Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez eva79 08 cze 2009, 13:24
Witam.

Przez cala ciaze bralam Effectin 75.Kazdego dnia.Wczoraj moj zdrowiutki synek skonczyl pol roku.Kobiety-nie wpadajcie w paranoje.
Nie karmilam piersia.
To tyle.Effectin przepisywal mi nawet moj ginekolog.Stwierdzil,ze dziecku to nie zaszkodzi.
Kiedys w usa cale pokolenia rodzily sie u matek prozakowych.
Na opakowaniach ostrzegaja przed braniem bo nie bylo baan w tym kierunku.Ale poczytajcie ostrzezenia nawet na pastach do zebow.

[Dodane po edycji:]

No ale effectin to nie benzo.Benzo bym odstawila.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez Sweety 08 cze 2009, 19:18
EVA79 mam pytanie,czy odstawiałaś ten lek na krótko przed porodem czy rodziłas na tym leku???
Jak czuł się maluszek zaraz po porodzie?Z góry dziekuję za odpowiedź.
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez eva79 08 cze 2009, 19:59
Nie odstawialam:)
Bralam i biore effectin regularnie.Dzieciak dostal 10 pktow.Nic mu nie bylo.Byl chroniony przez łozysko.Nie karmilam piersia.
Irytuje mnie jak czytam kategoryczne wpisy na nie.Konsultujcie z lekarzami,ktorzy sie na tym znaja a nie z takimi,ktorzy nerwice maja za fanaberie.
Mialam nerwice i nie bralam lekow-poronilam.Bralam leki-unormowalam swoje zycie-dziecko urodzilo sie zdrowe.
Gdyby nie leki to bym juz moze zwariowala.One postawily ,nie na nogi.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica lękowa a ciąża

przez alimak@ 01 wrz 2009, 20:31
witam

od wielu lat lecze sie na nerwice lekowa z epizodami depresyjnymi. stosowalam farmakoterapie i oczywiscie okresowo problem prawie znikal. od kilku miesiecy jestem w ciazy i obecnie - wiadomo - musze funckjonowac bez lekow. jest roznie. czasem dopadaja mnie ataki leku, paniki. sa na szczescie do opanowania i jakos sobie radze.

zapraszam inne kobiety w ciazy z problemami emocjonalnymi i chorobami duszy. razem bedzie nam latwiej :smile:
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 cze 2008, 22:59

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez magdalenabmw 03 wrz 2009, 06:20
Ja nie jestem w ciąży, ale wiem że jest tutaj taki temat -' Nerwica a ciąża/poród', zajrzyj tam,może tam jakieś babki w ciąży piszą :smile: Trzymaj sie cieplo, musisz dac rade dla maluszka, ja tez juz chialabym byc mamą, ale obawiam sie tego czy dam rade przenosic ciąże, jak ja te ataki wytrzymam :shock:
magdalenabmw
Offline

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez Lili-ana 03 wrz 2009, 10:31
da się wytrzymać, nie jest lekko ale da się:) 10 miesięcy temu urodziłam dzidziusia i choć ciąża była ciężka pod względem psychicznym, to warto było :D
Lili-ana
Offline

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez magdalenabmw 03 wrz 2009, 22:51
Lili- wspaniale :smile: :smile: Miałaś ataki paniki? A wiesz, przed okresem czujemy się gorzej (nasilony lęk itp), czy w czasie ciąży jest podobnie ??? Tego sie obawiam najbardziej :cry: Ze wpadnę w panikę a nie będę nawet mogla iść do lekarza po leki.. boze, i co wtedy robic?! A jak po porodzie?
magdalenabmw
Offline

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez Lili-ana 03 wrz 2009, 23:53
oj nie przypominaj mi, zaraz po porodzie było jako tako, bo dzidziuś był(i jest) cudny ale potem, po jakimś miesiącu miałam straszne stany depresyjne i lękowe, pewnie mój układ hormonalny wracał do normalności ale było to bardzo niemiłe, jeszcze na dodatek była to zima :? Jedynie mój synek potrafił mi jakoś poprawiać humor, oprócz niego nic mnie nie cieszyło ale potem wraz z nadejściem wiosny się trochę poprawiło. Ale i tak zdecydowałam się na leki i psychoterapię, bo dobrze ze mną nie było. Także po 8 miesiącach po porodzie, jak skończyłam karmić piersią, szybko pobiegłam do psychiatry - po raz pierwszy w życiu zresztą.

