Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 22 paź 2007, 11:21
Niop ja też mam teraz podobnie, na szczęscie nie biorę leków. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a mężczyznę po tym jak kończy... cokolwiek :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

przez edzia 22 paź 2007, 12:04
czytając wasze posty przpomniałam siebie sprzedkilkunastu miesięcy.Teraz jestem szczęśliwąmamą 10 miesięczego synka.Kiedy zoriętowałam się,że jestem w ciąż przestałam brać leki[fluoksetyna].oczywiście nie bylo łatwo ,ale dałam radę.Wam też się uda :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:07 pm ]
Trzymam kciuki.Nagroda będzie wielka śliczny zdrowy bobasek.
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

Avatar użytkownika
przez pyzia1 23 paź 2007, 10:34
edzia, ale jak zniosłaś odstawienie leków?Nie było łatwo czy było bardzo trudno? Nic nie brałaś do końca ciąży? Czy nie bałaś się, że dziecko urodzi się chore, jeśli brałaś leki na początku ciąży? Co z depresją poporodową? I jak sie czujesz teraz, musisz brać leki czy jest ok? Przepraszam za tyle pytań, ale bardzo się tym przejmuję a lekarz może powiedzieć tylko tyle, co wie z teorii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez edzia 23 paź 2007, 19:51
pyzia1Ja brałam fluoksetyne ale tylko przez trzy miesiące .To za krótki okres,żeby zauważyć jakieś zmiany po jej odstawieniu.Jednym słowem nie zaszkodziło i nie pomogło. Do końca ciąży nic nie brałam,choć były takie chwile,w których myślałam,że nie dam rady.Było ciężko,zbyt ciężko aby w takim stanie decydować się na dziecko.Jednak ja już byłam w ciąży i nie miałam wyjścia.Ty takie wyjście masz,więc chcę ci doradzić aby najpierw się wyleczyć ,ponieważ kobieta w ciąży potrzebuje spokoju,a jak go osiągnąć kiedy żyje się w ciągłym lęku i napięciu. Po porodzie mój stan się nie pogorszył ani poprawił . Obecnie leczę się też fluoksetyną od 5 miesięcy i widzę poprawę.Mój psychiatra twierdzi,że moje leczenie potrwa jeszcze ok.7 miesięcy.Niel icz na to,że ciąża cię wyleczy,bo skupisz się na dziecku a nie na sobie.W moim, przypadku tak nie było .Czułam się winna za mój stan bo bałamsię,żeztym nie poradzę.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:02 pm ]
Dzidziuś :D urodziłsię zdrowy[4 kg.]Tobie NAPEWNO też się uda.
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

Avatar użytkownika
przez pyzia1 24 paź 2007, 10:37
Tak wogóle to gratuluję dzidziusia:) Dziewczynka czy chłopak? Ja mam córkę, ale jest już duża, urodziłam ją zanim zachorowałam.
To wszystko prawda, co piszesz ale ja choruję już od 7, 8 lat! I nic nie wskazuje na to, żebym miała wyzdrowieć, wiem, że nie brzmi to optymistycznie, ale tak właśnie się sprawy mają. I dlatego tak strasznie boje się ciąży bo ona oznacza wiele miesięcy, w których prawdopodobnie będę się czuła bardzo źle. Ale mam juz prawie 30 lat, mąż wychowuje ze mną córkę i pewnie ją kocha, ale chciałby mieć swoje dziecko - córka jest z poprzedniego małżeństwa.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez maiev 24 paź 2007, 13:00
edzia - gratulacje. teraz masz pewnie mnóstwo zajęć.... :)
pyzia1 napisał(a):dlatego tak strasznie boje się ciąży bo ona oznacza wiele miesięcy, w których prawdopodobnie będę się czuła bardzo źle. Ale mam juz prawie 30 lat

