Bóle szczęki.. kurcze

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Bóle szczęki.. kurcze

przez -asia- 19 sie 2010, 14:52
Bazylek, jak najszybciej do chirurga szczękowego, on się na tym najlepiej zna (lepiej niż stomatolog), takiego chrupania szczęk nie ma co lekceważyć, wskazuje ono najczęściej na problemy ze stawami skroniowo-żuchwowymi, podobnie jak zacinanie żuchwy, szczękościski, bóle przy otwieraniu i zamykaniu, gryzieniu, blokowanie szczęk, niemożność szerokiego otwarcia buzi, zbaczanie szczęki przy otwieraniu. Ja niestety znam dobrze ten problem, gdyż już od półtora roku muszę bardzo uważać nawet na to, co jem, nic twardego itd., a borowanie zębów to dla mnie męczarnia (z powodu konieczności otwierania buzi).
Chirurg szczękowy pozwoli ustalić przyczynę Twoich problemów, czy jest to np. zaciskanie szczęk, zgrzytanie zębami w czasie snu, nieprawidłowy zgryz czy coś innego. Często konieczna jest szyna relaksacyjna.
Konsultowałaś te problemy już z jakimś specjalistą?
-asia-
Offline

Re: Bóle szczęki.. kurcze

Avatar użytkownika
przez Bazylek 19 sie 2010, 15:47
-asia-
Jedyne konsultacje to u wujka Google.
Naczytałam się co niemiara. Nie wiem czy potrzebnie, bo teraz mam jeszcze większego stresa.
Umówiłam się na wizytę w prywatnej przychodni, ale dopiero na poniedziałek, bo nie ma wolnych terminów w tym tyg.
Najgorszy jest fakt, ze ja nie mieszkam obecnie w PL tylko w UK i takie wizyty i wszystko inne co z tym związane będzie mnie kosztowało 5 razy więcej niż w PL :(.

Posmarowałam obydwie strony Voltaren żel, sam żel od wczoraj pomaga mi na prawa stronę, gdzie mnie bolało, od półtorej tyg. (jedynie rano jak się budzę, to jest mocny ból i muszę rozruszać szczękę aby ja prawie normalnie otwierać. Ale dziś to chrupanie z drugiej strony mnie przeraziło. Teraz nie chrupie po maci - nawet zjadłam ta kanapkę do końca, trochę delikatniej, ale nic nie strzeliło, potem odważyłam się otworzyć buzie szeroko i zrobić kilka innych ruchów cala szczeka - i oświadczam, ze jest OK- nie idealnie,ale OK. ogólnie czuje się trochę nienaturalnie ze szczeka, jakoś tak sztywniej, ale to pewnie dlatego ,ze od półtorej tyg. jem inaczej niż normalnie, ograniczam pewne ruchy... bolą mnie tez dwie górne jedynki- prawa bardziej - pewnie od tego,ze głownie gryzłam przodem...ale to wszystko razem do kupy już mnie wykańcza... :why: :why: :why:
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Bóle szczęki.. kurcze

przez -asia- 19 sie 2010, 16:22
Bazylku, ćwicz delikatnie szczękę – mój chirurg polecał mi dotknąć czubkiem języka twardego podniebienia tuż za górnymi jedynkami i przesuwając go stopniowo coraz głębiej aż do podniebienia miękkiego otwierać powoli w ten sposób buzię. I z powrotem – czubkiem języka do górnych jedynek zamykając buzię. Powtórzyć 10 razy w ciągu dnia.
Żadnych gwałtownych ruchów szczęką, a już broń Boże na boki. Staraj się nie jeść twardych rzeczy i nie odgryzać pokarmów przednimi zębami – jak jesz kanapkę to krój ją sobie na kawałeczki i wkładaj do buzi. Gryzienie przednimi zębami dodatkowo bardzo obciąża stawy, ja do dziś tego nie robię.
Przy bólu, zwłaszcza napięciowym pomocne są inhalacje parą z gorącej wody, albo prysznic bardzo ciepłą wodą.
Ja mam problemy ze stawami od wielu lat, zaczęło się w siódmej klasie od lewego stawu, a od ubiegłego roku tak dają mi obydwa popalić, że był taki okres kiedy mogłam jeść tylko półpłynne pokarmy, o plombowaniu zębów nie było mowy...
Staraj się nie wyziębiać głowy, nie narażać jej na przeciągi i silny wiatr, bo wtedy żuchwa bardziej boli. Bóle stawów skroniowo-żuchwowych niestety nasilają się przy niestabilnej pogodzie, ochłodzeniu, przechodzeniu frontów, wiatrach...
Jeśli po nocy bardzo boli to pewnie zaciskasz szczęki w czasie snu, więc powinnaś dostać szynę relaksacyjną na noc, ale to już Ci powie dokładnie chirurg szczękowy. Trzeba sprawdzić czy nie zgrzytasz w nocy zębami – chirurg pozna to po Twoich zębach czy nie są starte.
Trzymaj się dzielnie! Pamiętaj o niejedzeniu twardych pokarmów i takich, które wymagają długiego przeżuwania. Aha, guma do żucia jest absolutnie zakazana.
-asia-
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bóle szczęki.. kurcze

