Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Kasikk 28 wrz 2006, 08:28
Witaj Miaukunka!!!!

Ja tez jestem w ciąży w prawdzie w 4 miesiacu ale tez miewam stany lękowe. Jestem pod opieką i psychiatry i psychologa póki co biorę Neurol oczywiście
ginekolog o tym wie. Jeżeli chodzi o warszawę to mogę Ci polecić gabinet odnowy psychologicznej Mantra http://www.mantra.com.pl jeżeli chodzi o psychiatre to nie mam takich wiadomości. Póki co trzymaj sie i pamietaj ze nie jestes sama
pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 sie 2006, 12:07
Lokalizacja
Siemianowice

przez miaukunka 28 wrz 2006, 11:03
Kasik dzięki za tak szybką odpowiedź, problem jest w tym, że jestem w 7 miesiącu, nie barłam nic przez całą ciążę , zaś wcześniej przed ciążą anafranil+hydroksyzynę +propranolol. W ciąży zaczęłam stosować Hydroksyzynę i propranolol, ale to nie pomaga.
Lek który bierzesz to benzodiazepiny?? o ile się nie mylę?? a mi benzodiazepiny nie pomagają na lęki paniczne. Więc jestem w kropce.
A największy problem jest w tym, że muszę jechać do szpitala na poród wywoływany... także skurcze porodowe "nie wyciągną mnie z domu" :(:(:(
jestem załamana, bo teraz namwet przed blok nie wychodzę.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

Avatar użytkownika
przez peace-b 28 wrz 2006, 14:30
miaukunka napisał(a):W ciąży zaczęłam stosować Hydroksyzynę i propranolol, ale to nie pomaga.

Więc jednak nie bez leków - jak napisałaś poprzednio. Przede wszystkim od poczatku ciąży powinnaś być pod stałą opieką swojego psychiatry i to jego informować o skutecznosci i nieskuteczności przyjmowanych leków. Jest to 7 miesiąc ciąży więc Twoje lęki mogą wywołać wczesny poród. Na tym etapie warto byłoby zastanowić się nad powrotem do dawnego zestawu leków.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez miaukunka 28 wrz 2006, 14:40
PEACE-B CHODZI MI O TO , ŻE JESTEM BEZ LEKÓW STACJONARNYCH PRZECIWDEPRESYJNYCH TERAZ. HYDROKSYZYNA I PROPRANOLOL JAK ORZEKŁ
ginekolog I PSYCHIATRA NIE SĄ DLA ZDROWIA MOJEGO ANI DZIECKA ZAGROŻENIEM, ZWŁASZCZA W TAK MAŁYCH DAWKACH JAK BIORĘ . POZA TYM TO NIE SĄ LEKI STACJONARNE. ANAFRANILU NIE MOGĘ BRAC, ZE WZGLĘDÓW KARDIOLOGICZNYCH PSYCHIATRA NIE PODEJMUJE SIĘ GO PODAC MI PONOWNIE. MÓWI, ŻE MOGĘ MIEĆ ZAWAŁ I KOŁATANIA I ARYTMIĘ.... TYLKO NIE JESTEM W STANIE SOBIE WYTŁUMACZYĆ... ŻE PRZECIE PODCZAS LĘKÓW I NAPADÓW MAM GORSZE KOŁATANIA....
JUŻ SAMA NIE WIEM CO MAM ZROBIĆ.
JESTEM POD STAŁĄ OPIEKĄ PSYCHIATRY ALE ONA ROZŁOŻYŁA RĘCE, POWIEDZIAŁA, ŻE NIC NIE MOŻE MI PODAĆ INNEGO.... ZRESZTĄ JESTEM JEJ PIERWSZĄ PACJENTĄ W CIĄŻY Z NERWICĄ... DLATEGO PYTAM I PROSZE O KOMTAKT DO DOŚWIADCZONEGO LEKARZA...[code][/code]
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