A w ciąży to się przeważnie w domu siedzi raczej, szczególnie jak już duży brzucho, nie chce się zabardzo nigdzie z tym ciężarem chodzić ;) także lęków nie miałam tak często, bo ja zazwyczaj poza domem gdzieś miałam ataki paniki. A w domu to płakałam sobie, depresyjna byłam i wkurzałam się bardzo często ale niektóre baby w ciąży tak po prostu mają, hormony szaleją i dlatego tak jest :smile: Także jestem usprawiedliwiona z mojego zachowania podczas ciąży :lol:
Lili-ana
Offline

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez magdalenabmw 04 wrz 2009, 01:51
Lili, czyli nie miałaś wyższego poziomu lęku w czasie ciąży niż 'normalnie' ? A słyszałam coś, że poziom hormonów u kobiety moze 'dojść do siebie' nawet dopiero osiem miesięcy po porodzie :shock: I wydaje mi się, że skoro w czasie ciąży i tyle miesięcy po nim ten poziom hormonów jest podniesiony to że babka sie czuje jak przed okresem, czyli wzmożone lęki i podatność na głupie myśli :-| ... Ja ogólnie najczęściej w domu siedzę bo mam lekką agorafobię i w domu rzadko mam atak, ale zdarza sie, szczególnie zle właśnie przed okresem sie czuje jak hormony szaleją i wkręciłam sobie że przy ciązy będę mieć tak samo :/ A nie przerażał Cie poród, to, wogóle 'dziecko'.. nie przerażał Cie cały ten temat że będziesz mamą? Stosowałaś jakieś techniki uspokajające czy nie było to konieczne bo na tyle ok sie czułaś? Biedna, jeszcze te lęki i depresja po porodzie :( Boję sie tego...
magdalenabmw
Offline

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez Lili-ana 04 wrz 2009, 09:33
nie, porodu wcale sie nie bałam, bo wiedziałam, że to będzie koniec tej męczarni ;) czyli ciąży. Ja bardzo chciałam urodzić naturalnie i się do tego przygotowałam, nauczyłam się techniki oddychania podczas skurczu, byłam pewna że dam radę urodzić i że przetrwam ten ból. I tak właśnie było, położna potem powiedziała że byłam bardzo dzielna :D Poród odbył się bez znieczulenia, trwał 7 godzin, 7 godzin bolesnych skurczów ale jak położyli mi synka na brzuchu i on tak patrzył na mnie spokojny z jednym okiem otwartym - piękne wspomnienie :smile:
Warto było się przemęczyć - te 9 miesięcy rozstrojenia hormonalnego. Mówią że ciąża to błogosławiony, cudowny stan. Ale z mojego punktu widzenia i chyba większości kobiet, to wcale tak nie jest. To bardzo trudny okres dla kobiety...
A to że będę mamą oczywiście że mnie przerażało ale to normalne, w końcu czekało mnie nieznane, nie wiedziałam jak to będzie ale z czasem, jak już dzidziuś był na świecie, wszystko się unormowało, przyzwyczaiłam się do zawodu "mama" i jest git ;)
Lili-ana
Offline

Re: nerwica lękowa a ciąża

Avatar użytkownika
przez Klaudus20 04 wrz 2009, 12:37
Też chciałabym mieć dziecko, na razie jest na to jeszcze za wcześnie by planować. Ale przecież może się zdarzyć nieplanowane.
Jak mam ataki, to wtedy sobie myślę, że nigdy nie będę mogła zajść w ciążę bo byłabym wyrodną matką. Że nie mogę pozwolić sobie na to bo w ciąży bym się przekręciła.
Teraz nie mam takich myśli, bo nie mam ataków :) Gorzej gdy one nadchodzą.
Myślę, że mam coś podobnego do tego co odczuwa Magda i chyba to normalne u każdej kobiety.
Gdzie jest ta szminka,którą kocham
Na moich ustach zostawia ślad
Gdzie jest dziewczynka,która szlocha
Po wieczny czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
20 lip 2009, 19:58