Avatar użytkownika
przez Bazylek 19 sie 2010, 16:38
-asia- oj dziękuje Ci przepięknie za porady. Jednym słowem zgotowałam to sobie również na własne życzenie.
Nigdy nie nosiła czapki w zimie, prawie zawsze wychodziłam z mokra głowa na dwór. Nie dbałam o zęby, bo bałam się i nadal boje śmiertelnie dentystów. Gumę żuje nałogowo od wieluuuu wieluuu lat, wiele rzeczy robię zębami, odgryzałam sznurki, taśmy, zaciskałam jakieś drobne przedmioty...
Mieszkam w Londynie - tu o niestabilna pogodę nie trudno. W pracy siedzę w miejscu gdzie są ciągle przeciągi ;(.

Powiedz mi, Twoje problemy ze szczęką jak się zaczęły, co zrobiła, jakie badania przechodziłaś? Kto i jakiej pomocy Ci udzielał/ udziela? Czy to się kiedyś skończy, czy do końca życia już taki problem pozostanie ;(?
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Bóle szczęki.. kurcze

przez -asia- 19 sie 2010, 16:58
To bardzo ważne Bazylku, żebyś wyleczyła wszystkie zęby. Ja jestem w trakcie wymiany plomb amalgamatowych (takich ciemnych), bo one też obciążają często stawy. Ale najważniejsze, żeby nie było ubytków, nie ma wyjścia, musisz się za nie zabrać jeśli masz jakieś zepsute zęby.
Guma do żucia – też żułam ją nałogowo, przez wiele lat. Gdybym mogła cofnąć czas... :( Ale się nie da. Cóż, teraz już nie żuję. Tobie też radzę natychmiast przestać, im szybciej tym lepiej... Niczego też nie odgryzać.
Problemami ze szczęką zajmuje się chirurg szczękowy. Aby wyleczyć chore stawy skroniowo-żuchwowe średnio potrzeba (tak mówił mi chirurg i stomatolodzy) około roku. Przez ten czas trzeba je bardzo oszczędzać, dostosowywać się do zaleceń lekarza itd. Ale poprawa odczuwalna jest dość szybko. Na stawy skroniowo-żuchwowe bardzo pomocny jest imbir oraz wyciąg z imbiru w postaci tabletek Zinaxin (odbudowuje chrząstkę stawową). Brałam go przez pewien czas.
U mnie sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana, gdyż ja mam przewlekłe zakażenia (kandydoza i bakterie), które spowodowały u mnie fibromialgię, a ona również powoduje dolegliwości ze strony stawów skroniowo-żuchwowych. Problemy zaczęły się od lewego stawu co stało się uciążliwe, gdy grałam na skrzypcach. Bardzo długo to lekceważyłam (jakieś 8 lat), bo było to do zniesienia. Odczuwałam tylko dyskomfort przy szerokim otwieraniu buzi (jakby szczęka zbaczała mi z toru i przy otwarciu z jednej strony wyczuwalny był spuchnięty staw, i tak jakby swędziały mnie te stawy). Rok temu po przewianiu i wyziębieniu problemy z żuchwą stały się nie do zniesienia, przeżyłam koszmar, w dodatku urosły mi ósemki, które dodatkowo obciążają stawy, ale nie mogę ich w dalszym ciągu usunąć. Przez jakiś czas leczono mnie niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi, które g*wno pomogły. :( Zrobiono mi w końcu szynę relaksacyjną, bo mam bardzo starte zęby, więc musiałam widocznie w nocy bardzo zgrzytać zębami. A to szkodzi stawom, podobnie jak bezwiedne zaciskanie szczęki w czasie snu.
Stomatolodzy i chirurdzy szczękowi nie umieją mi poza tym pomóc, bo u mnie przyczyna tkwi nie tylko w stawach skroniowo-żuchwowych i napinaniu mięśni żuchwy. Moim problemem jest cholerna fibromialgia, za którą kryją się bakterie i kandydoza. :(
Pewnie chirurg zleci Ci pantomogram szczęki, polecam też zrobić usg stawów skroniowo-żuchwowych chociaż sama jeszcze nie robiłam, bo nie mam pojęcia gdzie je zrobić, prywatnie w żadnej przychodni w Wawie jak siędowiadywałam to tego nie robią, może w szpitalu (a reumatolog kazała mi wykonać). Idź do lekarza, nie żuj gumy, staraj się w ciągu dnia nie zaciskać szczęki, nie odgryzać niczego przednimi zębami, nagrzewaj bolące stawy (dobre są nawet ciepłe okłady), nie otwieraj buzi gwałtownie ani zbyt szeroko.
-asia-
Offline