ciąza

przez madziaq 28 wrz 2006, 22:25
Cześć Miaukunka- ja jestem w 9 miesiącu ciązy już prawie na finiszu. Powiem ci że od początku ciązy biore seroxat i zyje. Ja rozmawiałam ze swoim lekarzem psychiatrą przed zajśćiem w ciążę i mówił że prowadził wiele pacjentek na tym leku zresztą i nie tylko na tym. Boisz się brać lakó a przecież są też kobiety, które chorują na inne choroby nieuleczalne i też muszą brać leki więc moim zdaniem nie jest to też do konća prawdą ze nic nie wolno. Oczywiście najlapiej by było naby nic nie brać ale życie jest mwłaśnie takie że inaczej nie da rydy. Ja też się bardzo zle czuje. Jak chcesz pogadć bliżej to zapraszam na priv lub gg. Pozdrawiam.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 paź 2005, 19:09
Lokalizacja
wrocław

Avatar użytkownika
przez peace-b 29 wrz 2006, 01:21
miaukunka jak to się więc stało że brałaś Anafranil wcześniej a teraz niby jest Ci on nie zalecany ze względów kardiologicznych? Wspomniałaś że benzodiazepiny na Ciebie nie działają a to właśnie one najczęściej podaje się kobietą w ciąży które muszą przyjmowac leki... Anafranil to TLPD więc podobnie jak i innie trójpierścieniowe powoduje kardiotoksyczność więc wybór innego z tej grupy odpada. Faktycznie możnaby spróbować Seroxatu lub innego z tej grupy tyle że teraz jest już na to trochę za późno gdyż działają one wolno i pierwsze efekty byłyby widoczne gdzieś dopiero po 3 tygodniach :roll:

Zresztą wogóle przyjmowanie jakichkolwiek psychotropów w ciąży i ich działanie na płód nie jest do końca znane i w wypadku właściwie każdego nie zalecane jest stosowanie w czasie ciąży (chyba że dotyczy to kobiet ze schizofrenią lub depresją tak poważną że lekarz podejmuje ryzyko). Nie chcę prawić morałów ani się wymądrzać ale o tym jak to będzie z lekami w czasie ciąży powinnaś zastanowić się przed zajściem w ciążę, a jeżeli odstawienie leków na cały okres ciąży nie wchodziło w grę należało dobrać jeden i przyjmować go w możliwie jak najmniejszych dawkach.

Nie wiem co możnaby w tej sytuacji doradzić - może powinnas spróbować fototerapii (czytałam że działa pozytywnie na ciężarne które na czas ciąży odstawiły leki).
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Tharna 29 wrz 2006, 07:00
Propranolol niewiele tutaj da ... od 7-8 miesiąca serce w ciąży przyśpiesza nawet do 110-120/min. i jest to spowodowane wzrostem ilości krwi w organiźmie. Hydroxyzinę też brałam i pomagała mi tylko podświadomie, żadnych innych leków w ciąży nie brałam, popijałam tylko meliskę i hydro. Przyzwyczaiłam się. Miesiąc temu urodziłam i wierzcie mi - kobieta ma w tyłku nerwicę kiedy przychodzi jej rodzić, objawy znikają gdzieś bardzo daleko. W moim przypadku zniknęły prawie całkiem prócz klaustrofobii i nie ma ich do dziś. Serce przed ciążą pracowało średnio 85/min, teraz pracuje 70, a wieczorem nawet zjeżdża do 60. I to mi w sumie pasuje :smile:
Psychoterapię w ciąży próbowałam zaliczyć, ale skończyło się to częstoskurczem i przerwałam. Ciąża podwaja ryzyko wystąpienia takich ataków ponieważ kobieta ze względu na burzę hormonalną jest o wiele bardziej rozchwiana emocjonalnie. Dacie radę, jak ja dałam to wy też :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