mam to samo. boję się tych strasznym 9-ciu miesięcy i tego że coś pójdzie nie tak. do tego nie wyobrażam sobie pójścia do szpitala - to koszmar jakiś dla mnie. Tak samo jakt ten poród- kto to wymyślił.... A to dopiero początek...bo z wychowaniem też sobie można nie poradzić. Jak powiedziałam o tym psychiatrze to spojrzał na mnie jak na kretynkę (facet!) - niech sam spróbuje przez to przejść. Ehh Jak tak się dalej będę bać to mnie mąż rzuci...:) (tfu tfu...) Idę...przygnębia mnie ten temat...
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez edzia 24 paź 2007, 23:00
Ja mam troje dzieci.Dwie córki 15l i 7l i synek 10 mieś. :D .Dałam radę troje urodzić,wam też się uda.Dodam,że panicznie boję się porodu.Na samą myśl o porodówce robiło mi się słabo,jednak gdy przyszedł czas nie miałam żadnych lęków i wszystko odbyło się naturalnie :D .Chcę jeszcze wam napisać,że w ciąży chodziłam smutna,bałam się,że to w jakiś sposób wpłynie na dziecko,a tu taka niespodzianka zdrowy chłopczyk a jaki pogodny :D .Moje koleżanki twierdzą,że tak wesołego dziecka jeszcze nie widziałypyzia1wiekiem sięnie przejmuj ja mam 37l ,ty do tych lat zdążysz urodzićmoż nawet :mrgreen: :mrgreen: dwoje.maievz wychowaniem daje radę choć bałam się ,że sobie nie poradzę bo nastruj nie taki,lęki i te inne objawy :evil: a do tego leki :evil: ale jest ok.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:18 pm ]
Człowiek głupieje na starość,czy co :oops: NASTRÓJ :oops: a może spędzę ten błąd na nerwice :mrgreen:
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

Avatar użytkownika
przez pyzia1 26 paź 2007, 10:09
Ech, no właśnie, tego też się boję, że będę miała problem z wychowaniem. Gdy moja córka była malutka zajmowanie się nią wykańczało mnie nerwowo, chociaż strasznie ją kocham. Ale Twoje doświadczenia dodają mi otuchy, dziękuję! Jeśli Ty dałaś radę to ja może też dam. Pocieszam się że będę miała duże wsparcie ze strony męża, przy pierwszym dziecku musiałam sama sobie radzić i może stąd ta trauma.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez edzia 27 paź 2007, 14:33
pyzia1Dużo o tobie myślałam i doszłam do wniosku, skoro ty tak bardzo chcesz dziecka to może ciąża w jakiś sposób poprawiłaby twój nastrój.Przemyśl to i porozmawiaj z lekarzem ,możecoś ci doradzi.Wkońcu z mężem jesteście w szczęśliwym związku a dziecko dodaje jeszcze więcej radości.Kiedyś słyszałam,że ciąża nieraz pomaga w depresji.To zależy chyba od jej rodzaju. ;)
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

Avatar użytkownika
przez pyzia1 29 paź 2007, 12:31
Też to słyszałam. Rozmawiałam też na ten temat z lekarzem, powiedział że owszem, ciąza może poprawić mi samopoczucie ale może też pogorszyć, nie da się tego przewidzieć. Dzięki za radę i dzięki że o mnie pomyślałaś, kochana jesteś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez magda_26 06 gru 2007, 00:00
Witam Was.
Ja obecnie jestem w 8 miesiącu ciąży. To jest moja druga ciąża. Na nerwice choruje od ładnych paru lat.
W pierwszej ciąży nie miałam praktycznie zadnych dolegliwości odkąd dowiedziałam sie w niej jestem. Jednak po porodzie objawy sie nasiliły. Nastapiło to z mojej winy, za bardzo się nakręcałam. Wiadomo.Stres, zmęczenie, opieka nad dzieckiem.
Od tamtej pory, a od ataku minęły 2 lata panicznie boje sie kolejnego. Ciąża wcale mnie nie uspokaja.Jedynie co udało mi się zrobic to panowac nad atakiem tzn. potrafie sie wyciszyc a kiedys od razu panikowałam.
Boje sie nie tyle porodu co pobytu w szpitalu, jednak staram sie pozytywnie myślec bo jakoś nastawic się muszę.
Dodam ze przy porodzie nie miałam zadnych lęków związanych z nerwicą. Teraz tez na to liczę.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 kwi 2007, 16:54