Re: Bóle szczęki.. kurcze

Avatar użytkownika
przez Bazylek 19 sie 2010, 17:39
Trochę mnie pocieszyłaś, gdyż ja się już naczytałam o jakiś operacjach.

W tym prywatnym gabinecie wykonują pantomogram szczęki. Ja jestem zapisana na pon. do dentysty, on pewnie powie mi co dalej , maja tez chirurga szczękowego. Masakrycznie boje się leczenia moich zębów, gdyż prócz jednego, który mam do leczenia, ma spora dziurę, mam dwa na 100% do wyrwania - mleczaki (a mam 24 lata) i jeden ząb jest zatrzymany, tz ze mleczak nie wypadł, a w dziąśle urósł i nie wyrznął się drugi. Dwa zęby zepsute totalnie- niewiele z nich z reszta zostało - do wyrwania, ale ja umieram ze strachu - 8 lat temu około wyrywali mi jeden ząb - sadysta był takim skurczybykiem, ze zraził mnie do wizyt dentystycznych aż do tej chwili - porostu na sama myśl aż mi słabo z nerwów.
Wiedziałam, że prędzej czy później dojdzie do tego,ze będę musiała iść do dentysty, bo i tak na leczenie tego wcześniej nie miałam kasy, teraz w sumie tez nie mam, na pewno na leczenie w UK. Za sama poniedziałkowa wizytę zapłacę przynajmniej 800-1000zł po przeliczeniu z funtów (szyna relaksacyjna tutaj to wydatek około 900zł-ile czasu czekałaś na swoja?) :why: :why: :why: :why: i jeszcze tak strasznie mi wstyd,ze tak młoda osoba ma zęby w takim stanie ;(, a o pewnych rzeczach pewnie nawet jeszcze nie wiem... :zonk: :zonk: :zonk:
Po 29 sierpnia będę na tydzień w PL, może mogłabym poczekać,ale jadę na wesele koleżanki, wiec tez nie będę miała czasu na dentysty-zaoszczędziłabym może trochę pieniędzy ... ale z takim problemem bardzo ciężko się żyje i mogę sobie jeszcze bardziej zaszkodzić pewnie :(.

Ah - a już myślałam, ze moje życie wychodzi na prosta, to nie - musiał się pojawić jakiś problem :( a ze mnie taka panikara :(

Serdecznie Ci dziękuje za tyle porad, troszkę podniosłaś mnie na duchu... :uklon:
Jak by Ci się coś jeszcze przypomniało, jak byś miała chwilkę, to napisz proszę...
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Bóle szczęki.. kurcze

