Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez jomi 02 paź 2006, 12:39
Czy te krople notta zawieraja w swoim skladzie alkohol?(pewnie nie jesli mozna je zazywac w ciazy)jednak nIe moglam sie doszukac informacji na ten temat,a chcialabym miec pewnosc.
Iris po jakim czasie zaczelam odczuwac ze Ci one pomagaja?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 13:47

przez iris 02 paź 2006, 13:00
Zawierają alkohol...nie wiem w jakim stężeniu ale na pewno zawierają-pamiętam:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 lip 2006, 21:42
Lokalizacja
sosnowiec

przez jomi 02 paź 2006, 13:10
Szkoda:( nie bede faszerowac malenstwa kroplami na alkoholu...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Młoda mama i nerwica help...!

przez ciociajadzia1 06 paź 2006, 13:25
Kochani poradzcie cokolwiek bo juz nie wiem co mam robic. Jestem mama miesiecznej dziewczynki i dopadła mnie nerwcia.Leczylam sie kiedys na to cholerstwo pól roku (seroxatem) i było super potem postanowilam zajsc w ciaze i oczywiscie leki poszly w odstawke. Teraz czuje ze znowu mnie cos dopada i czuje z tego powodu dyskomforti mysle caly czas o tym. Karmie piersia i nagle czuje ze moja głowa robi sie ciezka i juz powstaje lęk, zaczyna piec mnie klatka piersiowa, przechodza jakies dreszcze po rękach i ten ogromny lęk. Nie wiem co sie wtedy dzieje, patrze na moje dziecko które trzymam na rękach i czuje sie jakbym stala obok. Staram sie oddychac głeboko i nie skupiac na tym zeby sie to nie rozwinelo i przechodzi powoli ale na drugi dzien cały czas o tym mysle,jestem wystraszona, czuje jakis ucisk na czubku głowy, chce mi sie ryczec i rycze. Dzwonie do mojego chłopaka który jest w Anglii i wydaje mis ie ze tylko on mnie rozumie i stara sie pocieszac i jakos jest mi lepiej ale ile mozna tak wytrzymac. Jezu mam dziecko na wychowaniu które tak bardzo pragnełam i co... nerwica odbiera mi całą radosc nie moze tak byc. Co ja mam robic??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 paź 2006, 13:14

przez kretka 06 paź 2006, 13:33
Maszeruj do lekarza. Być może pomoże psychoterapia, jeśli konieczne będą leki, to jestem zdania, że trzeba wtedy przestać karmić i je brać. Ważniejsze niż naturalne karmienie jest dobre samopoczucie mamy, które udziela się dziecku i wpływa na jego rozwój. Oczywiście leki to ostateczność.
A może pogorszenie wywołane jest burzą hormonalną po porodzie (depresja poporodowa)? Koniecznie poradź się lekarza i skonsultuj z psychologiem.
Będzie dobrze, masz dla kogo walczyć:-*
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 paź 2006, 13:42
Witaj.
Wydaje mi się, że skoro już raz przez to przechodziłaś to choć trochę masz pojęcie co robić. Ja też mam małe dziecko, moja córka ma teraz 4 lata. Też jestem sama bo mąż za granicą.
W Twoim wypadku może to być depresja poporodowa. Dotyka ona bardzo wielu młodych mam. Powinnaś porozmawiać o tym ze swoim lekarzem.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez ciociajadzia1 06 paź 2006, 13:45
dzięki za odpowiedź. Naprawde chyba musze sie wybrac do swojej pani doktor. Cały zcas mysle ze moze jeszcze jakos pociągne bez leków,ze dam rade z tymi lekami ale tak mnie to meczy ze szok. A tak chcialabym wykarmic córke chociaz pól roku piersią. Zobaczymy co z tego wyjdzie... A co do depresji poporodowej hmm... juz w ciązy sie jej obawialam i mówilam kazdemu ze ona to mnie chyba nie ominie ale nie jestem smutna, chce mi sie zyc tylko ten lęk, te somatyczne objawy mnie wykanczają.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 paź 2006, 13:14

przez miaukunka 10 paź 2006, 15:39
Iris dzięki za informacje na temat kropelek. Ja nie będę mogła uch brac ze wzgl. na alkohol , bo mam bardzo chorą wątrobę. bioę w małych dawka anafranil, ale psychitra mi go zakazała, natomiast ginekolożka jak zobaczyła mnie w jakim jestem stanie, a wie ona doskonalae, że muszę przeciez wyjść na poród wcześniej, żeby go wywołać w szpitalu... to powiedziałą do mnie żebym brała ten anafranil, bo i tak dziecku już nie zaszkodzę. Po tygodniu brania czuję minimalną poprawę, al biorę też minimalną dawkę i pewnie nie odstawię, bo widzę, że skutkuje... chcoiaż wiem, że powinnam odstawić, żeby dziecko nie usnęło. A lekarka każe mi jeszcze rodziź naturalnie, bo tak bedzie bezpieczniej dla mnie i dla dziecka. mam nadzieję, że moje skoki ciśnienia z nerwów i jeszczer poród nie spowodują jakiegoś ataku serca albo wylewu.
Acha co do Hydroksyzyny napisane jest w ulotce że jest przeciwlękowa, ale nie jest to lek podstawowy do leczenia lęku. To samo z propranololem, owczem obniża ciśnienie, ale tez działa lekko przeciwlękowo, i pozwala zapominac o złych rzeczach, tez nie skutkuje na nerwicę jako lek podstawowy, bo jest on dodawanay jako wspomagający.
A niestey próbowałam 3 lata temu zolof (tragedia to co po nim przeżyłam) i teraz seronil ale jeszcze gorszy niż zoloft.
anafranil jak narazie robi swoje... nawet przeszłam wczoraj dookoła bloku i zostałam w domu sama 20 minut, co już było wczesniej nie do pomyslenia. najgprsze jest to, że za tydzień musze wyjść na KTG i USG ale do szpitala i nie położyc się tylko zrobic te badania i wrócić do domu, nie wiem czy dam radę.... :roll:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

