Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez joaska00 25 lip 2006, 12:21
Tharna napisał(a):Ja jestem obecnie w 36 tygodniu ciąży, także niebawem przede mną poród :D
Jasne że boje się, ale chyba przygotowałam sie na to już psychicznie. Poprostu i tak wiem że mnie to nie ominie. Też kombinowałam z cesarką i w koncu zdecydowałam sie na poród naturalny ze znieczuleniem.
Przebieg ciąży? Sama ciąża przebiega bardzo pomyslnie i nie było do tej pory żadnych problemów. Leki oczywiście trzeba odstawic i należy powiedzieć ginekolowi na co chorujemy. W cięższych przypadkach lekarz przepisuje relanium lub hydroxyzinę. Ja chodziłam na terapię grupową podczas ciąży co skończyło się sporym częstoskurczem i dostałam hydro w syropie. Osoby które maja problem z ciągłym wsłuchiwaniem sie w swoje serce (w tym i ja) byćmoże nie będą zadowolone w ostatnim trymestrze ciąży ze swojego serduszka, ale niestety w tym czasie pojawia się dodatkowy litr krwi i będzie ono szybciej pracować. Tak poza tym ciąża to piękny okres w życiu kobiety, pomimo tego iż czuje się ona mniej atrakcyjna. warto te chwile spedzic ze swoim partnerem no i oczywiscie nie ukrywac niczego - ale i nie panikować ;)


witajcie ! Mam 12 letniego syna , odkąd zaczełam brac seroxat a biorę już 8 lat ...wiedziałam ze drugiego dziecka nigdy miec nie bede .Ale pragnienienie dania zycia jeszcze jednemu człowieczkowi było silniejsze .Zaszłam w ciążę , zadzwoniłam do mojego psychitry ...postanowił ze stopniowo zaczniemy odstawiac lek ze względu na ciązę .Nie udało się :(((( Uczucie lęku , strach z kazdym dniem narastało .w koncu lekarz powsiedział ze niebranie seroxatu przewyzsza ryzyko utraty dziecka i miał pacjentki które brały o wiele bardziej toksyczne leki a urodziły zdrowe dzieci .Zaufałam Mu i przez cała ciążę brałam seroxat .Oczywiscie w czasie ciązy , doszukiwałam się zarówno u siebie jak i udziecka najgorszych chorób .Miałam wielkie poczucie winy ze muszę szprycowac nie tylko siebie ale moje dziecko .W 36 tygodnu -
ginekolog pwoiedział ze nie ma juz sensu dłuzej czekac tymbardziej ze ,moj stan psychiczny coraz bardziej sie pogarszał .Urodziłam pięknego zdrowego syna ,Dzis ma 2 lata i 5 miesięcy i juest bardzo energicznym , swietnie rozwijającym się chłopcem .Ciąza była jednym wielkim lękiem ale warto było - dla tego dnia , kiedy po raz pierwszy zobaczyłam maluszka -WARTO PRZEZYC TE WSZYSTKIE EMOCJE , LĘKI ,POBYTY W SZPITALU .Pozdrawiam :)
NIGDY nie zabieraj nikomu nadzieii ...moze to ostatnia rzecz jaka Mu pozostała !!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 lip 2006, 00:03

przez Moniczka 25 lip 2006, 12:36
Joaska,no nie pocieszylas mnie ze odstawienie seroxatu przynioslo ponowne zaleknienie.ja musze brac leko do konca stycznia-bedzie juz po slubie i innych stresach,ale tak naprawde zycie to jeden wielki stres z ciaza na czele wiec ile tak mozna przedluzac moment odstawienia leku.Moze po prostu brac go juz do konca.... :(
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Tharna 25 lip 2006, 12:50
joaska00 napisał(a):W 36 tygodnu -
ginekolog pwoiedział ze nie ma juz sensu dłuzej czekac tymbardziej ze ,moj stan psychiczny coraz bardziej sie pogarszał

