Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przestancie z Ta cesarka

przez Angelika 07 cze 2006, 15:47
w maju tego roku tez urodzilam dziecko,meczylam sie dwa dni blagalam o cesarskie ciecie-na szczesci trafilam na wspaniala polozna ktora przekonala mnie ze nie ma takiego powodu aby mnie ciac a na pewno tym powodem nie moga byc erwy mna motajace i mala racje troche mnie potrzeslo ale nabralam w sobie niewiarygodna moc i dalam rade.Moja malutka coreczke urodzilam nie dosc ze naturalnie to ijeszcze bez naciecia.Zycze kazdej kobiecie takiego porodu jak ja mialam.Zaznaczam ze to moje pierwsze dziecko a nerwice mam od 3 lat.
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez Magda-27 07 cze 2006, 18:56
Angelika gratuluję córci i takiego podejścia :) Dało się wytrzymać. Nie taki diabeł straszny....
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

cesarka to nie grzech do cholery!

Avatar użytkownika
przez jowita 07 cze 2006, 20:19
niech zrobi jak uwarza,to bedzie jej decyzja,nie jest sie gorszym jesli urodzi sie przez cesarke warzne by dziecko było zdrowe a poród był odpowiedni coby nie zagrarzał zdrowiu i zyciu matki,nie kazdy czuje sie na siłach rodzic naturalnie i nie ma sie czego wstydzic :!:
trzymam za ciebie kobietko
bedzie dobrze jakakolwiek decyzje podejmiesz ;)
pozdrawiam :!: :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przebieg ciąży !!!

przez Deunia 24 lip 2006, 13:59
Bardzo chciałabym dowiedzieć się jak przeżyły ciąże nerwuskowe Mamy. Boję się jak dam radę i czego mogę się spodziewać. Co prawda dopiero planuję, ale wiem że jestem na tyle już silna że powinnam dać radę :!: :!: :!:
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

przez magdalena4 24 lip 2006, 14:29
czesc
ja niestety tego jeszcze nie przezylam i tez jestem ciekawa jak to przebiega. Juz wczesniej duzo o tym myslalam i wydaje mi sie(sadzac po tym co mowil mi psycholog) ze wszystko zalezy od ciebie. Jesli czujesz ze dasz rade to bardzo dobrze.Mysle ze problem nerwicy czesto polega na tym ze za bardzo wczuwamy sie w swoje cialo,wsluchujac sie we wszystko co mozliwe np oddech,serce,glowa np teraz kiedy jest pora upalow sama zlapalam sie na tym ze obudzilam swoj niepokoj bo slabo sie czulam,nawet pocenie sie powodowalo pewien lęk,ale to przez to ze sie za bardzo wczuwalam w swoje cialo,gdy przestalam to robic,stalo sie to dla mnie czyms normalnym,po prostu tak dziala upał na organizm i nie zwracam na to uwagi. Mysle ze z ciaza jest tak samo jesli nie bedzie sie panikowac z niektorych dolegliwosci w ciazy(na ktor nie ma sie wplywu)to wszystko powinno przebiegac ok.U kobiet w ciazy zachodza rozne hormonalne zmiany wiec mozna czuc sie zle,ale nie panikowac z tego powodu,nie nakrecac sie,bo gdzies czytalam ze kobiety wtedy nakrecaja sienp co bedzie jak dostane atak,tabletki moga zaszkodzic dziecku itd. Najwazniejsze to nie bac sie samej ciazy,nie budzic nie potrzebnych obaw,bedzie co ma byc.Ja jesli bede w ciazy bede tez chodzic do psychologa,w ten sposob wydaje mi sie ze bede miala zapewniony spokoj psychiczny,ze jak sobie nie bede dawala rady to zawsze moge tam pojsc i pogadac o swoich obawach.Wiec wydaje mi sie ze wszystko zalezy od nas.Pozdrawiam
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez betty 24 lip 2006, 16:06
tez sie nad tym nie raz zastanawialam, chociaz jeszcze nie planuje dziecka...
ale wiem od kobiet z dziecmi i nerwica, ze ciaze super przezyly... a to z powodu, iz w trakcie ciazy dochodzi do zmian hormonalnych i nastepuje zwiekszenie wydzielania serotoniny (czyli tak jak by ciaza zastepowala antydepresyjne tabletki), to miedzy innymi przez to dochodzi do depresji poporodowych...
a po drugie, bedac w ciazy kobieta jest w centrum zainteresowania i uwagi, i to chyba ja uspokaja...
tak sobie mysle...
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez Deunia 24 lip 2006, 17:05
Obie macie rację, ja za dużo mam negatywnych myśli pora to jak najszybciej zmienić. Ale dobrze by było gdyby nam jakaś Mama :) coś napisała. Depresji po porodowej to się specjalnie nie boję, w razie czego zawsze można iść do psychoterapełty, lub w ostateczności wziąć jakiś lek, znam mamy które z przyczyn od nich nie zależnych nie mogły karmić, więc to nie nie jest największy problem.
Ostatnio edytowano 24 lip 2006, 17:09 przez Deunia, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