przez -asia- 19 sie 2010, 17:58
Bazylku, nie ma za co, cieszę się, że chociaż trochę podniosłam Cię na duchu. Nie sprawdzaj w internecie, bo się tylko nakręcisz, tam zaraz cuda niewidy wyskakują i panika gotowa...
Obecnie wiele osób ma problemy z żuchwą, stawami skroniowo-żuchwowymi, najczęściej z powodu zaciskania szczęki oraz... właśnie gumy do żucia, obgryzania paznokci/skórek/ołówków czy czegoś innego. Dentyści apelują, że jeśli żujemy gumę to nie dłużej niż 20 minut dziennie, bo ona działa dosłownie destrukcyjnie na stawy.
Jesteś w podobnym wieku do mnie – ja mam 25 lat. :) I też się bardzo bałam dentysty. Od momentu, gdy zemdlałam po zastrzyku na fotelu dentystycznym. Ba, nadal się boję. Wyobraź sobie taką perspektywę – 10 starych wielkich amalgamatów do wymiany. :) Ale jak trzeba to człowiek potrafi być dzielny. Wymieniłam na razie 5. Ty też sobie poradzisz!!! Nie wstydź się, że masz zęby w takim a nie innym stanie. Najważniejsze jest to, żebyś w końcu się za nie zabrała... Im szybciej, tym lepiej.
Na szynę relaksacyjną czekałam chyba tydzień, zapłaciłam za nią 400 zł.
Daj znać po wizycie u lekarza, trzymam mocno kciuki.

[Dodane po edycji:]

Aha, Bazylku, jeszcze jedna ważna sprawa - ziewanie. Przy problemach ze szczęką nie wolno ziewać tak normalnie, szeroko, tylko z lekko pochyloną do przodu głową, tak żeby chcąc nie chcąc nie móc szeroko i energicznie otworzyć buzi. Może śmiesznie to trochę brzmi, ale tak jest. Trzeba o tym pamiętać, pilnować się. :roll:
-asia-
Offline

Re: Bóle szczęki.. kurcze

Avatar użytkownika
przez Bazylek 20 sie 2010, 11:35
-asia- powiem Ci, że po wczorajszej rozmowie z Tobą, jakoś mniej się tym wszystkim zaczęłam stresować.
Dalej smaruje 4 razy dziennie obydwie strony żuchwy voltaren żel, wzięłam naproxen na noc, gdyż ta górna jedynka mnie bolała (już wiem od czego - nie od gryzienia przodem, ale prawie na pewno w nocy szczekałam zębami i uderzyłam się w nią - dziś w nocy aż się obudziłam z bólu, gdyż znów to zrobiłam, a ząbek już bolał).
Tak wiec prawdopodobnie zaczęłam (bądź robię to od dawna-choć nikt mi nigdy nic nie mówił, ze przez sen robię coś więcej niż wiercę się i czasami gadam) szczekać w nocy i to jest powód moich obecnych dolegliwości. Fakt ostatnie 3 tyg miałam niezwykle stresujące, dzień w dzień chodziłam jak ztruta, tak się denerwowałam...
Powiem Ci jeszcze, jak zaczęłam się mniej denerwować, tak dziś rano jak się obudziłam- pierwszy raz od półtorej tygodnia nie bolała mnie żuchwa tak jak co dzień po przebudzeniu, dalej czuje dyskomfort, sztywność, ale jest znacznie lepiej niż wczoraj.
Jeśli poprawa się utrzyma, to poczekam jeszcze tydzień, aż pojadę do PL, tam mnie o wiele taniej wyjdzie wizyta i cokolwiek innego.

Dziękuje Ci z całego serca, za porady :uklon: Jednak siła naszej podświadomości potrafi działać cuda, gdy przestajemy się zamartwiać, a w moim przypadku to Twoja zasługa.

Pilnuje się - nie jem twardych rzeczy, gumy nie żuję od momentu jak mnie zaczęło bolec, jakoś z tym żyje :) choć brakuje trochę mielenia ozorem :). jem ostrożniej, nie wkładam dziwnych przedmiotów do buzi (od dziecka gryzłam długopisy i oliwko :) ).

Mam tylko do Ciebie jedno pytanie, czy sadzisz, ze na zastępstwo szyny relaksacyjnej, mogę przez pewien czas używać takiej sportowej- np. takiej co bokserzy używają?? Dopóki nie spotkam się z dentysta itd. i nie zrobią mi odlewu? Chciałabym trochę ulżyć szczęce i przednim ząbkom.
Mam na myśli coś mniej więcej takiego:

http://www.acmetaekwondo.com/home/image ... uard_3.jpg
http://www.nhldigest.com/wp-content/upl ... hguard.jpg
http://www.cruzskateshop.com/store/imag ... hGuard.jpg
http://www.swgfootball.com/images/0807080057-00.jpg