Wnioskuję z tego że poród był chyba zabiegowy? :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Deunia 25 lip 2006, 13:53
Co do seroxatu to też go brałam 4 lata i pewnego dnia pomyślałam , że za rok lub dwa lata bedę chciała mieć dzidziusia. I zaczęłam zmniejszać dawki i od 1,5 roku go nie biorę i czasem jest gorzej, czasem lepiej. Ale właśnie czytam książkę "Pojedynek z newricą" Anny Polender. Gdybym miała adres tej pani to wysłałabym jej chyba 1000 róż. Książka jest wspaniała i działa prawie jak lekarstwo, mobilizuje i podnosi na duchu, daje masę energii. Z tego czego się z niej dowiedziałam najważniejsze jest chyba to że utrzymywanie się naszej choroby powoduje nasz egocentryzm. Ja w swoim przypadku zgadzam się z tym w 100%. Stale musi ktoś się mną zajmować - jak wszyscy wyjeżdżają czuje się odrazu źle - bo wszyscy mnie zostawili, jestem nieszczęśliwa i samotna.
Czarna napisała cudowny post i dziękuje jej za to. To że po porodzie ma się gorsze dni to dlatego, że nasz organizm przestaja produkować w ogromnych dawkach serotoninę. Moja szwagierka jest 5 dni po porodzie i właśnie wpadła w stan który my znamy doskonale - przygnębienie poczucie że nic nam nie wychodzi jak powinno, że nie damy rady - a ona nigdy nie miała żadnej nerwicy.
Po przeczytaniu waszych postów dochodzę do wniosku, że kto jak nie my mamy znieść te "ciężkie" dni - przecież my to mamy na codzień.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez joaska00 25 lip 2006, 14:02
Moniczko :) nie mozna tak tego generalizowac .Kazdy organizm działa innaczej , kazda psychika jest inna.Mnie się nie udało odstawic seroxatu co nie znaczy ze Tobie się nie uda .Buziaki

[ Dodano: Wto Lip 25, 2006 2:02 pm ]
Deunia napisał(a):Co do seroxatu to też go brałam 4 lata i pewnego dnia pomyślałam , że za rok lub dwa lata bedę chciała mieć dzidziusia. I zaczęłam zmniejszać dawki i od 1,5 roku go nie biorę i czasem jest gorzej, czasem lepiej. Ale właśnie czytam książkę "Pojedynek z newricą" Anny Polender. Gdybym miała adres tej pani to wysłałabym jej chyba 1000 róż. Książka jest wspaniała i działa prawie jak lekarstwo, mobilizuje i podnosi na duchu, daje masę energii. Z tego czego się z niej dowiedziałam najważniejsze jest chyba to że utrzymywanie się naszej choroby powoduje nasz egocentryzm. Ja w swoim przypadku zgadzam się z tym w 100%. Stale musi ktoś się mną zajmować - jak wszyscy wyjeżdżają czuje się odrazu źle - bo wszyscy mnie zostawili, jestem nieszczęśliwa i samotna.
Czarna napisała cudowny post i dziękuje jej za to. To że po porodzie ma się gorsze dni to dlatego, że nasz organizm przestaja produkować w ogromnych dawkach serotoninę. Moja szwagierka jest 5 dni po porodzie i właśnie wpadła w stan który my znamy doskonale - przygnębienie poczucie że nic nam nie wychodzi jak powinno, że nie damy rady - a ona nigdy nie miała żadnej nerwicy.
Po przeczytaniu waszych postów dochodzę do wniosku, że kto jak nie my mamy znieść te "ciężkie" dni - przecież my to mamy na codzień.


Moniczko :) nie mozna tak tego generalizowac .Kazdy organizm działa innaczej , kazda psychika jest inna.Mnie się nie udało odstawic seroxatu co nie znaczy ze Tobie się nie uda .Buziaki

[ Dodano: Wto Lip 25, 2006 2:07 pm ]
Tharna napisał(a):
joaska00 napisał(a):W 36 tygodnu -
ginekolog pwoiedział ze nie ma juz sensu dłuzej czekac tymbardziej ze ,moj stan psychiczny coraz bardziej sie pogarszał