przez Marha 24 lip 2006, 17:06
Cieszę się niezmiernie, że ktoś poruszył ten temat! Tak się składa, że z mężem coraz poważniej zastanawiamy się nad dzidziusiem, a ja ciągle się trochę obawiam, choć nigdy nie miałam aż tak silnej nerwicy, poza sporadycznymi bardzo uciażliwymi atakami... Ale to co tu piszecie pocieszyło mnie niezmiernie i coraz bardziej wzmaga we mnie chęć posiadania potomstwa!! Dzięki!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

Avatar użytkownika
przez czarna741 24 lip 2006, 20:21
kiedy byłam w ciąży bałam się strasznie porodu... bałam się czy urodzę zdrowe dziecko... ciągle myślałąm czy będzie zdrowe...
Tak panicznie bałam się urodzenia dziecka że wyobrażałam sobie jakie to musi by okropne przeżycie.. ten ból...kiedy urodziłam byłam zdizwiona to już.....i oczywiście niesamowite szczęście kiedy zobaczyłam zdrową , śliczną córeczkę.Na trzeci dzień po porodzie zaczęłam płakac(sama nie wiem czemu), kiedy przyjechałam do domu płakałam nad córeczką bo bałam się ją przebrac.
Ale na szzęście to przygnębienie trwało tylko tydzien... potem już z górki. Kiedy po czterech latach wpadałam w depresje , żyłam tylko dla mojej córeczki. To ona głaskała mnie po głowie i mówiła... mamusiu nie plac wsystko będzie dobze... Może to banalne co napisze ale dziecko to sens życia :) :) Czasani nie mam czasu żeby się zastanawiac nad swoją chorobą.... wiem że dla niej muszę podnieśc się z najgorszego dołka :D
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez betty 24 lip 2006, 21:09
pieknie to ujelas Czarna... a w trakcie ciazy mialas leki o siebie? czy cos Ci sie dzialo zwiazanego z nerwica? jak sobie radzilas?
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez Moniczka 25 lip 2006, 10:53
Dziewczyny,przede wszystkim aby w ogole myslec o ciazy trzeba tak jak piszecie w pelni sie na to przygotowac...To siedzi w srodku.Nagle przychodzi taka mysl,ze po prostu czlowiek wie ze to ten moment i czuje sie gotowy.
Ja bym raczej poruszyla dwa inne tematy:
1.Co z lekami?Mnie psychiatra powiedziala,ze kiedy bede planowac ciaze to natychmiast trzeba odstawic leki.No tak,tylko jak przydarzy sie ciaza to co z atakami paniki i leku?Przeciez one moga byc meczace dla przyszlej matki a nawet niebezpieczne dla dziecka.Nagle odstawienie lekow to dla nerwicowca wielki szok i przerazenie
2.Co z tzw.zwracaniem uwagi na objawy?Na co dzien jestesmy po trosze hipochondrykami,zwracamy uwage na kazde pikniecie a w ciazy tych objawowo troche jest-mozemy nawet sie pogubic w tym,co jest objawem nerwicy a co ciazy
3.Jak nasz partner odnajdzie sie w tej stresujacej podwojnie sytuacji?
4.Co z porodem?na przyklad taki histeryk jak ja postawi na nogi caly szpital,wiec w gre wchodzi nawet cesarka ;)
Ja wiem,ze tak sie mowi,ale ciaza to piekny stan,nowy etap zycia ktory nie powinien powodowac stresu.Byc moze adrenalina tak sie podniesie,ze nic sie nie przydarzy ale nerwica moze na spokojnie uderzyc po opadnieciu emocji,po ciazy i wtedy dla matki i noworodka to chyba jeszcze gorzej.Wspolczuje naszym dzieciom takich matek neurotyczek...
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez czarna741 25 lip 2006, 10:55
Tak betty bardzo się bałam o siebie i dziecko.S tarałam się odpoczywac i czytałam masę książek aby nie myślec. Byłam tez pochłonięta meblowaniem pokoiku dla dziecka i zakupami ciuszków. Robiłam wszystko żeby tylko nie myślec o porodzie.Myslałam że w trakcie porodu spanikuję i coś stanie się przez to mojemu dziecku. W trakcie porodu skupiłam się jednak na tym że muszę urodzic i lekarz ginegolog stwierdził że jestm aż za spokojna (hehehe o ironio losu, ja i spokojna) Myślałąm że będę najbardziej panikującą kobietą a okazało się że byłam najspokojniejsza
:roll: :roll: :roll:
W ciąży czasami płakałam jak pomyślałam sobie o porodzie. Przed wyjadem do szpitala płakałam chyba z godzinę zanim zadzwoniłam do mamy(byłam sama w domu) i oprócz tego zjaddłam masę kanapek bo bałam się głodu :roll: :roll:

