Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez alex79 18 maja 2009, 16:07
Linka co masz na mysli twierdzac swiadome zachodzenie w ciaze???Oczywiscie ze kazda z nas swiadomie zaszla w ciaze, a nawet jak nieswiadomie to co ????Przeciez to nie zbrodnia. I wciaz ma nadzieje ze jej stan sie poprawi. Kazdy ma indywidualny stosunek do choroby i do ciazy.A ponadto jak ktos ma nerwice to co nie ma prawa miec dzieci, rodziny i zyc w miare normalnie?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 18:51

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 18 maja 2009, 16:52
alex79, dla mnie kobieta która biorąc leki palnuje ciążę i planuje zażywanie leków w jej trakcie - jest nieodpowiedzialna. Naraża swoje nienarodzone jeszcze dziecko na szkody.

Dziecko wymaga tyle opieku i zaangażowania, że niestety ale mama nie może sobie pozwolić, na lęki typu - dziś się tobą nie zajmę bo mam zły dzień - a wiem jak to jest przy nerwicy i depresji...jak nie ma siły czasem ogarnąć się samemu....wstać z łóżka...

Nie mówię, że osoba chora nie ma prawa do "normalnej" rodziny, ale powinna iść po rozum do głowy i najpierw wyleczyć siebie a potem będąc stabilna emocjonalnie myśleć o ciąży......na boga, jeszcze nie słyszałam, żeby komuś ciąża pomogła wyjść z choroby - owszem hormony fajnie działają i jest okres uśpienia lęków ale na boga istnieje taki termin jak depresja poporodowa - która z łatwością dopada zdrowe kobiety, nie mówiąc nic o niedoleczonej nerwicy......
Tekst, że dziecko/ciąża wyleczy z nerwicy jest dla mnie tak samo głupi jak to, ze ciąża i dziecko zcementują rozsypujacy się związek małżeński.


Pewnie, ze każdy ma indywidualne podejście do życia i nie można wykluczyć, ze całkiem zdrowa osoba zachoruje po porodzie na nerwicę czy depresję - ale wypadałoby mieć na tyle siły, zdrowia żeby być pewnym, że najpierw siebie doprowadzamy do stanu pionu emocjonalnego - żeby tym dodatkowo nie obciążać dziecka.......

Jestem dzieckiem znericowanej matki.....to nie jest łatwe i żeby nie wiem jak się starała, to odbiło się na mojej psychice........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez alex79 18 maja 2009, 18:14
Ja mam jedno dziecko i jakos nerwica nie przeszkodzila mi jej wychowac. Bralam leki i biore po to by jej zycie tak samo jak moje bylo w miare normalne. A skad ty wiesz to wszystko , ze ciaza nie pomaga nerwicy, ze depresje poporodowe itd. Mysle ze jak kobieta chce dziecko i kocha je od samego poczatku, ma wsparcie rodziny i meza to zadne depresje poporodowe jej nie dotkna.
Moja pierwsza ciaza byla wpadka, nie kochalam nawet ojca mojej corci, ale postanowilam ja urodzic, mimo ze jeszcze studiowalam. Nie bylo mi latwo, ale nie mialam depresji poporodowej jak zobaczylam swoja nowo narodzona coreczke, ktora byla kompletnie ode mnie zalezna, ja tu miec depresje w takiej sytuacji???Nie wierze w takie cos, moze byc dwu, trzydniowa hustawka hormonalna po porodzie i tyle, wiadomo ze wychowanie dziecka to najciezsza z prac, ale na tym polega zycie. Mnie choroba dopadla 4 miesiace po porodzie, ale byla spowodowana zaburzeniami hormonalnymi , bralam leki przez siedem lat, ataku paniki nie mialam jakis rok, a jak miewam to sporadycznie. Zaplanowalam sobie drugie dziecko i nie sadze ze wyrzadze mu krzywde, mam nadzieje ze jestem zdrowa i juz nie bede potrzebowala lekow, a jak bede po porodzie w zlym stanie psychicznym i naprawde bede potrzebowala ich to po nie siegne. Dam dziecku sztuczne mleko, bo nie sadze ze karmienie piersia jest az takim blogoslawienstwem, karmilam corke przez 14 miesiecy i czulam sie jak niewolnik wlasnego dziecka, wiec teraz mam inne podejscie do tego.
Zamiast zalamywac te wszystkie kobiety moja droga moze napisalabys cos bardziej optymistycznego. Z tego co wiem ciaza leczy wiele chorob, wiec moze pomoc tez tej, poprzez liczbe endorfin uwalnianych do mozgu w ciagu 9 miesiecy, a endorfiny jak wiadomo maja zbawienny wplyw na nasze samopoczucie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 18:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 18 maja 2009, 19:04
alex79, ja tu poprostu opisuje moje przekonania...jeszcze nie słyszałam, żeby ciąża leczyła jakieś choroby......raczej na odwrót, choroby wyleczalne powinny być wyeliminowane przed ciążą, co do depresji poporodowej to niestety ani kochająca rodzina ani wsparcie nic tu nie pomogą, to prosta biochemia mózgu.....
Każdy zrobi jak uważa......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez lena78 18 maja 2009, 20:47
Alex79, baaardzo dziękuję Ci za to co napisałaś.