Wnioskuję z tego że poród był chyba zabiegowy? :)
Tak , zgadza się , to był poród zabiegowy , cesarka na zyczenie .
NIGDY nie zabieraj nikomu nadzieii ...moze to ostatnia rzecz jaka Mu pozostała !!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 lip 2006, 00:03

przez Deunia 21 sie 2006, 13:11
Jako że w najbliższym otoczeniu właśnie urodziło się maleństwo a jego mama jest zupełnie zdrowa przeraża mnie to że i ona wpada w depresje. Boję się że jeśli nawet przejdę przez ciąże to potem wszystko mnie przerośnie.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

przez Moniczka 22 sie 2006, 10:02
A dla mnie ksiazka Anny Polender jest bardzo jednostronna, przeslodzona.Poilecam raczej Shirley Trickett "Spokojnie,to tylko panika".Przynajmniej szczerze i bez ogrodek autorka opisuje co i jak z ta nerwica.Nie oszukuje nas,nie obiecuje zlotych gor.Trzeba sobie powiedziec prawde o tej nerwicy...
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez emiflo 23 sie 2006, 23:24
ja w ciąży miałam lęki , ale nie były one tak silne , a przynajmniej wrzucałam je w objawy ciąży. Nie wiedziałam czy brzuch mnie boli z powodu skurczu porodowego czy nerwicy. Kilka razy myślałam ze rodzę, bo mnie na wpół zginało , ale nigdy nie umiałam rozróżnić tego. Dużm strsem był dla mnie pobyt w szpitalu , bo w końcu sama i w duuużym szpitalu z dłuuugimi korytarzami. Kilka razy miałam w nim atak paniki, ale za to podczas porodu nie miałam takich lęków, bo za bardzo bolało. Bałam sie tylko, a raczej byłam pewna , że umrę z bólu, aż w końcu im padłam i zrobili cesarkę. Pobyt w szpitalu wspominam strasznie, ale potem było coraz lepiej, chociaż taka prawdziwa miłość macierzyńska przyszła dopiero po 2 miesiącach. To jest ciężkie przezycie, szczególnie dla nas , ale warto . Codziennie patrze na mojego 2 letniego synka i niewyobrażam sobie , ze moglabym go nie mieć.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Dziecko nerwicowca.

przez atrucha 27 sie 2006, 10:21
Kiedyś już zaczeliśmy rozmowe na ten temat,ale dotyczyła ona bardziej moich problemów. Postanowiłam stworzyć nowy wątek,by każdy mógł dodać swoje spostrzeżenia w tej kwestii.

Ponieważ przerabiam od jakiegoś czasu ten temat,zaczęłam szukać różnych materiałów dotyczących lęków u dzieci. Powiem szczerze,ze przez jakiś czas nie chciałam przyjąć do wiadomości,że mogę byc współwinna problemom lękowym dziecka. Każda matka stara się,by jej dziecko było najszczęśliwsze i staje na głowie by tak było. W naszym przypadku lęki u dziecka dały o sobie znać w wieku 10 lat. To etap kiedy dziecko robi spory krok w kierunku kształtowania się pod względem psychologicznym.

Według przeprowadzonych badań wynika, że dzieci, których rodzice cierpią na depresję lub zaburzenia lękowe, stanowią grupę podwyższonego ryzyka.

Nie ma sensu cytowanie całych tekstów,więc przytocze kilka linków. Polecam zainteresowanym.

http://www.profesor.pl/mat/n10/n10_a_pi ... id_m=10475 - świetna charakterystyka czynników wywołujących lęk u dziecka.

Inne:
http://www.sp6.siedlce.pl/rozne/wielgosz1.htm
http://www.vulcan.edu.pl/eid/archiwum/1 ... nosci.html
http://www.mamydziecko.pl/artykuly/wych ... owego.html


Co Wy na to..?
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Lęki a ciąża

przez Kasikk 28 sie 2006, 14:43
Witam Wszystkich!!!
Po krótce opowiem Wam mój problem. otóż na nerwicę lękową choruję już kilka lat był czas (jakieś parę miesięcy temu) że nie odczuwałąm jej wcale. Oczywiście brałam leki najpierw Afobam potem Anafranil, ktore bardzo m8i pomogły. Anafranil brałam do czerwca tego roku kiedy to dowiedziałam się ze jestem w ciąży. Niestety moja nerwica wróciła ze zdwojoną siłą. Doszło do tego żę już prawie w ogóle nie wychodze z domu boję się poprostu żę cos mi sie stanie. Moję ataki są okropne czuję się jakbym miała zaraz zemdleć do tego dochodzą jeszcze inne dolegliwości somatyczne. Cały czas czuję się słaba i myśle ze zaraz zemdleje. Przed wyjśćiem gdziekolwiek odczuwam jeszcze wiekszy lęk. Jak już pisałam jestem na końcówce 3 miesiąca ciązy i nappawde nie wiem co robic. Wprawdzie mam przepisany lek o nazwie Cloranxen ale narazie i tak nie mogę go brać. Czy ktoś był w podobnej sytuacji????
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 sie 2006, 12:07
Lokalizacja
Siemianowice

