Obsesyjne myślenie o wrogach...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Obsesyjne myślenie o wrogach...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 19:45
Mam coś takiego - jak ktoś jest przeciwko mnie albo jeszcze gorzej, spiskuje przeciwko mnie albo przeciwko mojej kulturze, to to mnie bardzo denerwuje i na dłuższy lub krótszy czas (zwykle czas trwania konfliktu/zagrożenia) cały czas o tym myślę, albo raczej te myśli same przychodzą i zaczynają dominować i nijak nie mogę się skupić na takich rzeczach jak zabawa, praca, czy nauka.
Czasami przez to nie mogę spać.
Cały czas "rozgryzam" ten konflikt, itd.
Najgorsze jest to, że to się dzieje całkowicie wbrew mojej woli.

Podobnie jak coś mnie pasjonuje, to mam trudności ze skupieniem się na innych rzeczach. Na przykład gram w gry komputerowe i czytam książki i się nimi pasjonuję i jak próbuję na przykład zacząć się uczyć, to czuję bardzo silną potrzebę powrócenia do tego co mnie pasjonuje a ten materiał którego chcę się nauczyć wydaje mi się nierealny i nieosiągalny tak jakby był za grubym szklanym murem...

Nie wiem co z tym zrobić :? ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez anonim 16 gru 2007, 20:11
Ja mam teraz to samo z logarytmami z matmy :/ a jak dostane z tego 1 to będe miał pikę na półroczę, a chciałbym pójść bardzo na trening i trochę powalczyć...a zadania są dla mnie niewyobrażalnie trudne i nic nie mogę zczaić.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez pierm77 17 gru 2007, 09:57
Sorrow mialem i po trochu pewnie jeszce mam podobnie i ktos mi powiedzial kiedys cos co mi sporo pomoglo w zmienieniu spojrzenia na innych, a brzmialo to cytuje:

"ludzie to egoisci tak zajeci swoimi sprawami ze nie maja czasu,zajmowac sie twoimi, chyba ze bardzo sie o to postarasz" czyli innym slowem 90% problemow, lekow, itz. zwiazanych z innymi ludzmi, rozgrywa sie wylacznie w naszych czaszkach,na niewielkim odcinku miedzy uszami :D
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 17 gru 2007, 12:55
pierm zgadzam sie w 100%
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Sorrow 17 gru 2007, 13:08
No tak, ale to zakłada, że sytuacja nie jest realna a wymyślona przeze mnie.
Mi chodzi o te 10%.
Albo o sytuacje, jak ktoś reprezentuje wrogie ideologie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez ewelin 18 gru 2007, 02:42
Sorrow napisał(a):Albo o sytuacje, jak ktoś reprezentuje wrogie ideologie.

to jest normalne myślenie zdrowego człowieka, jak byś nie miał emocji to byś o tym nie myślał, pozdrawiam,
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez Sorrow 18 gru 2007, 02:56
No wiem, ale tego jest po prostu za dużo i przeszkadza mi to w życiu. Nie wiem, czy to czasem nie jest jakiś uraz po mobbingu w szkole :( .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez ewelin 18 gru 2007, 03:04
Wiem co to znaczy bo też tak mam. Musisz opanować technikę "olewania" pewnych spraw. To jedyne skuteczne wyjście. Mi bardzo pomogło.
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez Sorrow 18 gru 2007, 03:11
Hmm...
To interesujące :) .
A na czym mniej więcej ta technika polega?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez ewelin 18 gru 2007, 03:19
:D
miałam w szkole kiedyś kolegę, który był cały czas wyluzuwany, wszyscy go lubieli, jak był jakiś problem coś mu nie szło, ktoś miał z nim jakiś problem on miał zawsze jedną odpowiedź "mam wy*ebane" i tak sobie radośnie żyję bez zbędnych stresów,
stwierdziłam, że tacy ludzie mają najlepiej w życiu, przynajmniej myślą o sobie i nie mają takich problemów jak my mamy,
i do dziś jak znowu "pakuję" sobie do głowy różne bzdury powtarzam jego prost(acki)e słowa jak mantrę,
nie wiem to mój sposób może głupkowaty, ale czy takie nie są nasze problemy? :)
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez Sorrow 19 gru 2007, 12:58
Dzięki, to działa :D . Nawet dzięki temu udało mi się pójść odebrać nowy dowód, zarejstrować się w up i poszukać na serio pracę, bo mam wy*ebane co właściwie będę robił, byle nastopiło finansowe zwycięstwo nad wrogiem.
W ogóle, to doszedłem do wniosku, że część wrogów, np. miłośnicy cenzury specjalnie podejmują swoje działania nie tyle w celu uzyskania efektu a jako terror psychiczny - część wojny 4 generacji.
To zaklęcie jest świetną obroną przed tym terrorem :) .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do