Linka656, piszesz o nieodpowiedzialności, a czy wg Ciebie taka małolata, która np. zajdzie w ciążę byle gdzie, byle jak, do tego pali, pije i Bóg wie co jeszcze robi to jest odpowiedzialna???

Nerwica jest taką chorobą - jak zapewne wiesz - która może trwać przez całe życie, więc co, kobiety mają rezygnować z macierzyństwa?? To chyba dobrze, że wszystko wczesniej planują, rozmawiają o tym. Wiem co piszę, bo sama stoję przed podobnym dylematem, a rozważam o tym od ładnych kilkunastu miesięcy i bynajmniej nie uważam się za nieodpowiedzialną, wręcz przeciwnie.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 maja 2009, 15:04

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 18 maja 2009, 20:55
lena78, no taka gówniara jest też nieodpowiedzialna ale to można zrzucić na karb młodego wieku.......jeśli nerwica trwa całe życie to jest źle leczona(tak mi się wydaje).....to nie chodzi o to, ze komuś "zabraniam" no ale jak tu opiekować się bobasem jak się ma ataki ? i co brać leki w ciąży i podczas karmienia piersią....?
Dla mnie to za dużo......
Rozumiem, ze branie leków jets "zdrowsze" dla malca niż zestresowana mam - ale wtedy jak piszę - karmiłabym butlą.
W trakcie ciąży - ja bym odstawiłą leki i wspomagała się terapią.....tylko....

Ale stwierdzanie, że dziecko wyleczy, że ciąża sprawi, ze probolem i przyczyna nerwicy znikną to tylko pobożne życzenia......

Jasne, że kobieta z nerwicą moze być fantastyczną mamą - nie przeczę .....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez alex79 19 maja 2009, 10:46
Mam wiele kolezanek , czesc z nich jest zdrowa, a czesc choruje na rozne choroby. I najlepsze jest to, ze te co choruja sa swietnymi matkami, a te co nigdy nie chorowaly, maja raczej lightowe podejscie do macierzynstwa. Dlaczego tak sie dzieje? Otoz dlatego, ze dla tych ktore choruja wychowywanie dziecka jest swoista terapia, pomaga zapomniec o tym ,ze jest sie chorym i w tym tkwi caly sekret. Dziecko pozwala cieszyc sie na nowo zyciem , czuc ze jest sie komus potrzebnym, wiec nie pisz mi tu Linka bzdur typu nieodpowiedzialnosc, przestan negowac ciaze przez kobiety majace nerwice , po co jest wlasciwie to forum skoro moderatorka wypisuje takie brednie. Wieje od ciebie pesymizmem dziewczyno, wiec poczytaj Samouzdrawianie Metoda Silvy , albo sprobuj terapii uszczesliwiajacej, bo wkrotce zadna kobitka tu sie nie zaloguje i komu bedziesz pisala swoje czarne scenariusze??Pozdrawiam i zegnam.

[Dodane po edycji:]

a w ogole Linka to ty masz dzieci?

