Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez marlena1977 25 mar 2010, 17:05
Milky gratulacje!!!!.
Waleriana ani żadne tego typu ziółka w ciąży, to raczej nie wskazane. Jak byłam w ciąży i w siódmym miesiącu dopadły mnie skurcze to dostałam leki na podtrzymanie ciąży, jak również relanium od ginekologa
,bo nerwy mnie po prostu zjadały. Lekarka powiedziała mi, że w ostateczności mam wziąć to relanium.
Najlepiej żebyś jednak gdzieś z domu wyszała, może do jakiejś koleżanki.... , zakupy, książka, wszystko byle by nie myśleć i się nie nakręcać.
Powodzenia, trzymam kciuki.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 gru 2009, 19:05

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez milky5 25 mar 2010, 18:16
hej
wzielam kilka kropel nerwosolu i mimo ze cisnienie mialam 150/89...wyszlam na wywiadowke do szkoly synka
tam same pochwaly...jestem dumna...
ale w drodze powrotnej zamowilam sobie wizyte u GP na 17 ide zeby mi cos doradzil
bo mam zwykle normalne cisnienie ale jak widze ze mi skacze w ciazy/ z nerwow/ no to super

maz juz lepiej..nagle go wzielo w druga strone, nakupowal wszystko do domu i ogrodu i za remont sie bierze...i stale o dzidzi mowi..ale ja swoje pamietam :evil: niestety

wogole jakos jak nie ma mojego skarba tu-synus jest w Polsce- nic mnie nie cieszy
jutro jade do przyjaciolki byc moze tez w sobote

z tym zajeciem to tak ze ja wlasnie bylam zajeta ...jak nagle mnie wziely takie zawroty glowy i strach ze tu zemdleje w domu a jestem sama...wyszlam na powietrze, oddechy...myslalam ze mam za niskie cisnienie a tu okazalo sie odwrotnie :-|

badzcie przy mnie...prawie 3 miesiace mialam spokoj z atakami!!!
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 26 mar 2010, 08:01
milky5 napisał(a):hej
wzielam kilka kropel nerwosolu i mimo ze cisnienie mialam 150/89...wyszlam na wywiadowke do szkoly synka
tam same pochwaly...jestem dumna...

A może to nadciśnienie ciążowe? Sprawdz i tę ewentualnośc, ja niskociśnieniowiec w ciąży miałam 150/90, 140/94, skończyło się dobrze ale dzieciak o mało mi się nie przekręcił. Ja zresztą też.

Ja niewiedząc o ciąży w pierwszym miesiącu brałam asentre i cloranxen. Prawdopodobny skutek-córka jest po zaćmie, 2 operacjach itd. Albo leki albo nadciśnienie to spowodowały.

A oprócz tego miesiąca nie brałam pózniej już nic. Psychiatra mnie "zaprogramowała" ;) Wmówiła mi, że hormony ciążowe "blokują"nerwicę i o dziwo nie miałam żadnych ataków mimo bardzo silnych stresów w ciąży. Nie wiem czy to naprawdę hormony ciążowe sprawiły czy ta sugestia psychiatry ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez Kn24 26 mar 2010, 12:52
u mnie tez sie w ciazy wyciszyla nerwica:) badz dobrej mysli bedzie dobrze:)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez milky5 26 mar 2010, 13:04
hej
to cisnienie chwilowe bylo
poszlam do lekarza i juz mialam 120/75
wieczorem tez mialam 130/80
a rano 105/65
wiec to chyba nie od ciazy

nie wiem co to ten drugi lek ktory bralas ale pierwszy to serotonina?
moj lekarz /4 skolei tutaj/ przy mnie sprawdzil te sertraline i jest napisane ze ten lek jest ebzpieczny w ciazy

moja kol urodzila dziewczynke w pazdzierniku tutaj i tez mam ten problem na jednym oczku a ona lekow nie przyjmowala zadnych i nie miala nadcisnienia :roll:
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez magdalenabmw 26 mar 2010, 15:36
A ja ciągle nie wiem co robić. Chcę mieć dziecko ale boję się że będę się żle czuć w ciąży i będę mieć ataki :-| I boję się też okresu po porodzie, tej niby depresji... Czy udzwignę to wszystko. A z drugiej strony wiem że zawsze będę mieć takie obawy. Nie wiem co robić... :-|

Niby jestem zdecydowana że chcę, partner tym bardziej, a czuję lęk, że nie ogarnę tematu...

Dziewczyny, czy to da się wytrzymać? Np atak w czasie ciąży? A jak jest po porodzie? Załamka?

:-|

Milky- żaden lek nie jest bezpieczny w ciąży ! Ja wiem że jak już będę w ciąży to nawet siłą nikt we mnie nie wmusi żadnej tabletki, papierosa czy łyka alkoholu. To nieodpowiedzialne :?