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez skarb80 05 wrz 2009, 20:36
cześć dziewczyny!
dołączam do was jako "znerwicowana mamusia" oczekująca drugiego dziecka. Pierwsze dziecko urodziłąm osiem lat temu bez większych problemów, wprawdzie chorowałam juz wtedy na nerwicę ale nie zdawałam sobie z tego sprawy. Dopiero ok. dwóch lat temu dopadła mnie z ogromna siłą, wymioty, zawroty głowy, paniczny lęk, kołatanie serca, mogłabym tak wymieniac i wymieniac i od tamtej pory zaczęłam regularnie przyjmować leki: :lerivon, Xanax, Afobam, Sedam, Efectin i propranolol oczywiście nie wszystkie jednocześnie, Owszem trochę pomogło ale nie do końca. Na wakacjach odstawiłam wiekszość z tych lekow, bo postanowił, że postaram się o dziecko....obecnie jestem w ciązy tak ok 4 tyg.(tak przynajmniej wynika z moich obliczen). Odkąd zorientował się, że jestem w ciązy odstawiłam wszystkie leki.
No cóż muszę przyznać, że nie jest lekko, trochę mi słabo, kręci mi się w głowie, do tego dochodzą problemy żołądkowe...ale narazie jakoś daje radę. Chodzę do pracy, opiekuję się synkiem...przeraża mnie tylko myśl, że muszę wytrzymać tak 9 m-cy. Moj psychiatra powiedział mi, że w razie ataku mogę wspomoc się Afobamem, natomiast ginekolog twierdzi, że trzeba przetrzymac pierwsze trzy m-ce a potem można brac psychotropki...

pozdrawiam
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: nerwica lękowa a ciąża

przez alimak@ 15 wrz 2009, 20:43
witajcie

przez dluzszy czas nie zagladalam na topik bo nie bylo odzewu. cisza jak maiekm zasial. az tu dzis patrze a tu ku mojemu zdziwieniu :D kilka nowych postow. witam wszystkie serdecznie.
ja tez sobie jakos radze. szczerze mowiac myslalam ze bedzie o wiele gorzej. nie wiem co jest grane? czy to dziecko daje mi ta silE? :smile: obecnie czekam na pierwsze solidne kopniaki a za 2 tyg byc moze poznam plec naszego malenstwa :D
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 cze 2008, 22:59

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2009, 12:20
Antydepresanty niebezpieczne dla ciąży
29-09-2009 08:29

SSRI · inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny · depresja · antydepresanty · wady wrodzone · wady serca · ciąża

Stosowanie leków antydepresyjnych w czasie ciąży jest związane z podwyższonym ryzykiem jednej z wad serca u dzieci - ostrzegają duńscy badacze. Co ciekawe jednak, ryzyko dotyczy głównie kobiet, które na początku ciąży zmieniają stosowane wcześniej leki na nowe.

Autorzy studium, pracujący na uniwersytecie w Aarhus, przeanalizowali losy ponad 400 tys. dzieci urodzonych w latach 1996-2003 oraz ich matek. Głównym celem badaczy było ustalenie ewentualnego związku pomiędzy występowaniem wrodzonych wad serca oraz stosowaniem selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI) - popularnej klasy leków przeciwdepresyjnych.

Jak wykazała analiza danych epidemiologicznych, stosowanie SSRI powodowało dwukrotny wzrost ryzyka wystąpienia wrodzonych wad przegrody serca. Prawdopodobieństwo wystąpienia defektu wzrastało jednak do ponad 400% w stosunku do populacji niestosującej tych leków w przypadku, gdy przyszła matka zdecydowała się na zmianę stosowanego antydepresantu w ciągu pierwszego trymestru ciąży.

Choć przytoczone dane brzmią zatrważająco, należy pamiętać, iż łączny odsetek dzieci rodzących się z defektami przegrody serca pozostawał stosunkowo niski i wynosił od 0,9% dla dzieci kobiet przyjmujących jeden SSRI do 2,1% dla potomstwa matek, które stosowały więcej niż jeden lek z tej grupy. Częstotliwość występowania tej samej wady u dzieci, których mamy nie przyjmowały SSRI, wynosiła 0,5%.

Podsumowując, ryzyko związane ze stosowaniem SSRI wygląda na bardzo niskie, a do tego musi ono skorygowane o ryzyko związane z samym występowaniem depresji w czasie ciąży, interpretuje wyniki studium jego autor Lars H. Pedersen. Badacz zastrzega jednak, że konieczne jest przeprowadzenie badań, w których analizie poddanych zostanie większa liczba matek oraz dzieci, a także szczegółowo ustali się poziom niebezpieństwa związanego ze stosowaniem poszczególnych leków.

http://kopalniawiedzy.pl/SSRI-inhibitor ... -8606.html


Za znalezienie art. dziękuję użytkownikowi aree1987

Tyle w tym temacie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do