[Dodane po edycji:]

I jeszcze jedno ty sama masz nerwice czy tylko doswiadczenia rodzinne???Bo jak wypisujesz brednie typu jak opiekowac sie bobasem jak ma sie ataki. Przeciez taki atak paniki trwa maksymalnie 5, 6 minut ekstremalne przypadki sa , ze do 15, wiec moza dzidzie polozyc i przeczekac albo wziasc na rece i tulic, przeciez nie mowimy o atakach niekontrolowanej agresji, tylko paniki, i watpie zeby ktoras z nas je miala w trakcie robienia czegos waznego przy dziecku.Ataki przychodza i odchodza i napewno nie sa grozne dla BOBASA.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 18:51

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Ridllic 19 maja 2009, 11:47
nie wiem dziewczyny ale może troszkę z doświadczenia z mojego życia , podkreślam jestem facetem , może to głupie ale planując maleństwo wybraliśmy się do ginekologa razem nie dawało mi właśnie spokoju to że , ja żarłem leki w tamtym czasie wiec postanowiliśmy ,że pogadamy o wszystkim z nim (trudno mi tam było się wybrać tzn wejść ) matka mojej córki okaz zdrowia wszystko ok zaczęliśmy rozmawiać czy przyjmując leki ja jako przyszły tata mogę pozwolić sobie na dziecko powiedział ,że tak owszem ze strony ojca nie ma zagrożenia jako takiego ,zadał tylko jedno pytanie czy Ona również ma takie problemy i zażywa takie leki bo jeśli tak to są dwa wyjścia albo odstawić leki i odczekać jakiś czas i wtedy planować rodzinne , lub jeżeli to nie możliwe wstrzymać się z tym , powiedział jedno że każdy najmniejszy środek psycho-aktywny ma wpływ na rozwój płodu czy to lek czy narkotyk nie pytałem jak to jest z karmieniem bo przecież nie dotyczyło mnie to ale na chłopski rozum myślę ,że sytuacja jest analogiczna bo dostarczasz z pokarmem te substancję do organizmu dziecka . Teraz druga sprawa ktoś podkreśla tutaj że ataki trwają 5-10 min no dobrze niech będzie to sprawa indywidualna znam kilka osób z tego forum u których to może trwać nawet całą noc , ale to juz mniejsza z tym oczywiste ,że dziecka się nie zostawi na całą noc bez opieki nawet na siłe ale taka matka będzie z nim , ale przejdźmy do sedna sprawy czy Wy pomyślałyście troszkę o tym że w rodzinnie nie ma miejsca na to że wychowywać dziecka się nie da w czterech ścianach i o szybkim spacerze na 5 min przed dom bo mama ma nerwicę i nie może wychodzić ,wyjeżdżać , zabierać dziecko na basen itp prawda taka ,że niektóre dziewczyny z tego forum nie z własnej winny nie potrafiło by wychować dziecka w normalny sposób ,pamiętajmy że w okresie którym dziecko się rozwija najbardziej nie ma miejsca na to że wysunie się na pierwszy plan choroba rodzica a czasami tak się dzieje a wyniku tego robimy wielką krzywdę i zamiast zdrowego emocjonalnie człowieka wychowujemy rozbitą emocjonalnie osobę ,ilu tu z nas którzy dzięki takiej sytuacji znaleźli się tutaj :!: (napiszę tyle gdybym był kobietą i w moim stanie jakim jestem zdecydował się na dziecko ,to mógłbym śmiało powiedzieć ,że mimo mojego wieku jestem niedojrzałą ,niemądrą gówniarą ) ale każdy powinien wiedzieć czy podoła w stworzeniu normalnego życia dziecku czy popełni błąd niektórych naszych rodziców .

alex79, napisałaś coś strasznego dziecko to terapia , i dziecko jest po to żeby zapominać chorobę :?: no to ja w tym widzę tylko jeden sekret "głupotę i nie dojrzałość" chorobę to się leczy , a na dziecko się nie decyduje żeby dzięki niemu się leczyć to nie pigułek :!:
Ridllic
Offline

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez Sweety 19 maja 2009, 12:36
ALEX 79 oczywiście się z Tobą zgadzam!Nerwica nie jest przeciwskazaniem do macierzyństwa i własnie może jak najbardziej byc swoistą terapią dla matki.

linka656 napisał(a):jeśli nerwica trwa całe życie to jest źle leczona(tak mi się wydaje).....