przez senna29 28 sie 2006, 23:56
Droga Kasiu,walka z nerwicą jest bardzo ciężka-wiem cos o tym!...Musisz bardzo ciężko pracować nad sobą, a raczej nad swoim niepokornym ego, które to falszuje nam obraz świata,to ono chce, żebyś się bala,miala wszelkie objawy somatyczne i poczucie kleski totalnej .Nie daj się tak latwo!!! Usiądz wygodnie,kilka glębokich oddechów, a może sprobujesz kropelek dr.Bacha? Mogą je stosować kobiety w ciąży. No i koniecznie skontaktuj sie z lekarzem prowadzącym ciążę w sprawie tycg tabletek.Rola matki nie jest latwa,dlatego już teraz szukaj porozumienia z tym niespokojnym elementem twojej duszy. Gdybyś chciala to napisz proszę co się zlożylo na te napady nerwicy i jakie mysli je wywoluja. Blogiego relaksu i spokoju!pozdrawiam senna29 :lol:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 gru 2005, 23:35
Lokalizacja
Opole

przez Kasikk 29 sie 2006, 15:09
Witaj senna29!!
Bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź. Moje lęki ponownie zaczęły się po odstwieniu leków ale najbardziej się pogłebiły kiedy to trafiłam do szpitala. Otóż początek mojej ciąży był straszny wymioty wymioty i jeszcze raz wymioty. W zwiążku z tymi wymiotami moja lekarka prowadząca przepisała mi Fenactil kazała brać 20 kropel 2 razy dziennie. Już po pierwszej dawce mój organizm zareagował myślałam żę mam zawał, robiło mi się słabo i miałam straszną arytmię. Po wyjściu ze szpitala niesety już nigdzie nie mogę się ruszyć lęk lęk i jeszcze raz lęk. dosłownie przed wszystkim, żę serce bije za mocna , za wolno, że zaraz zemdleję , ze coś mi się stanie itd.
Mam jeszcze jedną prośbę powiedz mi coś bliżęj o tych kropelkach o których piszesz

pozdrawiam Kasik
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 sie 2006, 12:07
Lokalizacja
Siemianowice

przez senna29 08 wrz 2006, 01:27
witaj Kasiu,trochę mnie nie bylo ale już spieszę z wyjaśnieniami odnośnie tych kropli Bacha. Są to naturalne wyciągi z kwiatów, które w określony sposób dzialają na psychikę, emocje. Aplikujesz sobie przez 3 tygodnie ok.3-4 razy dziennie po kilka kropli. Pomaga,wychodzą z nas emocje, lęki, powracają myśli, które gdzieś zepchnięte do podświadomości, tak wlaśnie dolują.Zastosowalam to raz,a teraz ponownie sięgnę po te ekstrakty. Najlepiej jak wejdziesz na strone Bacha. Wystarczy w wyszukiwarce wpisać krople Bacha. A tam już jest cala reszta. Można zamówić przez internet. pozdrawiam.pisz o efektach,duuuzoooooo zdrówka!!!! :smile: :smile: :smile:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 gru 2005, 23:35
Lokalizacja
Opole

to znowu ja, ciąża 7 mies z silnym lękiem -pytanie o lekarza

przez miaukunka 28 wrz 2006, 03:49
to znowu ja, ciąża 7 miesiąc bez leków z lękiem i to silnym,
mam pytanie o dobrego psychoterapeutę z warszawy a najlepiej psychiatrę który koniecznie miał doświadczenie z pacjentkami z lękiem napadowym i ciążą jednocześnie.
To PILNE BŁAGAM!!!!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do