Serdecznie pozdrawiam i dziękuje najmocniej :smile:
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Bóle szczęki.. kurcze

przez -asia- 20 sie 2010, 13:16
Bazylku, to się ogromnie cieszę, że Ci lepiej, i że mogłam Ci w jakikolwiek sposób pomóc. :smile: Jeśli nie odczuwasz już tak silnych dolegliwości to możesz poczekać tydzień i wybrać się do lekarza u nas. Wyobrażam sobie, że sporo taniej wyjdzie...
Co do szyny – osobiście odradzałabym szynę sportową jeśli masz kłopoty z żuchwą, chyba, że jest ona dopasowana specjalnie do Twojej szczęki i zgryzu, czyli robiona na miarę. Inaczej można jeszcze pogorszyć sprawę. To bardzo ważne, żeby nosić szynę idealnie dopasowaną do swojego zgryzu, zwłaszcza w przypadku przeciążonych stawów skroniowo-żuchwowych.
Pilnuj się w ciągu dnia, gdy się denerwujesz, chodź z luźno spuszczoną żuchwą, nie zaciskaj jej. Ja, gdy się stresuję, to pierwsze o czym myślę to o mojej szczęce, żeby nie napinać mięśni twarzy, to już mój taki nawyk, bo gdy się o tym zapomina wtedy bardziej boli. :roll:
Również ciepło Cię pozdrawiam i czekam na wieści. :D
-asia-
Offline

Re: Bóle szczęki.. kurcze

Avatar użytkownika
przez Bazylek 20 sie 2010, 14:03
-asia- Znalazłam na ebay takie coś, co w cieplej wozie rozmięka nakładam to i sama formuje do szczeki po czym mam odlew dopasowany ... o takie coś http://cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll? ... K:MEWAX:IT

Teraz to ja tez non stop myślę o tej szczęce i staram się ja rozluźniać, ale żeby zrobić tak jak mówisz- trzymać żuchwę rozluźniona - mam otwarte usta - inaczej się nie da - hehe nie umiem :).

Zdam relacje, jak co będę więcej wiedziała.
Pozdrowienia gorące :)
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Bóle szczęki.. kurcze

przez -asia- 20 sie 2010, 21:29
Bazylku, jeśli koniecznie chcesz to możesz kupić tą szynę, o której pisałaś jeśli rzeczywiście formuje się ją po nałożeniu, ale ja osobiście poczekałabym na specjalistę i specjalną szynę odciążającą stawy... Przemyśl to.
Najważniejsze to nie przejmuj się tym wszystkim tak bardzo, bo stres tylko zwiększa objawy i pogarsza sytuację, będzie dobrze, nie jesteś sama, nawet nie wiesz ilu ludzi ma niestety ten problem... Buziaki!
-asia-
Offline

Re: Bóle szczęki.. kurcze

Avatar użytkownika
przez nieidealna 26 sie 2010, 20:14
jej. aż się boję o moją szczękę, która od kilku miesięcy mi 'przeskakuje' z prawej strony. najgorsze[dla innych,wrażliwych na tego typu odgłosy, bo ja już przywykłam.] jest to, że dość głośno to słychać.
nie mogę się śmiać ani za dużo mówić jak jem, bo mnie boli. :zonk:
ja tu ciut nielegalnie, bo nerwicy żadnej nie mam i ogółem jestem zdrowa.. no poza małymi wyjątkami.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Bóle szczęki.. kurcze

przez Jedynataka 13 mar 2011, 01:08
Znalazłam coś takiego http://www.aparat-ora.pl/
Obiecują wiele, ale jakoś nie mogę znaleźć w internecie żeby komuś mu to pomogło - żeby w ogóle ktoś to miał.
Może ktoś z was się z tym spotkał?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 19:50

Bóle szczęki.. kurcze

przez bondzias 06 mar 2012, 08:17
Witam
Mam rowniez maly problem z szczeka gdyz 2 dni temu wstajac z lozka poczulem bol z prawej strony przy otwieraniu szczeki nie moge jej dobrze otworzyc ;/ Dzis z rana mam ten sam problem tylko teraz z prawej i lewej strony gdy probuje otworzyc szczeke jak najszerzej to czuje bol z obu stron.Moze mi ktos powiedziec co to moze byc i czy warto z tym isc do lekarza?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 mar 2012, 08:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], SCF i 30 gości

Przeskocz do