Własnie Ci się wydaje bo nerwicę mozna miec przez całe życie,bo nie ma leków które skutecznie wyleczą z nerwicy,one tylko zapobiegają i hamują jej objawy,ponoc dzięki terapii niektórym udaje sie wyjśc z nerwicy ale ja osobiście nie znam nikogo komu udałoby się to na dłuższą metę,są okresy lepsze i gorsze ale to dziadostwo przeważnie powraca.

linka656 napisał(a):W trakcie ciąży - ja bym odstawiłą leki i wspomagała się terapią.....tylko....


A skąd wiesz czy byś dała radę bez leków?U niektórych ciąza jeszcze nasila ataki i nikt Ci nie mówił że terapii w ciązy się nie prowadzi???Przeciez zadna mądra matka nie robi swiadomie dziecku krzywdy i nie łyka tabsów od jej widzimisię i skoro są leki które nie mają wpływu na dziecko a matka moze spokojniej znieśc ciąże to nie rozumiem po co się męczyc.
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez mm 19 maja 2009, 13:01
Mój psychiatra uważa ,że dziecko jest lekarstwem na nerwice.
To opinia lekarza z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem zawodowym.
POwiedział mi tak:urodzi pani dziecko na 3-4 lata posiedzi pani w domu i bedzie dobrze.
Osobiście nie podzielam jego opinii i tego typu podejcia do sprawy.Nie podzielam tez jednak "zasłaniania" się nerwicą
przed zajściem w ciążę.
Ogólnie to jednak ciekawe podejście...daje do zastanowienia.Z jednej strony to co pisze Ridllic jest jak najbardziej racjonalne i odpowiedzialne a z drugiej strony to co powiedział psychiatra...
W sumie im dłużej myślę o tym co powiedział psychiatra dochodze do wniosku ,ze on jednak wywodzi się chyba ze starej szkoły(mysli pewnie baba bez dziecka głupieje i choroby sobie wymysla)........no nie wiem.Ogólnie bitwa mysli....
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 19 maja 2009, 13:09
alex79 napisał(a):a w ogole Linka to ty masz dzieci?.

Nie mam dzieci bo:
a) biorę leki i w życiu nie zdecydowałabym się na dziecko w trakcie terapii
b) uważam, ze jestem w zbyt złym stanie emocjonalnym żeby w tym momencie decydować się na dziecko

Opiekuje się moją siostrzenicą, roczny bobas i nie tak ze raz na jakiś czas po godzinie, jak wyjeżdżam do mojej siostry to spędzam z dzieckiem całe dnie gdy reszta jest w pracy.



alex79 napisał(a):I jeszcze jedno ty sama masz nerwice czy tylko doswiadczenia rodzinne???Bo jak wypisujesz brednie typu jak opiekowac sie bobasem jak ma sie ataki. Przeciez taki atak paniki trwa maksymalnie 5, 6 minut ekstremalne przypadki sa , ze do 15.


To zazdroszę w takim razie takich ataków, gdyby moje tyle trwały - nie zdecydowałabym się na leki bo dałoby się przezyć........niestety, u mnie ataki potrafiły trwać i całą noc i cały dzień....a czasem po kilka dni z przerwami.....

Ja mam nerwicę i do tego też moja mama ma nerwicę więc jak widzisz mam jakieś pojęcie o tym.....z dwóch stron.

Poza tym, to jest forum i będę wyrażać swoje myśli - czy to się komuś podoba czy nie.
Dopuki nikogo nie obrażam mam do tego prawo.



mm napisał(a):Mój psychiatra uważa ,że dziecko jest lekarstwem na nerwice..

O matko........

mm napisał(a)::urodzi pani dziecko na 3-4 lata posiedzi pani w domu i bedzie dobrze...