Amon- nie ma antykoncepcji skutecznej na 100% :P Wpaść zawsze można, choć ja nie mam pojęcia jakim cudem ludziom się to udaje.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 26 mar 2010, 16:28
magdalenabmw ja jestem "nerwicowcem i depresyjcowcem" :mrgreen: w ciąży nie miałam ani jednego ataku choć zmarły 2 mega ważne dla mnie osoby,raz prawie poroniłam a całą ciążę miałam zagrożoną. nie tylko nie miałam ataków-ba, nie miałam nawet lęków. Może to przez to, że życie mojego dziecka było zagrożone i o sobie nawet nie myślałam. Raz tylko jak i moje życie było zagrożone miałam atak lęku ale kto by w tej sytuacji nie miał ;)
Depresja poporodowa mnie nie tknęła, wiadomo, miałam różne nastroje(hormony),budziłam się zlana potem(ale to efekt ciężkiego porodu)ale bywało gorzej ;)

Moja psychiatra gdy zaszłam w ciążę powiedziała,że jak nie dam rady z nerwicą to włączymy leki "w mairę bezpieczne"ale dodała,że lepiej by było tego nie robić bo jak wiadomo, żaden lek nie jest bezpieczny w ciąży. I dałam radę bez leków.
Zreszta karmiąc małą też nie chciałam nic brać(cóż, mam uraz przez zaćmę małej)a że propaguję długie karmienie piersią to nadal jestem bez leków. Chcę dziecia odstawiać od poniedziałku cobym sobie mogła w następny weekend z pramolanem zacząć zabawę

Może psychoterapia w ciąży zamiast leków?
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez magdalenabmw 26 mar 2010, 17:10
Puszek Okruszek- ja też leków nie biorę od dwóch lat prawie ale myślałam o tym czy by do nich nie wrócić (jest nieżle, ale pewnie może być lepiej) a psychoterapię chcę zacząć, tylko ponoć na początku mój stan się pogorszy no i jak wiadomo na psychoterapii są różne emocje uwalnianie- tak dobre jak i złe a ja nie chcę się martwić czy złościć będąc w ciąży, bo moja mama tak miała no i potem się urodziłam- znerwicowane dziecko które się bało własnego cienia :? No i myślę czy teraz zacząć leki jeść i potem dziecko (czyli minimum dwa lata :( :-| - półtora roku leki i pół roku przerwy od leków) czy teraz dziecko i po porodzie leki. Ale mam zagadkę :?

Także gdybym miała pewność że w ciąży będę się czuć np tak jak teraz (bez leków) to bym robiła, ale nie mam tej pewności :? I bardzo boję się że mój stan się pogorszy w ciąży, że zacznę myśleć o porodzie i o dziecku jak o chorobie i mnie poschizuje :?

Ja tak mam że jak coś mnie boli to wpadam w panikę i wariuję jak nie mogę nic z tym zrobić. A jak sobie wkręcę że nie chcę dziecka bo za bardzo się boję? To zwariuję. Nienawidzę tracić kontroli nad moim ciałem :o

Bardzo chcę i bardzo się boję. Do tej pory największym problemem była niepewność mojego partnera, ale teraz tak się nakręcił że to już nie jest problem, za to ja mam problem ze sobą i moim strachem :?
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 26 mar 2010, 18:26
magdalenabmw, decyzja należy do ciebie, ale.......jesteś bardzo młodą kobietą i masz masę czasu na dziecko - ja (to tylko moja osobista opinia, nie przekonuję) wolałabym doprowadzić się do piony zanim postanowię się rozmnażać ;) , choćby po to, żeby cieszyć się całą sobą z narodzin bobasa a nie martwić się czy mnie depresja poporodowa nie dobije (choć tego nie da się wykluczyć), wolałabym też psychicznie czuć się na tyle silna, żeby dać sobie radę.. nie chcę żeby mnie nerwica sparaliżowała, gdy będę musiała jechać z dzieckiem do lekarza, albo opcja, że dziecko kilka dni z rzędu nie wyjdzie na spacer bo mama ma lęk wolno płynący i nią telepie....chcę dać sobie z tym radę teraz......a nie później dzielić czas na dzieciątko + leki+ terapia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 26 mar 2010, 19:10
bardzo dobrze linka napisała. Jeśli nie goni Cię zegar biologiczny to może lepiej poczekać, "uporządkować siebie"a pózniej zacząć starać się o dziecko-i móc się nim w pełni cieszyć ;)
Ja miałam o tyle niefajnie, że o dziecko starałam się 5 lat i gdy w końcu(cudem!)udało mi się zaciążyć pojawiła się nerwica. Dosłownie to był 2 dzień po zapłodnienu(o którym jeszcze wtedy nie wiedziałam :mrgreen: )
Gdybym wiedziała o nerwicy...pewnie mimo tych lat leczenia niepłodności, odpuściłabym.
Bo, chocbym nie wiem jak mocno się zaparła i myślała "to dla dziecka", czasem te lęki przychodzą. I ciężko jest wtedy wysiedzieć 2 godziny na placu zabaw ;)