przez miaukunka 29 wrz 2006, 08:54
Tharma i Peace-b problem z tym , że mówicie "jak dojdzie do porodu, to ssię o tym zapomina, o całym lęku...." ja muszę jechać ,żeby mi wywołali poród (cholestaza), więc żadne skurcze porodowe nie wyciągną mnie z domu.
A próbowałam jeszcze brać w ciąży seronil ale żadne SSRI mi nie pomagają, wręcz czuję się po nich paskudnie, kompletny odlot.
A propo anafranilu .. No właśnie dla mnie to dziwne, że wcześniej psychiatra podała mi anafranil i nie bała się żadnych oznak od strony kardiologicznej, a teraz ona powiedziała, że ona tego nie bierze na swoją odpowiedzilaność....
A czy ona pomyślała o tym, żę u mnie jest właśnie ten konieczny przypadek w sumie beznadziejny, gdzie ja wychodze przed blok i mam takie kołatanie, palpitacje i duszności z lęku i agorafobii, że nie jestem w stanie się ruszyć.... czy to nie jest przypadek ostateczny????
Co do ciąży, brałam przed ciążą anafranil i rewelacyjnie na nim wyszłam z nerwicy, pragnęliśmy mieć dziecko ... zaszłam w ciążę i wszystko było okay zero lęków, aż do 5-6 miesiąca, wtedy jak się zaczęło, yto nawrót choroby miałam w przeciągu 1-2 tygodni....
Psychiatra doradzała mi zajście w ciążę jak jjuuż nie barałam anafranilu, jako terapię... ale u mnie to nie podziałało. Stąd moje nierozsądne posunięcie, za namową psychiatry, któa zresztą pwoiedziała mi wtedy: "nie martw się, nie takie leki pacjentki biorą"... a teraz jej słowa są: "nie możesz i tyle"
U mnie na próbowanie nowego leku jest za pźno, próbowałam z seronilem tak jak pisałam, ale nie wyszło. Benzodiazepiny typu lorafen poprostu mnie usypiają ale mam taki lęk po nich, bo się tak źle czuję fizycznie po ich zażyciu, że to szok!
A najbardziej mnie denerwuje to, że przy braniu anafranilu nigdy nie miałam objawów niepożądanych ze strony serca.... a teraz są takie przypuszczenia , że w ciązy może mi zaszkodzić.
Już zgłupiałam, bo to sytuacja patowa, jak nie wyjdę z domu grozi mi za 1 misiąc obumarcie płodu, a jak wyjdę to moje serce wysiądzie... przez te palpitacje....

[ Dodano: Pią Wrz 29, 2006 9:04 am ]
madziaq, napisałam ci na priva PLEASE ODPOWIEDZ PILNIE :)
Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

Avatar użytkownika
przez peace-b 29 wrz 2006, 12:55
Moja koleżanka - schizofreniczka - musiała przez cały okres ciąży przyjmować psychotropy, ponieważ miała anoreksję, słyszała głosy i miała myśli/próby samobójcze. Obecnie dziecko ma 1.5 roku i jak narazie nie wykazuje rzadnych anomaliów. Lekarz powiedział że urodziło się już kilka pokoleń dzieci matek które przyjmowały psychotropy i że dzieci te są już dorosłe i też nie wykazują anomaliów więc chyba z braniem psychotropów w ciąży nie jest tak źle. Najważniejsze są 3 pierwsze miesiące rozwoju płodu. Jeżeli Twoje lęki powróciły w 5 miesiącu najrozsądniejszy wtedy był powrót do Anafranilu. Niestety jak widac trafiłaś na do dupy lekarkę.

Mój jedyny pomysł jest taki abyś umówiła się ze swoim ginekologiem na dany dzień na ten poród wywoływany. Powiedz mu w czym jest problem. W dniu terminu zadzwoń po karetkę - powiedz że rodzisz. Jak przyjadą powiesz o co chodzi - to już będzie ich problem aby podać Ci takie środki aby bezpiecznie odtransportować Cię całą i zdrową do szpitala ;)