Ja bym raczej zamieniła na: 3-4 lata posiedzi pani w domu i już nie wyjdzie bo będzie się bała.........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez alex79 19 maja 2009, 19:26
Po pierwsze wyrazajcie sobie co tu chcecie :opinie , spostrzezenia, fakty. Linka przykro mi, ze mialas (masz )takie ataki , przykro mi ze twoja mama chorowala, ze mna nie jest tak zle. Prawda jest taka , ze objawy sa zarazliwe, czyli cokolwiek jedna z was napisze , druga , trzecia i piata bedzie to miala najdalej za pare dni, bo to jest potega podswiadomosci.
Te wszystkie ataki to nasz psychika, jak wczesniej napisalam od nas zalezy jak szybko jedna polkula poinformuje druga ze nie umieramy i zaraz wszystko wroci do normy. Sa techniki, ktore pomagaja poradzic sobie z panika.
Co do Pana, ktory nazywa nie tylko mnie , ale i wiele innych od nieodpowiedzialnych, gratuluje odpowiedzialnosci zatem i doskonalego poczucia ojcostwa. Tak trzymac, zona pewnie jest dumna, ze chodzi pan z nia po lekarzach i rozmawia o problemach, ale mnie od nieodpowiedzialnych prosze nie wyzywac, bo w dzisiejszych czasach wszsytko jest szkodliwe, niektore kobiety pala, inne pija, inne pracuja ciezko w ciazy i rodza zdrowe dzieci, a sa tez takie ktore maja ciaze ksiazkowe i rodza dzieci chore, wiec nie ma to reguly.
To fakt zagrozenie jest wieksze jesli bierze sie leki, ale zadna z nas sobie choroby nie wybierala, wiec dlaczego mamy rezygnowac z macierzystwa, bo tego to ja juz w ogole nie kumam.
Przeciez odstawiam leki, zyje normalnie, przelamalam wiele lekow i odnioslam sukces, teraz bede miala drugie dziecko i napewno bedzie zdrowe, wiec prosze mi tu nie burzyc swiatopogladu, bo nic mojej cierpliwosci jest juz cienka i to bardzo,. Sweety jak chcesz pogadac napisz do mnie PW, a pan niech poczyta Kobiety sa z Wenus a mezczyzni z Marsa i niech sie nie wtraca w planowanie rodziny innych kobiet tylko planuje dalsze swoje jakze zdrowe potomostwo ze jak najbardziej odpowiedzialna decyzja o ich poczeciu.

[Dodane po edycji:]

I tak prosze pana dziecko to terapia jak najbardziej, czy to sie panu podoba czy nie. Nie jestem z pierwszej lepszej lapanki zeby mnie tu od glupich i nieodpowiedzialnych wyzywac, sobie pogratulowac zatem madrosci.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 18:51

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 19 maja 2009, 19:51
alex79, nikt tu nikogo nie wyzywa, opanuj się - podchodzisz do tego chyba zbyt emocjonalnie...
Poza tym, zaufaj mi żadne ataki ze mnie na mamę ani na odwrót nie przeszły, mamy zupełnie inne objawy choroby....

Wyraziłam swoją opinię i chodziło mi głównie o to, że branie leków w ciąży i podczas karmienia piersią jest moim zdaniem groźne i jeśli w trakcie ciąży (tej niezaplanowanej) branie leków na początku przyniesie większe profity dziecku niż stres matki to mogę postarać się zrozumieć- tak karmienie piersią dziecka mlekiem z psychotropkiem jest GŁUPOTĄ i NIEODPOWIEDZIALNOŚCIĄ.

Dziecko jest terapią.....super znaczy co rok urodzę jedno i będę zdrowa?
Radzę przeczytać post użytkowniczki lauruniamadziunia.....
czy-to-aby-na-pewno-depresja-t16300.html
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 19 maja 2009, 20:15
Moim zdaniem to zależy jak kto do tego podchodzi,ja np. mam dzieci 5 i 6 lat i jak byłam w ciąży to nie miałam nerwicy itd. więc nie wiem jak to jest, ale myślę że na pewno nie można brać żadnych leków bo chyba nie chcemy rodzić chorych dzieci. Ale jeżeli ktoś nie bierze leków w ciąży to może w jakimś stopniu pomóc jak się będzie miało dziecko i będzie miało się dla kogo starać,żeby żyć zdrowo i normalnie,oczywiście jak nie popadnie w depresję po porodową, to jest moje zdanie tylko.
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do