,malzenstwo mi sie sypalo
mialam prace,ktora wiedzialam ze strace kiedy urodze dziecko...Chcialam usunac ciaze lecz bylo juz za pozno jednakze teraz tego nie zaluje to sa moje dwa skarby. Kiedy juz moj brzuszek byl bardzo pokazny pogodzilam sie z ciaza i z tym ze bede miala dzidzusia,pokochalam siebie taka jaka jestem i mojego dzidzusia w brzuszku.
Nigdynie mozemy byc pewne swoich rekacji i odczuc
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez dalilah 29 maja 2006, 00:14
anita27 napisał(a):Chcialam usunac ciaze lecz bylo juz za pozno


no wlasnie, sa rowniez takie rozwiazania, wtedy kobieta nie musi sie "godzic ze swym losem wbrew swojej woli" itd. Ale ja uwazam ze teraz sa takie srodki antykoncepcyjne ze po prostu mozna sie zabezpieczyc i takie drastyczne sytuacje nie maja prawa miec miejsca. Wychodze z zalozenia ze jesli ciaza jest niedopuszcalna psychicznie, to nalezy do niej nie dopuscic fizycznie i tyle
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

nerwica a cesarka

Avatar użytkownika
przez jowita 30 maja 2006, 10:17
:?

[ Dodano: Wto Maj 30, 2006 10:29 am ]
gdzies mi znikneła moja wiadomosc:(chce jednak wam napisac ze po rozmowie z lekarzami podjełam decyzje o cesarce i to nie prawda ze zapomina sie o chorobie podczas porodu ja jeszcze przed ciecie łyknełam relanum bo mnie trzesło w srodku,nie mogłam ryzykowac ze cos moze sie stac z moja psychika ze moge zwariowac pomysleliscie o tym?kto by sie zajoł moim dzieckiem?ja byłam przerazona kiedy zaszłam w ciaze ale dzis mam sliczna zdrowa córeczke!pozdrawiam i dołanczam moja fotke z dzidzia!!

[ Dodano: Wto Maj 30, 2006 10:42 am ]
cos mi sie w systemie piepszy:((

[ Dodano: Wto Maj 30, 2006 10:51 am ]
nie moge dodac fotki:((

[ Dodano: Sro Maj 31, 2006 9:53 am ]
dodam jeszcze ze od kiedy jestem na seroxat czuje sie lepiej a wogóle choruje od ponad 5 lat,moja mama choruje jakies 25 lat i moja babcia tez chorowała na nerwice totalna tragedia,ja nie wiem jak inni mysla ale dla mnie to nie zycie tylko wegetacja:(

[ Dodano: Sro Maj 31, 2006 9:55 am ]
:) :)

[ Dodano: Sro Maj 31, 2006 10:02 am ]
:!: :!:

[ Dodano: Sro Maj 31, 2006 10:04 am ]
:roll: :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

MAM NERWICE I URODZILAM NORMALNIE

przez Angelika 31 maja 2006, 20:47
W TYM ROKU W MARCU URODZILAM MOJA MALUTKA VICTORIE;MECZYLAM SIE PRAWIE TRZY DNI PONIEWAZ MAM BARDZO NISKI PROG BOLOWY W OSTATNIEJ FAZIE PODALI MI ZNIECZULENIE DO KREGOSLUPA WIEC MNIEJ BOLALO ALE I TAK PRZY BOLACH PARTYCH WSZYSTKO CZULAM:WCZESNIEJ BLAGALAM O CESARSKIE CIECIE ALE LEKARKA POWIEDZIALA MI ZE DAM RADE I MIALA RACJE TROCHE SIE POTRZESLAM Z NERWOW JAK GALARETA ALE TO ZMUSILO MNIE DO ZEBRAIA TAKIEJ ILOSCI ENERGII I SILY ZE URODZILAM NORMALNIE I BEZ NACIECIA KROCZA MOJA MALUTK CORECZKE:JESTEM JUZ § IESIACE SZCZESLIWA MAMUSIA I TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE ROWNIEZ SLONECZKO:WSZYSTKO BEDZIE OK :JA WIERZE W CIEBIE I WIERZE ZE DASZ RADE:
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez emiflo 02 cze 2006, 21:26
ja rodziłam mojego synusia podczas nerwicy i objawy miałam dopoki nie zaczeły sie bóle. Wtedy zapomniałam o nerwicy i myślałam tylko o bólu :D
Nawet poszłam na papierosa podczas porodu :lol: Rodziłam 9 godzin , ale niestety poród zakończył się cesarką . Drugie dzidzi planuję urodzić ze znieczuleniem ale świadomie, ponieważ ból po cesarce jest silniejszy od porodowego :D Buzia
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez Tharna 02 cze 2006, 22:29
Miałam dziś atak. Tętno skoczyło mi do 160/min. i lekarz przepisał mi hydroxyzinę. Jak tak dalej pójdzie i nie wyciszę sie, to naprawdę zrobię tę cesarkę pomimo tego że juz nastawiłam się na poród naturalny :|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