Pozdrawiam
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez miaukunka 29 wrz 2006, 17:00
PEACE-B... HIHI WŁAŚNIE O TYM MYŚLAŁAM... na pewno załatwiam sobie miejsce w szpitalu i na oddzielnej sali, moja
ginekolog wie o nerwicy... niestety nic nie potrafiła zaradzić... a dziś dopytałam się psychiatry czemu kardiologicznie mi ona to zakazuje, a ona na to, że anafranil może obniżyć ciśnienie ... no ręce mi opadły jakbym z dupą w nocy gadała, przecież propranolol biorę żeby mi nie skakało to ciśnienie..... a ona mi mówi o spadkach... zresztą brałam wczesniej ten anafranil i nie było takich sytuacji.... za to przy zdenerwowaniu mam 150/100
Jeszcze dziś porozmawiam z inną lekarką która ma doświadczenie z pacjentkami nerwówkami w ciąży i zobaczymy co ona powie..... jedną taka lekarkę znalazłam ale pod telefonem..... z warszawy o dziwo się taka znalazła.... ciekawa jestem, pewnie będę musiałą zamówić wizytę domową.
No właśnie... ta moja psychiatra to w tym momencie o dupę potłuc... żeby doprowadzić do tego że ja nie wychodze z domu i jeszcze rozkłada ręce.... a co ja mam zrobić...
zobaczymy... dam wam znać jak sie sytuacja rozwikłuje.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

Avatar użytkownika
przez peace-b 29 wrz 2006, 18:56
To faktycznie trafiłaś na do dupy lekarkę. Nie rozumiem jak lek który poprzednio był przez Twój organizm dobrze tolerowany mógłby być teraz zły? Spadki mogą wystąpić ale nie muszą. Ludzie ja mam ciągle niskie ciśnienie, moja matka ma niskie cisnienie - i jakoś żyjemy! Gdybyś faktycznie zauważyła spadki to nie rzaden problem wyrównać cisnienie do normy (zwłaszcza że już to robisz).

Szlag mnie trafia gdy pomyślę że lekarka doprowadziła Cię do takiego stanu i pozwoliła na to abyś teraz znosiła takie stresy :( W chwili gdy Twoje lęki powróciły natychmiast powinnaś powrócić do dawnego leczenia lub innego skutecznego a zostałas zostawiona sama z tym wszystkim, tzn. oczywiście masz nas :)

Koniecznie skontaktuj sie z tą nową lekarką i daj znać co z tego wyszło. Jeśli nie wiele to naprawdę najlepszy będzie ten sposób z karetką i niech sie oni martwią jak bezpiecznie Cię dostarczyć do szpitala.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez miaukunka 30 wrz 2006, 11:21
Skontaktowałam się z nową lekarka, ona powiedziała, że nie chodzi na wizyty domowe, a musi zobaczyć pacjenta. Ale nie przyjedzie do mnie bo ma takie zasady i nie ma czasu. Poza tym ona stosuje SSRI (jak każdy psychiatra w przypadku ciąży), a jak jej powiedziałąm, że ja nie toleruję SSRI- i to w ogóle nic nie powiedziaął. Totalna załamka, po wczorajszym telefonie i takiej zdawkowej odpowiedzi, poporstu poszłam uskubnąć kawałek Anafranilu, dosłownie 1 mg (wcześniej brałam 10-20 mg kiedyś chyba nawet doszłam do dawki ok 30 ale chyba raczej z tego co pamiętam byłam zawsze na ok 20 mg...) wczoraj skubnęłam odpowiednik mniejn więcej 1 mg... tak poprostu żeby bardziej mieć efekt placebo niż farmakologiczny.
A poza tym mam zamiar brać po małej ilości mniej więcej jeszcze 2 tygodnie, potem kolejne dwa tygodnie muszę być bez leku, bo wiem że trzeba odstawić przed porodem dwa tygodnie każdy lek. Nawet benzodiazepiny.
Oczywiście wczoraj jak skubnęłam anagfranil trzęsłam się jak osika ze strachu czy nic sobie i dziecku nie zrobię, ale po pół godzinie uspokoiłam się i zasnęłam zrobiło mi się ciut ciut ciut lepiej... pewnie to efekt placebo:) Niestey mogę ten lek brać tylko na wieczór taki jego urok. rano wstałam i nic się nie dzieje, czyli ze mna wszystko okay, dzidzia się rusza.
Spróbuję dziś wyjśc na dwór , muszę.... a z tą karetką z to z kolei nie wiem czy tak będzie łatwo, bo każdka karetka ma polecenie jechac do danego szpitala... a nie na żadanie pacjenta... tak teraz mąż mi uświadomił... a poza tym robić przedtsaiwne z karetką to jeszcze bardziej bedę poddenrewowana... no nie wiem....
1
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