[ Dodano: Wto Lip 25, 2006 10:57 am ]
he he he a w trakcie porodu powiedziałąm lekarzowi że mdleję ale z głodu :roll: :roll: w końcu dali mi kanapki :roll: :roll:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Moniczka 25 lip 2006, 11:05
A czy przyznalybyscie sie ginekologowi
prowadzacemu a pozniej takze lekarzom w szpitalu,ze cierpicie na nerwice lekowa?
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Tharna 25 lip 2006, 11:53
Ja jestem obecnie w 36 tygodniu ciąży, także niebawem przede mną poród :D
Jasne że boje się, ale chyba przygotowałam sie na to już psychicznie. Poprostu i tak wiem że mnie to nie ominie. Też kombinowałam z cesarką i w koncu zdecydowałam sie na poród naturalny ze znieczuleniem.
Przebieg ciąży? Sama ciąża przebiega bardzo pomyslnie i nie było do tej pory żadnych problemów. Leki oczywiście trzeba odstawic i należy powiedzieć ginekolowi na co chorujemy. W cięższych przypadkach lekarz przepisuje relanium lub hydroxyzinę. Ja chodziłam na terapię grupową podczas ciąży co skończyło się sporym częstoskurczem i dostałam hydro w syropie. Osoby które maja problem z ciągłym wsłuchiwaniem sie w swoje serce (w tym i ja) byćmoże nie będą zadowolone w ostatnim trymestrze ciąży ze swojego serduszka, ale niestety w tym czasie pojawia się dodatkowy litr krwi i będzie ono szybciej pracować. Tak poza tym ciąża to piękny okres w życiu kobiety, pomimo tego iż czuje się ona mniej atrakcyjna. warto te chwile spedzic ze swoim partnerem no i oczywiscie nie ukrywac niczego - ale i nie panikować ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do