przez cleo27 04 cze 2006, 20:59
Tharna napisał(a):Miałam dziś atak. Tętno skoczyło mi do 160/min. i lekarz przepisał mi hydroxyzinę. Jak tak dalej pójdzie i nie wyciszę sie, to naprawdę zrobię tę cesarkę pomimo tego że juz nastawiłam się na poród naturalny :|


Ja raczej mysle ,ze nie dostaniesz ataku w czasie porodu......za duzy bol,za duzy stres i bedziesz myslala o dziecku
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez atrucha 06 cze 2006, 16:56
Oj,dziewczynki.. ;) Swoje dziecię rodziłam siłami natury (+oksytocyna). Nie było znieczulenia.. Wszystko trwało 13h 45min. Niczego nie jestem tak pewna jak tego,że NIGDY w życiu tego nie powtórze (mimo tego ze czasu sporo upłynęło i za kilka dni minie 10 lat - pamiętam jak dziś). Ból był nie do zniesienia a dziecko dostało tylko 8 pkt w skali Apgar (osłabione wielogodzinnym spektaklem). Gdyby dziś miało to miejsce z całą pewnością wybrałabym znieczulenie zewnątrzoponowe lub cesarkę. Ból bólowi nierówny tak jak poród porodowi. Nie ma co uogólniać. Ponad rok temu okazało się,ze muszę poddać się zabiegowi usunięcia narośla wielkości pomarańczy z jajnika. Operacja standardowa niemal jak przy cesarce. Po rozmowie z lekarzami zdecydowałam,ze chcę to zaliczyć w pełnej narkozie (nie w znieczuleniu od pasa w dół). Cięcie,rekonwalescencja etc jak po cesarce. Mam porównanie.. Oczywiście,ze bolało potem,nawet mimo sporych dawek morfiny..ale wszystko odbyło się w spokojniej i nie tak traumatycznie jak przy porodzie. Następnego dnia już zmuszają do podniesienia się z łóżka i zrobienia kilku kroków. Chyba dlatego wszystko zrasta się w miarę szybko. Po tygodniu byłam już w domu.
Dzieci to cudowna sprawa i nie ma co porównywać tych dwóch kwestii..ale tak jak pisałam - różnie reagujemy. Każdy powinien mieć pełną możliwość wyboru.. Ale się rozpisałam..fiu,fiu..niemal jak mr Kochający :lol: ;)
Pozdróweczki:)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez jowita 07 cze 2006, 10:29
czesc ASTRUCHA!POWIEDZ MI CZY PO NARKOZIE TWÓJ ORGANIZM NIE OSŁABIŁ SIE?
POZDRAWIAM :!:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez atrucha 07 cze 2006, 11:04
Zaraz po narkozie czułam się fatalnie,ale tak jak mówiłam dostawałam kroplówką morfinę i ciągle spałam. Jedyne na co narzekałam to na odruchy wymiotne. Trochę mną szarpało i ciągle miałam wrażenie,ze podczas tego pozrywają się szwy na brzuchu. Po wyjściu ze szpitala miałam anemię i pewnie organizm potrzebował czasu na zregenerowanie sił.

Ale jeśli chodzi ogólnie o mój stan zdrowia z przed narkozy i po narkozie - nie widzę żadnych zmian. Standardzik ;)..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 52 gości

Przeskocz do