Avatar użytkownika
przez peace-b 30 wrz 2006, 12:07
miaukunka napisał(a):potem kolejne dwa tygodnie muszę być bez leku, bo wiem że trzeba odstawić przed porodem dwa tygodnie każdy lek

Niekoniecznie. Jeżeli już zaczęłaś brać Anafranil to możesz brać go do końca, jedynym efektem będzie to, że po porodzie dziecko będzie spokojniejsze ale gdy leki skończą działać jego zachowanie wróci no normy.
miaukunka napisał(a):z tą karetką z to z kolei nie wiem czy tak będzie łatwo, bo każdka karetka ma polecenie jechac do danego szpitala... a nie na żadanie pacjenta...

Zamów karetkę z prywatnej przychodni jak np. FALCK:
http://www.falck.pl/pogotowie_warszawa.php

Wtedy na pewno pojadą tam gdzie sobie tego życzysz i pomęczą się z Tobą tak długo jak będzie to konieczne - bo w końcu za to płacisz :)
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez iris 02 paź 2006, 00:33
dziewczyny!
Znalazłam odpowiedź dot. leków w ciąży-piszą że tylko ziołowe. Mogę polecić z czystym sumieniem melise. Wiem, że może wyda Wam sie to śmieszny pomysł,ale uwierzcie mi, że po ok tygodniu systematycznego picia melisy-2/3xdziennie-samopoczucie się poprawia.
Ale mam też 2gi pomysł-lek homeopatyczny-KROPLE NOTA:
[Działanie: Preparat wykazuje działanie przeciwlękowe, znosi lęk i uczucie strachu, likwiduje wewnętrzne napięcie i niepokój. Działa przeciwdepresyjnie, poprawia nastrój, zwiększa koncentrację i zdolność pracy. Poprawia tolerancję obciążeń psychoemocjonalnych, ma korzystny wpływ na funkcje ośrodkowego układu nerwowego. Ułatwia zasypianie, zmniejsza liczbę nocnych przebudzeń, zapewnia fizjologiczny sen. Lek nie ma działania sedatywnego, nie upośledza funkcji poznawczych, nie powoduje uzależnienia.

Wskazania: Zaburzenia nerwowe i psychosomatyczne współistniejące z niepokojem, napięciem wewnętrznym i zaburzeniami snu.

Mnie one bardzo pomogły!!!Ale konieczna jest konsultacja z lekarzem. Hydroxyziny nie brałabym wcale-ona nie dziala przeciwlękowo. Propranolol też mi nie pomagał-on obniża ciśnienie.
rewelacyjny jest Oxazepam,ale nie nalezy go brać w ciąży...
Poniżej są 2 linki dot. tego problemu:

http://twoja-ciaza.com.pl/odpowiedzii.html#odp476

http://www.zdrowemiasto.pl/modules.php? ... 740&alt=91
Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki:)
Ola

[ Dodano: Pon Paź 02, 2006 12:50 am ]
Na stronach zagranicznych jest pełno artykułów na ten temat. Niestety żyjemy w Polsce.......i tak jak informacja jest żenująca, tak podobnie jest w przypadku lekarzy. To przykre
Na stronie (poniższy link)piszą, że Prozac (czyli fluoksetyna), Zoloft(sertralina, który notabene biorę i jest ponoć świetnie tolerowany) są lekami, które "wydają się bezpieczne w okresie ciąży i karmienia".Lexapro (escitalopram) może być brany w sytuacji gdy rzeczywiście jest taka konieczność. Piszą też, że leki SSRI (których Miaukunka nie toleruje niestety) są bezpieczne (na podstawie eksperymentów na zwierzakach i w niedużych dawkach). Ale musi być to skonsultowane z lekarzem. Prozac i Zoloft są najlepiej zbadane jeśli chodzi o branie w trakcie ciąży.
http://www.healthyplace.com/lexapro/faqs_6.asp
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 lip 2006, 21:42
Lokalizacja
sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do