przez Oliwka333 07 gru 2007, 17:11
jestem wlasnie w piatym miesiacu ciazy i napewno tego nie zaluje, jak narazie mialam tylko jeden tydzien nerwicowy,czyli codzienne ataki.To prawda ze nerwica w ciazy przechodzi,nie jestem jakas skrajna optymistka i myslalam ze z moiom szczesciem to napewno nie ustapi, ale na szczescie pomylilam sie co jestem w szoku.Nie obawiam sie tyle porodu co wlasnie pologu,stres,zmeczennie,niewysypianie sie to wszystko sprzyja nawrotom nerwicy, postaram sie nie brac prochow bo chce karmic niunie naturalnie, ale co tam poradze sobie, jakas durna nerwica nie bedzie nam zycia zatruwala,co to to nie,ludzie maja wieksze problemy i zyja.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:21 pm ]
i jezeli sa kobiety ktore bardzo chca miec dzieci a brakuje im odwagi to radze wam nie odkladajcie tej decyzji w nieskonczonosc. Wiele tu kobiet pisze ze najpierw woli uporac sie ze swoimi lekami tylko ze nikt nie ma pewnosci ile one beda trwaly i kiedy powroca, taka jest wlasnie nerwica. Niestety ale niektorzy maja ja cale zycie, no jezeli ja bym tak bardzo chciala dziecka to bym nie tracila czasu na takie myslenie i nie podporzadkowywala swego zycia nerwicy w takiej kwestii. To wy rzadzicie a nie ona i bedzie tak jak wy chcecie i koniec kropka.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:21 pm ]
i jezeli sa kobiety ktore bardzo chca miec dzieci a brakuje im odwagi to radze wam nie odkladajcie tej decyzji w nieskonczonosc. Wiele tu kobiet pisze ze najpierw woli uporac sie ze swoimi lekami tylko ze nikt nie ma pewnosci ile one beda trwaly i kiedy powroca, taka jest wlasnie nerwica. Niestety ale niektorzy maja ja cale zycie, no jezeli ja bym tak bardzo chciala dziecka to bym nie tracila czasu na takie myslenie i nie podporzadkowywala swego zycia nerwicy w takiej kwestii. To wy rzadzicie a nie ona i bedzie tak jak wy chcecie i koniec kropka.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:22 pm ]
i jezeli sa kobiety ktore bardzo chca miec dzieci a brakuje im odwagi to radze wam nie odkladajcie tej decyzji w nieskonczonosc. Wiele tu kobiet pisze ze najpierw woli uporac sie ze swoimi lekami tylko ze nikt nie ma pewnosci ile one beda trwaly i kiedy powroca, taka jest wlasnie nerwica. Niestety ale niektorzy maja ja cale zycie, no jezeli ja bym tak bardzo chciala dziecka to bym nie tracila czasu na takie myslenie i nie podporzadkowywala swego zycia nerwicy w takiej kwestii. To wy rzadzicie a nie ona i bedzie tak jak wy chcecie i koniec kropka.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
02 gru 2006, 13:35

przez magda_26 07 gru 2007, 18:48
Oliwka333 napisał(a):postaram sie nie brac prochow bo chce karmic niunie naturalnie

ja tez nie brałam i karmiłam synka 20 miesiecy :D
Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 kwi 2007, 16:54

przez eva79 09 sty 2008, 21:09
Bylam w ciązy.Wtedy czulam sie wspaniale.Niestety poronilam.I wszystko wrócilo ze zdwojona sila:((((
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do