ciąża

przez iris 10 paź 2006, 17:35
Bardzo mnie cieszy, że zaczęłaś powoli wychodzić :D takie małe sukcesy są naprawdę WIELKIE!!!znam to uczucie:) teraz będzie już tylko lepiej, skoro po krótkim czasie lek zaczął działać. Zobaczysz, że bedzie lepiej. Ja miałam tak samo-wyjście przed blok,potem coraz dalej i dalej, aż w końcu raptem po paru dniach mogłam iść już do sklepu.Zobzcysz, że u Ciebie też tak będzie:)
Jak pojedziesz na badania, to chyba nie sama??
zawałem się nie martw-nic Ci nie będzie-zaufaj mi. ja jak miałam schizy, że mam zawał to kasłałam-bo przeczytałam, że kiedy zaczyna się atak serca, należy kasłać żeby pobudzać serce. Na mnie to działało, bo wierzyłam że to mnie uchroni przed zawałem...
poza tym jest taki punkt na dłoni, który ma działanie uspakajające jak się go masuje albo kłuje palcem-naprawdę pomaga!Między kciukiem a palcem wskazującym ręki, trzeba masować, aż przejdzie lęk.
Trzymam kciuki, zobaczysz że będzie dobrze :)
WIERZĘ W CIEBIE !!
Pozdrawiam ciepło
Ola:)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 lip 2006, 21:42
Lokalizacja
sosnowiec

Ciąża-czy któraś z was przeszła w nerwicy przez nią?

przez kasiak. 14 paź 2006, 12:14

Piszę ten temat bo czuję jak mi czas się przez palce przelewa.Czuję się dość dobrze-pozostał mi tylko ten lęk że kiedyś może wrócić.Walczę z nią już kilka lat temu wygrałam ale wtedy było inaczej.........nigdy tego nie nazwałam nerwicą-nigdzie i niczym nie leczyłam-a przeszło......Ale ten strach nie pozwala mi uwierzyć że bez leków mogę wytrzymać 9m-cy a tak bym chciała mieć drugie dziecko!Mam wyrzuty sumienia, że przez własną słabość i głupotę odbieram sobie tyle szczęścia.Pamiętam że te 4-5lat temu kiedy byłam w ciąży i urodziłam mojego aniołeczka były moim najszczęśliwym okresem.Nie miałam wtedy nerwicy już o niej zapomniałam-choć piłąm na wszelki wypadek meliskę i magnez.A jak będzie teraz?Powiedzcie czy jest jakieś wyjście?Jak sobie można radzić wtedy?Czy mogę liczyć że jak w pierwszej ciąży zaleje mnie hormon szczęścia?Pozdrawiam...........
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 paź 2006, 23:07
Lokalizacja
Podhale

przez ghostdog 14 paź 2006, 13:10
Na zdrowy rozsądek - nie traktowałbym przejściowego stanu jakim jest ciąża,jako środka mającego na celu wyleczyć Cię z nerwicy. Być może pomoże,ale kto wie na ILE CZASU, i prawidłowym krokiem nie byłoby udać się po fachową pomoc...
"Gdyby Bóg preferował przedni napęd,chodzilibyśmy na rękach".
Nissan 200SX ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 paź 2006, 10:00

przez snaefridur 14 paź 2006, 16:03
Witaj na forum ;).Było już kilka tematów o ciąży .Na przyszłość polecam opcję "szukaj" .
snaefridur
Offline

przez nikla 19 paź 2006, 16:28
Ja tez mialam nerwice kilka lat chociaz nie leczylam jej lekami tylko w razie ataku bralam ale jak juz naprawde nie moglam sobie poradzic,pozniej nagle mi minelo.Moja corka miala wtedy 4 latka tez chcialam miec drugie dziecko i tez sie balam co bedzie jak......Ale po roku zdecydowalam sie i zaszlam w ciaze na poczatku mialam taki slaby atak paniki i co teraz bedzie ale powiedzialam sobie ,ze nic nie moze sie stac odsunelam te wszyskie beznadziejne mysli od siebie i naprawde czulam sie wspaniale pewnie tez za sprawa hormonow.Urodzilam slicznego zdrowego synka i bylo wspaniale przez piec lat.Teraz znowu wrocila ale sie z nia rozprawie ,co nie bedzie latwe ale jestem dobrej mysli. Wydaje mi sie ze jezeli bardzo chcesz miec drugie dziecko to sobie z tym poradzisz.Ale nie zaszkodzi zapytac specjalisty.Mysle ze ginekolog tez ci moze pomoc w podjeciu decyzji.Pozdrawiam i trzymam kciuki.Powodzenia.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 paź 2006, 16:51
Lokalizacja
z daleka

przez kasiak. 19 paź 2006, 17:36
Dziękuję ci nikla za takie słowa-ja wlczę biorę trochę leków ale w minim. dawce.I raczej jest już lepiej czasami myślę nawet że może to było tylko takie załamanie nerwowe z którego się regeneruję?Dobrze by było gdybym jeszcze miała wsparcie w mężu a tu jeszcze tesciowie na jednym podwórku okropni...........Ale jestem dobrej myśli bo też mój aniołek dodaje mi skrzydeł.Jeszcze raz kochana dziękuję jak założysz gg to kliknij do mnie.Kasia :lol:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 paź 2006, 23:07
Lokalizacja
Podhale

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do