Idz na psycho, zobacz jak się będziesz czuła, na ile będzie Ci pomagać
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez magdalenabmw 26 mar 2010, 19:15
Macie rację. Przed chwilą zresztą atak zaliczyłam. Normalnie mam je co ok 4 miesiące jeden, a teraz dwa w tygodniu praktycznie :-|
Racja. Muszę wreszcie ruszyć dupę do psychiatry i z nim pogadać- co on sądzi o tym.
Wku**wia mnie to bardzo, bo mam warunki, mam chęć, mam samca ... i mam nerwicę która mi komplikuje :evil:

Więc najpierw wybiorę się do psychiatry no i do ginekologa
na audiencję pogadać.

p.s. Zegar biologiczny mnie absolutnie nie goni, bardziej instynkt macierzyński. Mam 20 lat i pół ponad :P ;)

[Dodane po edycji:]

p.s. Lęku wolno płynącego nie mam od 1,5 roku , raz tylko w międzyczasie mi się zdarzył na tydzień, ale poza tym nie mam z tym problemu. Na spacer też się nie boję iść czy gdzieś jechać nie za daleko od domu, z tym nie mam problemu wcale. Wręcz przeciwnie, lubię wyjść z domu na powietrze (tylko u mnie nie bardzo jest gdzie bo w mieście mieszkam niestety).
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez isabella_28 05 kwi 2010, 18:34
Ja mam pod 30 tke i nawet o dziecku nie mysle:)Wrecz przeciwnie naleze do tych kobiet,ktore zadnego instynktu nie posiadaja.Z dzieckiem plus moja nerwica,obawami bym sie wykonczyla chyba.Zadnej presji sie nigdy nie dam.Oboje z partnerem tak zadecydowalismy i jest OK:))
isabella_28
Offline

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez pattk-a 18 maja 2010, 11:18
Witam wszystkich trafiłam na to forum ponieważ myślimy z mężem a raczej pragniemy drugiego dzidziusia. Mam 21 lat i 3 letnią córeczke pierwsza ciąża nie była planowana ale chciana i bardzo pomimo wieku mnie ucieszyła mam wspanialego męża 23 lata radzimy sobie sami co prawda na wynajetym mieszkaniu ale jest dobrze niczego nam nie brakuje. jakis rok po urodzeniu Karinki po prostu z dnia na dzień cos sie zmieniłam wsiadłam jak zawsze do autobusu i dosałąm dziwnego ataku wtedy nie łączyłam tego z paniką myslalam ze mam gorszy dzien w autobusie ciężko mi sie oddychało kołątanie serca raz zimno raz goraco rozwolnienie i zemdlalam na szczecie byl ze mna maz bo bylam tez z mala. pozniej moj tata po mnie pryzjechal odwiozl mnie do domu i tak juz mi zostalo przez pol roku po tym zdarzeniu nie bylam w stanie wyjsc nawet przed drzwi z domu w internecie wpisalam objawy i wyszla nerwica wegetatywna. mięly jzu dwa lata nie chodzilam do psychologa czy do psychiatry nie bralam lekow procz stoperanu przed wyjsciem ... od tamtej pory nie wsiadam do atobusu to bardziej z obawy przed taka sytuacja pewnie sama sie nakrecam ale i tak jest lepij wychodze z domu chodze do sklepow tylko towarzyszy mi stoperan bez niego na dlugo bym nie wyszla nawet wsiadam ostatnio do autobusow tylko ze na jeden przystanek i nie zawsze czuje sie na silach. sama nie wiem czy druga ciąża pogorszyla by moj stan czy on nadal by sie jakos normowal. mowie nie bralam lekow i jakos sobie radzilam wydaje mi sie ze w brew pozora jest lepiej niz bylo dwa lata temu.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 maja 2010, 11:06

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Magdaa 18 maja 2010, 11:35
Pattk-a- robienie drugiego dziecka na wynajętym mieszkaniu w wieku 21 lat (mam tyle samo, więc wiem jak to jest mieć 21 lat) jest nieodpowiedzialne. To raz. A dwa- masz nerwicę. Jaką- Ty tego nie wiesz. Diagnoza przez internet to nie diagnoza. Mi to wygląda na typową nerwicę lękową z lękiem napadowym- mam to samo.
Więc teraz zamiast brać się za robienie drugiego dziecka idz lepiej do psychiatry po leki i do psychologa na terapię- najpierw się podlecz a potem myśl o drugim dziecku (jeśli Was stać to Wasza sprawa :roll: ). Bedąc w ciąży nie wolno brać leków, a jak widać nawet nie masz diagnozy, a nerwicy nie wyleczysz w tydzień, to nie przeziębienie. Idz do psychiatry, czym szybciej się podleczysz tym szybciej będziesz mogła zajść w ciążę. A to, że teraz się nie najgorzej czujesz- ja podobnie. Mam nerwicę lękową od 2 lat, od 2 lat nie jadłam leków (tylko kilka miesięcy dwa lata temu) ale teraz zdecydowałam się znowu je jeść i iść na psychoterapię- podleczę się i wtedy pomyślę o dziecku (mam partnera od 3 lat i swoje mieszkanie).
Ale rób co chcesz, to Twoje życie. Wg mnie postępujesz nie mądro.
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 29 gości

Przeskocz do